Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 236 ]

Temat: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

Cześć!

Często tu zaglądam, ale raczej jako czytelnik, a okazało się że dzisiaj to ja sama potrzebuję Waszej rady.

Otóż od  czterech miesięcy spotykam się z pewnym mężczyzną. Ja mam 25 lat, a on 30. Poznaliśmy się i od razu zaiskrzyło. Wszystko toczyło się jak to zwykle bywa - kwiaty, randki, kolacje, pierwszy seks i cudowne chwile.

Ostatnio było wręcz bajkowo! On zapytał czy mam ochotę na wspólny wyjazd, kilka dni później poznał mnie ze swoim bratem i jego narzeczoną, wprowadzaliśmy się powoli w swoje światy. Ostanie spotkanie było tydzień temu i było na nim cudownie. Rozmawialiśmy prawie całą noc, ciężko nam było się od siebie odkleić.

Następnego dnia pisaliśmy długo, wszystko było jak najbardziej ok. Potem zaczęło się już dziwnie, dokładnie po jednej rozmowie na Facebooku. Ja wyjechałam na weekend do domu rodzinnego bo obiecałam koledze (który jest gejem), że pójdę z nim na wesele. Powiedziałam mojemu facetowi o tym i od tej pory nasz kontakt osłabł. Były tylko jakieś zdawkowe sms-y. Potem on do mnie napisał, a ja odpisałam mu dopiero nazajutrz bo poszłam spać wcześniej i jego wiadomość odczytałam dopiero rano.

Zapytałam go więc czy coś się stało bo jest jakiś dziwny, na co on odpisał:

" Co to znaczy "dziwny"? To Ciebie nie było, nie rozmawialiśmy więc skąd wiesz jaki jestem ostatnio?"

Na tym koniec. Na resztę moich wiadomości już nie odpisał. Próbowałam dzisiaj też zadzwonić, ale nie odbiera.

Czy ja go czymś uraziłam? Spójrzcie na tę sprawę z boku ( najlepiej męskim okiem) bo zgłupiałam...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

Po prostu nie idzie się z innym facetem na wesele. Nawet jak jest gejem. Takich rzeczy faceci nie akceptują. Przejść pewnie prędzej czy później mu przejdzie, ale na przyszłość nie rób takich rzeczy.

3

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.
amelia.radeckaa napisał/a:

Cześć!

Często tu zaglądam, ale raczej jako czytelnik, a okazało się że dzisiaj to ja sama potrzebuję Waszej rady.

Otóż od  czterech miesięcy spotykam się z pewnym mężczyzną. Ja mam 25 lat, a on 30. Poznaliśmy się i od razu zaiskrzyło. Wszystko toczyło się jak to zwykle bywa - kwiaty, randki, kolacje, pierwszy seks i cudowne chwile.

Ostatnio było wręcz bajkowo! On zapytał czy mam ochotę na wspólny wyjazd, kilka dni później poznał mnie ze swoim bratem i jego narzeczoną, wprowadzaliśmy się powoli w swoje światy. Ostanie spotkanie było tydzień temu i było na nim cudownie. Rozmawialiśmy prawie całą noc, ciężko nam było się od siebie odkleić.

Następnego dnia pisaliśmy długo, wszystko było jak najbardziej ok. Potem zaczęło się już dziwnie, dokładnie po jednej rozmowie na Facebooku. Ja wyjechałam na weekend do domu rodzinnego bo obiecałam koledze (który jest gejem), że pójdę z nim na wesele. Powiedziałam mojemu facetowi o tym i od tej pory nasz kontakt osłabł. Były tylko jakieś zdawkowe sms-y. Potem on do mnie napisał, a ja odpisałam mu dopiero nazajutrz bo poszłam spać wcześniej i jego wiadomość odczytałam dopiero rano.

Zapytałam go więc czy coś się stało bo jest jakiś dziwny, na co on odpisał:

" Co to znaczy "dziwny"? To Ciebie nie było, nie rozmawialiśmy więc skąd wiesz jaki jestem ostatnio?"

Na tym koniec. Na resztę moich wiadomości już nie odpisał. Próbowałam dzisiaj też zadzwonić, ale nie odbiera.

Czy ja go czymś uraziłam? Spójrzcie na tę sprawę z boku ( najlepiej męskim okiem) bo zgłupiałam...

Drażni mnie przede wszystkim wchodzenie na kobiece forum i pytanie mężczyzn o odpowiedź - chcesz męskiej opinii idź na męskie forum.

Dlaczego nie zadzwonisz i z nim nie pogadasz?

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

Zauważyłam, że przebywa tu wbrew pozorom wielu mężczyzn więc pomyślałam, że oni lepiej się rozumieją.

Pisałam wyżej, że dzwoniłam i nie odbiera.

5 Ostatnio edytowany przez Summertime (2018-06-21 21:12:28)

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

Faceci nie wierzą, że gej, bzyka tylko geja.Niestety, ale nie są wstanie zrozumieć, że kobieta nie ma pociągu do kumpla, który marzy o innych męskich członkach ..gej nie będzie miał ochoty zbliżać się ...A ten Twój myśli, że Ciebie z nim coś łączy.I dlatego się wycofał.A teraz podaję przykład....Jeśli powiesz np...że spotkasz się z gejem i będziecie piec ciateczka i pić wino.To facet Cię skreśli, bo w jego głowie będziesz Ty i sex z nim.Pewnie dlatego tak sądzą, bo gdyby sami przyjaznili się z les...to by ją brali na wszystkie możliwe sposoby.Smutne, to męski umysł ma ograniczenia w tym temacie sad A prawda jest taka, że homosexualistą można tworzyć świetne kumpelstwo. Tylko kumpelstwo :)Czego Ty nie rozumiesz, przecież nic tu nie trzeba wyjąśniać.Dla mnie jest jasne jak słońce.Twój facet nie jest zachwycony, bo myśli, to co napisałam.

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

To prawda...

Mam wrażenie, że się obraził...

Powinnam coś zrobić, czy raczej poczekać? Dziwnie się czuję bo zależy mi na nim i nie chcę żeby przez coś takiego wszystko się zepsuło.

7

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.
amelia.radeckaa napisał/a:

To prawda...

Mam wrażenie, że się obraził...

Powinnam coś zrobić, czy raczej poczekać? Dziwnie się czuję bo zależy mi na nim i nie chcę żeby przez coś takiego wszystko się zepsuło.

Obrażony, to łagodnie powiedziane...może nawet zrezygnować niestety z Ciebie.

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

Nie sądziłam, że wygląda to aż tak ;/

Z tym kolegą znam się od dziecka, relacja typowo przyjacielska, wręcz nawet jesteśmy jak brat i siostra. Nigdy nic między nami nie było, ani nie będzie.

Czy już za późno na wyjaśnienia?

9

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

Widzisz sama jak męskie myślenie, nie trafia w świat kobiety.Jak długo nie odbiera telefonów?Parę dni?

