toksyczna matka/ brak akceptacji - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » toksyczna matka/ brak akceptacji

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

Temat: toksyczna matka/ brak akceptacji

Witam,
chciałabym zasięgnąć opinii na temat relacji z rodzicami, całą rodziną. Raczej na ich brak. Chodzi mi o to, że nie wiem w kim tkwi wina i problem, nie wiem jak się mam już bronić, bo emocjonalnie już prawie jestem wrakiem. Zawsze staram się widzieć światełko w tunelu, żeby mieć jakiś punkt zaczepiania i sens w życiu wszystkiego co robię, ale jest ciężko widzieć sens gdy jest się we wszystkim samym.
Zacznę od początku relacja, z ojcem i z matką od zawsze  była nijaka, od kiedy pamiętam. Matka, zawsze wyżywała się psychicznie i fizycznie. Biła mnie, nie był to zwykły klaps w dupę, nie nie.... Miała przygotowany kabel z prążkami, zawsze jak coś nie poszło tak to mnie nim biła, nie wspomnę o połamanych trzonkach od miotły na mojej skórze, biciu klepkami, wszystkim czym się da, grunt by miało efekt. Raz pobiła mnie aż dostałam krwotoku z nosa przy czym była z siebie  bardzo dumna. Pochodzę z małej miejscowości, chwaliła się tym na prawo i lewo dzięki czemu dzieciaki się ze mnie wiecznie naśmiewały. Padały różne słowa, np. że wolałaby mnie zabić i iść siedzieć do pierdla niż się dorabiać z takim bachorem,  wstyd jej, że mnie urodziła, wstyd jej jak wyglądam, że jestem kurwą, w wieku 12 potrafiła mi powiedzieć, że tylko chuje mi w głowie. Dawać kary fizyczne za to, że nie miałam na świadectwie 5 z polskiego tylko 4, że mam rozpuszczone włosy zamiast koka, że nie zrobiłam jej kawy. (problemy na tym poziomie). Ojciec, co drugie słowo to kurwa, innego słownika nie zna. Molestował mnie seksualnie do 13 roku życia, mogę stwierdzić z perspektywy czasu, że mogło dość i do gwałtu, ale byłam wtedy za głupia i zastraszona żeby z tym cokolwiek zrobić. Nie szczędził miłych słów jak matka, wkurwiam go całe życie, mam spierdalać i wypierdalać z domu.

Wyprowadziłam się jak tylko skończyłam 18l., i mogłam iść do normalnej pracy i się utrzymać.
Teraz mam 24l., i nie wiem jak żyć dosłownie, kontakt mam nadal, matka ingeruje na tyle ile może sobie pozwolić, najlepiej to by mnie pobiła/zabiła. Jak się nie pochamuje to widać czasami jak wyrwie się  z miejsca jakby chciała mnie uderzyć, ale już wie, że się obronie. Mój problem to, że do nowo poznanych osób przywiązuje się emocjonalnie, zaufałabym każdemu, w obcych ludziach szukam rodziny której nigdy nie miałam.... Próbowałam pracować nad tym, ale nie potrafię. Nie potrafię być z mężczyzną, spojrzeć w oczy i powiedzieć tego co tu piszę i innych rzeczy które się działy, mam wrażenie, że nie jestem godna miłości i, że jestem gorsza. Wcześniej byłam w kilku związkach, ale gdy nakreśliłam choć zarys sytuacji facet to wykorzystywał, naśmiewał się ze mnie, szydził, zachowywał się jak zwykła świnia... Teraz już nie próbuję się nawet spotykać czy umawiać na randki, mam wrażenie, że faceci potrzebują kobiet, bez przeszłości, problemów tak żeby wygodnie z nimi się żyło. Odpuściłam. Nie chcę też żebyście myśleli, że prowadzę równie patologiczne życie, po prostu przerasta mnie to. Próbuje wyjść na ludzi mam w miarę dobrą pracę, kończę studia, ale nie potrafię w niczym znaleźć sensu, wiem że robie to dla siebie, ale zarazem się czuje jakbym siebie oszukiwała i robiła to tylko po to by coś udowodnić matce, że może coś jestem warta …

Proszę  o pomoc, bo nie wiem jak sobie poradzić, zwyczajnie w świecie

X

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: toksyczna matka/ brak akceptacji

To jest sprawa dla psychoterapeuty, a nie na forum.

