Hej, od pewnego czasu podejrzewam, że mój facet mnie zdradza. Zacznę od tego, że od początku związku jestem bardzo zazdrosna o wszystko. Jak tylko bierze telefon do ręki to myślę, że pewnie pisze z jakąś laską. Mam tak dlatego, ponieważ kiedyś zostałam zdradzona, przez innego chłopaka i po prostu straciłam zaufanie do facetów. Na początku związku bardzo starałam się ukrywać moją zazdrość, ale po pewnym czasie mówiłam mu o moich obawach o zdradzie. Na początku podchodził do tego na luzie i mówił, że nigdy mnie nie zdradzi. Jednak i tak mu ciągle o tym trąbiłam i potem zaczął się tym wkurzać. Przez to, że jak tylko wziął telefon do ręki i gadał po prostu z koleżanką zaczęliśmy się ciągle kłócić. Ostatnio znowu zapytałam czy mnie zdradza i on powiedział, że bardzo go to denerwuje i boi się, że ja po prostu do niego nie pasuje, bo powinnam być z kimś kto będzie mi zawsze mówił co robi na tym telefonie i wogóle. Jednak jak tak pogadaliśmy to stwierdziłam, że się poprawię i dam mu trochę wolności(zaznaczam, że widywaliśmy się codziennie, co też mu przeszkadzało, bo dużo pracuje z domu) Powiedział, że mnie kocha i w ogóle. Nie będziemy się teraz pierwszy raz widzieć od dłuższego czasu. Jednak w głowie mam ciągle myśl, że pewnie w tym czasie będzie z inną dziewczyną. Co o tym myślicie? Zdradza, czy ja mam po prostu paranoje? Przyjaciółka mi mówi, że go po prostu przytłoczyłam i chce ode mnie odpocząć i zająć się swoim życiem
Masz paranoje.
Zniszczysz ten związek, jeśli czegoś z tym nie zrobisz.
Masz paranoje.
Zniszczysz ten związek, jeśli czegoś z tym nie zrobisz.
Robię już. Chociaż czasem nie mam siły, to przy nim staram się udawać, że już mi przeszło i nie pytam ciągle, czy coś ukrywa. Z dnia na dzień mi lepiej idzie. Może potrzebuję po prostu więcej czasu, żeby mu zaufać
Cyngli napisał/a:Masz paranoje.
Zniszczysz ten związek, jeśli czegoś z tym nie zrobisz.
Robię już. Chociaż czasem nie mam siły, to przy nim staram się udawać, że już mi przeszło i nie pytam ciągle, czy coś ukrywa. Z dnia na dzień mi lepiej idzie. Może potrzebuję po prostu więcej czasu, żeby mu zaufać
Myślę, że potrzebujesz terapii.
takasobieala napisał/a:Cyngli napisał/a:Masz paranoje.
Zniszczysz ten związek, jeśli czegoś z tym nie zrobisz.
Robię już. Chociaż czasem nie mam siły, to przy nim staram się udawać, że już mi przeszło i nie pytam ciągle, czy coś ukrywa. Z dnia na dzień mi lepiej idzie. Może potrzebuję po prostu więcej czasu, żeby mu zaufać
Myślę, że potrzebujesz terapii.
A nie myślisz, że czas pomoże?
Cyngli napisał/a:takasobieala napisał/a:Robię już. Chociaż czasem nie mam siły, to przy nim staram się udawać, że już mi przeszło i nie pytam ciągle, czy coś ukrywa. Z dnia na dzień mi lepiej idzie. Może potrzebuję po prostu więcej czasu, żeby mu zaufać
Myślę, że potrzebujesz terapii.
A nie myślisz, że czas pomoże?
Niestety. I szczerze mówiąc, jakby mi ktoś sapał nad telefonem i kazał się tłumaczyć, to bym go śmiechem zabiła. I pożegnała jak najszybciej.
terapia koleżanko, zobaczysz jak ci ulży
zrób to dla siebie
Paranoję to chyba nie
, ale sama czujesz przecież, że nie panujesz nad niuzasadnioną zazdrością.
