Nie lubię siebie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 36 ]

1

Temat: Nie lubię siebie

Nie lubię siebie i swojego życia. Mogłabym pisać i pisać, ale historia liczyłaby wiele zdań.

Jedyne co mi wychodzi to praca, ale wszystkie inne aspekty mojego życia leżą i przyznam, że moja motywacja i zapał trwa chwilę i później wszystko wraca na stare tory.

Nie mam znajomych.
Nie potrafię zmotywować się do zmiany swojego życia.

Przyznam szczerze że mam 27 lat i szukam wirtualnej znajomości do wzajemnej motywacji i polepszenia swojego życia smile

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Iceni (2018-05-06 15:07:47)

Odp: Nie lubię siebie

3

Odp: Nie lubię siebie

Nie działają na mnie filmiki vlogerów, blogerów, mówców itp., szczerze nawet nie mam ochoty słuchania tego pitolenia.

Reklama

4 Ostatnio edytowany przez Iceni (2018-05-06 15:45:03)

Odp: Nie lubię siebie

Hm... zaczynam rozumieć, dlaczego nie lubisz siebie. Trudno lubić malkontenta, z ktorym trzeba przebywac 24/7...

5

Odp: Nie lubię siebie

Do malkontenta mi daleko wink

Miałam okazję działać z dość dużym sukcesem w blogosferze, więc swoje wiem na temat vlogów, blogów itd. Jeśli mam słuchać pieprzenia o tworzeniu celów itp., to wolę sięgnąć po książkę lub spędzić inaczej czas.

Reklama

6

Odp: Nie lubię siebie

A nie lubię siebie m.in. za ciągnące się od lat problemy osobiste itd.
Jednak niestety widać, że i tu można spotkać osoby, które na podstawie zdania potrafią przykleić łatkę.

7

Odp: Nie lubię siebie

sara,moze za wiele wymagasz do siebie? Nie wiem, czy Cie to pocieszy, ale - kazdy ma jakies problemy osobiste, to normalne.

Odpowiadam za to, co piszę, nie za to, co komuś sie wydaje.

8

Odp: Nie lubię siebie

Może i tak, choć uważam że moje życie jest nijakie a sama jestem sobie winna.

Pewnie, że każdy ma i sama powtarzam sobie, że jestem zdrowa, więc powinnam działać, bo niestety nie każdy ma to szczęście. Każdy ma problemy i doskonale o tym wiem. Niestety żyję w toksycznym domu (m.in. alkoholizm), nie mam na chwilę obecną szans na wyprowadzkę i to jet mój problem.

9

Odp: Nie lubię siebie

a, toksyczny dom.
Jesli aktualnie nie masz szans na wyprowadzke, to probuj sie chociaz odcinac emocjonalnie, choc nie jest to łatwe. No i jednak myslec i pracowac nad tym, zeby sie wyprowadzic i zaczac zycie na wlasny rachunek.

Odpowiadam za to, co piszę, nie za to, co komuś sie wydaje.

10

Odp: Nie lubię siebie

1/3 a czasami i więcej z wypłaty idzie na moje leczenie, więc budżet bywa mocno ograniczony.

11

Odp: Nie lubię siebie

LOL pitolenie o tworzeniu celów? Jedna z najważniejszych sił motywacyjnych człowieka - przyszłość, ta realistyczna, nie wymarzona, i tworzenie kroków do jej zdobycia. Pisze na ten temat magisterkę i może nie jest to szczyt wiedzy, jaką można posiąść, to jednak sporo się dowiedziałam, i paradoksalnie, czytanie do magisterki o tym, jak skutecznie tworzyć cele, jak właściwie je wymyślić i co robić, żeby dzięki nim zdobyć motywację, spowodowało, że jestem w stanie pisać, działać, wiem, co robić, żeby osiągać zamierzone cele.

No ale skoro pozjadałaś wszystkie rozumy i wiesz, że to bzdury, no to nie wiem, co ci stoi na przeszkodzie, żeby samej się uzdrowić.

