hej!
mam taka sprawe do Was, jestem w idealnym zwiazku. Chlopak traktuje mnie niemal jak księżniczkę, wszystko jest w porządku, jest czuły romantyczny ale no włąśnie tu się pojawia problem....on mi sie nie podoba, nie pociąga mnie
co zrobiłybyście na moim miejscu? ![]()
Podobne tematy
hej!
mam taka sprawe do Was, jestem w idealnym zwiazku. Chlopak traktuje mnie niemal jak księżniczkę, wszystko jest w porządku, jest czuły romantyczny ale no włąśnie tu się pojawia problem....on mi sie nie podoba, nie pociąga mnieco zrobiłybyście na moim miejscu?
Spojrzeć w lustro i sprawdzić czy masz koronę na głowie.
ps. idealny związek to utopia. Zostaw tego chłopaka, niech znajdzie sobie kogoś, kto go pokocha.
Nie marnowałabym jemu czasu. Znajdzie się taką, której będzie odpowiadał pod każdym względem.
pomyśl o tym co będzie za 30-50 lat, nie wiem w jakim wieku jesteś. Myślisz, że dla ludzi w tym wieku najważniejszy jest seks i podniecenie. Owszem ludzie uprawiają seks w każdym wieku, póki sił i zdrowia starcza. Jednakże na starość najważniejsze jest by być z kimś z kim się dobrze czujemy, kto nasz wspiera i komu my możemy pomóc. Potrzebny jest przyjaciel, z którym będziemy mogli porozmawiać, pośmiać się, powspominać, po prostu ktoś z kim nam jest dobrze.
nie chodzi o seks. chodzi ogolnie o chlopaka. denerwuje mnie czasami jego charakter, jest taki flegmatyczny, taki ciapowaty czasami ![]()
nie chodzi o seks. chodzi ogolnie o chlopaka. denerwuje mnie czasami jego charakter, jest taki flegmatyczny, taki ciapowaty czasami
No to skoro Cie irytuje i nie podoba Ci sie to gdzie widzisz problem? Chyba tylko w tym ze Ci sie utnie bycie rozpieszczana. Jesli jestes wiec egoistka to z nim zostaniesz a jesli masz troche serca i klasy to zostawisz go by mogl sie zwiazac z kims kto go pokocha .
Gdybyś nie miała wątpliwości, że zdołasz zainteresować sobą i potem utrzymać przy sobie faceta, który ci się naprawdę spodoba, to nie miałabyś takich rozterek. Może trza popracować nad sobą?
pomyśl o tym co będzie za 30-50 lat, nie wiem w jakim wieku jesteś. Myślisz, że dla ludzi w tym wieku najważniejszy jest seks i podniecenie. Owszem ludzie uprawiają seks w każdym wieku, póki sił i zdrowia starcza. Jednakże na starość najważniejsze jest by być z kimś z kim się dobrze czujemy, kto nasz wspiera i komu my możemy pomóc. Potrzebny jest przyjaciel, z którym będziemy mogli porozmawiać, pośmiać się, powspominać, po prostu ktoś z kim nam jest dobrze.
Ale co wspominać na starość? Że za młodu już żyła jak staruszka? Jeśli z jej strony nie ma żadnego uczucia to po co ma to męczyć z rozsądku? I ona i on zasługują na zebranie ekscytujących wrażeń z młodości, a nie tylko zimną kalkulację zyskwó i strat...
Jeśli sie nie kocha drugiej osoby, widzi w niej sie wszystkie wady, i zawsze bedzie nam wszystko przeszkadzalo. To sie nie zmieni na lepsze tylko na gorsze. Nie jest Ci szkoda tego chłopaka, ze on sie stara, robi wszystko zebys byla szczęśliwa a Ty z usmiechem na twarzy grasz... Zastanow sie macie prawo do szczescia, nie oszukuj go...
co znaczy jak facet mówi że zaczynasz być dla niego ważniejsza niż matka i siostra?
Jestem z chłopakiem od prawie pół roku i ostatnio mi powiedział że staje się dla niego ważniejsza niż jego matka i siostra. On ma problem z rodzicami i ogólnie w rodziną bo jego matka jest fanatyczką religijną i on nie ma z nią żadnego kontaktu on sam jest niewierzący ale jego matka ciągle mu wmawiała w dzieciństwie ze jest katolikiem i kazała chodzić do Kościoła... co o tym myślicie? Normalnie to on jest fantastyczny, sma mówił że chce byc ze mną. On jest na coś chory, mówi ze to poważna choroba ale jak ja się pytam o co chodzi to on ze nie może powiedzieć i ze kiedys mi powie... ale to ja sie pytam dlaczego kiedys> Jeestesmy razem a on sie tak zachowuje ze ja nic o nic praktycznie nie wiem.czemu on mnie nie dopuszcza do siebie ? .. co o tym myslicie?
Napisałam do niego ze albo mi powie o co chodzi albo sie rozstajemy bo przecież nie może ukrywać przede mną jeśli jestesmy razem nie?
Odpisał mi na mój "mały szantaz" ze chce być ze mną i w końcu mi powiedział co mu jest w sensie ze nerwica i jest tak ze czasem są okresy gdzie jest caly czas dobrze a czasem jest tak ze jest cały czas źle i wtedy jest z nim naprawdę źle - nie chce się pokazywać ludziom, jest w bardzo złym stanie (cały rozdygotany i wgl).
Nie nie ma żadnej innej choroby żadnego hiva aids itd
Ale najdziwniejsze jest ze mimo tego że caly czas mi powtarza i okazywal to ze jestem ważna dla niego mówi ze ważniejsza zaczynam byc niż jego matka i siostra to teraz jak mu napisałam ze nie wiem musze się zastanowić nad naszym związkiem bo nie chce chlopaka "na odległość" to napisał - "ok Twoja decyzja. Nie będę miał Ci tego za zle"
nie wiem co myśleć
Ja chyba musze z nim porozmawiać czego oczekuje konkretnie i jak powinien się zachowywać chłopak do dziewczyny. ...
Ps. Aha jeszcze taka sprawa, przyjeżdża jego kolega z Holandii i jakoś dziwnie podejrzanie to wygląda bo z nim ma czas się spotkać a ze mną juz nie np chyba że źle to interpretuje bo on się mnie zapytał na początku czy chce się z nim też zobaczyć i ja mu powiedziałam ze chętnie ale on na to ze musi się go zapytać czy on chce czy może tylko z nim - i on mi na to potem ze ten jego kolega chce tylko z nim się widzieć - wiec napisałam mu co ja o tym myślę i w ogóle i narazie mi jeszcze nie odpisał- zobaczymy co mi odpisze
jak byłam na polrocznym Erasmusie w Niemczech to myslalam ze do nie przyjedzie a on a tu praca a tu studia, sam mieszka - wiec meiszkanie, lekarze itd itp... a podobno jeżeli chłopakowi naprawdę zależy na dziewczynie to nic nie jest ważniejsze od niej...
Ale ogólnie to mnie na początku bardzo dobrze traktował, jeszcze żaden facet mnie tak idealnie nie traktował. Zawdze pietwszy do mnie pisal, wypytywal o wszystko, byl nawet o mmie zazdrosny, jsk gdtied wychodzilam to zawsze pytal z kim gdzie itd, troszczyl sie o mnie po prostu widać ze bardzo mu zależało. .. A teraz nie wiem co jest chociaż mówi to co już wyżej napisałam