Powrót do byłej miłości :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Powrót do byłej miłości :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

1 Ostatnio edytowany przez Paweu (2018-05-30 16:36:59)

Temat: Powrót do byłej miłości :(

Zacznę od tego, że trafiłem tu w celu podpowiedzi kobietek. Wiem wiem forum dla kobiet ale chce odzyskać kogoś na kim zależy.

Oboje mamy po 23 lata, poznaliśmy się przez internet (Tinder) po 2,5 tygodnia spotkaliśmy się, 1 randka i już zaczęła mnie całować. Byliśmy razem od listopada do zeszłej niedzieli czyli 7 miesięcy. Zacznę od momentu jak się rozchodziliśmy. Napisała, że się meczy ze sobą, ja napisałem, jest źle ale się nie męczę, nie widzi perspektyw w tym związku, po prostu mnie lubi, nie chce mnie krzywdzić, wracać do czegoś co nie dawało jej szczęścia, pisała, że też nie obiecuję, że bedzie chciała wrócić do czegoś, nie chce abym się czuł źle przez nią, żebym był szczęśliwy bo na to zasługuję ale ony chyba tego mi nie da i że w ogóle nie nadaje się do związków, oczywiście zaprzeczyłem temu, potrzebuję czasu dla siebie (piszę magisterkę od miesiąca i pracuje 6 dni w tygodniu) nie chce przestać gadać ale do związku się chyba nie nadajemy. na 29 czerwca dostała zaproszenie na wesele i oczywiście miała iść ze mną, jak się rozstawaliśmy zapytałem czy mam brać wolne na te dni, napisała "jej, nie wiem". Od tamtego momentu coś tam popisaliśmy tak na luzie. Dziś byłem po kilka rzeczy u niej bo musiałem zostawić w tej najgorszy dzień. Jedyne co powiedziałem to siemka i to pa (zapalenie gardła), wracając od niej zapytałem co chciała mi kupić na urodziny (miałem 2 miesiące temu) po małej konwersacji napisała "widze,ze to sie robi jakos niezdrowe"

Od 2 miesiecy bylo tak ze nie mielismy tematow do rozmow, czesto po prostu milczelismy, nie ukladalo sie nam. Wedlug mnie za malo rzeczy robilismy razem, jak na poczatki, bylismy na 2 imprezkach razem, raz nad jeziorkiem, i 2 razy na koncercie. wiekszosc czasu to albo u niej w akademiku albo u mnie w domu (mieszkam z rodzicami) albo w restauracji. chcialem co innego robic ale malo czasu. w maju miala bardzo malo czasu, widzielismy sie ze 3-4 razy pisze magisterke n o i ta praca. w sobote dzien przed naszym rozejsciem bylismy na 18 jej kuzyna, jak udostepnialem jej neta byla wiadomosc od kolezanki (tka od piwka i gadania o dupie maryni) tlumaczylem swojej wiele razy ze to kolezanka od 5 lat jak nie dluzej lecz ona itak powiedziala "idz odpisz madzi" czyli tak jakby zazdrosna albo po prsotu zla ze tu zyje z nia a tu jakas moja kolezanka. jak juz bylismy podpici, zaczela rozmowe o nas, ze nie pasujemy do siebie, powiedzialem ze tak jest, sam nie wiem czemu ale troche tak jest, zaprzeczala jak jej powiedzialem ze ja kocham.. mialem lzy w oczach, lecialy w sumie po policzkach mi, jak popatrzylem na nia, miala tez lzy w oczach na 2 dzien twierdziala ze to dlatego ze nie chce mnie krzywdzic. ogolnie ta imprezka w moim wykonaniu to byla porazka, gwozdz do trumnyjak juz wracalismy busem do domu chcialem ja zlapac za reke ona nie dala tego zrobic, popatrzyla na mnie itak jakby sie zasmiala. dodam ze raz przeczytalem jej rozmowe z kolezanka - chyba nie bede miec chlopaka ale akurat tym sie nie przejmuje. kolezanka pyta czemu, ona odpisuje "nie mamy wspolnych tematow i dzieciak" jestem troche dzieciak, ale potrafie ogarnac sprawy zyciowe itd

czesto mialem wrazenie ze mnie zle rozumie, ja cos mowie a ona ze czego ja nie rozumiem ze jej teraz nie ma w akademiku, po prostu tak jakby troche nie rozumna. co do seksu to bylo raz blisko lecz nie doszlo do niczego, tylko zabawy i byla z tego zadowolona, nie chciala seksu nie nalegalem, szanuje kazda decyzje i zdanie.

nie wiem juz sam, pewnie od dawna myslala o rozejsciu ale ta 18 wszystko dobila i moje zachowanie, choc nioslem ja na rekach do domu, na nastepny dzien tulilem, spalismy razem choc jej mama poscielila mi lozko w osobnym pokoju, nakrylem kocem jak sobie spala, pod tym wzgledem pasujemy do siebie bo chce dbac o nia a ona to lubi