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

12

Odp: Nie lubię siebie
sara9 napisał/a:

Nie lubię siebie i swojego życia. Mogłabym pisać i pisać, ale historia liczyłaby wiele zdań.

Jedyne co mi wychodzi to praca, ale wszystkie inne aspekty mojego życia leżą i przyznam, że moja motywacja i zapał trwa chwilę i później wszystko wraca na stare tory.

Nie mam znajomych.
Nie potrafię zmotywować się do zmiany swojego życia.

Przyznam szczerze że mam 27 lat i szukam wirtualnej znajomości do wzajemnej motywacji i polepszenia swojego życia smile


Czesc smile

A jak chcialabys polepszyc swoje zycie ?? smile Masz jakis obraz jak powinno wygladac, abys byla ustasyfkacjonowana i miala poczucie spelnienia ?? smile
Jak chcesz popisac to dawaj na priv smile

Pozdrawiam!

13

Odp: Nie lubię siebie

Tak jak napisałam nie zamierza słuchać/czytać vlogerów/blogerów i ich pitolenia na temat motywacji, celów itd., bo sama siedziałam w blogosferze i mam świadomość, że niewielki % robi to faktycznie profesjonalnie a reszta to pitolenie dla chęci osiągania statystyk i $. I tak jak też napisałam powyżej zamiast tego wolę po prostu chwycić za książkę i niej zdobywać wiedzę/umiejętności...

14

Odp: Nie lubię siebie

Akurat facet, ktory wypowiada się w video, do ktorego link wstawiłam jest profesjonalistą, jednym z bardziej znanych w Polsce i ma na swoim koncie chyba juz ponad 10 książek z zakresu samorozwoju.

No ale przeciez po co zajrzeć, jak można ocenić książkę po okladce smile

15

Odp: Nie lubię siebie
Iceni napisał/a:

Akurat facet, ktory wypowiada się w video, do ktorego link wstawiłam jest profesjonalistą, jednym z bardziej znanych w Polsce i ma na swoim koncie chyba juz ponad 10 książek z zakresu samorozwoju.

No ale przeciez po co zajrzeć, jak można ocenić książkę po okladce smile

Tak jak pisałam wcześniej miałam epizod z blogowaniem, a właściwie dość długą przygodę z tą działalnością. I uwierz mi, że choć blogosfera jest dość duża i nie znam wszystkich blogów i działalności okołoblogowej innych, bo to niemożliwe to działkę z zakresu motywacji, stylu życia, samorozwoju itp. mam opanowaną dość dobrze. Nie oceniam książki po okładce, tylko po doświadczeniach a Grzesiaka miałam okazję słuchać na żywo, dziękuję tyle w temacie. Może dla wielu jest to guru , ale dla mnie zdecydowanie nie.

16 Ostatnio edytowany przez Iceni (2018-05-06 21:53:57)

Odp: Nie lubię siebie

Potrzebujesz od razu guru?

Kto w takim razie mógłby nim być dla Ciebie?


Czy jedynie  chcesz znaleźć tu kogoś kto z samotności zgodzi się zostać Twoim słuchaczem i bedziesz mogła go zatruć swoją zlą energią?... Przelać na niego/na nią frustrację, żale, rozczarowania...

Czego oczekujesz od innych, skoro nawet ty nie mozesz siebie lubić? Co masz im do zaofiarowania w zamian?

Może w takim razie terapia?

17

Odp: Nie lubię siebie

Nie poszukuję klepania po plecach i wciskania hasełek typu "Będzie dobrze", ale szczerze? Rejestrując się tu na forum nie pomyślałam, że spotkam się z takim jadem etykietowaniem i ocenianiem kogoś na podstawie kilku zdań. Z drugiej strony może i dobrze się stało, bo widzę że to forum nie ma sesnu. Iceni przykre jest to co robisz i albo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem albo działaś impulsywnie bez zastanowienia. Nie jest ze mną aż tak źle, ale możesz trafić na osobę, której swoimi słowami dokopiesz i jeszcze bardziej zdołujesz.