Hej, od pewnego czasu podejrzewam, że mój facet mnie zdradza. Zacznę od tego, że od początku związku jestem bardzo zazdrosna o wszystko. Jak tylko bierze telefon do ręki to myślę, że pewnie pisze z jakąś laską. Mam tak dlatego, ponieważ kiedyś zostałam zdradzona, przez innego chłopaka i po prostu straciłam zaufanie do facetów. Na początku związku bardzo starałam się ukrywać moją zazdrość, ale po pewnym czasie mówiłam mu o moich obawach o zdradzie. Na początku podchodził do tego na luzie i mówił, że nigdy mnie nie zdradzi. Jednak i tak mu ciągle o tym trąbiłam i potem zaczął się tym wkurzać. Przez to, że jak tylko wziął telefon do ręki i gadał po prostu z koleżanką zaczęliśmy się ciągle kłócić. Ostatnio znowu zapytałam czy mnie zdradza i on powiedział, że bardzo go to denerwuje i boi się, że ja po prostu do niego nie pasuje, bo powinnam być z kimś kto będzie mi zawsze mówił co robi na tym telefonie i wogóle. Jednak jak tak pogadaliśmy to stwierdziłam, że się poprawię i dam mu trochę wolności(zaznaczam, że widywaliśmy się codziennie, co też mu przeszkadzało, bo dużo pracuje z domu) Powiedział, że mnie kocha i w ogóle. Nie będziemy się teraz pierwszy raz widzieć od dłuższego czasu. Jednak w głowie mam ciągle myśl, że pewnie w tym czasie będzie z inną dziewczyną. Co o tym myślicie? Zdradza, czy ja mam po prostu paranoje? Przyjaciółka mi mówi, że go po prostu przytłoczyłam i chce ode mnie odpocząć i zająć się swoim życiem
Nie masz paranoi, masz niskie poczucie własnej wartości i dlatego nie czujesz się warta miłości. Zatem testujesz swojego partnera, ile jest w stanie znieść, bo przecież jeśli kocha, to zniesie wszystko, ale i tak cały czas podejrzewasz, że jednak nie kocha, bo przecież nie zasługujesz na miłość.
Najlepsze jest to, źe Ty najprawdopodobniej jesteś większym zagrożeniem dla tego związku niż twój partner, bo zazwyczaj, jak pokazuje to forum często i gęsto, zdradza osoba niedowartościowana.
Moim zdaniem z tego związku nic nie będzie..... zostawicie i to jest kwestia czasu.
W każdym razie Ja bym tak zrobił. Twoje zachowanie jest nienormalne.
Przewrażliwiona jesteś.Człowieka nie można, zamknąć i zabronić mu kontaktów ze światem.Nie można nikogo ograniczać, bo, to toksyczność.Zmarnujesz ten związek w imię głuptaskowego podejścia.
W tej chwili to odpocznijcie od związku na kilka dni. Zrób wszystko dla siebie, co sprawia Ci przyjemność i pamiętaj, aby być w otoczeniu fajnych i dobrych ludzi, abyś mogła podbudować swoje poczucie wartości. Musisz pokochać siebie.
To jest zrozumiałe, że jesteś zazdrosna, bo ktoś poprzedni Ciebie zdradził i zostały ślady w Twojej psychice, ale mimo wszystko to musisz zamazać je. Idź na strzelaninę z przyjaciółmi, jedź na motorze, skok bugnee, cokolwiek, co sprawi adrenalinę.
Jeżeli po jakimś czasie okaże się, że stan psychiczny nie poprawi się, nawet pogorszy, to terapia pomoże. Jedyna opcja, jaka może być.
Hej, od pewnego czasu podejrzewam, że mój facet mnie zdradza. Zacznę od tego, że od początku związku jestem bardzo zazdrosna o wszystko. Jak tylko bierze telefon do ręki to myślę, że pewnie pisze z jakąś laską. Mam tak dlatego, ponieważ kiedyś zostałam zdradzona, przez innego chłopaka i po prostu straciłam zaufanie do facetów. Na początku związku bardzo starałam się ukrywać moją zazdrość, ale po pewnym czasie mówiłam mu o moich obawach o zdradzie. Na początku podchodził do tego na luzie i mówił, że nigdy mnie nie zdradzi. Jednak i tak mu ciągle o tym trąbiłam i potem zaczął się tym wkurzać. Przez to, że jak tylko wziął telefon do ręki i gadał po prostu z koleżanką zaczęliśmy się ciągle kłócić. Ostatnio znowu zapytałam czy mnie zdradza i on powiedział, że bardzo go to denerwuje i boi się, że ja po prostu do niego nie pasuje, bo powinnam być z kimś kto będzie mi zawsze mówił co robi na tym telefonie i wogóle. Jednak jak tak pogadaliśmy to stwierdziłam, że się poprawię i dam mu trochę wolności(zaznaczam, że widywaliśmy się codziennie, co też mu przeszkadzało, bo dużo pracuje z domu) Powiedział, że mnie kocha i w ogóle. Nie będziemy się teraz pierwszy raz widzieć od dłuższego czasu. Jednak w głowie mam ciągle myśl, że pewnie w tym czasie będzie z inną dziewczyną. Co o tym myślicie? Zdradza, czy ja mam po prostu paranoje? Przyjaciółka mi mówi, że go po prostu przytłoczyłam i chce ode mnie odpocząć i zająć się swoim życiem
Lekka zazdrość czasami jest wskazana, ale chorobliwa taka jak Twoja nie śmieszy nikogo i właśnie przez tę Twoją chorą zazdrość pewnie stracisz każdego chłopaka. A Twoja przyjaciółka ma całkowitą rację.