Wiem ze temat byl poruszany wielokrotnie ale wlasnie dzis mam chyba najgorszy czas i nie mam sie komu wygadac. Rok temu zakonczylam zwiazek 5 letni dla innego chlopaka ktory zrobil to samo dla mnie, podczas bylych zwiazkow spotykalismy sie i ukrywalismy to przed naszmu partnerami. dzika milosc, cos innego, niespotykanego, jak w filmach, nigdy nie czulam sie lepiej. nadszedl dzien w ktorym pozegnalam sie z moim bylym, wynajelam mieszkanie, zamieszkalam z moim ukochanym. ale nie w tym problem, jego byla jest w zyciu jego rodziny, siotra najlepsza przyjaciolka, mama, ciotka, kuzynka, wspolne zdjecia, oomentarze, nie moge na to patrzec. dodam ze on jest obcokrajowcem i razem mieszkamy nie w naszych krajach, jest nam razem najlepiej i on zapewnia mi ze jestem miloscia jego zycia ze reszta sie nie liczy, wierze mu. irytuje mnie fakt ze jego rodzina dalej ma kontakt z ta osoba, ok do mnie sa wporzadku, kazdy sie usmiecha, jest mily ale gdy tylko wyjedziemy dalej jest to salo. jego ex mieszka tez za granica, 8 km od naszego domu, maja wspolnych znajomych, co mam robic? widze stare komentarze, zdjecia ze slubu jego siostry gdzie ona byla swiadkowa, wiem ze tez gdzies w sieci dalej egzystuje zdjexie moje i mojego ex ale tego jest za wiele. i na dodatek jego ex robi to specjalnie, wstawia zdjecia z jego siostra tylko po to zeby pokazax mi ze to ONA JEST NAJLEPSZA PRZYJACIOLKA, nie szukam znajomych , mam to gdzies ale co sadzicie czy jego siostra jest wporzadku wobec brata ? czy ja panikuje, wiem ze to psychiczne ale juz nie mam sily, jego matka komentuje jej zdjeci pomimo tego ze wszyscy wiedza jakiego syfu narobila gdy sie rozstawali, chlopak zostal bez dachu nad glowa, auta. to ja wozilam go do pracy i odbieralam o 3 nad ranem gdy sama musialam wstawac o 5. on strasznie mnie wspiera, jest po mojej stronie ale chcialabym sobie jakos sama z tym poradzic i nie robic mu problemow. za rok mamy ustalona date slubu, boje sie ze nikt z jego rodzing nie przyleci do polski ze go oleja, najlepsze
to ze kazdy udaje kochajacego, solidarnego a gdy ta zdzira pojawi sie wokol nich o tym zapominaja. ciezko to opisac, brzmi absurdalnie. czy moze ktos ma podobna sytuacje ? prosze pomozcie bo juz wariuje, nie spie, placze, mysle o tym jakie mial zycie wczesjiej chociaz zapewnia ze dopiero tetaz przy mnie jest szczespiwy
Mogłabyś mieć żal czy pretensje do swojego partnera o zbyt zażyłe kontakty z byłą, ale fakt, że oni już nie są razem nie znaczy, że cała jego rodzina ma się od niej odciąć. Skąd pytanie czy siostra jest w porządku wobec brata? Oczywiście, że tak, przecież nie robi niczego złego. Zaprzyjaźniły się, dziewczyna była jej świadkiem na ślubie, a to już świadczy o sporej zażyłości, dlatego uważam, że nie fair byłoby, gdyby siostra nagle wyrzuciła ją ze swojego życia, bo brat postanowił swoje układać z kimś innym.
Wspominasz, że coś niefajnego zaszło, kiedy Twój chłopak się z tą dziewczyną rozstawał, ale nie podajesz szczegółów, a może szkoda, bo wydaje mi się, że to może być istotne dla całej sprawy.
W każdym razie kiedy siostra mojego męża po kilkunastu latach małżeństwa rozwiodła się (nie było tam zdrady ani żadnej patologii, po prostu nagle doszła do wniosku, że nie chce już z nim dzielić życia), to wyraźnie oczekiwała, że my z jej byłym już mężem także urwiemy kontakt, a ja zupełnie nie widziałam ku temu podstaw i tego nie zrobiłam. Szwagier (do dziś tak go nazywam) jest sympatycznym człowiekiem, bardzo go lubię, szanuję, jest nam życzliwy, więc oczekiwanie, że wyrzucimy go z grona znajomych wydało mi się co najmniej nie na miejscu. Mój mąż zresztą ten pogląd podziela.
