Problem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

Temat: Problem

Witam.
Mam 26 lat moja partnerka 32.
Poznalismy się 5 lat temu i mimo pewnych roznic bardzo nas do siebie ciagnelo.Mielismy zbierzne oczekiwania,plany i podobny system wartosci.Dosyc szybko zaczelismy mieszkac razem,po ok 9 miesiacach.
Okazala sie byc bardzo zaborcza(ze względu na swoje przeszle zwiazki i moja imprezowa przeszlosc) Pojawily sie zakazy,ograniczanie spotkan ze znajomymi,kolezankami ktore znalem od podstawowki. Ja przystalem na to bo bylismy bardzo zakochani.Uznalem ze moge z nia spedzic reszte zycia wiec po co mam ja stresowac.Nie potrzebujemy nikogo.
Po jakims czasie zaczelismy sie klocic o finanse,a raczej ich stan.Nadazyla sie dla niej okazja pracy w innym miescie za dobre pieniadze.Stwierdzilismy ze moze to byc fajna sprawa zeby isc naprzod.Mialem dojechac po paru miesiacach jak wszystko u niej sie ustabilizuje.
Widywalismy sie  weekendowo,dzwonilismy codziennie.Bylo ok przez 2 mc. Nagle w przeciagu tygodnia zmiana o 180 stopni.Telefony umilkly,brak checi spotkania.Okazalo sie ze ma tam paczke"kolezanek" i woli spedzic czas z nimi. Rozstalismy sie .

Utrzymywalismy kontakt(z mojej inicjatywy) bo mimo wszystko zalezalo mi na niej.Po niedlugim czasie,musiala odejsc z pracy,"kolezanki|" poszly w odstawke i zaczela wyrazac chec powrotu.
Troche przegadalismy ten temat,przeprosila( nie dowiedzialem sie ostatecznie co sie stalo,stwierdzila ze miala problemy((o ktorych mi nie mowila)) a ja jej nie wspieralem) Wynajelismy mieszkanie,znalezlismy prace ale nie bylo juz jak wczesniej.Zero seksu,coraz mniej czulosci i znowu zaborczosc z jej strony.Po jakims czasie przestalismy wgle rozmawiac a ja stalem sie typem zazdrosnika-dyktatora bo caly czas rosly miedzy nami mury.
Po kolejnej klotni o brak zaangarzowania z jej strony stwierdzila ze nie mozemy razem mieszkac i chce "przerwy"
Nie podobalo mi sie to bo uwazalem ze powinismy pracowac wspolnie nad problemami a nie uciekac.Ostatecznie uleglem.
Na chwile obecna mieszkamy osobno.Widujemy sie regularnie ale nie rozmawiamy o nas.Ostatnio stwierdzila ze nie kocha mnie tak jak kiedys i nie wie czy to wruci.Ze powinienem ukladac sobie zycie nie patrzac na nia itp. a jednoczesnie dzwoni,sporadycznie dochodzi do zblizen(ale nie do sexu i nie chce bym ja jej dawal przyjemnosc) niby jestesmy razem ale......

i tu moje pytanie
Jak sama stwierdzila chce sprawdzic czy jeszcze pokocha mnie jak kiedys.Czy takie rzeczy faktycznie sie zdarzaja?Czy jest to tylko po to abym sam odszedl?
Jak wy to widzicie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Problem

Taaa, chciała wrócić, bo koleżanki poszły w odstawkę...
Nie wyszło jej z nowym mężczyzna, którego poznała w nowym mieście, więc hajda do Ciebie, w końcu lepszy Ty, niż żaden.
Potem się okazało, że jednak lepiej bez Ciebie, niż z Tobą.

I tyle. Koniec story.

FIN

3

Odp: Problem

Bralem taka mozliwosc pod uwagę,nie jestem az tak naiwny wink

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024