netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Problem

2 odpowiedzi1 491 wyświetleńzałożony przez Filistyn, 06.04.2018

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

1

Temat: Problem

Witam.
Mam 26 lat moja partnerka 32.
Poznalismy się 5 lat temu i mimo pewnych roznic bardzo nas do siebie ciagnelo.Mielismy zbierzne oczekiwania,plany i podobny system wartosci.Dosyc szybko zaczelismy mieszkac razem,po ok 9 miesiacach.
Okazala sie byc bardzo zaborcza(ze względu na swoje przeszle zwiazki i moja imprezowa przeszlosc) Pojawily sie zakazy,ograniczanie spotkan ze znajomymi,kolezankami ktore znalem od podstawowki. Ja przystalem na to bo bylismy bardzo zakochani.Uznalem ze moge z nia spedzic reszte zycia wiec po co mam ja stresowac.Nie potrzebujemy nikogo.
Po jakims czasie zaczelismy sie klocic o finanse,a raczej ich stan.Nadazyla sie dla niej okazja pracy w innym miescie za dobre pieniadze.Stwierdzilismy ze moze to byc fajna sprawa zeby isc naprzod.Mialem dojechac po paru miesiacach jak wszystko u niej sie ustabilizuje.
Widywalismy sie  weekendowo,dzwonilismy codziennie.Bylo ok przez 2 mc. Nagle w przeciagu tygodnia zmiana o 180 stopni.Telefony umilkly,brak checi spotkania.Okazalo sie ze ma tam paczke"kolezanek" i woli spedzic czas z nimi. Rozstalismy sie .

Utrzymywalismy kontakt(z mojej inicjatywy) bo mimo wszystko zalezalo mi na niej.Po niedlugim czasie,musiala odejsc z pracy,"kolezanki|" poszly w odstawke i zaczela wyrazac chec powrotu.
Troche przegadalismy ten temat,przeprosila( nie dowiedzialem sie ostatecznie co sie stalo,stwierdzila ze miala problemy((o ktorych mi nie mowila)) a ja jej nie wspieralem) Wynajelismy mieszkanie,znalezlismy prace ale nie bylo juz jak wczesniej.Zero seksu,coraz mniej czulosci i znowu zaborczosc z jej strony.Po jakims czasie przestalismy wgle rozmawiac a ja stalem sie typem zazdrosnika-dyktatora bo caly czas rosly miedzy nami mury.
Po kolejnej klotni o brak zaangarzowania z jej strony stwierdzila ze nie mozemy razem mieszkac i chce "przerwy"
Nie podobalo mi sie to bo uwazalem ze powinismy pracowac wspolnie nad problemami a nie uciekac.Ostatecznie uleglem.
Na chwile obecna mieszkamy osobno.Widujemy sie regularnie ale nie rozmawiamy o nas.Ostatnio stwierdzila ze nie kocha mnie tak jak kiedys i nie wie czy to wruci.Ze powinienem ukladac sobie zycie nie patrzac na nia itp. a jednoczesnie dzwoni,sporadycznie dochodzi do zblizen(ale nie do sexu i nie chce bym ja jej dawal przyjemnosc) niby jestesmy razem ale......

i tu moje pytanie
Jak sama stwierdzila chce sprawdzic czy jeszcze pokocha mnie jak kiedys.Czy takie rzeczy faktycznie sie zdarzaja?Czy jest to tylko po to abym sam odszedl?
Jak wy to widzicie.

2

Odp: Problem

Taaa, chciała wrócić, bo koleżanki poszły w odstawkę...
Nie wyszło jej z nowym mężczyzna, którego poznała w nowym mieście, więc hajda do Ciebie, w końcu lepszy Ty, niż żaden.
Potem się okazało, że jednak lepiej bez Ciebie, niż z Tobą.

I tyle. Koniec story.

FIN

3

Odp: Problem

Bralem taka mozliwosc pod uwagę,nie jestem az tak naiwny wink

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026