W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach

Strony 1 2 3 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 422 ]

1 Ostatnio edytowany przez Summerka (2018-03-19 06:52:37)

Temat: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach

"W niedzielę "odpoczywać, a nie ganiać po sklepach". Posłowie chcą zakazu handlu" - pisze autor w TVN24 bis. Zdaniem posłów zacieśnianie więzów rodzinnych  oraz integracja będą miały spore znaczenie "w obliczu dramatycznych prognoz demograficznych przedstawianych dla naszego kraju". Artykuł ukazał się dawno temu, a zakaz handlu obowiązuje dopiero teraz. Wprawdzie jeszcze  niektóre niedziele będą handlowe, ale w przyszłym roku już będzie inaczej.

Jak wam się podoba nowa ustawa?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach

Nie bardzo podoba mi się fakt, że posłowie narzucają mi, kiedy mam robić zakupy.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

3

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach
Cyngli napisał/a:

Nie bardzo podoba mi się fakt, że posłowie narzucają mi, kiedy mam robić zakupy.

Mało tego, ze narzucają, to jeszcze karzą za nieprzestrzeganie przepisów. Osobiście widziałam jeden ze sklepów spozywczo-alkoholowych otwarty w  niedzielę późnym wieczorem, który rano był przykładnie zamknięty. Wygląda na to, że z tym zakazem też sobie poradzimy.

4

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach

U mnie był normalnie otwarty sklep monopolowy i 2 spożywcze. Więc nie wiem, w jaki sposób to działa wszystko.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

5

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach

Zakaz handlu nie obejmuje placówek handlowych, gdzie sprzedaż prowadzona jest wyłącznie przez przedsiębiorcę wykonującego we własnym imieniu działalność gospodarczą. To sytuacja, w której właściciel jest zarazem sprzedawcą. Pewnie dlatego te sklepy były czynne, bo pracował właściciel.

6 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2018-03-19 08:18:38)

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach

Nie, nie pracował właściciel. Przynajmniej nie w monopolu.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

7

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach

Pewnie sie naraze niektorym, ale mnie sie ta ustawa podoba - w domu ciagle narastajacego konsumpcjonizmu i szalenstwa zakupowego, niektorym dobrze zrobi, jak w niedziele sobie posiedza w domku, albo pojda do znajomych, albo inne tego typu rzeczy.

I wiem, wiem, no nikt nie lubi, zeby mu narzucac, no ale jak sami nie potrafia sie opamiętac, to co zrobic? Panstwo powinno dbac o obywateli, no a ze sie komus to nie podoba...Widzialyscie, jakie ludzie maja napchane wozki, kiedy ma byc choc 2 dni wolnego (markety nieczynne), hmm, czy to na pewno o to chodzi?

Byle na przekór...:P

8 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2018-03-19 08:59:04)

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach
Summerka napisał/a:

"W niedzielę "odpoczywać, a nie ganiać po sklepach". Posłowie chcą zakazu handlu" - pisze autor w TVN24 bis. Zdaniem posłów zacieśnianie więzów rodzinnych  oraz integracja będą miały spore znaczenie "w obliczu dramatycznych prognoz demograficznych przedstawianych dla naszego kraju". Artykuł ukazał się dawno temu, a zakaz handlu obowiązuje dopiero teraz. Wprawdzie jeszcze  niektóre niedziele będą handlowe, ale w przyszłym roku już będzie inaczej.

Jak wam się podoba nowa ustawa?

Taaa.teraz prognozy demograficzne się poprawią bo społeczeństwo z nudów,że nie można zrobić zakupów będzie się całą niedzielę bzykało.
Moim zdaniem powinni jeszcze w niedziele odciąć energię elektryczną.Nie będzie tivi ani internetu.A podobno w latach 70 tych podstawą do zwyżki demograficznej były częste braki w dostawie energii.No bo co człowiek może po ciemku robić? Dzieci!
Moja rodzina,może nie co niedzielę.ale często bywała w galeriach handlowych.Bo to akurat był najlepszy dzień na zakupy tzw ubraniowe.Wszyscy mieliśmy czas na przymierzenie pięciu par spodni czy butów-co jest niezwykle męczące i czasochłonne.
I bardzo te zakupy lubiłam bo w takich chwilach,przy ciastku w cukierni po zakupach gadaliśmy i gadaliśmy.I planowaliśmy jak spędzimy niedzielne popołudnie.
Ci,którzy nie mają żadnych więzów z rodziną na co dzień nie mają ich często z zupełnie innych względów niż fakt,że idą na zakupy w niedzielę.
To tak idiotyczne jak zakaz kąpania dzieci bo jedno się podczas kąpieli utopiło.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

9

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach
Cyngli napisał/a:

Nie, nie pracował właściciel. Przynajmniej nie w monopolu.

