Dziwne zakończenie zwiazku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Dziwne zakończenie zwiazku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: Dziwne zakończenie zwiazku

Witam, zrobił mi się już taki mętlik, że potrzebuje Waszej porady. Ja mam 26 lat, moja już była partnerka ma 23. Poznaliśmy się ponad 3 lata temu przez jeden z portali internetowych. Ja mieszkałem wtedy w Londynie, ona we wsi oddalonej od mojego rodzinnego miasta ponad 100 km. Początek znajomości to przede wszystkim pisaliśmy. Później kontakt się zerwał i przypadkowo odnowił jakiś rok później jak już wróciłem do Polski. Na nowo zaczęliśmy pisać, ale po kilku miesiącach z mojej winy kontakt się zatracił. Ona była wtedy w pracy zagranicą na wakacjach i samo z siebie wyszło, że przestałem odpisywać. Brak czasu, zabawa itp. Jakieś 10 miesięcy później odezwałem się do niej, ona była w związku już wtedy. Miała mi żal, że zerwałem wtedy kontakt, że myślała o mnie poważniej. Po 3 miesiącach zerwała z chłopakiem i zaczęliśmy się spotykać. W końcu widzieliśmy się pierwszy raz i następny. Było super. Coraz częściej przyjeżdżała do mnie na weekend, poznała moich rodziców, siostrę i przyjaciół. Cały czas do ostatniego czasu było naprawdę bardzo dobrze. Byliśmy teraz w ten weekend na weselu mojego najlepszego przyjaciela. Sama z siebie zamiast w sobotę to przyjechała w piątek. Piliśmy winko. Cofając jeszcze rozmowy na fb to ona cały czas wydawała się zauroczona bardziej nawet niż ja. To ja miesiąc temu mówiłem jej, że muszę to wszystko przemyśleć, bo na tamten moment nie byłe pewny. Ale ona mówiła, że na pewno się uda i damy radę. Później, że trzeba razem zamieszkać. No i przyszedł poranek po weselu przed poprawinami. I ona mi mówi, że dla niej to za szybko po byłym chłopaku i że wraca do domu. A miała zostać do poniedziałku, jeszcze w poniedziałek ona wiedziała, że mam dla niej niespodziankę zarezerwowaną, tylko nie wiedziała gdzie i co, ale cały czas dopytywała. Jeszcze na weselu zdjęcia nasze mamie wysyłała i cioci. Od tamtej pory nie miałem z nią kontaktu, ale chciałem tylko dowiedzieć się prawdy. Napisała, że ona nikogo naprawdę nie poznała, że przeprasza, że mnie tak skrzywdziła i ma nadzieje, że już nikt mnie tak nie zrani jak ona. I że naprawdę dla niej za szybko, myślała że da radę, ale jednak nie dała. I że może jej kiedyś wybacza i przepraszam na końcu. Już nicy na to nie odpisywałem, bo dowiedziałem się już tego co chciałem i uważam, że dalszy kontakt z nią już nie jest mi potrzebny. Chociaż bardzo mnie to boli, że sam się dziwię, że aż tak mnie to pochłonęło. Jeszcze jakiś czas temu mówiła, że ze mną to się nie można nudzić. Zawsze starałem się, żeby na tych randkach coś się działo. Dlatego tym bardziej nie wiem o co tutaj chodzi. Wiem, że kobieta tak z dnia na dzień nie zostawiam. Przerabiałem już jedno rozstanie po związku 3 letnim. Długo do siebie wtedy dochodziłem i to jest dopiero pierwsza dziewczyna po tym rozstaniu dla której udało mi się zaangażować. Wcześniej nie potrafiłem z żadną nic stworzyć, w głowie miałem ciągle moją ex. Tej się udało i teraz takie coś. Może ktoś spojrzy na to na spokojnie i coś mądrego napiszę.

Pozdrawiam

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dziwne zakończenie zwiazku

Cześć. Z tego co zrozumiałam z Twojej wypowiedzi wasz związek nie trwał 3 lata, raz był kontakt, a raz go nie było. Moim zdaniem dziewczyna chciała się tylko pobawić i w ogóle nie była zaangażowana w waszą relację. Kto normalny jedzie do domu zamiast iść na poprawiny. Jeśli chciała zakończyć wasz związek mogła zrobić to później, a nie stawiać Cię w niezręcznej sytuacji, żebyś musial tłumaczyć swoim bliskim "dlaczego jej nie ma ". Ewidentnie miała w tym czasie jakąś lepszą alternatywę. Proponuję nie marnować czasu na rozpamiętywanie, bo nie warto. Pozdrawiam

"Najlepszym uczuciem na tej planecie jest czuć spokój duszy; żadnego stresu, strachu, nieustannego rozmyślania - po prostu spokój."

