Cześć! Chciałabym abyście spojrzeli na moją relację i powiedzieli mi na czym stoję.
Pół roku temu poznałam przez internet faceta ze swojego miasta. Na początku tylko pisaliśmy. Po miesiącu klikania spotkaliśmy się na żywo. Zero rozczarowań. Może z wyglądu nie do końca mi odpowiada, ale super mi się z nim rozmawia i spędza razem czas. Poza tym wygląd to sprawa drugorzędna. Oboje jesteśmy grubo po 30. Spędziliśmy razem sylwestra. Potem relacja nabrała tempa. Obecnie spotykamy się regularnie 2-3 w tygodniu bo charakter wykonywanej pracy mocno nas ogranicza. Spędziliśmy razem urlop. Mamy już zaplanowany kolejny. Sypiamy ze sobą. Obawiam się, że to relacja taka bez zobowiązań. Bo pomiędzy spotkaniami nic się nie dzieje. Nie dzwonimy do siebie, nie rozmawiamy o wspólnej przyszłości, nie padły żadne deklaracje. Nasze spotkania wyglądają mniej więcej tak. Przyjeżdżam do niego, jemy kolację, idziemy do kina, wracamy, uprawiamy seks, wracam do domu. Byłam już w innym związku i tam było pełno emocji, rozmów, czułości. Tutaj tego nie ma. Zaczynam czuć się jak przedmiot do zaspokajania jego potrzeb seksualnych. Czy na to wszystko może mieć wpływ fakt, że on nigdy nikogo nie miał? Nie był w związku? Pomimo tego, że jest bardzo ogarniętym życiowo facetem.
Podobne tematy
Nasze spotkania wyglądają mniej więcej tak. Przyjeżdżam do niego, jemy kolację, idziemy do kina, wracamy, uprawiamy seks, wracam do domu.
Halo halo. To Ty jeździsz do niego i dostajesz co chcesz. ![]()
Grubo po 30 to mało kto nie był nigdy w związku.
Ale przecież relacje jakieś chyba miał?
Może tu szukaj odpowiedzi co do braku zobowiązań.
On Ci okazuje jakieś uczucia? Tęskni? Macie codzienny kontakt? Choćby minimalny?
Grubo po 30 to mało kto nie był nigdy w związku.
Ale przecież relacje jakieś chyba miał?Może tu szukaj odpowiedzi co do braku zobowiązań.
On Ci okazuje jakieś uczucia? Tęskni? Macie codzienny kontakt? Choćby minimalny?
Nie był w związku. On jest w stosunku do kobiet bardzo nieśmiały. Poza tym od razu po studiach poszedł do pracy gdzie sami faceci. Między spotkaniami mamy ze sobą kontakt. Piszemy codziennie. Ale nigdy nie mówi, że tęskni choć jak się spotykamy to widzę, że się cieszy.
to może zagadaj go o te uczucia
jak to jego pierwszy związek to może jest w tym kiepski ![]()
Esthere napisał/a:Grubo po 30 to mało kto nie był nigdy w związku.
Ale przecież relacje jakieś chyba miał?Może tu szukaj odpowiedzi co do braku zobowiązań.
On Ci okazuje jakieś uczucia? Tęskni? Macie codzienny kontakt? Choćby minimalny?
Nie był w związku. On jest w stosunku do kobiet bardzo nieśmiały. Poza tym od razu po studiach poszedł do pracy gdzie sami faceci. Między spotkaniami mamy ze sobą kontakt. Piszemy codziennie. Ale nigdy nie mówi, że tęskni choć jak się spotykamy to widzę, że się cieszy.
To nie wygląda źle.
Patrz na zachowanie, czyny - to ważniejsze od słów.
Pół roku temu poznałam przez internet faceta ze swojego miasta.
Wg mnie to trochę mało czasu, a Ty martwisz się, że:
, nie rozmawiamy o wspólnej przyszłości, nie padły żadne deklaracje.
Ponadto:
Obecnie spotykamy się regularnie 2-3 w tygodniu bo charakter wykonywanej pracy mocno nas ogranicza.
Dla mnie to często, rozumiem, że chciałabyś częściej.
Natomiast kompletnie nie rozumiem faktu:
Nasze spotkania wyglądają mniej więcej tak. Przyjeżdżam do niego, jemy kolację, idziemy do kina, wracamy, uprawiamy seks, wracam do domu.
On się nie ruszy do Ciebie? Trochę wydaje się być wygodnicki. Dlaczego nie zostaniesz u niego na noc?
Byłam już w innym związku i tam było pełno emocji, rozmów, czułości. Tutaj tego nie ma. Zaczynam czuć się jak przedmiot do zaspokajania jego potrzeb seksualnych. Czy na to wszystko może mieć wpływ fakt, że on nigdy nikogo nie miał? Nie był w związku? Pomimo tego, że jest bardzo ogarniętym życiowo facetem.
Bo tam może było coś więcej? Uważam, że marne są tłumaczenia, że jest nieśmiały, czy że pracuje tylko w męskim gronie. Coś jest nie tak i Ty to przeczuwasz.
Poznałaś jego rodzinę czy znajomych? Przyjeżdża do Ciebie?
Ja trochę nie rozumiem, raz piszesz, że pomiędzy spotkaniami nic się nie dzieje, a potem, że macie codzienny kontakt.
A Ty co pomiędzy tymi spotkaniami robisz takiego, czego On nie robi?
hue hue, czy Twoj Pan jest z Siemianowic i ma na imię Robert? jakbym o nim czytała. Moj miał kobietozmian - bylam w trakcie poprzedniej dziewczyny i pod koniec kolejnej dziewczyny...przyjeżdzał i bylo jak u Ciebie
Też po pol roku zaczynalam się czuć jak ty....
PS. Nasza " relacja" nie przetrwala, jak przeczytasz na moim wątku