Mogą też pracować członkowie rodziny: żona, dzieci. Poza tym jak już ktoś wykoncypował sprzedajesz pracownikom po 1/100 udziałów w spółce i już są współwłaścicielami...

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..

10

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach

Trzeba było zgłosić big_smile
żartuję, ale to smutny żart, bo przeczytałam, że tydzień temu 14 placówek zostało zgłoszonych. I to nie przez kontrolujących, a przez normalnych ludzi. Dla mnie to chore.

Swoją drogą projekt ustawy w swojej pierwszej formie, ten napisany przez Solidarność zakładał też zakaz handlu w niedzielę przez internet, a robiącym zakupy stacjonarnie groziła nawet kara więzienia.

W tym roku mamy 2 niedziele bez handlu w ciągu miesiąca, za rok mają być 3, a za dwa lata już wszystkie mają być bez.

Dla mnie osobiście to chore. Znam ludzi, pracujących w handlu i oni może o te niedziele się nie bili, ale zawsze mówili, że spoko, bo stawka wyższa. Pracującą niedzielę odbija się dniem wolnym w tygodniu. Dodatkowo wg przepisów i tak nie można było robić kilku niedzieli pod rząd.

Przykro, że państwo wie lepiej, co chcą obywatele, gorąco liczę na to, że jeszcze będzie się dało kiedyś to cofnąć. Często po pracy przez cały tydzień i sobotnim sprzątaniu, niedziela była jedynym dniem, który mogłam poświęcić na babskie zakupy.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

11

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach
Lady Loka napisał/a:

Trzeba było zgłosić big_smile
żartuję, ale to smutny żart, bo przeczytałam, że tydzień temu 14 placówek zostało zgłoszonych. I to nie przez kontrolujących, a przez normalnych ludzi. Dla mnie to chore.

Swoją drogą projekt ustawy w swojej pierwszej formie, ten napisany przez Solidarność zakładał też zakaz handlu w niedzielę przez internet, a robiącym zakupy stacjonarnie groziła nawet kara więzienia.

W tym roku mamy 2 niedziele bez handlu w ciągu miesiąca, za rok mają być 3, a za dwa lata już wszystkie mają być bez.

Dla mnie osobiście to chore. Znam ludzi, pracujących w handlu i oni może o te niedziele się nie bili, ale zawsze mówili, że spoko, bo stawka wyższa. Pracującą niedzielę odbija się dniem wolnym w tygodniu. Dodatkowo wg przepisów i tak nie można było robić kilku niedzieli pod rząd.

Przykro, że państwo wie lepiej, co chcą obywatele, gorąco liczę na to, że jeszcze będzie się dało kiedyś to cofnąć. Często po pracy przez cały tydzień i sobotnim sprzątaniu, niedziela była jedynym dniem, który mogłam poświęcić na babskie zakupy.

No właśnie,nic tak nie zacieśnia relacji z nastoletnią córką jak babski szoping:)

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.
Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach

Jak pójdą na zieloną trawkę to będą mieli mnóstwo czasu. Na spacerki i inne atrakcje.

13

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach
gojka102 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Trzeba było zgłosić big_smile
żartuję, ale to smutny żart, bo przeczytałam, że tydzień temu 14 placówek zostało zgłoszonych. I to nie przez kontrolujących, a przez normalnych ludzi. Dla mnie to chore.

Swoją drogą projekt ustawy w swojej pierwszej formie, ten napisany przez Solidarność zakładał też zakaz handlu w niedzielę przez internet, a robiącym zakupy stacjonarnie groziła nawet kara więzienia.

W tym roku mamy 2 niedziele bez handlu w ciągu miesiąca, za rok mają być 3, a za dwa lata już wszystkie mają być bez.