3

Odp: Dziwne zakończenie zwiazku

Poszła że mną na poprawiny, tylko nie była do końca i nie pula, bo wracała autem.

Reklama

4

Odp: Dziwne zakończenie zwiazku
Tobiasz228 napisał/a:

... i nie pula ...

że co ?

5

Odp: Dziwne zakończenie zwiazku
maku2 napisał/a:
Tobiasz228 napisał/a:

... i nie pula ...

że co ?

Literówka. Pewnie chodzi o "nie piła".

Autorze, a może jakiegoś milutkiego smska dostała akurat od byłego, a że Ty byłeś tylko plasterkiem, więc krótka piłka...

"Tyle wiemy o sobie, na ile nas sprawdzono" /W. Szymborska/
Reklama

6

Odp: Dziwne zakończenie zwiazku
maku2 napisał/a:
Tobiasz228 napisał/a:

... i nie pula ...

że co ?

Nie piła. Sorry z rana pisane, słownik swoje jak zwykle. Dla mnie najdziwniejsze jest to, że nic na to nie wskazywało. Nawet się nie kłocilismy. To ona była bardziej za tym związkiem większość czasu. A mi głupiemu ostatnio zaczęło coraz bardziej zależeć. No nic znów swoje trzeba wycierpiec. Szkoda tylko, że 5 lat moje serce się odblokowywało i kiedy myślałem już, że to jest to, to się rozpadło.

7

Odp: Dziwne zakończenie zwiazku
Annax napisał/a:
maku2 napisał/a:
Tobiasz228 napisał/a:

... i nie pula ...

że co ?

Literówka. Pewnie chodzi o "nie piła".

Autorze, a może jakiegoś milutkiego smska dostała akurat od byłego, a że Ty byłeś tylko plasterkiem, więc krótka piłka...

Wiesz co też pomyślałem o byłym. Tylko to ona go zostawiła, żeby być ze mną. On później do niej przyszedł czy jeszcze mają jakieś szanse, a ona mu powiedziała, że nie, bo spotyka się ze mną. Szczerze to ja bym tak nie potrafił każdego dnia z rana pisać miłego dnia, każdego dnia pisać co słychać, wysyłać mile słówka, snuć wizję wspólnej przyszłości, a później zostawić z dnia na dzień i to jeszcze w dniu poprawin najlepszego przyjaciela. Nie byłem święty, bo o ile zapewniam jej fajne emocje, dużo wspomnień i śmiechu to lubiłem też poimprezowac. Nie robiłem po alkoholu nic złego, ale zwracałem miej uwagi na nią, czasami byłem chyba za bardzo sobą i być może moje żarty po alkoholu ja nie bawiły. Tylko wydaje mi się, że wtedy podałaby konkretny powód, a nie ze dla nie jest to są szybko. Nie kontaktuje się z nią i dam jej oczywiście iść swoją drogą. Szanuję jej wybór, ale po prostu go nie rozumiem. Ja sam za to muszę się wziąć w garść, ale narazie jest mi bardzo ciężko. Miałem kiedyś nadzieję, że już nigdy nie poczuje smaku odrzucenia, niestety nie udało się.

8

Odp: Dziwne zakończenie zwiazku

Tobiasz, zostawiła swojego chłopaka , żeby być z Tobą ...

- zdradziła z Tobą to i zdradziła Ciebie.
Tak jak się zaczął wasz związek , tak się skończył .
Teraz wiesz co czuł jej były kiedy mu ją odbijałeś smile

9

Odp: Dziwne zakończenie zwiazku
Secondo1 napisał/a:

Tobiasz, zostawiła swojego chłopaka , żeby być z Tobą ...

- zdradziła z Tobą to i zdradziła Ciebie.
Tak jak się zaczął wasz związek , tak się skończył .
Teraz wiesz co czuł jej były kiedy mu ją odbijałeś smile

Wiesz co to nie do końca tak, że ona go zdradziła ze mną. Jak odnowilem z nią kontakt i dowiedziałem się, że ma chłopaka to powiedziałem, że nie rozbijam związków i dopóki z nim jest to nic między nami nie będzie i zerwałem kontakt. Ona mi pisała, że nie jest z nim szczęśliwa i na chciałaby być ze mną. Po jakiś 2 miesiącach odezwała się, że już z nim nie jest i dopiero wtedy zaczęliśmy się spotykać.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Dziwne zakończenie zwiazku

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018