10

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

Pisaliśmy wczoraj po południu, ale czułam, że w tym pisaniu nie ma tej iskry itp. Raczej takie pytanie - odpowiedź. No i właśnie wtedy zapytałam czy się obraził, na co on nie odpisał. Dziś do niego napisałam, ale widzę, że nie wyświetlił wiadomości na fb. Dzwoniłam też raz i nie odebrał...

11

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.
amelia.radeckaa napisał/a:

Nie sądziłam, że wygląda to aż tak ;/

Z tym kolegą znam się od dziecka, relacja typowo przyjacielska, wręcz nawet jesteśmy jak brat i siostra. Nigdy nic między nami nie było, ani nie będzie.

Czy już za późno na wyjaśnienia?

Ale ten Twój facet to wiedział dużo wcześniej o tej relacji przyjacielskiej czy dowiedział się dopiero przy okazji wesela?

Jeśli to pierwsze, to jeszcze nie ma tragedii. Jeśli to drugie, to... wyobraź sobie, że widzisz swojego faceta dobrze bawiącego się z jakąś nieznaną Ci laską, a prosząc o wyjaśnienia, słyszysz "ale kochanie, to tylko koleżanka" -  uwierzysz tak od razu? tongue

12

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

Więc nie dzwoń.Ponieważ on nie ma ochoty rozmawiać.Odczekaj dzień, dwa i napisz wiadomość.Szkoda, że faceci tacy są dziwni.Jak nie ma zagrożenia, to sobie sami wymyślą historie.Może przemyśli i da Ci znać?

13

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

Nie wiedział o tym koledze. Nie widuje się z nim często z racji, że mieszkamy w innych miastach, ale to wesele obiecałam mu jeszcze pół roku temu...

Ok, postaram się nie odzywać chociaż ciężko mi z tym.

14

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

czyli podsumujmy smile

- nie wierzy w to co mówisz
- strzela focha
- nie potrafi sie komunikowac
- uskutecznia ciche dni
- ogólnie zachowuje sie jak dziecko

ja bym odstrzelila smile
ale rozumiem, ze to jedyny mezczyzna który sie Toba zaintetesowal, wiec nie odpuscisz i bedziesz mu lizac dupkę, zeby tylko wrócił i bylo jak dawniej smile

ps. tez mnie drazni wchodzenie na kobiece forum i pytanie o opinie facetow.

15

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.
amelia.radeckaa napisał/a:

Cześć!

Często tu zaglądam, ale raczej jako czytelnik, a okazało się że dzisiaj to ja sama potrzebuję Waszej rady.

Otóż od  czterech miesięcy spotykam się z pewnym mężczyzną. Ja mam 25 lat, a on 30. Poznaliśmy się i od razu zaiskrzyło. Wszystko toczyło się jak to zwykle bywa - kwiaty, randki, kolacje, pierwszy seks i cudowne chwile.

Ostatnio było wręcz bajkowo! On zapytał czy mam ochotę na wspólny wyjazd, kilka dni później poznał mnie ze swoim bratem i jego narzeczoną, wprowadzaliśmy się powoli w swoje światy. Ostanie spotkanie było tydzień temu i było na nim cudownie. Rozmawialiśmy prawie całą noc, ciężko nam było się od siebie odkleić.

Następnego dnia pisaliśmy długo, wszystko było jak najbardziej ok. Potem zaczęło się już dziwnie, dokładnie po jednej rozmowie na Facebooku. Ja wyjechałam na weekend do domu rodzinnego bo obiecałam koledze (który jest gejem), że pójdę z nim na wesele. Powiedziałam mojemu facetowi o tym i od tej pory nasz kontakt osłabł. Były tylko jakieś zdawkowe sms-y. Potem on do mnie napisał, a ja odpisałam mu dopiero nazajutrz bo poszłam spać wcześniej i jego wiadomość odczytałam dopiero rano.

Zapytałam go więc czy coś się stało bo jest jakiś dziwny, na co on odpisał:

" Co to znaczy "dziwny"? To Ciebie nie było, nie rozmawialiśmy więc skąd wiesz jaki jestem ostatnio?"

Na tym koniec. Na resztę moich wiadomości już nie odpisał. Próbowałam dzisiaj też zadzwonić, ale nie odbiera.

Czy ja go czymś uraziłam? Spójrzcie na tę sprawę z boku ( najlepiej męskim okiem) bo zgłupiałam...

W pewnym sensie poczuł się urażony,mogłaś dużo wcześniej porozmawiać z chłopakiem i zapytać czy nie będzie miał nic przeciwko,jeśli pójdziesz na to wesele z kolegą-gejem. Ty tylko powiedziałaś i poszłaś.Więc nie dziw się,że w tej chwili zachowuje się inaczej , że jest bardziej oziębły,w dodatku nie odpisałaś na jego SMS-a od razu tylko nazajutrz,a wiadomo,że nie widzieliście się i on chciał zapewne wiedzieć jak było na tym weselu. W sumie nie powinien mieć pretensji, ale widocznie on jest bardziej uczulony na takie sprawy. W sumie ja mu się nawet nie dziwię. Może uda Ci się z nim porozmawiać i wytłumaczysz mu wszystko,pewnie nie będzie łatwo,ale jeśli Ci na nim zależy ( no tak,ale byłaś z innym na weselu,tego będzie się trzymał) musisz doprowadzić do szczerej rozmowy.

16

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

a moim zdaniem nie powinnaś mieć sobie nic do zarzucenia. kolega jest gejem, a wy się nie znacie długo, nic złego nie zrobiłaś że wyszłaś z koleą. ja bym nie tolerowała na twoim miejscu takich fochów. zastosowałabym lustro- jak on się obraża to też bym się nie odzywała, albo niech wyjasni o co mu chodzi i pogadacie albo niech spada bo nie zamierzam spotykać się z humorzastym dzieciakiem.

17

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.
_v_ napisał/a:

ps. tez mnie drazni wchodzenie na kobiece forum i pytanie o opinie facetow.

No rzeczywiście powód do rozdrażnienia big_smile Nie ma poważniejszych? Jeśli tak, to zazdroszczę wink

18

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.
sosenek napisał/a:

a moim zdaniem nie powinnaś mieć sobie nic do zarzucenia. kolega jest gejem, a wy się nie znacie długo, nic złego nie zrobiłaś że wyszłaś z koleą. ja bym nie tolerowała na twoim miejscu takich fochów. zastosowałabym lustro- jak on się obraża to też bym się nie odzywała, albo niech wyjasni o co mu chodzi i pogadacie albo niech spada bo nie zamierzam spotykać się z humorzastym dzieciakiem.

Nie no pięknie, dziewczyna narozrabiała, a teraz jeszcze ma kazać spadać facetowi tylko dlatego, że ten nie łyka takiego zachowania. A uwierz, że żaden normalny facet nie łyka takich rzeczy, jedynie desperaci pozbawieni szacunku do samego siebie poudają, że nic się nie stało i jeszcze pogłaszczą dziewczynę po główce.

