Ja, Nowy mężczyzna i... strach o byłego męża... Czy to normalne? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ja, Nowy mężczyzna i... strach o byłego męża... Czy to normalne?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

Temat: Ja, Nowy mężczyzna i... strach o byłego męża... Czy to normalne?

Z byłym mężem byłam w związku 12 lat, od 6 lat w małżeństwie. Zaczęliśmy być razem mając 18 lat. Od dobrych 3-4 lat coraz częściej przewijał się temat separacji, rozstania, rozwodu... Od pracował na delegacji, a w weekendy... Miałam go dla siebie tylko w nocy. Wolał towarzystwo kolegów, a ja czułam się jedynie jako gosposia i w nocy cóż- wiadomo... Wspierałam go gdy miał gorsze chwile. Gdy ja miewałam smutki on po prostu je bagatelizował. O pomocy w pracach domowych, nawet tych typowo męskich mogłam zapomnieć. Długo cierpiałam i walczyłam ze sobą... Aż w końcu jakieś 1,5 roku coś we mnie pękło. Stwierdziłam, że nie dam rady dalej tak żyć. Zagroziłam rozstaniem, powiedziałam, że miłość we mnie po prostu umarła. Tak rzeczywiście to czułam. Rozstaliśmy się, rozwiedliśmy w zeszłym roku. Czasami się widujemy, bo chociaż nie mamy dzieci- mamy wciąż jeszcze niektóre interesy nieuregulowane. I nagle pojawił się kłopot... Ja od kilku miesięcy zaczęłam się spotykać z naszym wspólnym znajomym. Jestem oczarowana, doceniana, adorowana. Czuję się ważna i kochana, chociaż mi samej jeszcze ciężko jest w pełni dać się ponieść temu uczuciu. Boję się po prostu na nowo zaufać, pokochać. Ale wszystko byłoby dobrze... gdyby nie fakt, iż były mąż zaczął wariować. Robi mi wyrzuty o ten związek. Zarzuca jak mogłam zacząć się spotykać właśnie z tym wspólnym znajomym... Widzę, że sobie nie radzi z niektórymi emocjami, albo też próbuje coś ugrać teraz dla siebie. A ja się martwię, że wpadnie w alkohol, narkotyki, długi... Na pewno to nie jest miłość. Nie kocham już ex męża. Ale mimo to się czasami martwię. Tak bardzo chciałabym się cieszyć nowym związkiem, który daje mi tyle energii i radości... Ale EX ciągle mnie nęka swoimi humorkami. Czy to normalne, że czuję strach o byłego? Czy to możliwe, by ex próbował grać mi na emocjach? I jak sobie z nimi poradzić, by nie zburzyć sobie drogi do lepszego być może związku?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Esthere (2018-04-06 20:12:52)

Odp: Ja, Nowy mężczyzna i... strach o byłego męża... Czy to normalne?
zaradna-dziewczyna napisał/a:

Z byłym mężem byłam w związku 12 lat, od 6 lat w małżeństwie. Zaczęliśmy być razem mając 18 lat. Od dobrych 3-4 lat coraz częściej przewijał się temat separacji, rozstania, rozwodu... Od pracował na delegacji, a w weekendy... Miałam go dla siebie tylko w nocy. Wolał towarzystwo kolegów, a ja czułam się jedynie jako gosposia i w nocy cóż- wiadomo... Wspierałam go gdy miał gorsze chwile. Gdy ja miewałam smutki on po prostu je bagatelizował. O pomocy w pracach domowych, nawet tych typowo męskich mogłam zapomnieć. Długo cierpiałam i walczyłam ze sobą... Aż w końcu jakieś 1,5 roku coś we mnie pękło. Stwierdziłam, że nie dam rady dalej tak żyć. Zagroziłam rozstaniem, powiedziałam, że miłość we mnie po prostu umarła. Tak rzeczywiście to czułam. Rozstaliśmy się, rozwiedliśmy w zeszłym roku. Czasami się widujemy, bo chociaż nie mamy dzieci- mamy wciąż jeszcze niektóre interesy nieuregulowane. I nagle pojawił się kłopot... Ja od kilku miesięcy zaczęłam się spotykać z naszym wspólnym znajomym. Jestem oczarowana, doceniana, adorowana. Czuję się ważna i kochana, chociaż mi samej jeszcze ciężko jest w pełni dać się ponieść temu uczuciu. Boję się po prostu na nowo zaufać, pokochać. Ale wszystko byłoby dobrze... gdyby nie fakt, iż były mąż zaczął wariować. Robi mi wyrzuty o ten związek. Zarzuca jak mogłam zacząć się spotykać właśnie z tym wspólnym znajomym... Widzę, że sobie nie radzi z niektórymi emocjami, albo też próbuje coś ugrać teraz dla siebie. A ja się martwię, że wpadnie w alkohol, narkotyki, długi... Na pewno to nie jest miłość. Nie kocham już ex męża. Ale mimo to się czasami martwię. Tak bardzo chciałabym się cieszyć nowym związkiem, który daje mi tyle energii i radości... Ale EX ciągle mnie nęka swoimi humorkami. Czy to normalne, że czuję strach o byłego? Czy to możliwe, by ex próbował grać mi na emocjach? I jak sobie z nimi poradzić, by nie zburzyć sobie drogi do lepszego być może związku?