Chce troche dac jej odpoczynku i sobie, zmieniam prace za tydzien, chce wyprowadzic sie od rodzicow to tez zmieni troche moje zachowania itp zobaczy, ze potrafie zadbac o przyszlosc, poradze sobie w zyciu no i bedziemy mogli miec wiecej czasu dla siebie. tylko teraz pytanie czy ona jeszcze bedzie chciala. w swoim pokoju ma kilka pamiatek, misia, plyty, kwiata co moze jej o mnie przypominac.

i teraz pytanie do was czy da sie to jeszcze odbudowac, po jakims czasie rozlaki z takim luznym nie czestym kontaktem. jakies pytanka to odpowiem na kazde

mam nadzieje, ze ktos bedzie chcial pomoc bezinteresownie, pogadac itd w koncu jestesmy facetami
dodam, ze komputer cos mi szaleje dlatego nie ma "ą" itd

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Powrót do byłej miłości :(

Po 1 skoro rozstaliście się w zeszła niedziele to nie minęło dużo czasu.
Po 2 dziwny ten wasz związek w ogóle ze sobą nie współgracie.
Po 3 kochasz ją ?

3 Ostatnio edytowany przez Paweu (2018-05-30 16:46:51)

Odp: Powrót do byłej miłości :(

no minelo 2,5 dnia ;p troche nie wspolgralismy ale no czulem ze mozemy, tylko ta monotonia nam nie pozwalala na to wedlug mnie i te nie zrozumienie ja jej a ona mnie, dlatego moze ta przerwa teraz cos pomoze.a co do wspolgrania to przytoczylem te najgorsze momenty, bo te dobre byly ale teraz bardziej sie pamieta te zle, "co zrobic aby bylo lepiej". tak kocham ja

4

Odp: Powrót do byłej miłości :(

ale 7 mc związku i już monotonia ? Nie nazwałabym tego monotonią tylko brakiem chęci jednej ze stron..
Wiesz każdy by Ci powiedział, że przerwy w związkach nie są wskazane.. ale czasem faktycznie pomagają zatęsknić np.
Z tego co ja czytam to dziewczyna oprócz tego, że Cie lubi nie czuje nic do Ciebie i po prostu czasem miło spędza z Tobą czas.
Widocznie sama nie wie czego chce, zapytaj jej jak powie nie wiem to daj sobie spokój to nie jest długi staż a nie chcesz się chyba wpędzić w lata..
Słaby ze mnie doradca bo nie słucham jak do mnie mówią ale może Ty posłuchasz smile

5 Ostatnio edytowany przez Paweu (2018-05-30 17:00:22)

Odp: Powrót do byłej miłości :(

moze nie brak checi ale bardziej czasu i brak zgrania naszych grafikow w pracy (gastrozycie). nie chce palic mostow tak szybko i juz teraz pytac bo to troszke bez sensu po tym co ostatnio pisala i zapytam ofc tylko najpierw niech sobie napisze magisterke, ja zmienie co mam zmienic i wtedy krok po kroku wedlug mnie. jak 2 tygodnie temu bylem u niej (wtedy nie widzielismy sie 2 tygodnie) to ja nawet nie patrzylem na to co robic tylko od razu przytulilem, ale z jej strony nic takiego nie zuwazylem, dopiero po 2-3 h, nigdy nie powiedziala mi, ze jej zalezy na mnie itd nie oczekuje "kocham Cie" lecz jakis zapewnien nie tylko niewerbalnych ale tych slow ktore wiadomo jednak jakos tam fajnie dzialaja

6

Odp: Powrót do byłej miłości :(

Daj sobie spokój. Ona nie jest zainteresowana.

7

Odp: Powrót do byłej miłości :(
Lady Loka napisał/a:

Daj sobie spokój. Ona nie jest zainteresowana.

jakies uzasadnienie?

8

Odp: Powrót do byłej miłości :(
Paweu napisał/a:

ogolnie ta imprezka w moim wykonaniu to byla porazka

Największa porażka, to jest twój styl pisania, ledwo można się połapać kto co do kogo kiedy powiedział.
Tak was uczą teraz w tych szkołach pisać? Masakra jakaś normalnie.
Za to cała reszta to taki raczej lajtowy standardzik. Może zacznę od końca i odpowiem od razu na pytanie czy możesz ją odzyskać.
No więc moim zdaniem kolego... nie. Nie możesz. Po pierwsze nigdy jej nie miałeś, a po drugie nawet gdyby tak było, to zaorałeś wszystko na amen.
Młoda dziewczyna 23 lata chce żyć, a nie siedzieć w akademiku czy w domu z chłopakiem, który przez ponad pół roku zabrał ją 2 razy nad jezioro,
bo nie ma dla niej czasu, a jak już chwilę znajdzie i pójdzie z nią na jakąś imprezę, to zacznie jej tam smęcić, a na koniec się rozpłacze.
Pominę już z litości milczeniem, że jak dobrze zrozumiałem, przez cały ten czas nie doszło między wami do zbliżenia poza spaniem w jednym łóżku...
Powiem ci tak - rycerze to byli modni w średniowieczu, a teraz mamy XXI wiek i co nieco w tych sprawach od czasów rycerzy się pozmieniało.
Najzwyczajniej w świecie zanudziłeś dziewczę na śmierć i po co ona bidna ma z tobą dalej siedzieć i marnować najlepsze lata życia? No na co?
I tak szacunek, że aż tyle z tobą wytrzymała, licząc zapewne na to, że jeszcze się rozkręcisz. Anioł dziewczyna, że taką cierpliwość miała.
Inna by cię pogoniła po miesiącu. I następna zapewne to zrobi jeśli dalej będziesz w ten sposób z dziewczynami postępował. Nie idź tą drogą.