Gdybym miała szukać guru to zrobiłabym to wśród osób, które znam np. jest to mój tata, który przez wiele lat walczył o życie i mimo trudnej walki cieszył się każdym dniem. Dlaczego bliska mi osoba a nie bloger/vloger/mówca? Bo wiem co robiła, jak żyła co osiągnęła, a te wszystkie filmiki to nadal filmy, które są wyreżyserowane i mówca pokazuje to co chce sprzedać.

Nie jestem pijawką, energetycznym wampirem. Chciałam znaleźć osobę do wzajemnej motywacji, ale jak widać jednak nie jest to możliwe, więc dziękuję wszystkim za swoje stanowiska. Sama sobie będę próbowała poradzić.

Terapia byłaby najlepszym rozwiązaniem, ale niestety koszta na chwilę obecną mi nie pozwalają.

18

Odp: Nie lubię siebie

To może nastepnym razem zanim fukniesz na kogoś, że ci wciska jakies "pitolenie" może się najpierw uśmiechnij? Okaż trochę dobrej woli?...

Może zamiast tylko oczekiwać czegoś od forum daj też coś od siebie innym?

19

Odp: Nie lubię siebie

Żeby się uśmiechnąć trzeba mieć powód (wystarczyłaby drobnostka dnia codziennego). O ile w pracy to mi się zdarza to po pracy nie.
Źle interpretujesz to co napisałam, choć napisałam niewiele, więc dziwne, że dalej brniesz w hasła typu "przestań być tylko biorcą" (nie oczekuję tego teraz, wcześniej i nigdy, bo daleko mi do takiej osoby).
Jeżeli postać Grzesiaka ci odpowiada ok to twoja sprawa i tyle w temacie. Ja mam swoje zdanie a ty swoje.

20 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2018-05-07 17:19:54)

Odp: Nie lubię siebie
sara9 napisał/a:

Żeby się uśmiechnąć trzeba mieć powód (wystarczyłaby drobnostka dnia codziennego). O ile w pracy to mi się zdarza to po pracy nie.
Źle interpretujesz to co napisałam, choć napisałam niewiele, więc dziwne, że dalej brniesz w hasła typu "przestań być tylko biorcą" (nie oczekuję tego teraz, wcześniej i nigdy, bo daleko mi do takiej osoby).
Jeżeli postać Grzesiaka ci odpowiada ok to twoja sprawa i tyle w temacie. Ja mam swoje zdanie a ty swoje.


Hej sara9. Na twój stan emocjonalny i psychologiczny po pracy ma duży wpływ sytuacja w domu rodzinnym. Brak możliwości uniezależnienia się powoduje frustrację. Do tego ten alkoholizm ? Nie wiem o co dokładnie chodzi bo podałaś mało danych. W części masz rację co do mówców motywacyjnych i blogerów. Ich porady są może skuteczne ale tylko dla tych co nie mają poważnych problemów a chcą zwiększyć jakość swojego życia.

Mam pytanie. Skoro praca sprawia tobie przyjemność to czy jest możliwość jakiejś podwyżki ? W innym przypadku aby iść na swoje to pozostaje tylko szukanie lepszej płatnej pracy. Brakuje tobie motywacji po pracy. Czujesz się wypalona. Tutaj ważne jest po pierwsze zlikwidować przyczynę tego stanu a po drugie postawienia sobie celu, który zdopinguje ciebie do działania. Będzie tym paliwem. Musisz sobie zadać pytanie czego tak naprawdę oczekujesz ?

21

Odp: Nie lubię siebie

A więc:
-Bierzesz kartke A4 białą
-dzielisz na pol,po jednej stronie plusy po drugiej minusy
- wypisujesz tam wszystkie swoje wady,zalety, marzenia do spelnienia itd.
- skonczyłaś ? wez ją i wywniskuj co powinnas wyeliminowac zeby bylo lepiej.
Zmien styl ubierania sie, moze nowy kolor wlosow ? zrob cos dla siebie.
A skoro tak dobrze wychodzi Ci praca mozee pomysl o czyms wlasnym ? pozdrawiam.

