Rozstanie co dalej... 3lata - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie co dalej... 3lata

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: Rozstanie co dalej... 3lata

Witam

Na początku chciałbym zaznaczyć że jestem osobą która żyła prawdopodobnie z kobietą która miała objawy choroby  borderline a mianowicie :

Byliśmy razem 3 lata. Przez cały związek były wzloty i upadki jak to zawsze bywa w życiu.

Co do naszego wspólnego życia na początku było idealnie , miłość , zakochanie itd... Moja była partnerka miała dziecko ze wcześniejszego małżeństwa które traktowałem jak najlepiej tylko mogłem. Po jakimś czasie zauważyłem że jak tylko coś sie stało ona zamykała się w sobie i nie odzywała sie do mnie czy do rodzeństwa. Po tym czasie musiałem ją przepraszać i kupić kwiaty a wtedy wracało wszystko do normy , czasem po prostu z błachego powody gromadziła wszystko w sobie i zamykała się na jakiś czas. Może było to spowodowane też długami które tak na prawdę ma bo w wieku 26 lat posiada 40 tys długu (komornicy , windykacja)
Zanim się poznaliśmy miała wcześniej pierwszą próbę samobójczą która zakończyła sie odratowaniem na szczęscie.
Co do rodziny zawsze powtarzała mi że nie może na nich liczyć tylko nie wiem dlaczego bo rodzeństwo ma na prawde dobre. Co innego jeśli chodzi o jej matke bo ona ją całe życie dobijała , wyzywała od wszystkiego co jest możliwe.
Po ponad 2 latach wyrzuciła ją z domu i wtedy razem zamieszkaliśmy. I wtedy wszystko się zaczeło
Ze zwykłej kłótni potrafiła w momencie pakować walizki a zaraz po tym jak ją uspokoiłem i przeprosiłem bo tak musiało być potrafiła się już uśmiechać jakby nigdy nic rozmawiać.
W marcu tego roku wyjechała do sanatorium gdzie miała leczyć sie na kręgosłup , po czym wróciła na przepustkę i znowu była kłótnia nawet juz sam nie wiem o co. Po powrocie tam z powrotem oznajmiła mi że się rozstajemy a na astępny dzień miała już nowego faceta. Dla mnie to był szok bo pomagałem jej we wszystkim co było możliwe od długów po życie codzienne smile
Próbowałem z nią porozmawiać ale ona tylko że chce nowego życia. Cały czas okłamaywała wszystkich. Sam sie gubiłem co jest prawdą a co nie.
Po upływie miesiąca jakby nigdy nic znowu zrobiła to samo czyli następna próba samobójcza , nie wiem skąd ma takie pomysły ale po tym ja sam nie umiałem sobie pomóc i musiałem sięgnąć porady psychiatry bo czułem każdy mięsień na sobie. Dostałem leki i jest OK.
Ona leżała na toksykologi i wypisała sie na własne żądanie
Ona ma teraz nowy związek i jak to na początku jest wszystko ok
Moje pyatnie brzmi czy nie leczona choroba będzie postępowała bo już nie raz chciałem isc do psychologa razem ale nigdy nie poszliśmy bo zawsze miała jakieś opory bo ona jest zdrowa.

Wiadomo chciałbym jej pomóc ale raczej już jest to nie możliwe... sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rozstanie co dalej... 3lata

Jak nie jesteście już razem odpuść sobie jej pomaganie nowy facet niech jej pomaga a ty zacznij żyć swoim nowym życiem bez niej

3

Odp: Rozstanie co dalej... 3lata

Wiem co czujesz, bo sam byłem w podobnym związku. Ze swojego doświadczenia mogę Ci doradzić, że nie możesz do niej wrócić, skrzywdzisz tylko siebie. Nie pomożesz jej, ona prawdopodobnie nigdy się nie zmieni, z nowym partnerem po czasie zrobi to samo co z Tobą. Musisz to przeczekać i znaleźć kogoś normalnego, kogoś kto szczerze pokocha, bo ona na pewno Cie nie kochała, nigdy.

4

Odp: Rozstanie co dalej... 3lata

KDS - powiem Ci ze w ostaniej linijce masz 100% rację bo niby na początku miłość zauroczenie było ale co ona tak na prawdę czuła to nie wiem.
Dla niej w większości liczyły sie chyba tylko pieniądze , bo tyle co jej spłaciłem kredytów to głowa boli a na koniec usłyszałem ze to zrobiłe z dobrej woli smile
Mnie tylko boli jedna rzecz że mnie zostawiła dla innego sad ale na to już człowiek nic nie poradzi. Powrotu ja już nie widzę bo po zdradzie i próbie samobójczej nigdy bym nie wiedział co zrobi z dzieckiem gdy będe w pracy.

5

Odp: Rozstanie co dalej... 3lata

Takie laski potraktują Cię jak zabawkę, a potem jak już im będziesz niepotrzebny, to Cie zostawią, a w międzyczasie będą jeszcze testowały na ile mogą sobie pozwolić. Polecam Ci bloga 'koniectoksycznych' (mozesz wpisac w google), mi on bardzo dużo uzmysłowił i mimo, że jeszcze o niej często myślę, to wiem, że ona była jakimś narkotykiem, a teraz jestem już na końcówce detoksu. Po prostu wiem, że zrobiłem dobrze wyrzucając ją z mieszkania, pomimo że bolało.

