Czy zdarzyła Wam się miłość dopiero po jakimś czasie znajomości z jakąś osobą? Znaliście się przez pewien czas jako znajomi, przyjaciele, a dopiero później zakochaliście się w sobie i zostaliście parą. Czy jeśli ma coś powstać poważnego, to 2 osoby muszą to jedbak czuć już na samym początku znajomości? W Waszej sutuacji po jakim czasie od rozpoczęcia znajomości zostaliście parą?
Zdarzyło się nawet, że ludzie się niezbyt lubili od pierwszego wejrzenia, a z czasem wszystko się zmieniło ![]()
Czyli wychodzi na to, że w miłości wszystko jest możliwe... ![]()
Czyli wychodzi na to, że w miłości wszystko jest możliwe...
Chcesz wiedzieć, czy facet, który Ci się podoba odwzajemni uczucie? ![]()
Tak ![]()
To Cię chyba zmartwię. Szybciej w 2 stronę to zadziała, bo kobiety mniej patrzą na mężczyzn przez cielesność, a bardziej przez osobowość.
Natomiast niestety mężczyźni odwrotnie. Więc raczej olśnij kogoś, a z tym daj sobie spokój.
PS. nie znaczy to, że mężczyźni nie doceniają charakteru- tak, ale moc wizualnego wrażenia jest mocna. I o ile kobieta nie odstręcza zachowaniem, to szybciej wejdą w związek z atrakcyjną dla nich kobietą i przyćmi to wady charakteru, niż odwrotnie. tak jest i nie poradzisz, że dla tego wybranego mężczyzny nie jesteś olśnieniem, niezależnie od tego jak wyglądasz. Zresztą to i tak subiektywne. ![]()
A dlaczego stwierdziłaś, że nie jestem atrakcyjna dla tego mężczyzny?
Bo napisałaś ten post i zrozumiałam, że nie czujesz wzajemności i liczysz że przyjdzie z czasem. Jak nie o to chodzi, doprecyzuj o co.
Czuję wzajemność, ale na razie jesteśmy na etapie znajomych i zastanawiam się co może być dalej.
Czuję wzajemność, ale na razie jesteśmy na etapie znajomych i zastanawiam się co może być dalej.
Jeśli to ten z ostatniego wątku, to może Cię lubi, ale nie na tyle, by widzieć Cię jako partnerkę. Nie blokuj Nim sobie wolnego miejsca przy Tobie. Już dawno by coś zrobił, gdyby w ten sposób Cię widzial, szukałby kontaktu.
fiksując się na nim tracisz czas, jako młoda przypuszczam kobieta, która chce sobie życie układać.
A podejrzewam, że obok jest ktoś, kogo może nie zauważasz.
Czy chodzi o tego mężczyznę https://www.netkobiety.pl/t113989.html ?
Schemat jest taki że faceci znacznie szybciej zakochują się bo wystarczy im widok pięknego ciała kobiety, jej twarzy, uśmiechu natomiast kobiety potrzebują trochę facetów poznać, ich charakter. Oczywiście od tego są odstępstwa.
Hah ja znowu nie wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia
związki tylko z kimś kogo już znałam lata, bardziej jako znajomy a nie najlepszy kumpel ale mimo wszystko z w miarę stałym kontaktem.
Ostatnio mnie poniosło i po pół roku znajomości radośnie wkroczyłam w związek... szybko to umarło, niby się przyjaźnimy ale im dłużej go znam tym bardziej wątpie że takimi ludzmi chce się otaczać... wczoraj opowiadał jak sie całował z żoną znajomego... serio się zastanawiam czy z takim kręgosłupem moralnym to on się na kumpla nadaje... chyba odbiegłam od tematu ![]()
Hah ja znowu nie wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia
związki tylko z kimś kogo już znałam lata, bardziej jako znajomy a nie najlepszy kumpel ale mimo wszystko z w miarę stałym kontaktem.
Ostatnio mnie poniosło i po pół roku znajomości radośnie wkroczyłam w związek... szybko to umarło, niby się przyjaźnimy ale im dłużej go znam tym bardziej wątpie że takimi ludzmi chce się otaczać... wczoraj opowiadał jak sie całował z żoną znajomego... serio się zastanawiam czy z takim kręgosłupem moralnym to on się na kumpla nadaje... chyba odbiegłam od tematu
Bo od pierwszego wejrzenia to jest zauroczenie a czy z tego będzie miłość prawdziwa to dopiero czas pokaże. Z tym całowaniem żony znajomego to po prostu dał ci znać że jakby co to zdrada nie jest mu obca.
A czy zdarzyła się komuś z Was kiedyś miłość np. po kilku miesiącach albo kilku latach braku kontaktu? Nie wtedy, kiedy się poznaliście, tylko dopiero później, po czasie. Pytam, bo mnie to ciekawi. :-)
Czy zdarzyła Wam się miłość dopiero po jakimś czasie znajomości z jakąś osobą? Znaliście się przez pewien czas jako znajomi, przyjaciele, a dopiero później zakochaliście się w sobie i zostaliście parą. Czy jeśli ma coś powstać poważnego, to 2 osoby muszą to jedbak czuć już na samym początku znajomości? W Waszej sutuacji po jakim czasie od rozpoczęcia znajomości zostaliście parą?