22

Odp: Nie lubię siebie
sara9 napisał/a:

Nie działają na mnie filmiki vlogerów, blogerów, mówców itp., szczerze nawet nie mam ochoty słuchania tego pitolenia.

Ja to w sumie rozumiem - to jest najłatwiejsza rzecz na świecie - mówić innym, co mają robić i jak żyć. Nie lubię takich typowych poradników, to się czyta i rzuca w kąt. Jedyny blog, który czytam to Manufaktura Radości - ta kobieta do mnie przemawia, dożo zmieniłam pod jej wpływem.

23

Odp: Nie lubię siebie

No nic, przyszłaś na forum, uzyskałaś pierwszą poradę, i co? Żadnego "dzięki, fajnie, że ktoś się zainteresował" tylko ocena, ciach, "pitolenie", chwilę później "już wszystko obejrzałam". No tak ludzie reagują, masz tutaj takie małe laboratorium - zobacz, jak na twoje wypowiedzi reagują ludzie, może się czegoś przez to nauczysz. Takie zrobiłaś pierwsze wrażenie

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

24

Odp: Nie lubię siebie

Wyjdę może na czepialską, ale...

sara9 napisał/a:

Przyznam szczerze że mam 27 lat i szukam wirtualnej znajomości do wzajemnej motywacji i polepszenia swojego życia smile

Czyli co? Osoba zajmujaca się motywowaniem profesjonalnie jest be (ja rozumiem, że można nie kupować mowy tej konkretnej osoby, ale odrzucac od razu wszystkie?) za to przypadkowa osoba bedzie ok?

Naprawdę??

Przecież (choćby z nudów) moglam odpisać aurorce "Hej, mam tak samo, odezwij sie na maila" i nawiazac znajomosc wirtualna.

I co? Moje motywowanie byloby skuteczne? W jaki sposob niby mialabym "polepszyc zycie" autorki?

Czy może chodzi nie o to, by sie wzajemnie wspierac, tylko wzajemnie taplać w tej kałuży nieszczescia? W jaki sposob autorka chcialaby sie zrewanzowac tej osobie? Motywowac ja? Prze iez nie umie motywowac samej siebie wiec jak?...Rozmawiac mozna tutaj - na forum, znacznie skuteczniej niz prywatnie, bo się dostaje spojrzenie z wielu stron i rozne rady. Ale najpierw trzeba chciec jakichś zmian i byc na nie otwartym.

25

Odp: Nie lubię siebie
Iceni napisał/a:

Wyjdę może na czepialską, ale...

sara9 napisał/a:

Przyznam szczerze że mam 27 lat i szukam wirtualnej znajomości do wzajemnej motywacji i polepszenia swojego życia smile

Czyli co? Osoba zajmujaca się motywowaniem profesjonalnie jest be (ja rozumiem, że można nie kupować mowy tej konkretnej osoby, ale odrzucac od razu wszystkie?) za to przypadkowa osoba bedzie ok?

.

Ja troche rozumiem autorke - chodzi o to, ze ci wszyscy motywatorzy profesjonalni robia to z racji wykonywanego zawodu, czy dla zysku ekonomicznego, i te wyklady skierowane sa niepersonalnie. Autorka moze szuka zyczliwych sobie osob, ktore ją zrozumieja i wesprą, tak po prostu.

Odpowiadam za to, co piszę, nie za to, co komuś sie wydaje.

26 Ostatnio edytowany przez sara9 (2018-05-08 19:03:52)

Odp: Nie lubię siebie
Mordimer napisał/a:
sara9 napisał/a:

Żeby się uśmiechnąć trzeba mieć powód (wystarczyłaby drobnostka dnia codziennego). O ile w pracy to mi się zdarza to po pracy nie.
Źle interpretujesz to co napisałam, choć napisałam niewiele, więc dziwne, że dalej brniesz w hasła typu "przestań być tylko biorcą" (nie oczekuję tego teraz, wcześniej i nigdy, bo daleko mi do takiej osoby).
Jeżeli postać Grzesiaka ci odpowiada ok to twoja sprawa i tyle w temacie. Ja mam swoje zdanie a ty swoje.


