Witam. Chciałabym opowiedzieć trochę o moim trudnym związku. Jestem ze swoim chłopakiem 18 miesięcy. Ja naprawdę bardzo go kocham. Niestety niektóre zachowania jego i jego rodziny mnie niepokoją.
Kiedy pierwszy raz wziął mnie do siebie do domu myślałam że trochę inaczej zostanę przywitana. Nie mówię oczywiście o tym żeby jego rodzina jakoś uroczyście mnie witala ale myślę że trochę szacunku mi się należy. Przyprowadzil mnie do domu to jego mama leżała sobie na kanapie tata oglądał telewizję. Przywitałam się. Tylko mi odpowiedzieli na przywitanie i nic poza tym. Myślę że z grzeczności mogliby wstać na chwilę.
Kolejna sprawa która mnie niepokoi to to że jego kuzyni czy koledzy czasem robią jakąś imprezę np ostatnio kuzyn tydzień przed swoim ślubem organizował tzw butelki. Okazało się że na tej imprezie byli wszyscy koledzy kuzyna razem ze swoimi dziewczynami. Tylko mój chłopak poszedł sam. On mi wogole nie powiedział żebyśmy poszli razem. Rano tylko napisał że dziś wieczorem idzie na butelki. Później na ślubie jedna dziewczyna zapytała mnie dlaczego mnie nie było na butelkach. Jak miałam być skoro mój chłopak nawet nie zapytał czy pójdziemy razem na to.
Według mnie on ma mnie gdzieś. Woli wszędzie chodzić sam. Nie wiem jak to dalej będzie ale ja już nie mam sił. Przykro mi bardzo. Ja w sobotni wieczór siedzę sama w domu i płacze w poduszkę A on idzie sobie do kuzyna na imprezę wogole się mną nie przejmując.
Ja na pewno bym tak nie postapila. Albo idziemy gdzieś razem albo wcale - ja tak postepuje właśnie.
Nie wiem co robić.
Odkochać się ![]()
Jemu zwyczajnie nie zależy. Związek bez perspektyw.
. Ja w sobotni wieczór siedzę sama w domu i płacze w poduszkę A on idzie sobie do kuzyna na imprezę wogole się mną nie przejmując.
Ja na pewno bym tak nie postapila. Albo idziemy gdzieś razem albo wcale - ja tak postepuje właśnie.
No ok , ale co on mowi w tym temacie ? Podal jakis argument ?
Że jeśli sama do niego przyjade to mogę iść z nim ale jeśli on ma po mnie przyjechać to niestety ale idzie sam
wygląda, jakby się zastanwiał, czy chce z Tobą być i dlatego nie chciał Cię wprowadzać w swoje grono....
mysle , ze nie warto tracic czasu na taki zwiazek . Mazenstwo to szacunek i odpowiedzialnosc to gesty slowa czyny mowa ciala - w domu rodzinnym tego sie nie nauczyl sama to zobaczylas . uciekaj gdzie pieprzv rosnie od tego goscia i takiej rodziny . Zadaj sobie pytanie czy chcialabys by Twoj syn tak traktowal swoja dziewczyne ? tak bedzie daje ci slowo
Autorka jest już w Indiach.
2018-08-24