Oczywiście przewinienie nie jest na tyle ciężkie, żeby stawiało pod znakiem zapytania całą relację, ale próba przypisania winy facetowi jest.... no po prostu z dupy.

19

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

No, cóż. Fakt, że kolega jest gejem, nie chroni od podejrzenia, że się można w kimś takim zakochać a raczej, że owa odmienność seksualna jest tylko wybiegiem obliczonym na zdobycie dziewczęcia. Wcale się więc nie dziwię reakcji gościa.

20

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

Pytanie teraz brzmi czy Wy, jako mężczyźni, wolelibyście ochłonąć i odezwać się jak to sobie przemyślicie, czy raczej, aby to kobieta wykazała się inicjatywą rozmowy/ spotkania itp. ?

21

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

no faktycznie, narozrabiała, zbrodniarka. poszła ze starym znajomym pedałem na wesele. olałabym w mig typa który miałby o takie coś do mnie pretensje. zazdrość o takie coś właśnie świadczy o braku poczucia własnej wartości.

22

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.
Excop napisał/a:

No, cóż. Fakt, że kolega jest gejem, nie chroni od podejrzenia, że się można w kimś takim zakochać a raczej, że owa odmienność seksualna jest tylko wybiegiem obliczonym na zdobycie dziewczęcia. Wcale się więc nie dziwię reakcji gościa.


TRAGEDIA!Jesteś wspaniałym przykładem męskiego dziwactwa myśleniowego.Do faceta nie dociera, że gej, to GEJ....czyli, jesteś potwierdzeniem CAŁKOWITYM, tego co napisałam wyżej.....szok.Jak męski umysł jest zacięty.

23

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.
amelia.radeckaa napisał/a:

Pytanie teraz brzmi czy Wy, jako mężczyźni, wolelibyście ochłonąć i odezwać się jak to sobie przemyślicie, czy raczej, aby to kobieta wykazała się inicjatywą rozmowy/ spotkania itp. ?

Ja osobiście pewnie potrzebowałbym parę dni na ochłonięcie. Nie bombarduj go teraz telefonami czy SMSami, odczekaj te 2-3 dni, niech też potęskni, to trochę wyluzuje.

I nie słuchaj rad, że masz kazać mu spadać, bo na takich radach żadnych zdrowych relacji nie zbudujesz, co najwyżej otoczysz się pantoflarzami smile

24

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.
Rosyjski Agent napisał/a:
sosenek napisał/a:

a moim zdaniem nie powinnaś mieć sobie nic do zarzucenia. kolega jest gejem, a wy się nie znacie długo, nic złego nie zrobiłaś że wyszłaś z koleą. ja bym nie tolerowała na twoim miejscu takich fochów. zastosowałabym lustro- jak on się obraża to też bym się nie odzywała, albo niech wyjasni o co mu chodzi i pogadacie albo niech spada bo nie zamierzam spotykać się z humorzastym dzieciakiem.

Nie no pięknie, dziewczyna narozrabiała, a teraz jeszcze ma kazać spadać facetowi tylko dlatego, że ten nie łyka takiego zachowania. A uwierz, że żaden normalny facet nie łyka takich rzeczy, jedynie desperaci pozbawieni szacunku do samego siebie poudają, że nic się nie stało i jeszcze pogłaszczą dziewczynę po główce.

Oczywiście przewinienie nie jest na tyle ciężkie, żeby stawiało pod znakiem zapytania całą relację, ale próba przypisania winy facetowi jest.... no po prostu z dupy.

Ty tam za dużo się nie naczytałeś harlequinów? Albo reprezentacji meksyku naoglądałeś? tongue

We przestań bo to że autorka ma kolegę jest normalną sprawą. A że zna od dziecka gościa to jej "wybrany" poczuł się niedogłaskany?

No litości.

amelia.radeckaa napisał/a:

Pytanie teraz brzmi czy Wy, jako mężczyźni, wolelibyście ochłonąć i odezwać się jak to sobie przemyślicie, czy raczej, aby to kobieta wykazała się inicjatywą rozmowy/ spotkania itp. ?

Nie wiem co on zrobi, bo ja takich cudacznych tańców godowych nie odprawiam ale mogę Ci powiedzieć co bym zrobił na Twoim miejscu.

1. Nie odezwałbym się z przeprosinami bo nie ma za co przepraszać
2. Przeczekał i zobaczył co gość zrobi
3. Jak gość wejdzie na "psyche" zjadłbym go na śniadanie
4. Jak podziękuje ładnie za znajomość zamiast płakać bym wypił jakieś dobre winko smile

Cycki do góry dziewczyno!

25

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

Okej, dam mu czas chociaż najchętniej od razu bym o tym porozmawiała ( no ale jestem kobietą i chcę wszystko " na już")  wink

Muszę odwrócić myśli na inne tory

26

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.
Harvey napisał/a:
Rosyjski Agent napisał/a:
sosenek napisał/a:

a moim zdaniem nie powinnaś mieć sobie nic do zarzucenia. kolega jest gejem, a wy się nie znacie długo, nic złego nie zrobiłaś że wyszłaś z koleą. ja bym nie tolerowała na twoim miejscu takich fochów. zastosowałabym lustro- jak on się obraża to też bym się nie odzywała, albo niech wyjasni o co mu chodzi i pogadacie albo niech spada bo nie zamierzam spotykać się z humorzastym dzieciakiem.

Nie no pięknie, dziewczyna narozrabiała, a teraz jeszcze ma kazać spadać facetowi tylko dlatego, że ten nie łyka takiego zachowania. A uwierz, że żaden normalny facet nie łyka takich rzeczy, jedynie desperaci pozbawieni szacunku do samego siebie poudają, że nic się nie stało i jeszcze pogłaszczą dziewczynę po główce.

Oczywiście przewinienie nie jest na tyle ciężkie, żeby stawiało pod znakiem zapytania całą relację, ale próba przypisania winy facetowi jest.... no po prostu z dupy.

Ty tam za dużo się nie naczytałeś harlequinów? Albo reprezentacji meksyku naoglądałeś? tongue

We przestań bo to że autorka ma kolegę jest normalną sprawą. A że zna od dziecka gościa to jej "wybrany" poczuł się niedogłaskany?

No litości.

Nie jest problemem, że ma kolegę, lecz że powiedziała mu, że idzie z jakimś gościem na wesele tuż przed tym weselem. Tak jakby nei mogła zrobić tego 2 miesiące wcześniej, skoro już od pół roku to planowała. Przez 2 miesiące można wszystko ładnie wyjaśnic bez nedomówień, a przez 2 dni z zaskoczenia jest znacznie trudniej.

27

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.
Rosyjski Agent napisał/a:

Nie jest problemem, że ma kolegę, lecz że powiedziała mu, że idzie z jakimś gościem na wesele tuż przed tym weselem. Tak jakby nei mogła zrobić tego 2 miesiące wcześniej, skoro już od pół roku to planowała. Przez 2 miesiące można wszystko ładnie wyjaśnic bez nedomówień, a przez 2 dni z zaskoczenia jest znacznie trudniej.