Dla mnie osobiście to chore. Znam ludzi, pracujących w handlu i oni może o te niedziele się nie bili, ale zawsze mówili, że spoko, bo stawka wyższa. Pracującą niedzielę odbija się dniem wolnym w tygodniu. Dodatkowo wg przepisów i tak nie można było robić kilku niedzieli pod rząd.

Przykro, że państwo wie lepiej, co chcą obywatele, gorąco liczę na to, że jeszcze będzie się dało kiedyś to cofnąć. Często po pracy przez cały tydzień i sobotnim sprzątaniu, niedziela była jedynym dniem, który mogłam poświęcić na babskie zakupy.

No właśnie,nic tak nie zacieśnia relacji z nastoletnią córką jak babski szoping:)

Ja akurat zawsze z babcią jeździłam big_smile ale to w ramach wyciągania babci z domu. W sobotę pochłaniało nas sprzątanie, a w niedzielę był na to czas.
Teraz w sumie mam podobnie, siedzę codziennie do 20 poza domem, sobota sprzątania i w efekcie od miesiąca wiem, że muszę kupić spodnie, ale nie mam kiedy po nie jechać.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

14 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2018-03-19 09:05:52)

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach

Byłoby idealnie gdyby posłowie przegłosowali zakaz korzystania z netu w niedziele.Przeciez ten diabelski wynalazek dzieli rodziny,niszczy relacje jeszcze bardziej niż kupienie spodni w niedzielę!
Eewentualnie zostawić dostęp w niedzielę do portali w stylu katolik.pl,jezus.pl.kochamyojcarydzyka.pl,preczzzydami.pl smile

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

15

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach
Lady Loka napisał/a:
gojka102 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Trzeba było zgłosić big_smile
żartuję, ale to smutny żart, bo przeczytałam, że tydzień temu 14 placówek zostało zgłoszonych. I to nie przez kontrolujących, a przez normalnych ludzi. Dla mnie to chore.

Swoją drogą projekt ustawy w swojej pierwszej formie, ten napisany przez Solidarność zakładał też zakaz handlu w niedzielę przez internet, a robiącym zakupy stacjonarnie groziła nawet kara więzienia.

W tym roku mamy 2 niedziele bez handlu w ciągu miesiąca, za rok mają być 3, a za dwa lata już wszystkie mają być bez.

Dla mnie osobiście to chore. Znam ludzi, pracujących w handlu i oni może o te niedziele się nie bili, ale zawsze mówili, że spoko, bo stawka wyższa. Pracującą niedzielę odbija się dniem wolnym w tygodniu. Dodatkowo wg przepisów i tak nie można było robić kilku niedzieli pod rząd.

Przykro, że państwo wie lepiej, co chcą obywatele, gorąco liczę na to, że jeszcze będzie się dało kiedyś to cofnąć. Często po pracy przez cały tydzień i sobotnim sprzątaniu, niedziela była jedynym dniem, który mogłam poświęcić na babskie zakupy.

No właśnie,nic tak nie zacieśnia relacji z nastoletnią córką jak babski szoping:)

Ja akurat zawsze z babcią jeździłam big_smile ale to w ramach wyciągania babci z domu. W sobotę pochłaniało nas sprzątanie, a w niedzielę był na to czas.
Teraz w sumie mam podobnie, siedzę codziennie do 20 poza domem, sobota sprzątania i w efekcie od miesiąca wiem, że muszę kupić spodnie, ale nie mam kiedy po nie jechać.

U nas olewa się sobotnie sprzątanie.Rzadko to robimy:) W soboty właśnie mamy dzień dla rodziny-jakieś narty,łyżwy,sanki,wyjazd do lasu,na kajaki,do jakiegoś fajnego muzeum/skansenu.I nie będzie mi tu PiS zarządzał co mam robić w sobotę a co w niedzielę.O! smile
A jak będę chciała zrobić zakupy w niedzielę to polecę Lufthansą do Gdańska smile

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

16

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach

Wszystko fajnie, zaciesnianie wiezi w rodzinie itp. Tylko co z osobami takim jak np. Ja? Kiedy wiekszosc rodziny pracuje zmianowo, swiatek, piatek czy niedziela? Nie ma znaczenia jaki to dzien oni do pracy musza isc. Często zmiany im sie nakladaja i ja siedze w domu sama. Teraz to nawet na zakupy nie pojde, zeby móc z mezem spedzic czas wtedy kiedy bedzie mial wolne.

