Rozstania i powroty - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

Temat: Rozstania i powroty

Witajcie,

Moja sytuacja jest dosyć skomplikowana, a opisuję ją by poznać opinie osób postronnych. I proszę o 100% szczerości.

Ok 3 miesiące temu facet zerwał ze mną po 1,5 roku związku. Traktowałam go bardzo poważnie, kochałam i poświęcałam mu się w stu procentach. Jednak z perspektywy czasu wiem, że nasze drogi musiały się wtedy rozejść. On nie zachował się zbyt w porządku. Na koniec kłamał, kręcił, a po zerwaniu dokuczał mi i dogadywał naszym wspólnym znajomym. Byłam bardzo załamana i wtedy na mojej drodze stanął ON. Stary kolega, który kiedyś bardzo mi się podobał - teraz myślałam ''nie moja liga''. Jednak po którejś imprezie zaczęliśmy sypiać ze sobą. I to było coś. Najlepszy seks w życiu, idealne dopasowanie fizyczne. Jednak w mojej głowie wciąż coś się kłóciło, nie umiałam go pokochać, on szybko zakochał się we mnie, wynikały z tego kłótnie. W końcu udało mi się z nim wynegocjować układ w rodzaju friends with benefits. I dalej kochaliśmy się ze sobą w najlepsze niby bez zobowiązań. Muszę przyznać, że wtedy zaczęłam odzyskiwać szczęście.
Oczywiście mój były wyczuł to na odległość i postanowił do mnie wrócić. Przemyślał wszystko, obgadaliśmy sprawy, okazało się, że rzeczywiście coś tam mu zatrybiło i postanowił mnie odzyskać, obiecując, że będzie się starać. W tamtym momencie miałam ogromny problem co zrobić. Nie mogłam spotykać się z jednym i drugim na raz, a jednak bardzo chciałam sprawdzić byłego (z ciekawości bądź czystej głupoty). Próbowałam rozmawiać na ten temat z moim przyjacielem jednak on zaczął reagować bardzo negatywnie kiedy zrozumiał, że może mnie stracić. W końcu od słowa do słowa doszliśmy do wniosku, że kończymy naszą znajomość. Niestety w nienawiści z jego strony. On myśli, że zostawiłam go dla byłego. Nie dziwię się, tak to wyglądało. Po tym wydarzeniu na nowo zaczęłam spotykać się z byłym. Jednak po niedługim czasie złapałam się na tym, że bez końca porównuję go z moim przyjacielem. Seks nie jest taki dobry, a wręcz w ogóle mi się nie podoba. Nie umiem się otworzyć tak jak przy tamtym. Nie czuję tego. Ciągle, bez końca myślę o moim przyjacielu. I nie kocham mojego byłego. No cóż, chciałam to sprawdzić, sprawdziłam. Tracąc być może szansę na szczęście.

W tej sytuacji nie do końca umiem zrozumieć swoje zachowanie. Dlaczego nadal myślę o tamtym chłopaku skoro podjęłam taką, a nie inną decyzję? Czy uważacie, że to może być miłość, której do siebie nie dopuszczałam? Czy powinnam walczyć, a może lepiej dać spokój? Totalnie nie wiem co dalej robić, mam zupełny mętlik w głowie. Póki co tkwię w bezsensownym związku z facetem, który całkiem niedawno zrobił mnie w konia. I co najlepsze... Sama chciałam.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rozstania i powroty

Myślisz o tamtym, bo zwykle tak to już jest, że doceniamy to, co tracimy.
Nikt Ci tu nie odpowie, czy go kochasz. Osobiście twierdzę, że raczej nie, skóra tak łatwo (?) z niego zrezygnowałaś.
Jedyna rada dla Ciebie: zostaw tego, z którym jesteś. Nie kochasz go, po co Ci taki związek?

Na tym właśnie polega problem z rajem. Nic tak nie przyciąga złego.
,,Na końcu tęczy''

3

Odp: Rozstania i powroty

Podejlas decyzje prawdopodobnie na cale zycie zostawiajac tamtego.Jak dla mnie to masz male szanse na to by odbudowac to co bylo miedzy wami kiedys a to dlatego ze tamten koles Cie kochal tak jak pisalas ale zawiodlas go odchodzac do bylego.Mysle ze tego juz nie naprawisz.A obecny zwiazek jak dla mnie bezsensowny.

Reklama

4

Odp: Rozstania i powroty

Moim zdaniem powinnaś spróbować wrócić do przyjaciela. Wiadomo - zrobiłaś głupotę i dałaś się ponieść ciekawości, ale im mniej czasu upłynie tym większe szanse, że Ci wybaczy (tak myślę). Masz jedno życie, nie marnuj go na bycie z byłym.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018