Twój fagas przed dlugi okres czasu zdradzal swoją żonę. Nie masz zadnego prawa oczekiwać, ze nagle rodzina twojego fagasa zmieni nastawienie do niej. Tak samo smiesznym jest wyłonienie, ze wszystko mu zabrala. Przypomnę, ze ja zdradzal. Dziwię się ze rodzina jednak dalej ma z nim dobry kontakt.
Nie zbudujesz swojego szczęścia na cudzym nieszczęściu.
Twój fagas przed dlugi okres czasu zdradzal swoją żonę. Nie masz zadnego prawa oczekiwać, ze nagle rodzina twojego fagasa zmieni nastawienie do niej. Tak samo smiesznym jest wyłonienie, ze wszystko mu zabrala. Przypomnę, ze ja zdradzal. Dziwię się ze rodzina jednak dalej ma z nim dobry kontakt.
Nie zbudujesz swojego szczęścia na cudzym nieszczęściu.
O to to, w samo sedno ![]()
Żyj i daj żyć innym, dlaczego nie potrafisz cieszyć się ze swojego "szczęścia", czyżby wyrzuty sumienia?
Rodzina Twojego chłopaka ma prawo utrzymywać kontakty towarzyskie z kim chce i nic Ci do tego.
...najlepsze to ze kazdy udaje kochajacego, solidarnego a gdy ta zdzira pojawi sie wokol nich o tym zapominaja. ciezko to opisac, brzmi absurdalnie. czy moze ktos ma podobna sytuacje ? prosze pomozcie bo juz wariuje, nie spie, placze, mysle o tym jakie mial zycie wczesjiej chociaz zapewnia ze dopiero tetaz przy mnie jest szczespiwy
Obydwoje rozpoczęliści swoją miłość od zdrady, oszustwa i porzucenia wieloletnich partnerów, nie dziw sie więc jego byłej, że bardzo przeżyła to rozstanie. Został bez dachu nad głową, samochodu? Biedaczek, chcial rozpocząć nowe życie w śmierdzącej atmosferze, to musiał liczyć się z konsekwencjami.
Ciesz się, że jego rodzina jest uprzejma wobec Ciebie i nie wyzywa Cię np od "zdzir", bo tym epitetem najczęściej określane są kobiety, które pchają się na trzeciego w cudzy związek, ewentualnie same zdradzają.
Usiądź na spokojnie weź 2 głębokie oddechy i wyobraź sobie że nigdy go nie spotkałaś i tej sytuacji nigdy nie było.
A wiesz dlaczego ci tak pisze bo to co się z tobą dzieje jest absurdalne. Skoro uważa że jesteś jego największą miłością i chcę być z tobą to w czym problem????
Czemu tworzysz problemy których nie ma. Olej tą całą sytuację Nie zastanawiam się nad tym co jego była dziewczyna robi. Nie zastanawiaj się również na tym kto z jego rodziny będzie na waszym ślubie. To nie ma żadnego znaczenia. Najważniejsze dla was jest to aby Wasza miłość kwitła i to że jesteście razem i macie przed sobą przyszłość. Twój problem polega na tym że zadręczasz się rzeczami które tak naprawdę nie są istotne. A ślub Czy uważasz że to musi być ogromne wesele? Mój brat zrobił bardzo skromny obiad.. jego wzorem dwóch najlepszych naszych kolegów zrobiło dokładnie tak samo. Nie przejmowali się tym że niektóre osoby po prostu nie przyszły na ten ślub. Na ślub mojego brata nie przyszła ani nasza Matka ani ojciec Ani druga siostra. Myślisz że się tym martwił? A jakie to ma znaczenie.