9 Ostatnio edytowany przez Paweu (2018-05-30 17:37:41)

Odp: Powrót do byłej miłości :(

po 1 to pisałem to na szybko.
po 2 chyba czegoś nie zrozumiałeś, że chcieliśmy dużo robić ale, że widywaliśmy się po nockach a ona pracuje te 6 dni w tygodniu plus do tego studia, nie miała ochoty bo nie raz proponowałem kino, spacer, bilard, kręgle itd z resztą to ja miałem więcej czasu dla niej niż ona dla mnie ze względu, że tak pracowała i studiowała. Nie smęciłem jej bo to ona zaczęła a bawiliśmy się całkiem dobrze. Polecałbym czytanie ze zrozumieniem jak dla mnie naukę pisania bo poza spaniem razem, to były "zabawy" intymne lecz ona nie chcę jeszcze dopuścić do seksu (1 raz w życiu uprawiała seks), rozmawialismy dużo o tym smile

10

Odp: Powrót do byłej miłości :(
Paweu napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Daj sobie spokój. Ona nie jest zainteresowana.

jakies uzasadnienie?

Napisała, że się meczy ze sobą, ja napisałem, jest źle ale się nie męczę, nie widzi perspektyw w tym związku, po prostu mnie lubi, nie chce mnie krzywdzić, wracać do czegoś co nie dawało jej szczęścia, pisała, że też nie obiecuję, że bedzie chciała wrócić do czegoś, nie chce abym się czuł źle przez nią, żebym był szczęśliwy bo na to zasługuję ale ony chyba tego mi nie da i że w ogóle nie nadaje się do związków

Prosze bardzo. Ona nie chce do Ciebie wracac. Jestes co najwyzej kolem zapasowym jezeli nie znajdzie nikogo innego.

11

Odp: Powrót do byłej miłości :(

Czytanie tego i zrozumienie, tego co chcesz przekazać jest bardzo trudne. Swoją drogą myślę, że nie o czas tu chodzi. Ja jak poznałam męża pracował bardzo dużo i przejeździł do mnie tylko, aby mi dać buziaka na dobranoc przez pierwsze miesiące, a nasz związek z tego powodu nie upadł. Też myślę, że powinieneś dać sobie spokój, bo skoro tematów do rozmów brak to chyba zbyt wiele ze sobą wspólnego nie mieliście. I chyba próbujesz zrobić coś z niczego. Monotonia po 7 miesiącach, to co będzie po 5,10 latach? Zresztą ona napisała "nie mamy wspólnych tematów", więc sobie zdawała sprawę, że z tego nic nie będzie, a teraz czas abyś i Ty to zrozumiał i szukał szczęścia gdzieś indziej.

12

Odp: Powrót do byłej miłości :(
smutna123 napisał/a:

Czytanie tego i zrozumienie, tego co chcesz przekazać jest bardzo trudne. Swoją drogą myślę, że nie o czas tu chodzi. Ja jak poznałam męża pracował bardzo dużo i przejeździł do mnie tylko, aby mi dać buziaka na dobranoc przez pierwsze miesiące, a nasz związek z tego powodu nie upadł. Też myślę, że powinieneś dać sobie spokój, bo skoro tematów do rozmów brak to chyba zbyt wiele ze sobą wspólnego nie mieliście. I chyba próbujesz zrobić coś z niczego. Monotonia po 7 miesiącach, to co będzie po 5,10 latach? Zresztą ona napisała "nie mamy wspólnych tematów", więc sobie zdawała sprawę, że z tego nic nie będzie, a teraz czas abyś i Ty to zrozumiał i szukał szczęścia gdzieś indziej.

Przyjeżdżalem nawet żeby dać jej kwiatki i odprowadzić ja do pracy, a mam 20km do niej.

13

Odp: Powrót do byłej miłości :(
Paweu napisał/a:
smutna123 napisał/a:

Czytanie tego i zrozumienie, tego co chcesz przekazać jest bardzo trudne. Swoją drogą myślę, że nie o czas tu chodzi. Ja jak poznałam męża pracował bardzo dużo i przejeździł do mnie tylko, aby mi dać buziaka na dobranoc przez pierwsze miesiące, a nasz związek z tego powodu nie upadł. Też myślę, że powinieneś dać sobie spokój, bo skoro tematów do rozmów brak to chyba zbyt wiele ze sobą wspólnego nie mieliście. I chyba próbujesz zrobić coś z niczego. Monotonia po 7 miesiącach, to co będzie po 5,10 latach? Zresztą ona napisała "nie mamy wspólnych tematów", więc sobie zdawała sprawę, że z tego nic nie będzie, a teraz czas abyś i Ty to zrozumiał i szukał szczęścia gdzieś indziej.