A spotykają się od 4 miesięcy. Big love ociekający niczym burger w maku. Gościu ewidentnie jakiś niedogłaskany albo myślący, że złapał, czekaj no, jak to było... "bratnią duszę" lol tongue

28 Ostatnio edytowany przez uleshe (2018-06-21 23:07:40)

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

Często tak się zdarza że różni ludzie różnie do tematu przyjaźni podchodzą. Dla jednych posiadanie przyjaciela z którym się chodzi na wesela to nic takiego i nie przeszkadza w związku dla innych to nie do przejścia. Chciało by się być takim otwartym i tolerancyjnym na przyjaciół partnerki. Niestety w praktyce jest to bardzo trudne. Też miałem taką dziewczynę co spędzała więcej czasu ze swoim przyszywanym bratem niż ze mną i nie potrafiłem tego zrozumieć myślałem że gra na dwa fronty i zakończyliśmy to .
Innym razem (już byłem bardziej dojrzały) jedna taka lubiła towarzystwo kolegów i jakoś się starałem to akceptować. Ona też była taka hmm wyzwolona w tych sprawach że to nic takiego że ma 'przyjaciół' męskich tyle że to było do czasu jak ja postanowiłem też mieć może nie od razu przyjaciółkę ale koleżankę (skoro to takie fajne) i nagle z dziewczyny zazdrość zaczęła wychodzić uszami.

Tak mógł się twój facet poczuć urażony może nawet nie samym weselem skoro go uprzedziłaś. Ale tym że potem po czasie się do niego nie odezwałaś tylko wolałaś iść spać. Wasz związek jest relatywnie nowy i po takiej eskapadzie poczuł się olany przez całą noc to musiało zaboleć. Inna dziewczyna by w czasie tego wesela wysłała by mu   z 5 smsów jak to się nudzi i jak to tęskni za nim a tu olewka chyba na 2 długie dni.
Nie wiem czy to ma znaczenie czy będziesz czekać aż on się odezwie. Pewnie on by chciał abyś jakoś mu pokazała że to on jest dla Ciebie ważny . Pisanie smsów czy próby dzwonienia to teraz takie se jest ja bym na twoim miejscu dążył do spotkania np napisał do niego że tego dnia o tej godzinie będziesz tu i tu i chciała byś go zobaczyć czy nawet spytał czy możesz do niego przyjechać przy okazji.

29

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.
uleshe napisał/a:

Tak mógł się twój facet poczuć urażony może nawet nie samym weselem skoro go uprzedziłaś. Ale tym że potem po czasie się do niego nie odezwałaś tylko wolałaś iść spać. Wasz związek jest relatywnie nowy i po takiej eskapadzie poczuł się olany przez całą noc to musiało zaboleć. Inna dziewczyna by w czasie tego wesela wysłała by mu   z 5 smsów jak to się nudzi i jak to tęskni za nim a tu olewka chyba na 2 długie dni.
Nie wiem czy to ma znaczenie czy będziesz czekać aż on się odezwie. Pewnie on by chciał abyś jakoś mu pokazała że to on jest dla Ciebie ważny . Pisanie smsów czy próby dzwonienia to teraz takie se jest ja bym na twoim miejscu dążył do spotkania np napisał do niego że tego dnia o tej godzinie będziesz tu i tu i chciała byś go zobaczyć czy nawet spytał czy możesz do niego przyjechać przy okazji.

A ja bym rurki na męskie spodnie zamienił. Co to w ogóle za moda żeby spódniczka latała za żaglem? hmm Żagiel wiatru szuka a nie wiatr żaglu! Inaczej kotwicę na czerep i za burtę tongue

30 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2018-06-21 23:17:34)

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.
natolinka napisał/a:
amelia.radeckaa napisał/a:

Cześć!

Często tu zaglądam, ale raczej jako czytelnik, a okazało się że dzisiaj to ja sama potrzebuję Waszej rady.

Otóż od  czterech miesięcy spotykam się z pewnym mężczyzną. Ja mam 25 lat, a on 30. Poznaliśmy się i od razu zaiskrzyło. Wszystko toczyło się jak to zwykle bywa - kwiaty, randki, kolacje, pierwszy seks i cudowne chwile.

Ostatnio było wręcz bajkowo! On zapytał czy mam ochotę na wspólny wyjazd, kilka dni później poznał mnie ze swoim bratem i jego narzeczoną, wprowadzaliśmy się powoli w swoje światy. Ostanie spotkanie było tydzień temu i było na nim cudownie. Rozmawialiśmy prawie całą noc, ciężko nam było się od siebie odkleić.

Następnego dnia pisaliśmy długo, wszystko było jak najbardziej ok. Potem zaczęło się już dziwnie, dokładnie po jednej rozmowie na Facebooku. Ja wyjechałam na weekend do domu rodzinnego bo obiecałam koledze (który jest gejem), że pójdę z nim na wesele. Powiedziałam mojemu facetowi o tym i od tej pory nasz kontakt osłabł. Były tylko jakieś zdawkowe sms-y. Potem on do mnie napisał, a ja odpisałam mu dopiero nazajutrz bo poszłam spać wcześniej i jego wiadomość odczytałam dopiero rano.

Zapytałam go więc czy coś się stało bo jest jakiś dziwny, na co on odpisał:

" Co to znaczy "dziwny"? To Ciebie nie było, nie rozmawialiśmy więc skąd wiesz jaki jestem ostatnio?"

Na tym koniec. Na resztę moich wiadomości już nie odpisał. Próbowałam dzisiaj też zadzwonić, ale nie odbiera.

Czy ja go czymś uraziłam? Spójrzcie na tę sprawę z boku ( najlepiej męskim okiem) bo zgłupiałam...

W pewnym sensie poczuł się urażony,mogłaś dużo wcześniej porozmawiać z chłopakiem i zapytać czy nie będzie miał nic przeciwko,jeśli pójdziesz na to wesele z kolegą-gejem. Ty tylko powiedziałaś i poszłaś.Więc nie dziw się,że w tej chwili zachowuje się inaczej , że jest bardziej oziębły,w dodatku nie odpisałaś na jego SMS-a od razu tylko nazajutrz,a wiadomo,że nie widzieliście się i on chciał zapewne wiedzieć jak było na tym weselu. W sumie nie powinien mieć pretensji, ale widocznie on jest bardziej uczulony na takie sprawy. W sumie ja mu się nawet nie dziwię. Może uda Ci się z nim porozmawiać i wytłumaczysz mu wszystko,pewnie nie będzie łatwo,ale jeśli Ci na nim zależy ( no tak,ale byłaś z innym na weselu,tego będzie się trzymał) musisz doprowadzić do szczerej rozmowy.

