Nie radzę sobie kompletnie! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie radzę sobie kompletnie!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1 Ostatnio edytowany przez zmartwiony13 (2018-04-09 20:03:44)

Temat: Nie radzę sobie kompletnie!

Jak już wcześniej w innym poście wspomniałem, 4 msc temu rozstałem się z dziewczyną. To była moja pierwsza miłość, gdzie był seks, było wszystko. Co prawda nasz związek nie był długi, ale ja do dziś nie potrafię się z tego otrzasnąć. Z czego dokładnie? Z tęsknoty, ze tak nagle stwierdziła, że nie będzie ze mna szczęśliwa. Ciągle mam wyrzuty sumienia, chcę ją przeprosić za moje burzliwe zakończenie (głupie smsy) i ta chęć odezwania się do niej mimo że urwałem kontakt. To jest silniejsze ode mnie i naprawdę nie wiem co robić.

Próbować się z nią spotkać i przeprosić za swoje zachowanie niczego absolutnie nie oczekując i zakopać topór wojenny?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie radzę sobie kompletnie!

Ile masz lat? Ile byliście  razem ?

3

Odp: Nie radzę sobie kompletnie!

Nie próbować.
Daj jej spokój. Zerwaliście, zamknij rozdział i do niego nie wracaj.

4

Odp: Nie radzę sobie kompletnie!

Ja 24, ona 25. Byliśmy w sumie 6 miesięcy. Wiem, śmiech, że tak się użalam, ale naprawdę, nie radzę sobie.

Ona zerwała, nie ja. Właśnie chciałbym zakończyć wszystko sobie wyjaśniając. Że postąpiłem źle, może ją uraziłem i tyle.

5

Odp: Nie radzę sobie kompletnie!

No ale po co?
Napiszesz do niej i będzie tak:
OPCJA A: odpisze i będziesz przeżywał, że odpisała, bo kontakt wrócił, wspomnienia wróciły i będzie Ci jeszcze gorzej. Nie daj Boże zaczniecie ze sobą pisać i za chwilę zupełnie się nie pozbierasz.
OPCJA B: nie odpisze i będziesz przeżywał, bo odczytała, nie odpisała, czy napisać jeszcze raz, czy nie pisać, czy sobie darować. Czemu nie odpisała, może odpisze jutro (i tak każdego dnia) i będzie Ci jeszcze gorzej.
Skoro zerwała, to nie chce mieć z Tobą kontaktu. Uszanuj to po prostu.

6

Odp: Nie radzę sobie kompletnie!
Lady Loka napisał/a:

No ale po co?
Napiszesz do niej i będzie tak:
OPCJA A: odpisze i będziesz przeżywał, że odpisała, bo kontakt wrócił, wspomnienia wróciły i będzie Ci jeszcze gorzej. Nie daj Boże zaczniecie ze sobą pisać i za chwilę zupełnie się nie pozbierasz.
OPCJA B: nie odpisze i będziesz przeżywał, bo odczytała, nie odpisała, czy napisać jeszcze raz, czy nie pisać, czy sobie darować. Czemu nie odpisała, może odpisze jutro (i tak każdego dnia) i będzie Ci jeszcze gorzej.
Skoro zerwała, to nie chce mieć z Tobą kontaktu. Uszanuj to po prostu.


I tak źle i tak niedobrze. Nie wiem sam sad szanuję, ale wiesz jakie to trudne zrozumieć, że naprawdę wyglądało to idealnie i nagle trach? Może i też ja troszkę sprowokowałem, ale nie kończyłaby przez taką rozmowę związku. A odciąć się musiałem, myślałem, że to pomoże. Nie pomogło ;(

7

Odp: Nie radzę sobie kompletnie!

Powiem Ci tak, mam 22 lata. Moja ex tez była pierwsza miłością, taką prawdziwą. To z nią poszedlem do łóżka po raz pierwszy, ona też ze mną po raz pierwszy to robiła. Byliśmy ze sobą ponad 3 lata. Od kilku miesięcy cos w niej  gasło. Ja nie zwracałem na to uwagi, nie docenialem. Miesiac temu powiedziala ze to koniec ... po tygodniu znalazła sobie kogoś i sie spotyka po dzien dzisiejszy z nim. Ja przez ostatni miesiąc latałem, błagalem... jak jej przemówiłem do rozsądku , niby było ok. Spaliśmy ze sobą po rozstaniu 2 razy, lecz nastepnego dnia znow jej odjeby**ło. Zauroczyla sie w innym gosciu. Kilka dni temu napisala mi ze uczucie wobec mnie już wygasło jej. Lecz nada mnie kocha ... no właśnie też tego nie rozumiem jak można kochać i nie chcieć z kims byc.
Co Ci mogę poradzić kolego. Ja osobiście staram się nie myslec o tym, dołaczylem do tego forum bo moge sie wygadać i poznać innych opinie, lecz kazdy i tak Ci powie ... odpuść.
Niestety taka jest kolej rzeczy, chciałbym Ci napisać byś walczył ale niestety to nic nie pomoże... pousuwaj ją z fb, instagrama itp. Pousuwaj zdjecia, staraj się wymazać ją z pamięci. Co najważniejsze, postaraj się zdobyć nową dziewczynę do rozmowy. Nie musi to być  miss Polonia. Ale osoba z którą odreagujesz..
Ciezko Ci będzie to zrozumieć, ale postaraj się.
Jeśli kochała i kocha, to sama się odezwie. Trzymaj się!