Hej sara9. Na twój stan emocjonalny i psychologiczny po pracy ma duży wpływ sytuacja w domu rodzinnym. Brak możliwości uniezależnienia się powoduje frustrację. Do tego ten alkoholizm ? Nie wiem o co dokładnie chodzi bo podałaś mało danych. W części masz rację co do mówców motywacyjnych i blogerów. Ich porady są może skuteczne ale tylko dla tych co nie mają poważnych problemów a chcą zwiększyć jakość swojego życia.

Mam pytanie. Skoro praca sprawia tobie przyjemność to czy jest możliwość jakiejś podwyżki ? W innym przypadku aby iść na swoje to pozostaje tylko szukanie lepszej płatnej pracy. Brakuje tobie motywacji po pracy. Czujesz się wypalona. Tutaj ważne jest po pierwsze zlikwidować przyczynę tego stanu a po drugie postawienia sobie celu, który zdopinguje ciebie do działania. Będzie tym paliwem. Musisz sobie zadać pytanie czego tak naprawdę oczekujesz ?


Niestety błędne koło, to co piszesz jest prawdą. Mój brat jest czarną owcą w rodzinie m.in. alkoholikiem, który wiecznie wpada w problemy. Do tego częste awantury, wyzwiska (jestem wyzywana od kurw, szmat, dziwek w sumie wszystkich wokół obraża oprócz mamy- sprawa była zgłaszana przeze mnie na policję, ale jak zwykle w Polsce bez tragedii nie ma sprawy). Od stycznia się wyprowadza (tak ma mieszkanie), ale zamiast wyposażenia wybiera %. DO tego nasza mama jest zaślepiona, nie potrafi albo i nie chce postawić jasno sprawy. Sama nie śpi po nocach, ale znów jak 3 dni jest trzeźwy to nosi mu obiadki po nos. Co też wpłynęło na nasze relacje i właściwie nie rozmawiam z nią.   

Otrzymuję premię motywacyjną, podwyżkę dostałam w kwietniu kolejna za 3/4 miesiące, ale niestety nadal to za mało bym mogła się wyprowadzić, choć robię wszystko by się udało, dlatego też biorę dużo nadgodzin, dodatkowe prace. Zmiana pracy? Pracę zmieniałam w okresie dwóch lat 3 razy i teraz jestem w miejscu, w którym czuję się świetne. Mam szansę na podwyżkę i kolejne, ale wiadomo, że na start nie dostanę wszystkiego w nowym miejscu pracy choć tak dostałąm już więcej niż powinnam.

27

Odp: Nie lubię siebie
dawidekkk333 napisał/a:

A więc:
-Bierzesz kartke A4 białą
-dzielisz na pol,po jednej stronie plusy po drugiej minusy
- wypisujesz tam wszystkie swoje wady,zalety, marzenia do spelnienia itd.
- skonczyłaś ? wez ją i wywniskuj co powinnas wyeliminowac zeby bylo lepiej.
Zmien styl ubierania sie, moze nowy kolor wlosow ? zrob cos dla siebie.
A skoro tak dobrze wychodzi Ci praca mozee pomysl o czyms wlasnym ? pozdrawiam.

Dzięki, wypróbuję! smile

Własny interes odpada, ponieważ w otoczeniu dużo jest tego typu biznesów. Dwa kwestia pieniędzy  (nie chcę brnąć w kredyty....)

28

Odp: Nie lubię siebie
CatLady napisał/a:
sara9 napisał/a:

Nie działają na mnie filmiki vlogerów, blogerów, mówców itp., szczerze nawet nie mam ochoty słuchania tego pitolenia.

Ja to w sumie rozumiem - to jest najłatwiejsza rzecz na świecie - mówić innym, co mają robić i jak żyć. Nie lubię takich typowych poradników, to się czyta i rzuca w kąt. Jedyny blog, który czytam to Manufaktura Radości - ta kobieta do mnie przemawia, dożo zmieniłam pod jej wpływem.