Wiem ze temat byl poruszany wielokrotnie ale wlasnie dzis mam chyba najgorszy czas i nie mam sie komu wygadac. Rok temu zakonczylam zwiazek 5 letni dla innego chlopaka ktory zrobil to samo dla mnie, podczas bylych zwiazkow spotykalismy sie i ukrywalismy to przed naszmu partnerami. dzika milosc, cos innego, niespotykanego, jak w filmach, nigdy nie czulam sie lepiej. nadszedl dzien w ktorym pozegnalam sie z moim bylym, wynajelam mieszkanie, zamieszkalam z moim ukochanym. ale nie w tym problem, jego byla jest w zyciu jego rodziny, siotra najlepsza przyjaciolka, mama, ciotka, kuzynka, wspolne zdjecia, oomentarze, nie moge na to patrzec. dodam ze on jest obcokrajowcem i razem mieszkamy nie w naszych krajach, jest nam razem najlepiej i on zapewnia mi ze jestem miloscia jego zycia ze reszta sie nie liczy, wierze mu. irytuje mnie fakt ze jego rodzina dalej ma kontakt z ta osoba, ok do mnie sa wporzadku, kazdy sie usmiecha, jest mily ale gdy tylko wyjedziemy dalej jest to salo. jego ex mieszka tez za granica, 8 km od naszego domu, maja wspolnych znajomych, co mam robic? widze stare komentarze, zdjecia ze slubu jego siostry gdzie ona byla swiadkowa, wiem ze tez gdzies w sieci dalej egzystuje zdjexie moje i mojego ex ale tego jest za wiele. i na dodatek jego ex robi to specjalnie, wstawia zdjecia z jego siostra tylko po to zeby pokazax mi ze to ONA JEST NAJLEPSZA PRZYJACIOLKA, nie szukam znajomych , mam to gdzies ale co sadzicie czy jego siostra jest wporzadku wobec brata ? czy ja panikuje, wiem ze to psychiczne ale juz nie mam sily, jego matka komentuje jej zdjeci pomimo tego ze wszyscy wiedza jakiego syfu narobila gdy sie rozstawali, chlopak zostal bez dachu nad glowa, auta. to ja wozilam go do pracy i odbieralam o 3 nad ranem gdy sama musialam wstawac o 5. on strasznie mnie wspiera, jest po mojej stronie ale chcialabym sobie jakos sama z tym poradzic i nie robic mu problemow. za rok mamy ustalona date slubu, boje sie ze nikt z jego rodzing nie przyleci do polski ze go oleja, najlepsze
to ze kazdy udaje kochajacego, solidarnego a gdy ta zdzira pojawi sie wokol nich o tym zapominaja. ciezko to opisac, brzmi absurdalnie. czy moze ktos ma podobna sytuacje ? prosze pomozcie bo juz wariuje, nie spie, placze, mysle o tym jakie mial zycie wczesjiej chociaz zapewnia ze dopiero tetaz przy mnie jest szczespiwy
Musisz zrozumieć jedno, Twój obecny ukochany był przedtem związany z inną,której zapewne też wyznawał gorącą miłość i przywiązanie,poznał Ciebie - jest podobnie,a tamta będąc z nim znałą jego rodzinę,dogadywali się,zapewne też i przyjażnili, mieli wspólnych znajomych itd ,więc nic dziwnego,że dalej utrzymują znajomość, a to,że wstawia fotki na fb to albo robi to na złość Tobie (co mnie nie dziwi) albo zwyczajnie wspomina jak było kiedyś,a tego zabronić jej nie możesz.Jest takie powiedzenie : .. nie buduje się swojego szczęścia na nieszczęściu innych... pokrzywdzonych, zranionych zostało dwoje ludzi - Twój były i Twojego obecnego - była , a wiesz,że karma wraca? Ale pomijając to musisz zacząć myśleć przyszłościowo,nie oglądając się za siebie,bo to raczej już nic nie zmieni,jedynie Ty musisz się zmienić i jeszcze jedno - nie używaj w stosunku do swojej poprzedniczki wulgaryzmów,bo sama też nie chciałabyś być tak nazywana. Bądż dobra dla obecnego partnera,aby i Ciebie nie zostawił dla innej. ![]()
"...podczas bylych zwiazkow spotykalismy sie i ukrywalismy to przed naszmu partnerami. dzika milosc, cos innego, niespotykanego, jak w filmach..."
Zachowaliście się jak dzieciaki, jeśli rodzina powinna się od kogoś odciąć to właśnie od Was.
"wszyscy wiedza jakiego syfu narobila gdy sie rozstawali"
Syfu narobiła powiadasz... ona narobiła.
Nie rozumiem skąd takie odwrócone myślenie.
Wiesz dlaczego nie warto wiązać się z kimś kto zostawia inną dla Ciebie?
Bo ktoś taki bez większych skrupułów zostawi Ciebie dla innej.
Nie dziw się że masz teraz problem.
What goes around comes around
Rozumiem Cie bo mam troche podobnie, moj obecnym mezczyzna rozstal sie ze swoja byla, ale lecz ona pochodzi z trudnego domu dalej utrzymuja dobry kontakt tak samo jego mama z nim... mam tego dość bo to juz przesada a najgorsze to ze on nie widzi w tym problemu, teierdzi ze to jego przyjaciółka, ok ma ona chlopaka ale kurde utrzymuja ze sobą kontakt non stop i jestem mega zazdrosna... uffff wkoncu moglam sie wygadac