8 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2018-04-09 20:38:54)

Odp: Nie radzę sobie kompletnie!

Ale Ty nie musisz zrozumieć. Musisz zaakceptować i przejść nad tym do porządku dziennego.
Skończyło się i już nie wróci.

Karka, matko jedyna.
Wiesz czemu ona Cię ciągle "kocha"? Bo jak ją tamten kopnie, to chce sobie zostawić możliwość powrotu.

Chłopaki, dorośli jesteście.
Naprawdę chcecie walczyć o kogoś, kto Was NIE CHCE?
Gdzie macie godność?
Walczyć można jak jest o co. Jak ktoś Was nie chce, to nie ma o co.

9

Odp: Nie radzę sobie kompletnie!

Musisz się pogodzić ze to już koniec i nie dociekać czemu to się stało . Nie pisz do niej bo to najgorsza rzecz jaką możesz zrobić .

10

Odp: Nie radzę sobie kompletnie!

Mojego znajomego dziewczyna w ubiegłym roku zostawiła dziewczyna po 5 latach bycia razem. Znalazła sobie innego faceta który posiadał cechy charakteru jakie brakowało mojemu znajomemu. Kumpel latał za nią przez pewien czas po rozstaniu, postawił wszystko na jedną kartę i postanowił sie oświadczyć podczas gdy już nie byli razem ... oczywiście ona odrzuciła oświadczyny... Od tego momentu znajomy odpuscił.. znalazł sobie koleżankę i próbował żyć na nowo. Po miesiącu kontakt wrócił, lecz w zakresie podstawowym (co u Cb? - Ok. A u Cb? Też ok) po blisko 2 miesiącach zaczeli sie spotykac lecx bez  nadzieii na powrót. Po 3 miesiącach od rozstania wrócili do siebie na dobre. Za miesiąc ide na ich wesele smile

11

Odp: Nie radzę sobie kompletnie!

No i facet się cieszy, bo wyprosił, a dziewczyna się cieszy, bo jak z tamtym nie wyszło, to miała ścierę, do której mogła wrócić i żyć dalej w stabilizacji smile
spotka kogoś nowego i Twój znajomy znowu będzie płakał i prosił.

12

Odp: Nie radzę sobie kompletnie!

Czas pokaże smile

13

Odp: Nie radzę sobie kompletnie!
karka22 napisał/a:

Mojego znajomego dziewczyna w ubiegłym roku zostawiła dziewczyna po 5 latach bycia razem. Znalazła sobie innego faceta który posiadał cechy charakteru jakie brakowało mojemu znajomemu. Kumpel latał za nią przez pewien czas po rozstaniu, postawił wszystko na jedną kartę i postanowił sie oświadczyć podczas gdy już nie byli razem ... oczywiście ona odrzuciła oświadczyny... Od tego momentu znajomy odpuscił.. znalazł sobie koleżankę i próbował żyć na nowo. Po miesiącu kontakt wrócił, lecz w zakresie podstawowym (co u Cb? - Ok. A u Cb? Też ok) po blisko 2 miesiącach zaczeli sie spotykac lecx bez  nadzieii na powrót. Po 3 miesiącach od rozstania wrócili do siebie na dobre. Za miesiąc ide na ich wesele smile


Ile minęło od momentu kiedy się zeszli spowrotem do ślubu?

14

Odp: Nie radzę sobie kompletnie!
karka22 napisał/a:

Czas pokaże smile

Zdajesz sobie sprawę, że teraz 90% płaczących po utracie drugiej połówki zamiast iść do przodu to będzie stać w miejscu z nadzieją na powrót?

Jeżeli coś takiego naprawdę zdarza się z miłości, to raczej raz na sto. Albo i więcej niż sto.

Ale obstawiam wyrachowanie dziewczyny. I będę zdziwiona, jeżeli wyjdzie inaczej.

15

Odp: Nie radzę sobie kompletnie!

Są ze sobą ponad rok po rozstaniu smile

16

Odp: Nie radzę sobie kompletnie!

Autorze, na forum obowiązuje zasada jeden związek = jeden wątek.
Proszę kontynuuj dyskusję w swoim poprzednim temacie, oraz zapoznaj się ponownie z regulaminem forum, ze szczególnym naciskiem na punkt nr 4.
Nie mnoż wątków w obrębie tych samych zagadnień i nie zaśmiecaj forum.
Dziękuję / IsaBella77

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie radzę sobie kompletnie!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024