Koleżanka w ciąży - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Koleżanka w ciąży

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Koleżanka w ciąży

Witam
Mam pewien problem mój mąż od 6 miesięcy przebywa poza domem.Jest na kursie.Była bo juz nie jest tam koleżanka która podczas kursu zaszła w ciąże.O tej dziewczynie zawsze wypowiadał się pozytywnie,powiedział mi że to taka koleżanka kumpel ale czy takie istnieją? Wszystko ładnie pięknie ale jednego razu jak mąż zjechał na weekend rzucił mimo chodem tekst że "Koledzy się śmieją że to jego". I dla mnie to nie było śmieszne.Na początku żartowałam z tego faktu.Ale gdzieś tam z tyłu głowy to siedzi.Wiem też że od czasu do czasu ze sobą piszą.Ze ona zna obecną moją sytuację w rodzinie. Powiedziałam mężowi że mi się to nie podobało co powiedział i daje do myślenia.Usłyszałam że robię igły z widły,że to była pierdoła że znowu chce się kłócić. Że jestem zazdrosna o ciężarną itp. i że znowu go o coś posądzam. Od czasu jego przebywania poza domem wszystko go we mnie denerwuje, co chwile słyszę co robię nie tak itp.Słuchał dziwnych piosenek np Pidżama Porno "Twoje oczy lubią mnie". I teraz jak wszystko składam do kupy to zaczyna mi się układać w jedną całość. Czy się z nią przespał nie wiem raczej wydaje mi się że nie ale jestem pewna że miedzy nimi coś musiało być. W każdym żarcie jest ziarenko prawdy a żarty znikąd się nie biorą...

Nie wiem co myśleć na ten temat  on się nie przyzna jak to typowy facet.A

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Koleżanka w ciąży

Nie ma co się martwić na zapas.
Jeżeli Twój maz się nie martwi, to tym bardziej Ty.

3 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-06-08 17:32:48)

Odp: Koleżanka w ciąży

też tak uważam.. gdyby to było jego dziecko już się dowiedziałabyś. Ale myślę, że on się może trochę podkochuje w tej koleżance i takie żarty kolegów jakby mu pochlebiają?..  nie zwalczysz tego, pewne gdzieś jest prawdziwy ojciec i Twojemu mężowi przejdzie to zauroczenie...

4

Odp: Koleżanka w ciąży
Elina84 napisał/a:

Wszystko ładnie pięknie ale jednego razu jak mąż zjechał na weekend rzucił mimo chodem tekst że "Koledzy się śmieją że to jego". I dla mnie to nie było śmieszne.Na początku żartowałam z tego faktu.Ale gdzieś tam z tyłu głowy to siedzi.Wiem też że od czasu do czasu ze sobą piszą

Gdyby to było jego dziecko, to raczej nie żartowałby w taki sposób, tylko starałby się to ukryć, chyba, że chce Cię przygotować, w co wątpię. Gdyby faktycznie, to on byl ojcem, to chyba kontaktowaliby się częściej, a on nie byłby taki spokojny i pewny siebie, chyba że generalnie taki jest i nie za bardzo przejmuje się Tobą.
Niestety, ale taki "dowcip" rzucony żonie, nie świadczy raczej o szacunku do niej, ewentualnie Twój mąż jest idiotą. To tak, jakbyś Ty zażartowała, że tak naprawdę nie jesteś pewna, kto jest ojcem Waszego dziecka, ciekawe, czy byłoby mu do śmiechu?
Szkoda, że zamiast udawać, że Cię to bawi, nie przycisnęłaś go nieco i nie spytałaś dlaczego koledzy tak żartują, dlaczego on, a nie ktoś inny miałby być sprawcą tej ciąży?

5 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-06-08 20:59:49)

Odp: Koleżanka w ciąży
josz napisał/a:

Niestety, ale taki "dowcip" rzucony żonie, nie świadczy raczej o szacunku do niej, ewentualnie Twój mąż jest idiotą. To tak, jakbyś Ty zażartowała, że tak naprawdę nie jesteś pewna, kto jest ojcem Waszego dziecka, ciekawe, czy byłoby mu do śmiechu?

Nie przesadzałabym, wszystko zależy od jakości związku w pozostałych aspektach... Mój wujek z moją ciocią non stop żartowali na takie tematy i to publicznie (nawet, jak się im urodziło nieplanowane trzecie dziecko, to wujek utrzymywał, że on nic o tym nie wie i jak dorwie listonosza, to rany julek big_smile ) i jakoś problemu nie było.
Natomiast jeśli dziecko byłoby męża i on się do tego publicznie przyznaje, to sposób na sprawdzenie jest prosty - idziesz do USC i prosisz o odpis aktów urodzenia dzieci męża, bo potrzebne do czegoś tam, np. spadku, parę złotych i masz... tylko po co? Ja uważam, że jakby to było jego dziecko, to byś nawet o ciąży koleżanki nie wiedziała...

6

Odp: Koleżanka w ciąży
Elina84 napisał/a:

że znowu go o coś posądzam.

Zdarzało Ci sie juz wczesniej posądzać męża o zdrady? Czy daje Ci powody do takich podejrzeń?

7

Odp: Koleżanka w ciąży
santapietruszka napisał/a:
josz napisał/a:

Niestety, ale taki "dowcip" rzucony żonie, nie świadczy raczej o szacunku do niej, ewentualnie Twój mąż jest idiotą. To tak, jakbyś Ty zażartowała, że tak naprawdę nie jesteś pewna, kto jest ojcem Waszego dziecka, ciekawe, czy byłoby mu do śmiechu?

