Bolesne rozstanie - Pomocy - moja historia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Bolesne rozstanie - Pomocy - moja historia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

Temat: Bolesne rozstanie - Pomocy - moja historia

Witam serdecznie

Chciałbym podzielić się ze wszystkimi moją historią. Mam 33 lata

Wlasnie zakonczyl się moj 2 poważny związek.
1 związek rozpadl sie po 6 latach i bolesnie to przezylem. Poprzednia partnerka stwierdzila ,ze chce sobie poimprezowac a ja chcialem stabilnego zycia rodzinnego. Rok czasu dochodziłem do siebie.

Jestem nieśmiałą osobą. Bardzo wrażliwą. Cenie ciepło rodzinne , bliskość, szczerość ,oddanie. Żyje dla drugiej osoby i poswiecam sie w 100%. MAm niskie poczucie wlasnej wartosci ( mimo ,ze wszyscy mowia ze jestem inteligentny i przystojny )

Po roku poznałem dziewczynę. Odrazu zaiskrzyło. Nie moglismy sie obejsc bez siebie. Zamieszkalismy razem bylo cudownie. Dodam ,że ona od lat zmagala się z fobią społeczną i od lat do teraz przyjmuje leki psychotropowe. Jednak funkcjonuje normalnie. Ciężko pracowałem dbałem o nią, kosztem rodziny i znajomych. Każdą chwile spedzalismy razem. Byłem tylko dla niej. Wzialem kredyt kupilem miszkanie, urządziłem , miedzy czasie byly oswiadczyny. Wszystko jak w bajce. Wszystkie pieniadze inwestowalem w nia i w mieszkanie. Pomagalem ,wspieralem , w domu robilem wszystko. Spelnialem zachcianki. Oddałem całego siebie. W pracy awansowałem ,żyło się coraz lepiej. Okazywałem uczucia niczego jej nie brakowało. Chwalila sie mna przed kolezankami. Godziny spedzała na telefonie z kolezankami i czesto do nich wychodzila ja zajmowalem sie domem. Nagle rok temu stwierdzila ,ze chyba nie chce ze mna juz byc...pojechala na wakacje z rodzicami. Ciężko to przeżyłem. Przez miesiac nie wychodzilem z lozka mialem lęki. Zacząłem brac tabletki chodzic na terapie. Po miesiącu wrocila i stwierdzila ze jednak chce być ze mna ( widocznie nie dostala kredytu na mieszkanie ) Chciala jechać na wakacje. Mimo złego zdrowia wsiadłem w auto i pojechałem. Potem chciała zmienić prace, znalazłem jej nową i wspierałem. Nastepnie potrzebowala isc na szkolenie w ramch swojej pracy. Przez pol roku co weekend woziłem ja na zajecia 100km i kimałem w aucie w tym czasie. Wszystkie zachcianki spelnialem. Robila co chciała. Wiedziala ze byłem w złym stanie mimo wszystko wykozystywala mnie na maxa.  Spotykała się z koleżankami robila co chiala. W kwietniu zaczela się dziwnie zachowywać pózno wracac. Wkoncu ja docisnalem i przyznala się ze ma kogoś i się wyprowadza i ma mnie w dupie. Nie wytrzymalem tego jak wracala od niego i normalnie kladla się do lozka kolo mnie i przeniosłem się do rodzicow. Wyprowadzila się i zabrała mi wszystko.Zostały puste ściany, NA koniec napisala ze jestem frajerem i zrobiłem wszystko co chciała. Od tego czasu nie potrafie się pozbierać. Mam myśli samobójcze ,nie mogę jesc już drugi miesiąc. Psychotropy za wiele nie dają, terapia też. Wiedziała ze w marcu odstawiłem leki i ,że ciężko to przeżyje. Totalnie mnie wykorzystała. Zostałem sam ze zobowiązaniami. Nie potrafie o niej zapomnieć boli to niesamowicie. Już nie wiem co mam robić.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Bolesne rozstanie - Pomocy - moja historia

Masz duże szczęście że to nie wyszło na jaw po ślubie i nie było walki o majątek . Może powinieneś iść do innego terapeuty skoro ten ci nie pomaga .czemu zabrała wszystko z twojego mieszkania ?

3

Odp: Bolesne rozstanie - Pomocy - moja historia

Jak dawno temu Ciebie zostawiła?

4

Odp: Bolesne rozstanie - Pomocy - moja historia

Zostawiła mnie w połowie kwietnia po 6 latach. Zabrała wszystko bo stwierdziła ,że ona tego potrzebuje a ja sobie kupie nowe. Nie mam siły chodzić po sądach. To tylko rzeczy. Przez ostatni rok wykorzystała mnie ,żeby wyjść na prostą. Mimo ,że wiem ,że mnie skrzywdziła cholernie tęsknie. Nie potrafie się odnaleźć w pustym domu. A gdy mam przed oczami ją w ramionach innego całego mnie telepie. Wiem miłość jest ślepa nic na to nie poradzę. Z terapeutą ciężko bo słowa do mnie nie trafiają jest lepiej przez chwilę a potem znów wraca

5

Odp: Bolesne rozstanie - Pomocy - moja historia

Potrzeba Ci czasu. Cały ten związek nie rokował zbyt dobrze, ale to jest drugorzędne teraz.
Zobacz, sam piszesz - "mam niskie poczucie własnej wartości".
Może zacznij od tego. Ciekawi mnie co robiłeś poza związkiem z tą postrzeloną laską? Miałeś jakieś swoje pasje, hobby, zainteresowania?
Nie możesz się odnaleźć w pustym domu, ale jaki jest tego powód? Związek wypełniał Ci 100% życia i teraz czujesz pustkę a to nie na tym polega.
Jeśli dom przywodzi wspomnienia to spróbuj gdzieś wyjechać, oderwać się na chwilę. Zadbaj o siebie. Może jakiś ruch? To zawsze pomaga.

6

Odp: Bolesne rozstanie - Pomocy - moja historia

Trafiłeś na wyjątkowo perfidna suke.
Wiem, że to mało pocieszające, ale my kobiety niestety częściej trafiamy na mężczyzn, którzy nas wykorzystują i się nami bawia. Poczytaj na tym forum ile jest kobiet, które przeżyły piekło. Zostały oszukane w ciąży, musiały same wychowywać dzieci i spłacać kredyty. Było koszmarnie ciężko, ale dały radę. Dlatego Ty też dasz. Pomysł, jesteś młodym, silnym mężczyzną. Oczywiście, że sobie poradzisz. Tylko nie patrz na siebie jak na ofiarę. Potraktuj to jako nauczke życiową, sytuację która tylko Cię z czasem wzmocni. Porządna kobietę jeszcze sobie znajdziesz. Teraz juz wiesz jakich cech musisz unikać i na co uważać.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Bolesne rozstanie - Pomocy - moja historia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024