Jedna osoba wciska, że ma "lekarstwo" dla każdego swojego czytelnika.
Chętnie zajrzę, bo nie znam tego bloga.
Dzięki

29

Odp: Nie lubię siebie
Monoceros napisał/a:

No nic, przyszłaś na forum, uzyskałaś pierwszą poradę, i co? Żadnego "dzięki, fajnie, że ktoś się zainteresował" tylko ocena, ciach, "pitolenie", chwilę później "już wszystko obejrzałam". No tak ludzie reagują, masz tutaj takie małe laboratorium - zobacz, jak na twoje wypowiedzi reagują ludzie, może się czegoś przez to nauczysz. Takie zrobiłaś pierwsze wrażenie

A za co miałam dziękować?
Dostajesz z liścia w twarz i mówisz dziękuję?
Wyraziłam swoje zdanie na temat ww. mówcy, a zostałam zmieszana z błotem, bo pozwoliłam odnieść się do własnych doświadczeń. Uwierz mi, że żałowałam, że cokolwiek tu napisałam.
Postanowiłam, że oleję to miejsce, bo jedyne co mnie na starcie tu spotkało to oczernianie na podstawie kilku słów. Super uczucie - przychodzisz do domu słyszysz obelgi, wchodzisz na forum i od obcych osób słyszysz, że też jesteś w skrócie do dupy - kolejny krok ku depresji zrobiony.

30

Odp: Nie lubię siebie
Iceni napisał/a:

Wyjdę może na czepialską, ale...

sara9 napisał/a:

Przyznam szczerze że mam 27 lat i szukam wirtualnej znajomości do wzajemnej motywacji i polepszenia swojego życia smile

Czyli co? Osoba zajmujaca się motywowaniem profesjonalnie jest be (ja rozumiem, że można nie kupować mowy tej konkretnej osoby, ale odrzucac od razu wszystkie?) za to przypadkowa osoba bedzie ok?

Naprawdę??

Przecież (choćby z nudów) moglam odpisać aurorce "Hej, mam tak samo, odezwij sie na maila" i nawiazac znajomosc wirtualna.

I co? Moje motywowanie byloby skuteczne? W jaki sposob niby mialabym "polepszyc zycie" autorki?

Czy może chodzi nie o to, by sie wzajemnie wspierac, tylko wzajemnie taplać w tej kałuży nieszczescia? W jaki sposob autorka chcialaby sie zrewanzowac tej osobie? Motywowac ja? Prze iez nie umie motywowac samej siebie wiec jak?...Rozmawiac mozna tutaj - na forum, znacznie skuteczniej niz prywatnie, bo się dostaje spojrzenie z wielu stron i rozne rady. Ale najpierw trzeba chciec jakichś zmian i byc na nie otwartym.


Mogłaś napisać - może byś się przekonała, że daleko mi do energetycznego wampira.
Różnica jest taka, że mówca x mówi do tysięcy, setek tysięcy a może i milionów ludzi robi wszystko by trafić do szerokiego grona.
Tak jak pisałam wcześniej tworzyłam bloga, i inne social media doskonale wiedziałam jak pozycjonować wpisy, co pisać by trafiać do szerokiego grona.
Czy napisałam, że odrzucam wszystkich? Kolejny raz powtórzę się, że nie czytasz ze zrozumieniem i ostatni raz to wytłumaczę. Zamiast mam sięgać po mówcę x, który robi sklejkę z 10 książek, 3 innych blogów  wolę sięgnąć np. po Hill'a czy nawet Brett i temat jest dla mnie zakończony. 

Chodzi o wzajemne wspieranie.
Nie zależy mi na taplaniu się w nieszczęściu.
Rewanż? Chciałam podzielić się z wygraną w Lotto, która przede mną.

Szczerze? Nie lubię oceniać nie znając osób, ale jesteś bardzo irytującą osobą. Bez obaw nie mam namyśli pytań i twoich uwag, ale jest jeden duży problem nie słuchasz czy jak wolisz nie czytasz ze zrozumieniem tego co napisała druga osoba.