Przyjeżdżalem nawet żeby dać jej kwiatki i odprowadzić ja do pracy, a mam 20km do niej.

A jaki to ma związek z tym, że nie mieliście tematów do rozmów?

14 Ostatnio edytowany przez Paweu (2018-05-30 18:00:06)

Odp: Powrót do byłej miłości :(
santapietruszka napisał/a:
Paweu napisał/a:
smutna123 napisał/a:

Czytanie tego i zrozumienie, tego co chcesz przekazać jest bardzo trudne. Swoją drogą myślę, że nie o czas tu chodzi. Ja jak poznałam męża pracował bardzo dużo i przejeździł do mnie tylko, aby mi dać buziaka na dobranoc przez pierwsze miesiące, a nasz związek z tego powodu nie upadł. Też myślę, że powinieneś dać sobie spokój, bo skoro tematów do rozmów brak to chyba zbyt wiele ze sobą wspólnego nie mieliście. I chyba próbujesz zrobić coś z niczego. Monotonia po 7 miesiącach, to co będzie po 5,10 latach? Zresztą ona napisała "nie mamy wspólnych tematów", więc sobie zdawała sprawę, że z tego nic nie będzie, a teraz czas abyś i Ty to zrozumiał i szukał szczęścia gdzieś indziej.

Przyjeżdżalem nawet żeby dać jej kwiatki i odprowadzić ja do pracy, a mam 20km do niej.

A jaki to ma związek z tym, że nie mieliście tematów do rozmów?

Żaden bo się odwołałem do Twojego innego zdania. Mamy wspólne tylko no jakaś bariera między nami była, przez te 2 dni jak teraz pisaliśmy to pisaliśmy normalnie, też o zwykłych tematach. tak jakbyśmy się poznawali dopiero. Może to jest klucz do tego, żeby na razie dać spokój sobie, zero kontaktu, tylko czasem i tak powoli spróbować zbudować coś nowego nie starego to co było.

15

Odp: Powrót do byłej miłości :(

Czekanie miesiącami, żeby się odezwać do ex i zobaczyć co będzie jest stratą czasu.

16

Odp: Powrót do byłej miłości :(
Lady Loka napisał/a:

Czekanie miesiącami, żeby się odezwać do ex i zobaczyć co będzie jest stratą czasu.

Nie mówię tu o miesiącach tylko max miesiącu. Tylko no przez ten miesiąc jednak mieć jakiś tam kontakt a przez najbliższy tydzień raz tylko się odezwać bo jednak ma ta prace do pisania i nie chce głowy jej zawracać. Potem troszkę więcej, jeśli będzie się kleić gadka to poprosić o spotkanie i tak powoli próbować. Mam świadomość, że to może się nie udać ale też jest możliwość, że jednak też zateskni

17

Odp: Powrót do byłej miłości :(

No ale po co?
Po co wpadać po raz kolejny w ten sam schemat. Nie wyszło Wam tym razem, mało prawdopodobne, że wyjdzie po raz kolejny. A Ty znowu będziesz przeżywał, bo ona stwierdzi, że to nie to.

Czy naprawdę posłuchanie kobiety jest takie trudne? Skoro ona powiedziała, że nie, to Tobie trzeba to zaakceptować.

18

Odp: Powrót do byłej miłości :(

19

Odp: Powrót do byłej miłości :(
Paweu napisał/a:

Polecałbym czytanie ze zrozumieniem

Dzięki za dobre rady, ale to nie ja tutaj po nie przychodzę, a poza tym uwierz, okropnie ciężko się ciebie czyta.
Z tego co napisałeś jawi mi się przed oczami obraz dziewczyny, która od czasu do czasu z braku laku się spotkała
i była z tobą "w związku" jedynie chyba dlatego, że nie wiedziała jak ci delikatnie powiedzieć, żebyś zostawił ją w spokoju.
Niestety do ciebie to nie dociera i każdą pierdołę jak dotknięcie przez nią włosów czy obrócenie się przez sen na drugi bok
twój mózg teraz przetwarza jako przejawy uczucia z jej strony i dobrą zabawę, nawet fakt że laska kompletnie nie miała czasu
nic nie daje tobie do myślenia, bo masz na to całą masę gotowych wymówek i wytłumaczeń. Doba trwa 24 godziny,
a pracować w Polsce można tylko 8 i może mi nie uwierzysz, ale 40 milionów polaków gdzieś pracuje i znajduje jakoś czas.
Jak ty mi mówisz, że w maju (dzisiaj mamy 30-go) widzieliście się zaledwie 4 razy, bo na więcej nie było czasu, to ja ci mówię tak:
bzdury opowiadasz chłopie. Większość ludzi poza pracą i nauką, uprawia jeszcze jakiś sport, posiada jakieś pasje, robi inne rzeczy,
a mimo to znajdują jeszcze czas na to, żeby chodzić na randki czy normalnie się spotykać z chłopakiem lub dziewczyną, co kto lubi.
Więc nie opowiadaj mi tutaj bajek z mchu i paproci, że częstotliwość waszych spotkań wynikała z braku czasu, bo sam w to nie wierzysz.
Nie mieliście o czym gadać, ani co robić, to i chęci do spotkań nie było, bo niby skąd miałyby być i niby po co mielibyście się spotykać.
7 miesięcy "chodzenia" i brak normalnego seksu u pary 23 latków też o czymś mówi i nie jest to to co byś chciał tu teraz przeczytać.
A już wszystko wyjaśnia sytuacja w samochodzie, kiedy laska odtrąciła twoją rękę, ja pierdzielę człowieku, co jeszcze musi się stać,
żebyś przejrzał na oczy i zmienił tytuł wątku, bo tu nawet miłości żadnej nie było, tylko jakieś w sumie nie wiadomo co.
I co mi teraz napiszesz, że nieprawda, bo cztery miesiące temu jak szliście pod blokiem, to mrugnęła dwa razy oczami i to coś znaczy?
No znaczy. Że mucha jej wpadła do oka. Tyle to właśnie znaczy. Daj sobie siana a dziewczynie święty spokój. Nie pykło i tyle, żyje się dalej.