Jestem w podobnej sytuacji. Rozwiodlam się ok 3 lata temu po 13 latach małżeństwa, znając męża od dziecka. Nasze relacje są bardzo dobre, współpracujemy jeśli chodzi o córkę. Odkąd zaczęłam się z kimś spotykac mój ex zaczął inaczej się zachowywać. Nic nie mówił ale był wyraźnie dziwny. Smutny i wycofany. Kiedyś w rozmowie wspomniał o nim ze złością. Innym razem się rozpłakał (o tym powiedziała mi corka). Podobnie jak Ty czuje się niekomfortowo, z tym, że wiem że nie jestem za niego odpowiedzialna.
Znamy się od dziecka, widocznie się jeszcze nie pogodził ze zmiana sytuacji podobnie jak Twój były małżonek.
Co robić?
Ją próbuje być konsekwentna. Kiedy wyczułam że on się czegoś domyśla i kiedy zaczął wypytywać o to moja córkę, sama wprost mu powiedziałam o nowym związku. Zakreslilam jakieś granice. Nie obnoszę się z tym ale tego nie ukrywam.
Reakcje, jakie go dotykają to są jego sprawy. To JEGO emocje i tylko on sam jest za nie odpowiedzialny. Natomiast Ty musisz sama takze sobie to poukładać w głowie. Tamten rozdział jest zamknięty i masz prawo  otwierać nowy. Twój były to dorosły człowiek. Sam ponosi konsekwencje swoich czynów. Nie masz wpływu na jego kroki - on kieruje nimi sam. Nie możesz brać na siebie tego co na jego własnym emocjonalnym podwórku. Ułożenie sobie tego w głowie, oddzielenie go mentalne jako doroslej i autonomicznej osoby, powinno trochę pomóc.

Odp: Ja, Nowy mężczyzna i... strach o byłego męża... Czy to normalne?
Esthere napisał/a:

Co robić?
Ją próbuje być konsekwentna. Kiedy wyczułam że on się czegoś domyśla i kiedy zaczął wypytywać o to moja córkę, sama wprost mu powiedziałam o nowym związku. Zakreslilam jakieś granice. Nie obnoszę się z tym ale tego nie ukrywam.
Reakcje, jakie go dotykają to są jego sprawy. To JEGO emocje i tylko on sam jest za nie odpowiedzialny. Natomiast Ty musisz sama takze sobie to poukładać w głowie.

Dokładnie rozumiem, iż muszę to sobie poukładać... Ale czasami myślę, że to naprawdę bardzo trudne. Ja, chociaż bardzo długo walczyłam i starałam się odbudować relację, w końcu się poddałam... Zamknęłam tamten związek definitywnie na początku zeszłego roku. Staram się radzić sobie możliwie najlepiej. Ale teraz, gdy pojawił się w moim życiu NOWY MĘŻCZYZNA- nagle ex zarzuca mi, że szybko znalazłam sobie pocieszenie, że zabrałam mu dobrego kolegę a teraz on jest sam jak palec. Widzę, że izoluje się od całego otoczenia. Nie odwiedza nikogo z dawnych, wspólnych znajomych, unika kontaktu ze swoją rodziną, nie do końca radzi sobie w pracy, czy w samodzielnym mieszkaniu. Czasami czuję, że to moja wina (to ja w końcu złożyłam pozew). Bywa, iż myślę sobie... że może nie powinnam sobie układać życia na nowo, dopóki on sam stanie na nogi. Ale bywają też dni, że on zasłania się Bogiem. To chyba dla mnie najbardziej bolesna "karta przetargowa"... Wie, że jestem wierząca i próbuje mi wmówić, że przed Bogiem zawsze będę jego żoną. Mówi, że nie chce się z nikim wiązać, że zawsze będzie mnie kochał... Boli mnie, że teraz uświadamia sobie pewne rzeczy i sprawy. Ale teraz musi sobie sam z tym radzić. I racja- jego życie to teraz jego sprawa. Ale najzwyczajniej się martwię... że zmarnuje sobie życie całkowicie...

Z drugiej strony wiem, że na pewno do niego nie wrócę. To dla mnie zamknięty rozdział... Cywilnie- nie jesteśmy małżeństwem. Wniosek o unieważnienie małżeństwa kościelnego już także jest złożony (a mam mocne argument i duże szanse na unieważnienie).  Teraz jak nigdy przedtem czuję się kochana, ważna i wyjątkowa. Teraz jestem z wyjątkowym mężczyzną i jak nigdy wcześniej- spotyka mnie bardzo wiele dobrego.
I tylko ex chyba stara mi się to szczęście trochę zablokować...

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ja, Nowy mężczyzna i... strach o byłego męża... Czy to normalne?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024