Pewnie i mogła Autorka porozmawiać ze swoim facetem wcześniej, ale tego nie zrobiła. I co w związku z tym?
Jej partner też mógł powiedzieć, że nie podoba mu się ta sytuacja, albo cokolwiek, co byłoby jasnym sygnałem, że jest to dla niego niekomfortowa sytuacja. Ale nie, on woli strzelić focha, odpowiadać półsłówkami, wreszcie zamilknąć i liczyć na to, że autorka domyśli się, że zostało nadwątlone delikatne ego jej partnera.
Jak dla mnie to ten facet słabo rokuje, ale jeśli autorce taka postawa mężczyzny pasuje, to może niech ruszy do niego z naręczami kwiatów i prośbami o wybaczenie.

31

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.
Harvey napisał/a:

A ja bym rurki na męskie spodnie zamienił. Co to w ogóle za moda żeby spódniczka latała za żaglem? hmm Żagiel wiatru szuka a nie wiatr żaglu! Inaczej kotwicę na czerep i za burtę tongue

Jak by tu żagiel napisał z pytaniem jak długo ma się fochać to można by mu tak radzić aby za nią latał. Tyle że tu pyta się dziewczyna to piszemy co może jeszcze zrobić.

32 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-06-21 23:55:23)

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.
amelia.radeckaa napisał/a:

Cześć!

Często tu zaglądam, ale raczej jako czytelnik, a okazało się że dzisiaj to ja sama potrzebuję Waszej rady.

Otóż od  czterech miesięcy spotykam się z pewnym mężczyzną. Ja mam 25 lat, a on 30. Poznaliśmy się i od razu zaiskrzyło. Wszystko toczyło się jak to zwykle bywa - kwiaty, randki, kolacje, pierwszy seks i cudowne chwile.

Ostatnio było wręcz bajkowo! On zapytał czy mam ochotę na wspólny wyjazd, kilka dni później poznał mnie ze swoim bratem i jego narzeczoną, wprowadzaliśmy się powoli w swoje światy. Ostanie spotkanie było tydzień temu i było na nim cudownie. Rozmawialiśmy prawie całą noc, ciężko nam było się od siebie odkleić.

Następnego dnia pisaliśmy długo, wszystko było jak najbardziej ok. Potem zaczęło się już dziwnie, dokładnie po jednej rozmowie na Facebooku. Ja wyjechałam na weekend do domu rodzinnego bo obiecałam koledze (który jest gejem), że pójdę z nim na wesele. Powiedziałam mojemu facetowi o tym i od tej pory nasz kontakt osłabł. Były tylko jakieś zdawkowe sms-y. Potem on do mnie napisał, a ja odpisałam mu dopiero nazajutrz bo poszłam spać wcześniej i jego wiadomość odczytałam dopiero rano.

Zapytałam go więc czy coś się stało bo jest jakiś dziwny, na co on odpisał:

" Co to znaczy "dziwny"? To Ciebie nie było, nie rozmawialiśmy więc skąd wiesz jaki jestem ostatnio?"

Na tym koniec. Na resztę moich wiadomości już nie odpisał. Próbowałam dzisiaj też zadzwonić, ale nie odbiera.

Czy ja go czymś uraziłam? Spójrzcie na tę sprawę z boku ( najlepiej męskim okiem) bo zgłupiałam...

Strzelił focha, to oczywiste. Napisałabym wiadomość z konkretnym pytaniem. Dlaczego nie odpisujesz i nie odbierasz ode mnie tefefonu? Nie będzie odpowiedzi, to nie będzie. Skoro o taką rzecz i w takim stylu postanowił zakończyć znajomość. No chyba że chcesz się męczyć z panem fochaczem, panem proś mnie i pytaj mnie w nieskończoność o co mi chodzi.  wink Masakra jakaś.

33

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.
uleshe napisał/a:
Harvey napisał/a:

A ja bym rurki na męskie spodnie zamienił. Co to w ogóle za moda żeby spódniczka latała za żaglem? hmm Żagiel wiatru szuka a nie wiatr żaglu! Inaczej kotwicę na czerep i za burtę tongue

Jak by tu żagiel napisał z pytaniem jak długo ma się fochać to można by mu tak radzić aby za nią latał. Tyle że tu pyta się dziewczyna to piszemy co może jeszcze zrobić.

Ja tu nie doradzam "żaglowi" tylko "wiatru" by znalazł "żagiel", który będzie masztem dla jej wiatru.

Napisy: Ich Pan na ch&j z takim fochem.

wink

34

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.
Harvey napisał/a:

Ja tu nie doradzam "żaglowi" tylko "wiatru" by znalazł "żagiel", który będzie masztem dla jej wiatru.

Ty się po prostu marnujesz poetycko tongue

35

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

Zacznijmy od początku. Po pierwsze, wydaje mi się, że większość (nie wszyscy) facetów nie wierzy w coś takiego jak przyjaźń męsko-damska. Dwa, skoro gość jest gejem, czemu zaprasza na wesele kobietę a nie jakiegoś "kumpla"? Trzy, kto by się nie czuł urażony kiedy laska, do której zarywasz prawie pół roku i poznajesz z nią rodzinę, w ostatniej chwili mówi Ci, że idzie na wesele z gościem innej orientacji tzw. "przyjacielem z dzieciństwa"? Nie, nie wydaje mi się to fair i w pełni rozumiem gościa.

36

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

Po pierwsze informuje się z wyprzedzeniem że planujesz iść na wesele a nie na ostatnią chwilę.
Po drugie z perspektywy tego faceta ciężko byłoby mi uwierzyć że ten kolega to faktycznie gej więc chciałbym to zweryfikować, poza tym na wesela powinno chodzić się z osobą z którą jest się w związku.
Po trzecie sam fakt że moja dziewczyna wolała by iść na wesele z innym facetem niż ze mną byłby soczystym powodem nad tym aby zastanowić się czy związek ma sens.

To tyle jeśli chodzi o męski punkt widzenia.
Aha i jeśli po tym wszystkim to facet autorki ma być tym winnym to już w ogóle niech autorka da mu spokój i wówczas będzie mogła chodzić z kim chce i kiedy chce.

37

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

No ciekawe co Ty byś zrobiła gdyby On wybrał się na zabawę z koleżanką

38

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

No ciekawe co Ty byś zrobiła gdyby On wybrał się na zabawę z koleżanką

39

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

No ciekawe co Ty byś zrobiła gdyby On wybrał się na zabawę z koleżanką

40

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

Pierwsza sprawa która mi się rzuciła w oczy to to że faceta nie znasz I idziesz z nim do łóżka. Ręce opadają. Ja nie wiem w jakich my czasach żyjemy ale gdyby mi po bardzo krótkiej znajomości kobieta proponowała seks to bym ją z miejsca olał.

Druga sprawa to taka że twój facet wcale nie musi być pewny że ten kolega jest gejem. To jest tylko to co ty sama mu powiedziałaś.

41

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.
themusik napisał/a:

Pierwsza sprawa która mi się rzuciła w oczy to to że faceta nie znasz I idziesz z nim do łóżka. Ręce opadają. Ja nie wiem w jakich my czasach żyjemy ale gdyby mi po bardzo krótkiej znajomości kobieta proponowała seks to bym ją z miejsca olał.

z głową wszystko w porządku?