20

Odp: Powrót do byłej miłości :(
anderstud napisał/a:
Paweu napisał/a:

Polecałbym czytanie ze zrozumieniem

Dzięki za dobre rady, ale to nie ja tutaj po nie przychodzę, a poza tym uwierz, okropnie ciężko się ciebie czyta.
Z tego co napisałeś jawi mi się przed oczami obraz dziewczyny, która od czasu do czasu z braku laku się spotkała
i była z tobą "w związku" jedynie chyba dlatego, że nie wiedziała jak ci delikatnie powiedzieć, żebyś zostawił ją w spokoju.
Niestety do ciebie to nie dociera i każdą pierdołę jak dotknięcie przez nią włosów czy obrócenie się przez sen na drugi bok
twój mózg teraz przetwarza jako przejawy uczucia z jej strony i dobrą zabawę, nawet fakt że laska kompletnie nie miała czasu
nic nie daje tobie do myślenia, bo masz na to całą masę gotowych wymówek i wytłumaczeń. Doba trwa 24 godziny,
a pracować w Polsce można tylko 8 i może mi nie uwierzysz, ale 40 milionów polaków gdzieś pracuje i znajduje jakoś czas.
Jak ty mi mówisz, że w maju (dzisiaj mamy 30-go) widzieliście się zaledwie 4 razy, bo na więcej nie było czasu, to ja ci mówię tak:
bzdury opowiadasz chłopie. Większość ludzi poza pracą i nauką, uprawia jeszcze jakiś sport, posiada jakieś pasje, robi inne rzeczy,
a mimo to znajdują jeszcze czas na to, żeby chodzić na randki czy normalnie się spotykać z chłopakiem lub dziewczyną, co kto lubi.
Więc nie opowiadaj mi tutaj bajek z mchu i paproci, że częstotliwość waszych spotkań wynikała z braku czasu, bo sam w to nie wierzysz.
Nie mieliście o czym gadać, ani co robić, to i chęci do spotkań nie było, bo niby skąd miałyby być i niby po co mielibyście się spotykać.
7 miesięcy "chodzenia" i brak normalnego seksu u pary 23 latków też o czymś mówi i nie jest to to co byś chciał tu teraz przeczytać.
A już wszystko wyjaśnia sytuacja w samochodzie, kiedy laska odtrąciła twoją rękę, ja pierdzielę człowieku, co jeszcze musi się stać,
żebyś przejrzał na oczy i zmienił tytuł wątku, bo tu nawet miłości żadnej nie było, tylko jakieś w sumie nie wiadomo co.
I co mi teraz napiszesz, że nieprawda, bo cztery miesiące temu jak szliście pod blokiem, to mrugnęła dwa razy oczami i to coś znaczy?
No znaczy. Że mucha jej wpadła do oka. Tyle to właśnie znaczy. Daj sobie siana a dziewczynie święty spokój. Nie pykło i tyle, żyje się dalej.

Jedynie co napisze to jest to, że okej wiem, ze czasem ciężko mnie mnie się czyta. Tylko słuchaj gościu, że ktoś kto ma studia, ma do napisania jeszcze 30 stron magisterki wcześniej widział się że znajomymi i ze mną często to w ciągu ostatniego miesiąca może nie mieć czasu i nie pracuje 8 godzin bo widocznie robisz na fabryce, w gastro nie ma 8 godzin, jest od 6 do nawet 17.

I chyba zrobiłeś sobie konto tutaj żeby się napinać hehe

21 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-05-30 22:31:35)

Odp: Powrót do byłej miłości :(
Paweu napisał/a:

Jedynie co napisze to jest to, że okej wiem, ze czasem ciężko mnie mnie się czyta. Tylko słuchaj gościu, że ktoś kto ma studia, ma do napisania jeszcze 30 stron magisterki wcześniej widział się że znajomymi i ze mną często to w ciągu ostatniego miesiąca może nie mieć czasu i nie pracuje 8 godzin bo widocznie robisz na fabryce, w gastro nie ma 8 godzin, jest od 6 do nawet 17.

I chyba zrobiłeś sobie konto tutaj żeby się napinać hehe

A Ty po co zrobiłeś sobie konto? Żeby dostawać odpowiedzi tylko takie, jak Ci pasują? No, sorry, life is brutal...