Nie przesadzałabym, wszystko zależy od jakości związku w pozostałych aspektach... Mój wujek z moją ciocią non stop żartowali na takie tematy i to publicznie (nawet, jak się im urodziło nieplanowane trzecie dziecko, to wujek utrzymywał, że on nic o tym nie wie i jak dorwie listonosza, to rany julek big_smile ) i jakoś problemu nie było.
Natomiast jeśli dziecko byłoby męża i on się do tego publicznie przyznaje, to sposób na sprawdzenie jest prosty - idziesz do USC i prosisz o odpis aktów urodzenia dzieci męża, bo potrzebne do czegoś tam, np. spadku, parę złotych i masz... tylko po co? Ja uważam, że jakby to było jego dziecko, to byś nawet o ciąży koleżanki nie wiedziała...

Ok, jednak zważywszy na okliczności (mąż od pól roku żyje po za domem), trudno się dziwić, że taki "dowcip" wytrącił autorkę z równowagi.

Odp: Koleżanka w ciąży
josz napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
josz napisał/a:

Niestety, ale taki "dowcip" rzucony żonie, nie świadczy raczej o szacunku do niej, ewentualnie Twój mąż jest idiotą. To tak, jakbyś Ty zażartowała, że tak naprawdę nie jesteś pewna, kto jest ojcem Waszego dziecka, ciekawe, czy byłoby mu do śmiechu?

Nie przesadzałabym, wszystko zależy od jakości związku w pozostałych aspektach... Mój wujek z moją ciocią non stop żartowali na takie tematy i to publicznie (nawet, jak się im urodziło nieplanowane trzecie dziecko, to wujek utrzymywał, że on nic o tym nie wie i jak dorwie listonosza, to rany julek big_smile ) i jakoś problemu nie było.
Natomiast jeśli dziecko byłoby męża i on się do tego publicznie przyznaje, to sposób na sprawdzenie jest prosty - idziesz do USC i prosisz o odpis aktów urodzenia dzieci męża, bo potrzebne do czegoś tam, np. spadku, parę złotych i masz... tylko po co? Ja uważam, że jakby to było jego dziecko, to byś nawet o ciąży koleżanki nie wiedziała...

Ok, jednak zważywszy na okliczności (mąż od pól roku żyje po za domem), trudno się dziwić, że taki "dowcip" wytrącił autorkę z równowagi.

Ale nadal będę uważać, że jeśli poza tym wszystko ok, to nie jest to oznaką braku szacunku smile Może być, że niezrozumienia - okoliczności. Pytanie tylko - które już ktoś tu zadał - czy mąż wcześniej dawał jakiekolwiek  powody, żeby mu nie ufać i czy to na pewno były powody, a nie wkręcanie sobie...

9

Odp: Koleżanka w ciąży
Elina84 napisał/a:

Witam
Mam pewien problem mój mąż od 6 miesięcy przebywa poza domem.Jest na kursie.Była bo juz nie jest tam koleżanka która podczas kursu zaszła w ciąże.O tej dziewczynie zawsze wypowiadał się pozytywnie,powiedział mi że to taka koleżanka kumpel ale czy takie istnieją? Wszystko ładnie pięknie ale jednego razu jak mąż zjechał na weekend rzucił mimo chodem tekst że "Koledzy się śmieją że to jego". I dla mnie to nie było śmieszne.Na początku żartowałam z tego faktu.Ale gdzieś tam z tyłu głowy to siedzi.Wiem też że od czasu do czasu ze sobą piszą.Ze ona zna obecną moją sytuację w rodzinie. Powiedziałam mężowi że mi się to nie podobało co powiedział i daje do myślenia.Usłyszałam że robię igły z widły,że to była pierdoła że znowu chce się kłócić. Że jestem zazdrosna o ciężarną itp. i że znowu go o coś posądzam. Od czasu jego przebywania poza domem wszystko go we mnie denerwuje, co chwile słyszę co robię nie tak itp.Słuchał dziwnych piosenek np Pidżama Porno "Twoje oczy lubią mnie". I teraz jak wszystko składam do kupy to zaczyna mi się układać w jedną całość. Czy się z nią przespał nie wiem raczej wydaje mi się że nie ale jestem pewna że miedzy nimi coś musiało być. W każdym żarcie jest ziarenko prawdy a żarty znikąd się nie biorą...

Nie wiem co myśleć na ten temat  on się nie przyzna jak to typowy facet.A

Noooo... jak słuchał Pidżamy Porno, to wiedz, że coś się działo... big_smile to jest dowód niepodważalny! Nie ignoruj tego!

10

Odp: Koleżanka w ciąży

Cóż,  patrząc na to z jasnej strony, to przynajmniej ciężarnej się nie da drugi raz zapłodnić ;P

11

Odp: Koleżanka w ciąży
Secondo1 napisał/a:

Nie ma co się martwić na zapas.
Jeżeli Twój maz się nie martwi, to tym bardziej Ty.


A czy Ty słyszałaś kiedykolwiek,aby facet czymkolwiek się martwił? Skoro jego koledzy śmieją się, że to jego dziecko - coś w tym musi być,bo jak słusznie zauważyła autorka tematu - w każdej plotce, czy żarcie jest to ziarenko prawdy. Ja bym zbytnio temu mężowi nie ufała,zwłaszcza,że zaczyna się zachowywać inaczej niż zwykle.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Koleżanka w ciąży

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024