42

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

Wiem, że jest dostępny tylko celowo ignoruje moją wiadomość. Dobrze też wie, że do niego wczoraj dzwoniłam. Mimo to nadal milczy.

Cokolwiek sobie myśli, jeśli nawet dla nie go to powód, by zakończyć to wszystko, to niech chociaż ma honor i się ze mną spotka, a nie ignoruje. Nikt nie zasługuje na takie milczenie, tym bardziej, że tak na prawdę nic się nie wydarzyło.

Zastanawiam się, że może w ogóle nie chodzi o to. Może ma jakiś inny powód.

W każdym razie słabe jest nieodzywanie się tym bardziej, że uważałam go za faceta z klasą.

43 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2018-06-22 08:32:33)

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

A teraz spróbuj sobie wyekstrapolować jego aktualne zachowanie na przyszłość.
Skoro on w fazie budowania relacji, kiedy jasne jest, że się poznajecie, uczycie siebie i docieracie, bo każde z was wchodzi w związek z jakimś obrazem tego związku, przekonaniami i wartościami, to gdy przydarza się sytuacja nie po jego myśli, karze ciebie milczeniem. No jak to będzie się rozwijało w przyszłości?

44

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

Dobra, wystarczająco wiele pomyj zostało wylanych na glowe faceta autorki. Teraz pytanie do wszystkich oburzonych jego zachowaniem dziewczyn.

Wasz facet po paru miesiącach znajomości oświadcza wam nagle ze idzie na wesele z kolezanka. Koleżanka która jak się szyję zna od malego, twierdzi ze to nic takiego bo ona jest lesbijka. Oświadcza to i po prostu sobie na to wszelkich idzie.

Jaka jest wtedy wasza reakcja ?

Największą wasza wada jest to ze od razu stawianie się tylko w butach autorki ... On nie ma zadnego powodu aby wierzyć ze to jest tylko przyjaciel, tylko gej, ze miedzy wami niczego nie ma, nie bylo itp. O weselu wiedziałaś dużo wczesniej jak poznałaś faceta. Było tysiace okazji aby powiedzieć mu o przyjacielu geny oraz planowanej imprezie. Przecież tyle rozmawialiście ze soba.


Pokazałaś tylko że jesteś inna osoba niż facet myslal   snowboardzie można ci ufac.się no a właśnie to na początku się buduje, zaufanie do siebie.

45

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.
amelia.radeckaa napisał/a:

Wiem, że jest dostępny tylko celowo ignoruje moją wiadomość. Dobrze też wie, że do niego wczoraj dzwoniłam. Mimo to nadal milczy.

Cokolwiek sobie myśli, jeśli nawet dla nie go to powód, by zakończyć to wszystko, to niech chociaż ma honor i się ze mną spotka, a nie ignoruje. Nikt nie zasługuje na takie milczenie, tym bardziej, że tak na prawdę nic się nie wydarzyło.

Zastanawiam się, że może w ogóle nie chodzi o to. Może ma jakiś inny powód.

W każdym razie słabe jest nieodzywanie się tym bardziej, że uważałam go za faceta z klasą.

To jest kara za samowolę pójścia na wesele, tak też będzie w przyszłości - fochy, milczenie, brak rozmowy,
próbuje ułożyć Cię po swojemu, będziesz chodzić na smyczy, smycz będzie coraz krótsza.
Związek jest dosyć krótki - uczycie się komunikowania między sobą, więc widzisz jak to wygląda i tak będzie w przyszłości
jak się ułożysz przy nodze Pana.

46

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

Summerka  a teraz Ty wyobraź sobie ze to samo co radzisz autorce myśli ten facet. Co to będzie w przyszłości ? Kolejne imprezy z nagle pojawiającymi się innymi facetami o których nic nie wiedzial ? No i oczywiście kazdy  tylko kolega

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

Matko! jakby mój facet się za coś takiego obraził to bym pękła ze śmiechu. Nie wiem ile się spotykacie, może faktycznie warto było zapytać wcześniej czy mu to nie będzie przeszkadzać ale to tyle z Twojej winy.
Poinformowałaś faceta wcześniej więc mógł powiedzieć że mu coś nie pasuje a on zamiast tego strzela focha po fakcie jak dzieciuch. Takie sprawy wyjaśnia się rozmową żeby na przyszłość było jasne kto jaką ma tolerancję na różne sprawy. A to że teraz dzwonisz a on nie odbiera to norma- wie już że ma cię w garści i chce popatrzeć jak się będziesz kajać i błagać o wybaczenie.
Ja bym mu tylko napisała że skoro nie chciał żebyś szła na to wesele to mógł to wcześniej powiedzieć a nie obrażać się teraz jak mały chłopiec a jeśli nie o to chodziło to niech powie jak dorosły facet o co bo związki opierają się na dialogu a nie milczeniu. Matko jak ja nienawidzę takich gierek!

48

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.
malinowy_chruśniak napisał/a:

Matko! jakby mój facet się za coś takiego obraził to bym pękła ze śmiechu. Nie wiem ile się spotykacie, może faktycznie warto było zapytać wcześniej czy mu to nie będzie przeszkadzać ale to tyle z Twojej winy.
Poinformowałaś faceta wcześniej więc mógł powiedzieć że mu coś nie pasuje a on zamiast tego strzela focha po fakcie jak dzieciuch. Takie sprawy wyjaśnia się rozmową żeby na przyszłość było jasne kto jaką ma tolerancję na różne sprawy. A to że teraz dzwonisz a on nie odbiera to norma- wie już że ma cię w garści i chce popatrzeć jak się będziesz kajać i błagać o wybaczenie.
Ja bym mu tylko napisała że skoro nie chciał żebyś szła na to wesele to mógł to wcześniej powiedzieć a nie obrażać się teraz jak mały chłopiec a jeśli nie o to chodziło to niech powie jak dorosły facet o co bo związki opierają się na dialogu a nie milczeniu. Matko jak ja nienawidzę takich gierek!

popieram!

49

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.
amelia.radeckaa napisał/a:

Cześć!

Często tu zaglądam, ale raczej jako czytelnik, a okazało się że dzisiaj to ja sama potrzebuję Waszej rady.

Otóż od  czterech miesięcy spotykam się z pewnym mężczyzną. Ja mam 25 lat, a on 30. Poznaliśmy się i od razu zaiskrzyło. Wszystko toczyło się jak to zwykle bywa - kwiaty, randki, kolacje, pierwszy seks i cudowne chwile.

Ostatnio było wręcz bajkowo! On zapytał czy mam ochotę na wspólny wyjazd, kilka dni później poznał mnie ze swoim bratem i jego narzeczoną, wprowadzaliśmy się powoli w swoje światy. Ostanie spotkanie było tydzień temu i było na nim cudownie. Rozmawialiśmy prawie całą noc, ciężko nam było się od siebie odkleić.