22 Ostatnio edytowany przez Paweu (2018-05-30 22:43:17)

Odp: Powrót do byłej miłości :(
santapietruszka napisał/a:
Paweu napisał/a:

Jedynie co napisze to jest to, że okej wiem, ze czasem ciężko mnie mnie się czyta. Tylko słuchaj gościu, że ktoś kto ma studia, ma do napisania jeszcze 30 stron magisterki wcześniej widział się że znajomymi i ze mną często to w ciągu ostatniego miesiąca może nie mieć czasu i nie pracuje 8 godzin bo widocznie robisz na fabryce, w gastro nie ma 8 godzin, jest od 6 do nawet 17.

I chyba zrobiłeś sobie konto tutaj żeby się napinać hehe

A Ty po co zrobiłeś sobie konto? Żeby dostawać odpowiedzi tylko takie, jak Ci pasują? No, sorry, life is brutal...

Wiem, że życie to kurwa, nie przeżyłem dużo ale przez pewien ponad rok było chujowo. Nie oczekuję odpowiedzi "będzie dobrze uśmiechnij się" itp. Tylko ten Pan jest inny według mnie, zwłaszcza, że oczekiwałem kobiet a nie typa 43 letniego. Jeśli źle napisałem czy czegoś nie rozumie niech zapyta a nie ma swoje wnioski i ciul.  nie zrozumiał tego, że jak napisałem, że ma czytać ze zrozumiem to też oznajmiłem, że piszę jak debil z podstawówki czasem, tak więc...

Nie każdy ma prawko, nie każdy ma auto i czas aby wrócić do innej miejscowości, temu Panu 5 m ch w 4 litery

23

Odp: Powrót do byłej miłości :(
Paweu napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
Paweu napisał/a:

Jedynie co napisze to jest to, że okej wiem, ze czasem ciężko mnie mnie się czyta. Tylko słuchaj gościu, że ktoś kto ma studia, ma do napisania jeszcze 30 stron magisterki wcześniej widział się że znajomymi i ze mną często to w ciągu ostatniego miesiąca może nie mieć czasu i nie pracuje 8 godzin bo widocznie robisz na fabryce, w gastro nie ma 8 godzin, jest od 6 do nawet 17.

I chyba zrobiłeś sobie konto tutaj żeby się napinać hehe

A Ty po co zrobiłeś sobie konto? Żeby dostawać odpowiedzi tylko takie, jak Ci pasują? No, sorry, life is brutal...

Wiem, że życie to kurwa, nie przeżyłem dużo ale przez pewien ponad rok było chujowo. Nie oczekuję odpowiedzi "będzie dobrze uśmiechnij się" itp. Tylko ten Pan jest inny według mnie, zwłaszcza, że oczekiwałem kobiet a nie typa 43 letniego. Jeśli źle napisałem czy czegoś nie rozumie niech zapyta a nie ma swoje wnioski i ciul.  nie zrozumiał tego, że jak napisałem, że ma czytać ze zrozumiem to też oznajmiłem, że piszę jak debil z podstawówki czasem, tak więc...

W sumie to się nie dziwię, że wspólnych tematów do rozmowy z dziewczyną nie masz.

24

Odp: Powrót do byłej miłości :(
Paweu napisał/a:

Jedynie co napisze to jest to, że okej wiem, ze czasem ciężko mnie mnie się czyta. Tylko słuchaj gościu, że ktoś kto ma studia, ma do napisania jeszcze 30 stron magisterki wcześniej widział się że znajomymi i ze mną często to w ciągu ostatniego miesiąca może nie mieć czasu i nie pracuje 8 godzin bo widocznie robisz na fabryce, w gastro nie ma 8 godzin, jest od 6 do nawet 17.

I chyba zrobiłeś sobie konto tutaj żeby się napinać hehe

Studiuję, mam do napisania jeszcze 35 stron magisterki, regularnie widzę się ze swoimi znajomymi, chodzę na siłownię, pracuję i widzę się z moim facetem tak z 5x w tygodniu.

Twój argument stał się właśnie inwalidą.

25

Odp: Powrót do byłej miłości :(
Lady Loka napisał/a:
Paweu napisał/a:

Jedynie co napisze to jest to, że okej wiem, ze czasem ciężko mnie mnie się czyta. Tylko słuchaj gościu, że ktoś kto ma studia, ma do napisania jeszcze 30 stron magisterki wcześniej widział się że znajomymi i ze mną często to w ciągu ostatniego miesiąca może nie mieć czasu i nie pracuje 8 godzin bo widocznie robisz na fabryce, w gastro nie ma 8 godzin, jest od 6 do nawet 17.

I chyba zrobiłeś sobie konto tutaj żeby się napinać hehe

Studiuję, mam do napisania jeszcze 35 stron magisterki, regularnie widzę się ze swoimi znajomymi, chodzę na siłownię, pracuję i widzę się z moim facetem tak z 5x w tygodniu.

Twój argument stał się właśnie inwalidą.