17 Ostatnio edytowany przez adiaphora (2018-03-19 10:57:00)

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach

ani mnie to ziebi ani grzeje, ale gdybym miała wybierać to jestem za ustawą. Mamuski i tatuski, do parku z dzieciorami won a nie wloczyc się po galeriach! wink
Nikt z głodu nie umrze. Sklepy czynne w 6 dni w tygodniu, większość do nocy prawie. Pisanie, ze tylko niedziela zostaje na zakupy to bezedura. Ale niektórzy będą się kłócić dla zasady, bo tak.

18

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach
adiaphora napisał/a:

ani mnie to ziebi ani grzeje, ale gdybym miała wybierać to jestem za ustawą. Mamuski i tatuski, do parku z dzieciorami won a nie wloczyc się po galeriach! wink
Nikt z głodu nie umrze. Sklepy czynne w 6 dni w tygodniu, większość do nocy prawie. Pisanie, ze tylko niedziela zostaje na zakupy to bezedura.

No tak,jedynie słuszna opcja spędzania dnia to spacer po parku.Moja nastolatka zabiłaby Cię śmiechem.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

19 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-03-19 10:58:13)

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach
adiaphora napisał/a:

ani mnie to ziebi ani grzeje, ale gdybym miała wybierać to jestem za ustawą. Mamuski i tatuski, do parku z dzieciorami won a nie wloczyc się po galeriach! wink
Nikt z głodu nie umrze. Sklepy czynne w 6 dni w tygodniu, większość do nocy prawie. Pisanie, ze tylko niedziela zostaje na zakupy to bezedura.

Ja tam z głodu nie umrę, ale np. ciuchów to już sobie nie kupię, bo nie będę miała kiedy big_smile W tygodniu nie mam na to kompletnie czasu. Czysta oszczędność big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

20

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach
gojka102 napisał/a:
adiaphora napisał/a:

ani mnie to ziebi ani grzeje, ale gdybym miała wybierać to jestem za ustawą. Mamuski i tatuski, do parku z dzieciorami won a nie wloczyc się po galeriach! wink
Nikt z głodu nie umrze. Sklepy czynne w 6 dni w tygodniu, większość do nocy prawie. Pisanie, ze tylko niedziela zostaje na zakupy to bezedura.

No tak,jedynie słuszna opcja spędzania dnia to spacer po parku.Moja nastolatka zabiłaby Cię śmiechem.

a czy ja o Tobie pisalam? Nie bierz tak wszystkiego do siebie moja droga smile
Spędzaj sobie czas wedle własnych przyjemności. Jestem pewna, ze shopping niedzielny nie jest Twoja jedyna rozrywka, wiec nie będzie źle  wink

21

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach

Ja uważam że WSZYSTKIE sklepy i punkty handlowe powinny być zamknięte w niedziele. Łącznie z małymi sklepikami,kioskami,cukierniami i lodziarniami. Jakimś cudem lata temu w niedziele nic nie było otwarte i ludzie z głodu nie poumierali i nago nie chodzili ;p sklepy w galeriach handlowych otwarte są do godz.21,więc to że w tygodniu "nie ma czasu" na kupienie sobie spodni to bzdura.

" Lepiej być szczęśliwym głupcem,niż nieszczęśliwym mędrcem" H.W. Geissler

22

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach
santapietruszka napisał/a:
adiaphora napisał/a:

ani mnie to ziebi ani grzeje, ale gdybym miała wybierać to jestem za ustawą. Mamuski i tatuski, do parku z dzieciorami won a nie wloczyc się po galeriach! wink
Nikt z głodu nie umrze. Sklepy czynne w 6 dni w tygodniu, większość do nocy prawie. Pisanie, ze tylko niedziela zostaje na zakupy to bezedura.

Ja tam z głodu nie umrę, ale np. ciuchów to już sobie nie kupię, bo nie będę miała kiedy big_smile W tygodniu nie mam na to kompletnie czasu. Czysta oszczędność big_smile

a ja juz do Ikei nie pojade na hot dogi big_smile

23

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach

A ja właśnie po 6 dniach tyrania od rana do wieczora z przyjemnością i spokojem wybierałam się w niedzielę na zakupy. To w zasadzie jedyny taki dzień, kiedy mogłam zrobić wszystkie potrzebne mi zakupy w jednym miejscu.