Następnego dnia pisaliśmy długo, wszystko było jak najbardziej ok. Potem zaczęło się już dziwnie, dokładnie po jednej rozmowie na Facebooku. Ja wyjechałam na weekend do domu rodzinnego bo obiecałam koledze (który jest gejem), że pójdę z nim na wesele. Powiedziałam mojemu facetowi o tym i od tej pory nasz kontakt osłabł. Były tylko jakieś zdawkowe sms-y. Potem on do mnie napisał, a ja odpisałam mu dopiero nazajutrz bo poszłam spać wcześniej i jego wiadomość odczytałam dopiero rano.

Zapytałam go więc czy coś się stało bo jest jakiś dziwny, na co on odpisał:

" Co to znaczy "dziwny"? To Ciebie nie było, nie rozmawialiśmy więc skąd wiesz jaki jestem ostatnio?"

Na tym koniec. Na resztę moich wiadomości już nie odpisał. Próbowałam dzisiaj też zadzwonić, ale nie odbiera.

Czy ja go czymś uraziłam? Spójrzcie na tę sprawę z boku ( najlepiej męskim okiem) bo zgłupiałam...

Nie miał się o co obrażać. Albo Typ ma problemy z poczuciem kontroli, albo z samym sobą w sensie poczuciem własnej wartości. Nie pisz do niego, poczekaj aż się odezwie.

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.
ja86 napisał/a:

Dobra, wystarczająco wiele pomyj zostało wylanych na glowe faceta autorki. Teraz pytanie do wszystkich oburzonych jego zachowaniem dziewczyn.

Wasz facet po paru miesiącach znajomości oświadcza wam nagle ze idzie na wesele z kolezanka. Koleżanka która jak się szyję zna od malego, twierdzi ze to nic takiego bo ona jest lesbijka. Oświadcza to i po prostu sobie na to wszelkich idzie.

Jaka jest wtedy wasza reakcja ?

Największą wasza wada jest to ze od razu stawianie się tylko w butach autorki ... On nie ma zadnego powodu aby wierzyć ze to jest tylko przyjaciel, tylko gej, ze miedzy wami niczego nie ma, nie bylo itp. O weselu wiedziałaś dużo wczesniej jak poznałaś faceta. Było tysiace okazji aby powiedzieć mu o przyjacielu geny oraz planowanej imprezie. Przecież tyle rozmawialiście ze soba.


Pokazałaś tylko że jesteś inna osoba niż facet myslal   snowboardzie można ci ufac.się no a właśnie to na początku się buduje, zaufanie do siebie.

moja reakcja jest taka: mówię facetowi że mógł dać znać wcześniej i jeśli mnie przeprosi i powie że głupi zrobił i na przyszłość będzie wiedział to daję sobie z tym spokój i niech idzie na to wesele. Problem z facetem autorki jest taki że zamiast rozmawiać strzela focha.

51 Ostatnio edytowany przez puchaty34 (2018-06-22 09:14:13)

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.
ja86 napisał/a:

Dobra, wystarczająco wiele pomyj zostało wylanych na glowe faceta autorki. Teraz pytanie do wszystkich oburzonych jego zachowaniem dziewczyn.

Wasz facet po paru miesiącach znajomości oświadcza wam nagle ze idzie na wesele z kolezanka. Koleżanka która jak się szyję zna od malego, twierdzi ze to nic takiego bo ona jest lesbijka. Oświadcza to i po prostu sobie na to wszelkich idzie.

Jaka jest wtedy wasza reakcja ?

Największą wasza wada jest to ze od razu stawianie się tylko w butach autorki ... On nie ma zadnego powodu aby wierzyć ze to jest tylko przyjaciel, tylko gej, ze miedzy wami niczego nie ma, nie bylo itp. O weselu wiedziałaś dużo wczesniej jak poznałaś faceta. Było tysiace okazji aby powiedzieć mu o przyjacielu geny oraz planowanej imprezie. Przecież tyle rozmawialiście ze soba.


Pokazałaś tylko że jesteś inna osoba niż facet myslal   snowboardzie można ci ufac.się no a właśnie to na początku się buduje, zaufanie do siebie.

On na prawdę, nie ma o co się obrażać. W końcu powiedziała mu jaka jest sytuacja. Na pewno, to nie jest fajne, może być mu smutno, że nie z nim, ale to nie jest powód do zachowywania się jak dziecko i strzelania fochów. Ostatnio spotykam się z dziewczyną, na 3-4 randce pojawił się jej najlepszy przyjaciel (to był akurat dzień meczu, on miał wolne, wprosił się i dojechał) Czy było mi głupio, tak. Czy strzeliłem focha? Nie! Cały czas spotykamy się regularnie. Po prostu powiedziałem jej, że takie sytuacje mi nie pasują i wolałbym ich unikać w przyszłości. Proste? Proste!

52 Ostatnio edytowany przez amelia.radeckaa (2018-06-22 09:22:20)

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

Dodam, że on też nie zawsze pisze do mnie codziennie. Bywa, że np dwa dni nie rozmawiamy i ja też nie wiem co on w tym czasie robi, ale  nie jestem dziewczyną, która musi wisieć z facetem na telefonie 24 h, bo nie ma swojego życia, więc nie mam o to problemu. Gorzej jesli to ja się nie odzywam jeden dzień bo jestem zmęczona. Wtedy nagle go olewam....

Dokładniej tak wyglądała cała rozmowa, może to nieco lepiej naświetli sytuację.

JA: Dzisiaj jadę odwiedzić siostrę, a jutro mam wesele, obiecałam Pawłowi, że z nim pójdę. smile

ON: Brzmi brztrosko! Jaki kolor sukienki wybralas? wink

JA: Oczywiście mój ulubiony!

Na tym koniec rozmowy nr 1.


Rozmowa nr 2:

ON: Jak sie wczoraj bawilas, mloda damo?

JA:Tańczyłam do samego rana boso. Myślę,  ze to dosc jasno obrazuje sytuację

ON: Nogi Cię przyjemnie bolą?

JA: Tak, ale dziś idę na basen więc odreaguję smile

Koniec rozmowy.


Potem był ten dzien ciszy, a wiec nie od razu po weselu.

ON: Na Alasce nie wolno pod karą grzywny budzić niedźwiedzi ze snu zimowego w celu zrobienia im fotografii. Taki zakaz powinien i mnie dotyczyc, masz pomysł jak ukarać mój budzik?;-)

JA: Ja mój za karę przywiązuje do poręczy łóżka dopóki nie będzie grzeczny. Lecę pisać raporty bo mnie wywalą zaraz big_smile

ON: Leć.

Wtedy ja właśnie zapytałam czy wszystko ok i dalej już wiecie...