Jestem kierownikiem lokalu w swojej pracy? Masz zobowiązania wobec pracy, jeździsz robisz zamówienia, masz spotkania z gościami odnośnie imprez itd? I dodam, że ja pracuje 12.30-21.30 czasem na weekend wkradnie się nocka ale akurat ona wtedy ma też nocki albo od końca zajęć do wieczoru, lub od 11 do nawet 2-3 a to, że mam ostatni bus 22.30 do domu to chyba jednak nie da rady się zgrać co?

26

Odp: Powrót do byłej miłości :(

Reagowanie agresją na to, co ludzie próbują Ci doradzić jest co najmniej nie na miejscu.
Mam taką pracę, jaką chcę mieć. Mam widocznie inne priorytety niż Ty, bo nie wyobrażam sobie pracować dłużej niż te standardowe 8h. Zdecydowanie wolę ten czas poświęcić obecnej i przyszłej rodzinie.
A to, że Ty tyle pracujesz to Twój wybór. Więc ponoś tego konsekwencje.
Ale to nie zmienia tego, że dziewczyna po prostu nie jest zainteresowana.

27

Odp: Powrót do byłej miłości :(
Paweu napisał/a:

mam nadzieje, ze ktos bedzie chcial pomoc bezinteresownie, pogadac itd w koncu jestesmy facetami

Paweu napisał/a:

oczekiwałem kobiet a nie typa 43 letniego.

WTF?

Paweu napisał/a:

potrafie zadbac o przyszlosc, poradze sobie w zyciu no i bedziemy mogli miec wiecej czasu dla siebie. tylko teraz pytanie czy ona jeszcze bedzie chciala. w swoim pokoju ma kilka pamiatek, misia, plyty, kwiata co moze jej o mnie przypominac.

Nie potrafisz ogarnąć banalnej kwestii jak pogodzenie życia zawodowego z życiem prywatnym. Dwie rzeczy naraz, to już za dużo.
Nie zadbasz o przyszłość i nie poradzisz sobie w życiu. Póki co nie masz nawet mglistego pojęcia o życiu i radzeniu sobie w nim.
Dorosła kobieta potrzebuje silnego mężczyzny, który będzie w stanie zapewnić jej wsparcie i poczucie bezpieczeństwa w każdej sytuacji życiowej,
nie chłopca który płacze na imprezach i żyje misiami, a jedyne co potrafi to jęczeć i użalać się nad sobą, jakie życie jest ciężkie, bo pracować trzeba.

Paweu napisał/a:

raz przeczytalem jej rozmowe z kolezanka - chyba nie bede miec chlopaka ale akurat tym sie nie przejmuje. kolezanka pyta czemu, ona odpisuje "nie mamy wspolnych tematow i dzieciak"

Widać dziewczyna już się na tobie poznała.

28 Ostatnio edytowany przez Paweu (2018-05-31 00:52:12)

Odp: Powrót do byłej miłości :(

.

29

Odp: Powrót do byłej miłości :(

anderstud: gdyby była tu opcja daj oklaska za post to bym dała, ale nie ma smile

Pytanie dlaczego do autora nie dochodzi informacja, że nie pasują do siebie i to koniec?

30

Odp: Powrót do byłej miłości :(

Ok autorze odezwij sie do niej za miesiąc i napisz co wyszlo z tego smile

31 Ostatnio edytowany przez Olinka (2018-05-31 12:36:16)

Odp: Powrót do byłej miłości :(

[


Chłopie godze życie zawodowe z prywatnym. nie kazdy ma prawko i auto. żeby wrócić tam gdzie mieszkam potrzebuje autobusu który ostatni mam o 22 30 i uwierz ze będąc o 23 w domu potrafię wyjść do znajomych. Co do misia to wiedziałem, że będzie go chciała i jest dla niej dobrym prezentem. Co do pracy, nie jęczę i nie narzekam że życie jest ciężkie bo pracować trzeba. [wulgaryzm] od 15 roku życia na weekendy, na wakacje również praca na budowie u wuja. teraz pracuje w dość ciężkim sektorze pracy, nawet po 15 h na nocksch i nie mów że Polsce można tylko 8 h, przyjdź do gastro zobaczymy czy wtedy będziesz cwany. 8 godzin haha. więc nie [wulgaryzm] mi że jestem [wulgaryzm], bo miałem łzy w oczach czy kupiłem misia.

32

Odp: Powrót do byłej miłości :(

O, zaprezentowałeś właśnie swoją "dorosłość", Autorze. Nic dziwnego, że dziewczyna nie chce mieć z Tobą nic wspólnego.

33

Odp: Powrót do byłej miłości :(
santapietruszka napisał/a:

O, zaprezentowałeś właśnie swoją "dorosłość", Autorze. Nic dziwnego, że dziewczyna nie chce mieć z Tobą nic wspólnego.

Bo się bronię i jestem wulgarny?

34

Odp: Powrót do byłej miłości :(

Taaa.
Wiesz Paweu z całym szacunkiem do Ciebie, ale jeżeli ktoś musi zapierniczać 15h na dobę żeby żyć godnie to albo ma problem z własnymi oczekiwaniami i nie potrafi żyć za mniejszą ilość kasy, albo ma pracę, w której słabo płacą, że musi tyle siedzieć.