W żaden sposób nie wpływało to na "zacieśnianie więzi rodzinnych" bądź ich poluzowanie. No bo co ma piernik do wiatraka?...

Kiedyś to nawet do kościoła poszłam w niedzielę, a potem na zakupy. A teraz nie chodzę ani tu ani tu. big_smile

Oczywiście przerysowano znów sytuację - według ustawodawców sytuacja z zakupami w niedzielę wygląda tak, jakby człowiek w tym supermarkecie jeździł wózkiem od godziny otwarcia sklepu do jej zamknięcia.

Oprócz supermarketu w galeriach znajdują się przecież kawiarnie, restauracje i kina. Miejsca, w których jak najbardziej rodzinnie można spędzić czas. A zakupy wygodnie zrobić PRZY OKAZJI.

Z tego, jakie uczucia prowokujesz w relacjach z ludźmi, można wywnioskować jakim energiom służysz - zła czy dobra.

24 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-03-19 11:09:12)

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach
opolanka1982 napisał/a:

Ja uważam że WSZYSTKIE sklepy i punkty handlowe powinny być zamknięte w niedziele. Łącznie z małymi sklepikami,kioskami,cukierniami i lodziarniami. Jakimś cudem lata temu w niedziele nic nie było otwarte i ludzie z głodu nie poumierali i nago nie chodzili ;p sklepy w galeriach handlowych otwarte są do godz.21,więc to że w tygodniu "nie ma czasu" na kupienie sobie spodni to bzdura.

No, dla mnie nie bzdura, bo nie da się przymierzać spodni z autystycznym dzieckiem, a w tygodniu nie mam z kim go zostawić. Ale rozumiem, że tego nie zrozumiesz.
I wcale nie narzekam ani nie twierdzę, że wszyscy mają tak jak ja.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

25 Ostatnio edytowany przez vilkolakis (2018-03-19 11:10:50)

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach

Ta ustawa to populizm w czystej postaci. Gdyby komuś naprawdę zależało to kwestię pracujących niedziel można by rozwiązać naprawdę lepiej. Ci którzy chcą pracować w niedziele mieliby gwarancję lepszej pensji, inni z kolei mieliby gwarancję, że np. dwie niedziele w miesiącu będą mieli na pewno wolne itp. Jestem uczulony na to jak ktoś próbuje mi odgórnie narzucać jak ja mam spędzać swój wolny czas. Zwłaszcza jak robią to politycy.

26 Ostatnio edytowany przez adiaphora (2018-03-19 11:19:42)

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach

ja chyba mam sentyment do PRLu bo idea niedziel wolnych od handlu dobrze mi się kojarzy. Jakos tak wszystko było na swoim miejscu. W soboty sklepy tylko do 13 były, żadnych marketów i jakoś nie pamiętam, żeby dzikie kolejki były.  Każdy zakupy miał i głodny nie chodził. Az trudno uwierzyc, nie? A dzisiaj ludziom tygodnia za malo. Sklepy do 22, niektóre całodobowe, na każdej prawie stacji jakąś spozywka typu chleb, nabiał i wędlina... I tak za malo...

27

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach
Benita72 napisał/a:

Pewnie sie naraze niektorym, ale mnie sie ta ustawa podoba - w domu ciagle narastajacego konsumpcjonizmu i szalenstwa zakupowego, niektorym dobrze zrobi, jak w niedziele sobie posiedza w domku, albo pojda do znajomych, albo inne tego typu rzeczy.

I wiem, wiem, no nikt nie lubi, zeby mu narzucac, no ale jak sami nie potrafia sie opamiętac, to co zrobic? Panstwo powinno dbac o obywateli, no a ze sie komus to nie podoba...Widzialyscie, jakie ludzie maja napchane wozki, kiedy ma byc choc 2 dni wolnego (markety nieczynne), hmm, czy to na pewno o to chodzi?

ja zacieśniałam więzy z moją rodziną, za sprawą pewnego świętego, który w sobotę miał imieniny.
Innymi słowy - państwo zadbało o to, by Iskiński (pracownik nie supermarktetu, ale knajpy i teatru) zasuwali w robocie w weekend.... i wszyscy byli happy, łącznie z pracownicami supermarketów.

