wspomnienia o Tobie
jak krople deszczu
spadaja na moje nagie cialo
wplatuja sie w moje wlosy
jak Twoje dlonie
miliony uderzen serca temu
pieszczotliwie opadaka na twarz
znaczac moje oczy mokrymi sladami
zawisaja na chwile na rzesach
by opasc na moje usta
nabrzmiale pamiecia Twych pocalunkow
licznymi sciezkami plyna nizej
do wglebienia w szyi
gdzie puls tetni Twoim imieniem
i nizej
splywaja na piersi
drazniac napiete sutki
na brzuch
tanczac wokol pepka
czuje ich strumienie na plecach
wygietych w luk
pamiecia dawnej rozkoszy
pokonuja kraglosci posladkow
zeslizgujac sie lekko
docieraja w kazdy zakamarek
mojego rozkolysanego ciala
pieszcza nogi
dlugimi sladami
stoje tak naga
moje cialo skrzy sie kroplami
Twoich oczu
patrze jak wysycham
jak niknie wilgotny slad
wspomnien o Tobie
z mojego nagiego drzacego ciala