35

Odp: Powrót do byłej miłości :(

Nie wiem, przed kim się tak strasznie bronisz, bo nikt Cię tu nie zaatakował. Ale wyzywanie kogoś od stulejarzy (tak, wiem, edytowałeś) nie świadczy o dorosłości, tylko raczej o poziomie gimbazy. Zresztą - najpierw misie i łzy w oczach, a potem skaczesz jak kogucik, to jest ogólnie poziom dzieciaka w przedszkolu. Najpierw dorośnij, a potem dopiero bierz się za związki. Twoja dziewczyna ewidentnie miała rację.

36

Odp: Powrót do byłej miłości :(
Paweu napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

O, zaprezentowałeś właśnie swoją "dorosłość", Autorze. Nic dziwnego, że dziewczyna nie chce mieć z Tobą nic wspólnego.

Bo się bronię i jestem wulgarny?

Nie jesteś. Raczej zabawny. Szkoda że coraz mniej jakby.
Cała strona twoich wpisów, to jest ulewanie na zły świat w którym przyszło ci żyć i jakieś bliżej nieokreślone pretensje do nie wiem kogo,
że w wieku 23 lat mieszkasz ciągle u rodziców, nie masz własnego auta, ani nawet prawa jazdy, za to chełpisz się kupieniem dziewczynie misia.
Dla mnie to jest wstyd, obciach i żenada, nie wiem po co w ogóle o tym pisać na publicznym forum, bo chwalić się naprawdę nie ma czym.
Ja w wieku 23 lat miałem żonę, dziecko i porządną robotę z której mogłem wynajmować chatę, opłacić rachunki oraz utrzymać i nakarmić rodzinę.
Prawo jazdy i samochód też już wtedy miałem. Co prawda był to stary Fiat 125p, ale był i kupiłem go za własne zarobione przeze mnie pieniądze.
Oprócz chodzenia do pracy, zajmowałem się całą masą innych rzeczy w domu, których może nie wiesz, ale przy małym dziecku jest od zaje*bania.
A ty co masz takiego do roboty, że nawet prawa jazdy zrobić nie możesz, weź mnie nawet nie rozśmieszaj, bo kompromitujesz sobą mężczyzn.
Nawet nie próbuj się ze mną porównywać, bo za chwilę znowu będziesz płakał, a tego chyba obaj nie chcemy, prawda?
Zmień robotę jak ta ci nie pasuje, weź się za siebie, przestań gadać, zacznij działać, pokaż dziewczynie że jesteś facetem, to może coś z tego będzie,
a póki co, to jak to mówią chłopaki na budowie - nadajesz się tylko do pchania karuzeli - no to z czym do ludzi, czym chcesz lasce zaimponować?
U mnie chłopaki pracują po 10 godzin przez 5 dni w tygodniu. Zarabiają jak na polskie warunki bardzo dobrze. Tylko robota ciężka, ale nikt nie narzeka.
Pracowanie po 15 godzin przez 6 dni w tygodniu jest po pierwsze niezgodne z polskim prawem pracy, a po drugie jak dla mnie jest czystą głupotą,
skoro nie dorobiłeś się nawet auta, którym mógłbyś do tej pracy sobie jeździć i wracać o dowolnej porze. No chyba że to jest twój lokal, ale nie sądzę.
Zamiast pyskować do starszych, czasami warto się zamknąć i posłuchać co mają do powiedzenia.

37 Ostatnio edytowany przez Paweu (2018-06-01 08:49:12)

Odp: Powrót do byłej miłości :(
Lady Loka napisał/a:

Taaa.
Wiesz Paweu z całym szacunkiem do Ciebie, ale jeżeli ktoś musi zapierniczać 15h na dobę żeby żyć godnie to albo ma problem z własnymi oczekiwaniami i nie potrafi żyć za mniejszą ilość kasy, albo ma pracę, w której słabo płacą, że musi tyle siedzieć.

15 h to pracuje się od czasu do czasu raz, dwa razy w tygodniu czyli nocki (wesesla itp), reszta dni od 8 do 12 h. A żeby nie było, nie narzekam na robotę i godziny bo jak dla mnie moja robota to pasja.

38 Ostatnio edytowany przez sosenek (2018-06-01 08:59:20)

Odp: Powrót do byłej miłości :(

Anderstud dobrze prawi. Ogarnij najpierw swój ogródek, a później bierz się za związki. Owszem, czasem jak pary są koło 20 i się od liceum spotykają to mają prawo nie mieć "środków", ale jak masz 23 lata i chcesz znaleźć kobietę, to taki goły i wesoły nie za dużo zdziałasz.
po pierwsze wygryza cię bardziej ogarnięta konkurencja, po drugie już nawet pomijając wątek materialny to patrząc na twój całokształt, który tu prezentujesz- inni faceci również mają więcej do zaoferowania pod względem osobowości.
powinieneś popracować nad swoim zapleczem -usamodzielnić się, ogarnąć prawko, kupić jakąś starą fiestę, mieć pracę taką żeby mieć czas na hobby/pasje, stać się interesującym człowiekiem. na takich środkach jakie masz teraz niewiele zdziałasz.

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Powrót do byłej miłości :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024