6

Odp: Rozstanie co dalej... 3lata
ares112 napisał/a:

KDS - powiem Ci ze w ostaniej linijce masz 100% rację bo niby na początku miłość zauroczenie było ale co ona tak na prawdę czuła to nie wiem.
Dla niej w większości liczyły sie chyba tylko pieniądze , bo tyle co jej spłaciłem kredytów to głowa boli a na koniec usłyszałem ze to zrobiłe z dobrej woli smile
Mnie tylko boli jedna rzecz że mnie zostawiła dla innego sad ale na to już człowiek nic nie poradzi. Powrotu ja już nie widzę bo po zdradzie i próbie samobójczej nigdy bym nie wiedział co zrobi z dzieckiem gdy będe w pracy.

Ona nie zostawiła Ciebie dla innego faceta ale dla kasy i dlatego też była z Tobą dla korzyści.

7

Odp: Rozstanie co dalej... 3lata
maku2 napisał/a:
ares112 napisał/a:

KDS - powiem Ci ze w ostaniej linijce masz 100% rację bo niby na początku miłość zauroczenie było ale co ona tak na prawdę czuła to nie wiem.
Dla niej w większości liczyły sie chyba tylko pieniądze , bo tyle co jej spłaciłem kredytów to głowa boli a na koniec usłyszałem ze to zrobiłe z dobrej woli smile
Mnie tylko boli jedna rzecz że mnie zostawiła dla innego sad ale na to już człowiek nic nie poradzi. Powrotu ja już nie widzę bo po zdradzie i próbie samobójczej nigdy bym nie wiedział co zrobi z dzieckiem gdy będe w pracy.

Ona nie zostawiła Ciebie dla innego faceta ale dla kasy i dlatego też była z Tobą dla korzyści.

A to następna sprawa bo jak ja już zacząłem jej zmniejszać gotówkę to wtedy zaczęły się problemy. Tylko osoby z chorobą mają takie wahania nastrojów że masakra.

Ciekawe kiedy mi to przejdzie wszystko... Mijają dwa miechy więc już powinno być co raz to lepiej big_smile

8 Ostatnio edytowany przez madoja (2018-06-03 16:18:11)

Odp: Rozstanie co dalej... 3lata

Co Cie przy niej trzymało? Bo jestem pewna że jedno - jej uroda i seks. Zgadłam? Była bardzo atrakcyjna, a w łóżku robiła extra rzeczy. Psychopatka w życiu to przeważnie też wariatka w łóżku.

9

Odp: Rozstanie co dalej... 3lata
madoja napisał/a:

Co Cie przy niej trzymało? Bo jestem pewna że jedno - jej uroda i seks. Zgadłam? Była bardzo atrakcyjna, a w łóżku robiła extra rzeczy. Psychopatka w życiu to przeważnie też wariatka w łóżku.

Co do urody masz świetą rację była to na prawdę ładna kobieta , a co do seksu na początku było tak jak piszesz ale minęło pół roku i już nie było tak pięknie. Człowiek się przyzwyczaił i daletgo tak jest smile

10

Odp: Rozstanie co dalej... 3lata

Witam
Zalogowałem się, gdyż moja historia jest w 80% podobna, do tej przedstawionej przez autora

Byliśmy razem kilkanaście lat( od kilku dni po rozwodzie z orzeczeniem o jej winie , staram się wrócić do życia)
Trwałem w tym związku ze względu na 2 dzieci i że bardzo ją kocham/kochałem , jest atrakcyjną kobietą,co potwierdza też tezę madoja.
Również spore długi ,dowiedziałem się niedawno , komornicy , egzekucja.
Wahania nastroju , zamykanie się w sobie . Czasem próby zwrócenia na coś uwagi , że coś można zrobić lepiej , skutkowały tym , że moje uwagi odbierała jako atak na siebie.
Dwie próby samobójcze , kilka razy się wyprowadzała.Od kilku miesięcy znów nie mieszkaliśmy razem. Tym razem ,pierwszy raz z mojej inicjatywy,  po jednej z akcji które odwaliła, poprosiłem żeby dała mi wreszcie żyć i się wyprowadziła.
Ostatnio obraziła się na swoją rodzinę , mówiła że jej nie wspierają nie rozumieją .

I teraz trochę śmieszne trochę smutne.
Moja żona też ma chory kręgosłup , pod koniec lutego 2018 wyjechała do sanatorium . Po powrocie okazało się, że poznała tam jakiegoś fagasa (coś mnie niepokoiło, sprawdziłem bilingi telefonu i po nitce do kłębka się dowiedziałem). W międzyczasie pisała ,jak to bardzo mnie kocha i nie wyobraża sobie życia beze mnie.

Tak więc można się pokusić o stwierdzenie . że i mnie i autora uratowało sanatorium.

Dokładam swoją cegiełkę dla  tych ,którzy są w takich związkach , uciekajcie jak najszybciej!

Sam sobie zafundowałem taki los , ale miłość do żony i dzieci mnie zaślepiła ,wychowałem się w niepełnej rodzinie i dla swoich dzieci chciałem czegoś innego.

11

Odp: Rozstanie co dalej... 3lata

Moja była właśnie też miała chory kręgosłup że czasem ledwo chodziła i wszystko ją bolało ale to nie przeszkadzało w zmianie partnera.
Poczytaj sobie na temat choroby Boderline bo w moim przypadku zgadza się w 95%

Osoba która jest zdrowa nie próbuje się zabić od tak. W Twoim przypadku jest 2 dzieci ja na szczście nie miałem swojego tylko ona miała.

12

Odp: Rozstanie co dalej... 3lata

Nie wiem o co chodzi, ale moja była też miała chory kręgosłup, bo kiedyś spadła ze schodów i jej coś pękło. Zabawny zbieg okoliczności big_smile.

13

Odp: Rozstanie co dalej... 3lata

A czego wy wymagacie od osoby z przetrąconym kręgosłupem ?
Moralnym o oczywiście smile

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie co dalej... 3lata

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024