31

Odp: Nie lubię siebie
sara9 napisał/a:

Postanowiłam, że oleję to miejsce, bo jedyne co mnie na starcie tu spotkało to oczernianie na podstawie kilku słów. Super uczucie - przychodzisz do domu słyszysz obelgi, wchodzisz na forum i od obcych osób słyszysz, że też jesteś w skrócie do dupy - kolejny krok ku depresji zrobiony.

Napisałam na maila. Zobacz smile

32

Odp: Nie lubię siebie
Benita72 napisał/a:
Iceni napisał/a:

Wyjdę może na czepialską, ale...

sara9 napisał/a:

Przyznam szczerze że mam 27 lat i szukam wirtualnej znajomości do wzajemnej motywacji i polepszenia swojego życia smile

Czyli co? Osoba zajmujaca się motywowaniem profesjonalnie jest be (ja rozumiem, że można nie kupować mowy tej konkretnej osoby, ale odrzucac od razu wszystkie?) za to przypadkowa osoba bedzie ok?

.

Ja troche rozumiem autorke - chodzi o to, ze ci wszyscy motywatorzy profesjonalni robia to z racji wykonywanego zawodu, czy dla zysku ekonomicznego, i te wyklady skierowane sa niepersonalnie. Autorka moze szuka zyczliwych sobie osob, ktore ją zrozumieja i wesprą, tak po prostu.

Samo sedno.
Tylko tyle i aż tyle.

Przy czym, to co dla mnie oczywiste a dla innych na tym forum chyba nie relacja z drugim człowiekiem działa w moim życiu w dwie strony (daję i biorę).

Dziękuję

33

Odp: Nie lubię siebie
sara9 napisał/a:

Nie działają na mnie filmiki vlogerów, blogerów, mówców itp., szczerze nawet nie mam ochoty słuchania tego pitolenia.

Doskonale Cię rozumiem. Wokół nas pełno jest coachów, trenerów, itp., którzy lepiej niż my wiedzą, co jest dla nas dobre. A czasem jest tak, że jak w duszy nas wszystko boli, to człowiek NIE MA i nie chce nawet myśleć o jakichś celach do osiągnięcia. Sama studiowałam coaching i już w trakcie wiedziałam, że to jest jedna wielka ściema. Może to i działa na ludzi, którzy są zmotywowani i wiedzą, co chcą osiągnąć. Ale człowiek zagubiony, w emocjonalnym dołku nie znajdzie pomocy u takich "guru" sukcesu.
Saro, lepiej rzeczywiście znaleźć bratnią duszę, człowieka, który wysłucha bez oceniania, który razem z Tobą będzie w stanie po prostu pomilczeć. Nawet na odległość.
Sama mam podobny stan duszy i wiem, jak to momentami boli i jak trudno znieść "towarzystwo" samej siebie.

34 Ostatnio edytowany przez MuseHudson (2018-06-13 18:01:10)

Odp: Nie lubię siebie

Kiedyś miałam taką osobę jakiej Ty teraz szukasz. Do wzajemnej motywacji w ciężkim momencie. Nie idź tą drogą, mówię poważnie, coś co nazywasz "wzajemnym motywowaniem się", kończy się wzajemnym nakręcaniem na problemy.
Większość osób które ci napisz maile, będzie miało kompleks mesjasza, takie osoby muszą czuć że komuś pomagają, brać go pod swoje skrzydła żeby poczuć się lepiej, bo są znudzeni swoim życiem.
Nikt szczęśliwy i zadowolony nie będzie korespondował w swoim wolnym czasie z kimś kto ma coś z pogranicza depresji i szuka substytutu rodziny, tylko że online.
Osoby nieszczęśliwe z kolei nie mają ci do zaoferowania tego czego szukasz, bo w sobie tego nie mają i same chciałyby, by ktoś im takiego wsparcia udzielił.

Poszukaj innych rozwiązań, to nie zadziała. rozumiesz?