Jeśli chodzi o męża, to bardzo szybko, bo chyba już na trzecim spotkaniu. Pierwsze było absolutnie przypadkowe i nie trwało długo, ale wystarczająco, by się sobie wzajemnie spodobać, drugie to niemal randka w ciemno, na której od razu mocno zaiskrzyło, a na trzecim byliśmy już razem, choć nie padły żadne pytania ani deklaracje.
Generalnie jednak uważam, że gdyby tak się moje losy potoczyły, że dziś miałabym raz jeszcze się z kimś wiązać, to nie urządzałabym polowania, czyli nie szukała partnera za pośrednictwem portali, speed dates czy biur matrymonialnych, a raczej szukała wśród osób, które już znam, co pozwala uniknąć stania się ofiarą zakładania masek, kreowania się, stroszenia piórek i tych wszystkich zabiegów, które mają przyciągnąć uwagę i wzbudzić zainteresowanie, ale niekoniecznie przekładają się na rzeczywistość. Jednym słowem stawiałabym na osobę, o której już coś wiem i zainteresowała mnie swoją osobowością, charakterem i życiową postawą. Oczywiście musiałaby mi się także podobać wizualnie, bo to jest przecież bardzo ważne.
Uprzedzając spekulacje i domysły - nie dlatego, że osobiście się sparzyłam, ale dlatego, że obserwując otoczenie widzę jak wielkiego rozczarowania można dzięki temu uniknąć. Nie bez znaczenia jest też fakt, że w pewnym wieku na długie podchody i poznawanie się zwyczajnie szkoda już czasu.
17 2018-09-11 00:38:40 Ostatnio edytowany przez Jovanna (2018-09-11 00:51:57)
Zdarzyło się nawet, że ludzie się niezbyt lubili od pierwszego wejrzenia, a z czasem wszystko się zmieniło
O! To u mnie tak czesto xD
Autorko nie ma na to reguly
wszystkie opcje, o ktorych piszesz sa mozliwe. Do tego z kazdym czlowiekiem, z ktorym sie stykamy moze byc inaczej ;-)
Szkoda, ale ze mną opcja długiej znajomości się nie sprawdza(chyba, że mowimy o takim sporadycznym spotykaniu się przypadkiem przez dłuższy czas). Jak się rozglądnę po znajomych, to takie dłuższe przyjaźnie, dobre znajomości często kończą się tak, że co najmniej jedna ze stron się zakochuje.
krolowachlodu87 napisał/a:Hah ja znowu nie wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia
związki tylko z kimś kogo już znałam lata, bardziej jako znajomy a nie najlepszy kumpel ale mimo wszystko z w miarę stałym kontaktem.
Ostatnio mnie poniosło i po pół roku znajomości radośnie wkroczyłam w związek... szybko to umarło, niby się przyjaźnimy ale im dłużej go znam tym bardziej wątpie że takimi ludzmi chce się otaczać... wczoraj opowiadał jak sie całował z żoną znajomego... serio się zastanawiam czy z takim kręgosłupem moralnym to on się na kumpla nadaje... chyba odbiegłam od tematuBo od pierwszego wejrzenia to jest zauroczenie a czy z tego będzie miłość prawdziwa to dopiero czas pokaże. Z tym całowaniem żony znajomego to po prostu dał ci znać że jakby co to zdrada nie jest mu obca.
Nie wiem co chciał dać znać, chyba nic, to było w bloku newsów z cyklu "chwalę się" gdzieś między nowym samochodem a tym że w jeden dzień zarobił na wakacje. Widać kumplom już się z całowania cudzych żon zwierzać nie może bo każdy już ma własną więc trochę głupio
Generalnie jednak uważam, że gdyby tak się moje losy potoczyły, że dziś miałabym raz jeszcze się z kimś wiązać, to nie urządzałabym polowania, czyli nie szukała partnera za pośrednictwem portali, speed dates czy biur matrymonialnych, a raczej szukała wśród osób, które już znam, co pozwala uniknąć stania się ofiarą zakładania masek, kreowania się, stroszenia piórek i tych wszystkich zabiegów, które mają przyciągnąć uwagę i wzbudzić zainteresowanie, ale niekoniecznie przekładają się na rzeczywistość. Jednym słowem stawiałabym na osobę, o której już coś wiem i zainteresowała mnie swoją osobowością, charakterem i życiową postawą. Oczywiście musiałaby mi się także podobać wizualnie, bo to jest przecież bardzo ważne.
Popieram w 100%, przynajmniej jacyś wspólni znajomi. Jeżeli poznajesz kogoś od 0 to tak na prawdę będziesz o nim wiedzieć tylko to co ta osoba chce abyś wiedziała i to przez długie miesiące....