Cześć, potrzebuje rady ![]()
Znam się z chłopakiem dość krótko. Narazie się spotykamy, para jeszcze nie jesteśmy. Sytuacja skłania się ku temu
ostatnio jednak bardzo mnie zdenerwował. Jesteśmy dorośli.
W piątek tydzień temu poszłam z koleżanka i jej siostra na występ naszego ulubionego artysty do klubu. Wiadomo ze jest okres przedświąteczny, jestem wierzaca ale my tam nawet nie tańczyłyśmy. Zależało nam aby zobaczyć artystę.
Wróciłam do domu w nocy. Nocowałam u znajomej.On dzwonił do mnie 6 razy, spałam i nie odebrałam telefonu. Za godzinę sama do niego zadzwoniłam, powiedziałam ze jestem padnieta i porozmawiamy później. On się rozłączył. Napisał mi takie smsy:
-Co to za patologia wyciaganela cie na picie i balowanie w piatek tydzien przed swietami?
-pozdrów ta patologie ode mnie
-patologia i metry mułu
Napisał mi ze on już nie ma czasu na żadne spotkania ze mną, ze już wszystko wie. Ja powiedziałam ze sama mam sumienie i nie musi mnie oceniać ani rozliczać. Po kilku dniach odezwał się do mnie jakby nigdy nic. Zaprasza na kolacje. Tylko mi się zapaliła żółta lampa co to za zachowanie było.
Porozmawiać z nim , obserwować czy skończyć to?