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

28 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2018-03-19 11:40:33)

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach

Nie lubię robić zakupów w niedzielę. Zdarzało mi się to może raz do roku, więc specjalnie nie dotyka mnie ten zakaz, ale podzielam słowa Wilka, że:

wilczysko napisał/a:

Gdyby komuś naprawdę zależało to kwestię pracujących niedziel można by rozwiązać naprawdę lepiej. Ci którzy chcą pracować w niedziele mieliby gwarancję lepszej pensji, inni z kolei mieliby gwarancję, że np. dwie niedziele w miesiącu będą mieli na pewno wolne itp. Jestem uczulony na to jak ktoś próbuje mi odgórnie narzucać jak ja mam spędzać swój wolny czas. Zwłaszcza jak robią to politycy.

Zarządzanie przez zakazywanie i odbieranie ludziom jak największej ilości praw to znak firmowy tej kadencji big_smile


adiaphora napisał/a:

ja chyba mam sentyment do PRLu bo idea niedziel wolnych od handlu dobrze mi się kojarzy. Jakos tak wszystko było na swoim miejscu. W soboty sklepy tylko do 13 były, żadnych marketów i jakoś nie pamiętam, żeby dzikie kolejki były.  Każdy zakupy miał i głodny nie chodził. Az trudno uwierzyc, nie? A dzisiaj ludziom tygodnia za malo.

A po co ludzie mieli za czasów PRL-U chodzić w niedzielę po sklepach, jak po pierwsze cytując klasyka „nie było tam niczego” oprócz octu big_smile A po drugie nie było galerii handlowych, gdzie oprócz zakupów można było posiedzieć i porozmawiać przy kawie lub skoczyć do kina.



Santapietruszka, a nie myślałaś o zakupach przez internet? Sama z braku czasu i niechęci do łażenia po sklepach kupuję na zalando, spokojnie przymierzam w domu, a co nie pasuje, to kurier odbiera z powrotem.

29 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2018-03-19 11:48:00)

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach

Ja w handlu nie pracuję, ale to właśnie na opinii handlowców, osób pracujących na kasach w marketach, czy zatrudnionych w małych sklepikach powinno sie wysłuchać, między nimi zrobić ankietę, czy chcą pracować, czy nie. Widziałam i słyszałam wiele wypowiedzi w/w osób, które w 90% były przeciwne zakazowi. Te osoby twierdzą, ze
-nigdy nie pracowały 7 dni w tygodniu, po prostu zamiast wolnej niedzieli mieli inny dzień tygodnia.
-woleli powyższe rozwiązanie, bo wtedy mogli pozałatwiac różne sprawy urzędowe, nie biorąc dnia wolnego
- zamknięcie sklepów spowodowało zwolnienia
-studentom i osobom dorabiającym sobie do normalnej pensji będzie trudno dorobić, bo nie będzie już tylu miejsc do dorabiania
-zmiany wcale nie powodują wiekszej ilości czasu spędzanych z rodziną, ponieważ jedna osoba może pracować w markecie, a druga np na produkcji, szpitalu, w służbach, w gastronomii i już genialny plan łączmy rodziny upada.
-pracownicy niektórych sklepów np biedronek, będą pracować w jakichś idiotycznych godzinach w soboty:

"Wyjście z pracy w sobotę ok. 23:45 i początek zmiany w poniedziałek ok. 00:15 - tak może się zmienić grafik pracowników sklepów Biedronka, po tym jak wejdą w życie przepisy o zakazie handlu w niedziele. Przedstawiciel Jeronimo Martins Polska S.A. przekazał polsatnews . pl, że trwają analizy wewnętrzne, które mają "sprostać oczekiwaniom zakupowym klientów". Ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły."


Jeżeli chodzi o mnie, zwykłego konsumenta, to mi to wszystko jedno, mogę zrobić zakupy w sobotę, aczkolwiek wiadomo, wolałabym mieć alternatywę. Poza tym u siebie na osiedlu nie mam żadnego sklepiku pracującego w niedzielę, wczoraj np miałam ochotę na frytki, może mało zdrowe, ale robione z piekarnika, czy mikrofali nie są tak tłuste, zatem zazwyczaj kupujemy mrożone i przyrządzamy je w powyższy sposób, takie domowe kiepsko wychodzą jeżeli nie sa robione na oleju. No i bach frytki się skończyły, my od piątku zasmarkani, w nocy w sobotę wysmarkane wszystkie chusteczki. Zatem w niedziele smarkałam w papier toaletowy, a co do jedzenia mieliśmy coś zamówić, ale mój mąż stwierdził, że nie będzie państwu nabijać kabzy (vat od posiłku zakupionego w knajpie) i zrobił frytki z resztki już praktycznie kwitnących ziemniaków.