3

Odp: toksyczna matka/ brak akceptacji

Współczucia, jeśli cię to pocieszy miałam bardzo podobne dzieciństwo. prawie identyczne.
Ty zdajesz sobie sprawę z problemu a to już pół sukcesu, ja 30 lat żyłam w przekonianiu że to ze mną jest coś nie tak, bo moi rodzice to tzw inteligencja i to bogata a wszystko co robili w domu pokryte było warstwą lukru na zewnątrz - takie pudrowane gówno.
Mi po wielu perypetiach życiowych pomogła dopiero terapia, wcześnej czytałam kupę ksiązek z psychologii ale jakoś mi to nie pomagało. Skupiłam się na nauce i pracy, a wszystkie związki mi nie szły - wiązałam się tylko z patusami...
Cięzko mi było znależć dobrego tarapeutę, takiego który by nie tylko kiwał głową. no ale znalazłam smile
Moje życie jest nieporównywalnie lepsze od kiedy nie widzę moich "rodziców" na oczy, cho ćjeszcze się z nimi nie rozliczyłam. Jestem od ciebie 2 razy starsza i żałuję że już za późno na drogę sądową, bardzo brakuje mi poczucia sprawiedliwości, gdybym miała dowody raczej poszlabym do sądu. Całe studia ludzie mnie namawiali żebym poszła po alimenty ale ja oczywiście czułam się lojalna wobec swoich oprawców i nie poszłam. Moi "rodzice"  zwiedzali świat a ja musiała się sama utrzymać na studiach, choć dookoła opowiadali jakie to pieniądze mi dają. Do dziś opowiadają te i masę innych głupot.
moim zdaniem jedyną droga jest terapia, takze poszukaj terapeuty w twojej okolicy. Pomyś tez o nauce i podaniu ich o alimenty - mają obowiązek cię utrzymać o ile się uczysz, nie musisz ich do tego oglądać. Oni nie będa mieli wątpliwości co robić, jak im zabraknie pieniędzy a ty będziesz miała, wierz mi.
Pomyśl że nie jesteś sama z takim problemem. To też nie twoja wina że trafiłaś do takiej rodziny, może to pech a może trafiłaś tam na skutek większego planu i to jest etap, który jest ci potrzebny.

4

Odp: toksyczna matka/ brak akceptacji

Mam nadzieję,że w międzyczasie nie siedziałaś  "bezczynnie i bezwolnie" czekając (czytaj: żebrząc..)na minimum akceptacji ze strony matki..ona się nie zmieni.Amen. Instyktownie ,podświadomie czekasz na jakieś okruchy dobroci,ciepła bo tego najzwyczajniej ...-potrzebujesz(znam to niestety) wszyscy znamy ,ale od niej tego nie otrzymasz - ona jest "wykrzywiona".Koltywuj w sobie tę SIŁĘ którą masz ! Odizoluj się od niej - bo staniesz się taka sama. MASZ PRACĘ I STUDIUJESZ i tak jak sama mówisz :" próbujesz wyjść na ludzi" - i z tego miejsca ..STARTUJ ! Rozwiń skrzydła i nie pozwalaj matce by cię gnębiła , zamiast pomagać i chronić .  Zredukuj do minimum kontakty i zobaczysz ,że wzmocni się twoja siła i autostyma. Życzę ci tego z całego serca

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » toksyczna matka/ brak akceptacji

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018