35

Odp: Nie lubię siebie

O, nie widzialam, ze watek sie rozwinal.

MaseHudson, troche mnie dziwi, to co napisalas. Uwazasz, ze ktos szczesliwy i zadowolony ze swojego zycia nie moze wesprzec osoby, ktora sie troche gubi w zyciu, a nawet jest na pograniczu depresji, inaczej niz z kompleksem mesjasza? A na czym polega przyjazn? Chyba na podtrzymywaniu sie na duchu w gorszych chwilach, i nie udawaniu, ze ma sie hajlajf, tylko na byciu sobą. Uwazasz, ze taka osoba nie ma nic do dania drugiemu?
Dla mnie tu dziewczyna jest autentyczna, a to duzy atut.

Odpowiadam za to, co piszę, nie za to, co komuś sie wydaje.

36 Ostatnio edytowany przez MuseHudson (2018-06-13 21:44:23)

Odp: Nie lubię siebie

W przyjaźni wsparcie to skutek uboczne sympatii, a nie cel sam w sobie.
Autorka szuka kogoś tylko i wyłącznie w tym celu(tak działa np. wizyta i terapeuty). To różnica.

Może wesprzeć jednorazowo, tak jak zrobiła to np Iceni(wrzuciła linka, wyraziła własne zdanie i nie ciągnęła tego dalej). Ona jednak z tego co mówi szuka kogoś na dłużej. To jest zły pomysł. Nie sądzę, że ktoś kto jest szczęśliwy i zadowolony z życia będzie chciał podjąć REGULARNĄ korespondencję (kosztem swojego wolnego czasu i czasu spędzonego z wypróbowanymi przyjaciółmi) z kimś kto ma bardzo duże problemy. Mała rada, wsparcie ok, ale tu chyba autorka oczekuje czegoś więcej. Tak to odczytałam. Nie uważam że to realistyczne oczekiwanie, ale to jest MOJA opinia wynikająca z MOICH doświadczeń. Może z nią zrobić co zechce.

"Uważasz, ze taka osoba nie ma nic do dania drugiemu?"

Patrząc na mojego bliskiego przyjaciela który spędził kilka lat na "udzielaniu wsparcia i pomocy" swojej chorej na depresję dziewczynie, uważam że tak. Osoby chore mają mniej do zaoferowania.Są to moje subiektywne wrażenia, na pewno mogą się zdarzyć osoby, które rozkwitają przy osobach chorych psychicznie i życie staje się dla nich fajniejsze, ale ja takich nie spotkałam. nigdy(kiedy spotkam takie to zmienie swoje poglądy). Autorka ma przypuszczalnie lekką depresję, do tego patologiczna rodzina, brak innych znajomych. Mówi, że oczekuje wzajemności, ale wydaje mi się że jej nie będzie.

Zresztą to nieistotne bo Autoka założyła wątek i się nie loguje od dawna więc moja opinia nie będzie miała znaczenia.

Jeszcze odnośnie niechęci do porad które nie są spersonalizowane. Nikt personalizuje twoich problemów. Tylko odnosi je do najbliższego stanu w którym sam był/o którym słyszał. Przykład: zrywasz z chłopakiem i chcesz się komuś wygadać, masz kumpele która nigdy nie była w związku, nigdy wcześniej nie pomagała komuś przeboleć rozstanie. Co ona może ci personalnie, indywidualnie poradzić? Głowa do góry? No nie zadziała. Kiedy pójdziesz do terapeuty, on sobie włączy zegar, będzie miał cię gdzieś i mu opowiesz o tych trudach rozstania. Jesteś dla niego tylko jednym z setek pacjentów. Ale ponieważ wcześniej 100 babek do niego przyszło z tym samym problemem, da ci sensowne, praktyczne wskazówki jak ruszyć z miejsca po tym. rozumiesz? praktyka, obycie z ludźmi, to daje więcej niż indywidualne podejście i dobre serduszko. Zawód psychologa, terapeuty coacha działa bo ludzkie problemy są powtarzalne.

Posty [ 36 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018