53

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

Kiedy wcześniej skoro dala mi znać z dnia na dzień ? Jesteście tak zacietrzewione ze nie widzicie jednej podstawowej rzeczy. Ona mu nic o nim nie powiedziała ! Chwile przed weselem. Tu nie chodzi o to że ma znajomych, o to ze ukrywa jakiś znajonych   z ktorymi magnez dnia na dzien na imprezy lata

54 Ostatnio edytowany przez puchaty34 (2018-06-22 09:27:37)

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.
ja86 napisał/a:

Kiedy wcześniej skoro dala mi znać z dnia na dzień ? Jesteście tak zacietrzewione ze nie widzicie jednej podstawowej rzeczy. Ona mu nic o nim nie powiedziała ! Chwile przed weselem. Tu nie chodzi o to że ma znajomych, o to ze ukrywa jakiś znajonych   z ktorymi magnez dnia na dzien na imprezy lata

Wesela mają to do siebie, ze są planowane na długo wcześniej. Weź to po uwagę! Z kontekstu rozumiem, ze wiedziała o tym weselu i obiecała koledze, że z nim pójdzie. Zanim zaczęła się z beksą spotkać.

55 Ostatnio edytowany przez puchaty34 (2018-06-22 09:34:53)

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

.

56

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.
puchaty34 napisał/a:
ja86 napisał/a:

Kiedy wcześniej skoro dala mi znać z dnia na dzień ? Jesteście tak zacietrzewione ze nie widzicie jednej podstawowej rzeczy. Ona mu nic o nim nie powiedziała ! Chwile przed weselem. Tu nie chodzi o to że ma znajomych, o to ze ukrywa jakiś znajonych   z ktorymi magnez dnia na dzien na imprezy lata

Wesela mają to do siebie, ze są planowane na długo wcześniej. Weź to po uwagę! Z kontekstu rozumiem, ze wiedziała o tym weselu i obiecała koledze, że z nim pójdzie. Zanim zaczęła się z beksą spotkać.

A co to zmienia? Fakt jest taki, że powiedziała mu to DZIEŃ przed samym weselem. Jakbyś się czuł z taką sytuacją? Jaką gość ma mieć pewność, że to tylko "przyjaciel"? "Przyjaciel gej z dzieciństwa" jest równie śmiesznym tekstem jak stereotypowe "kochanie, to nie tak jak na to wygląda" kiedy przed facetem leży naga kobieta.

57

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

Puchaty  ja mam żonę od 2 lat i gdyby nagle mi wyskoczyła z tekstem ze jej znajomy z dzieciństwa którym nic nie wiem zaprosił ja na wesele j i innym id to niby to pony kryzys.

No właśnie. Planowała od pół roku i powiedziała dopiero przed samym ze takie coś jest. I to nie było po 3 transferów po 4 miesiacu

58 Ostatnio edytowany przez Summertime (2018-06-22 09:51:30)

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

Widzę, że dojrzały jest tu puchaty34.

Mathas tworzysz totalne fatamorganę myśleniową.Dokładnie należysz do tego typu facetów, którzy posiadają klapki w umyśle.Posiadasz dzikie zaperzenie  z góry zakładające, że kobieta kłamie i uprawia sex z kimś komu na widok kobiety nie staje.Nie pojmujesz, że kobieta może być szczera i mieć kolege geja, którego zna i którego lubi.

59

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.
Mathas napisał/a:
puchaty34 napisał/a:
ja86 napisał/a:

Kiedy wcześniej skoro dala mi znać z dnia na dzień ? Jesteście tak zacietrzewione ze nie widzicie jednej podstawowej rzeczy. Ona mu nic o nim nie powiedziała ! Chwile przed weselem. Tu nie chodzi o to że ma znajomych, o to ze ukrywa jakiś znajonych   z ktorymi magnez dnia na dzien na imprezy lata

Wesela mają to do siebie, ze są planowane na długo wcześniej. Weź to po uwagę! Z kontekstu rozumiem, ze wiedziała o tym weselu i obiecała koledze, że z nim pójdzie. Zanim zaczęła się z beksą spotkać.

A co to zmienia? Fakt jest taki, że powiedziała mu to DZIEŃ przed samym weselem. Jakbyś się czuł z taką sytuacją? Jaką gość ma mieć pewność, że to tylko "przyjaciel"? "Przyjaciel gej z dzieciństwa" jest równie śmiesznym tekstem jak stereotypowe "kochanie, to nie tak jak na to wygląda" kiedy przed facetem leży naga kobieta.

Najlepiej będzie spytać autorkę postu. Dlaczego powiedziałaś mu o tym dzień przed wyjazdem?

60

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.
ja86 napisał/a:

Puchaty  ja mam żonę od 2 lat i gdyby nagle mi wyskoczyła z tekstem ze jej znajomy z dzieciństwa którym nic nie wiem zaprosił ja na wesele j i innym id to niby to pony kryzys.

No właśnie. Planowała od pół roku i powiedziała dopiero przed samym ze takie coś jest. I to nie było po 3 transferów po 4 miesiacu

Twoja sytuacja jest inna.Nie wciskaj tej historii.

61

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

Dlatego, że dla mnie to było jak wyjście z przyjaciółką. W najśmielszych myślach nie sądziłam, że AŻ TAK go to ruszy tym bardziej, że znam go jakiś czas i nie jest to typ pantoflarza, ma swoje życie, pasje, znajomych...

62

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

Summertime  twój facet nagle oznajmia ci ze ma znajoma z dziecinsta       ijutrooeciznianaimpreze. Co jako dojrzala osoba robisz ?

63

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.
Summertime napisał/a:

Widzę, że dojrzały jest tu puchaty34.

Mathas tworzysz totalne fatamorganę myśleniową.Dokładnie należysz do tego typu facetów, którzy posiadają klapki w umyśle.Posiadasz dzikie zacietrzewienie z góry zakładające, że kobieta kłamie i uprawia sex z kimś komu na widok kobiety nie staje.Nie pojmujesz, że kobieta może być szczera i mieć kolege geja, którego zna i którego lubi.

Pojmuję, ale tak samo pojmuję, że gość nie musi wierzyć w każde jej słowo skoro przed chwilą się na niej zawiódł. Skoro się tak z nim przyjaźni, czemu dopiero mu o nim mówi dzień przed weselem i stawia go przed faktem dokonanym? Ano dlatego, że wie, że facet by pewnie na to nie wyraził zgody i tyle. Ja tam się gościowi nie dziwię, oni nie znają się tydzień, dwa tylko 4 miesiące. Skoro po takim czasi znajomości, ba, po poważnym kroku (zapoznanie z rodziną), a laska stawia go przed faktem dokonanym to jaką on ma mieć pewność, że za 2 miesiące nagle nie dowie się z dnia na dzień, że laska jedzie na wakacje ze swoim kolegą gejem? Przecież to brzmi komicznie...

64

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

Dojrzały puchaty  dalprzyklad związku 3 randkowego   jadalem swój oba tak samo nijak mają się do sytuacji ale z jakiegoś powodu to on jest tym dojrzalym tongue

65

Odp: Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

Amelia widzisz ? Ty wiesz o jego znajomych. To jest roznica. Pytanie dlaczego to ukrywalas. Bo ukrywalas

Posty [ 1 do 65 z 236 ]

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy ja go uraziłam? - mężczyźni pytanie do Was.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024