Ja rozumiem, ze państwo chce niby dobrze, ale tak na serio zastanówmy się kto realnie korzysta na tych zakazach? paradoksalnie najwięcej korzystają właśnie hipermarkety, a co za tym idzie budżet państwa. Bo zobaczcie, po pierwsze w niedzielę sklepy nie działają, bedą mniejsze opłaty za prąd, wodę, oszczędzi się na pensjach dla pracowników- a to nie są tylko ludzie, którzy siedzą na kasie, czy rozkładają towar, ale też ochrona, osoby sprzątające, konserwatorzy, osoby siedzące na monitoringu itp. poza tym ludzie będą się zachowywać tak, jak przed majówkami, czy innymi świętami i po prostu będą kupować więcej na zapas. Czyli markety jeszcze więcej zarobią niż normalnie. A na tym zarobi państwo bo vat.
Każdy kij ma dwa końce, ale możecie być pewni, że  koniec naszego kija (zarówno ośób pracujących w handlu, jak i konsumentów) jest gorszy od końca kija od strony rządu.

**************************8

Edit: i jeszcze jedno w niedzielę, zarabia się więcej, czyli wiadomo, że i ludzie wolą pracować w niedzielę, bo więcej kasy wpadnie, a markety wolą, żeby nie pracowali w niedzielę, bo tych większych pensji nie będą musieli wypłacać.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

30

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach
summerka88 napisał/a:

Santapietruszka, a nie myślałaś o zakupach przez internet? Sama z braku czasu i niechęci do łażenia po sklepach kupuję na zalando, spokojnie przymierzam w domu, a co nie pasuje, to kurier odbiera z powrotem.

Jestem tak niewymiarowa, że odpuściłam zakupy przez internet, bo wszystko musiałam oddawać big_smile big_smile big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

31 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2018-03-19 11:50:11)

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach
santapietruszka napisał/a:
summerka88 napisał/a:

Santapietruszka, a nie myślałaś o zakupach przez internet? Sama z braku czasu i niechęci do łażenia po sklepach kupuję na zalando, spokojnie przymierzam w domu, a co nie pasuje, to kurier odbiera z powrotem.

Jestem tak niewymiarowa, że odpuściłam zakupy przez internet, bo wszystko musiałam oddawać big_smile big_smile big_smile

Nie wiem co z tobą nie teges wink ale akurat widziałam, że na zalando mają dział „petit” dla małych kobietek i „plus size”, dla bardziej puszystych pań. Poza tym nie wierzę, że wśród tylu fasonów, wzorów i marek nie znajdzie się coś dla każdego smile

32

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach
summerka88 napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
summerka88 napisał/a:

Santapietruszka, a nie myślałaś o zakupach przez internet? Sama z braku czasu i niechęci do łażenia po sklepach kupuję na zalando, spokojnie przymierzam w domu, a co nie pasuje, to kurier odbiera z powrotem.

Jestem tak niewymiarowa, że odpuściłam zakupy przez internet, bo wszystko musiałam oddawać big_smile big_smile big_smile

Nie wiem co z tobą nie teges wink ale akurat widziałam, że na zalando mają dział „petit” dla małych kobietek i „plus size”, dla bardziej puszystych pań. Poza tym nie wierzę, że wśród tylu fasonów, wzorów i marek nie znajdzie się coś dla każdego smile

Nie jestem puszysta, tylko niewymiarowa big_smile No, ale nie ma to związku z wolnymi niedzielami wink

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

33

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach
wilczysko napisał/a:

Ta ustawa to populizm w czystej postaci. Gdyby komuś naprawdę zależało to kwestię pracujących niedziel można by rozwiązać naprawdę lepiej. Ci którzy chcą pracować w niedziele mieliby gwarancję lepszej pensji, inni z kolei mieliby gwarancję, że np. dwie niedziele w miesiącu będą mieli na pewno wolne itp. Jestem uczulony na to jak ktoś próbuje mi odgórnie narzucać jak ja mam spędzać swój wolny czas. Zwłaszcza jak robią to politycy.

Obowiązuje 40 godzinny tydzień pracy i nawet ci co pracowali w niedzielę nie pracowali w każdą. Odbierali dzień wolny w tygodniu. Dla poprawienia losu biednych wyzyskiwanych pracowników wystarczyło parę zapisów na ten temat i podniesienie stawki za pracę w niedzielę.

adiaphora napisał/a:

ja chyba mam sentyment do PRLu bo idea niedziel wolnych od handlu dobrze mi się kojarzy. Jakos tak wszystko było na swoim miejscu. W soboty sklepy tylko do 13 były, żadnych marketów i jakoś nie pamiętam, żeby dzikie kolejki były.  Każdy zakupy miał i głodny nie chodził. Az trudno uwierzyc, nie? A dzisiaj ludziom tygodnia za malo. Sklepy do 22, niektóre całodobowe, na każdej prawie stacji jakąś spozywka typu chleb, nabiał i wędlina... I tak za malo...

Jeśli mówić o późnym PRL to tak ale ja jestem tak stary, że pamiętam jeszcze, że do szkoły się chodziło w soboty wink Bo więcej wolnych sobót, to był jeden z postulatów Solidarności. Do lat 80 tych była lista, które soboty są wolne, bo z zasady były pracujące.

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..

34

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach
Snake napisał/a:

Jeśli mówić o późnym PRL to tak ale ja jestem tak stary, że pamiętam jeszcze, że do szkoły się chodziło w soboty wink Bo więcej wolnych sobót, to był jeden z postulatów Solidarności. Do lat 80 tych była lista, które soboty są wolne, bo z zasady były pracujące.

Oooo... yikes
Mam nadzieję, że z tęsknoty za minionym nie wprowadzą nam i pracujących sobót big_smile

35 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2018-03-19 12:15:33)

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach
summerka88 napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
summerka88 napisał/a:

Santapietruszka, a nie myślałaś o zakupach przez internet? Sama z braku czasu i niechęci do łażenia po sklepach kupuję na zalando, spokojnie przymierzam w domu, a co nie pasuje, to kurier odbiera z powrotem.

Jestem tak niewymiarowa, że odpuściłam zakupy przez internet, bo wszystko musiałam oddawać big_smile big_smile big_smile

Nie wiem co z tobą nie teges wink ale akurat widziałam, że na zalando mają dział „petit” dla małych kobietek i „plus size”, dla bardziej puszystych pań. Poza tym nie wierzę, że wśród tylu fasonów, wzorów i marek nie znajdzie się coś dla każdego smile

Nie, nie znajdzie się, bo jeśli masz rozmiar powyżej 50, to nic sobie tam nie kupisz. Niby mają rozmiarówkę do 54, ale te ubrania nie zawsze się zgadzają z aktualnymi wymiarami. Największy problem jest tam ze spodniami. Jak dobre w pasie, to na długość krótkie. No chyba, że tylko ja jestem taka niewymiarowa...
Poza tym, męska kurtka plus size za prawie 500zł - sorry, ale mnie nie stać. Wolę pochodzić po sieciówkach typu KIK.
I najfajniej byłoby to załatwić właśnie w niedzielę, bo to jedyny dzień w tygodniu, w którym mąż ma wolne i mógłby zająć się naszym niepełnosprawnym synem. Ja w tym czasie mogłabym pobiegać za ciuchami właśnie. Na spokojnie, nic by mnie nie goniło. Nie jest to mus, ale miło by było móc sobie wybrać dzień według własnego uznania. A już ten wybór został odebrany, a to mi się bardzo nie podoba.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

36

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach

U moich znajomych zamiast zacieśniania więzi powstał  ogromny konflikt rodzinny.

Do tej pory od kilku lat cała rodzina, rodzice i synowie w wieku nastoletnim jechali rano ze swojej wsi do miasta do kościoła na 11 a potem do galerii na obiad i cotygodniowe zakupy spożywcze i okazjonalne ubraniowe, czasem jeszcze do kina przy okazji. Cały dzień rodzina spędzała razem w przyjemnej atmosferze.
Obecnie starszy syn oświadczył, że jechanie tylko do kościoła mu się nie opłaca i jest nudne. Będzie jeździł z nimi tylko w niedziele handlowe.
Młodszy podchwycił to i też nie chciał jechać.
I rodzina się skłóciła  bo matka liczyła, że ojciec nakaże synom posłuszeństwo a on wziął ich stronę.
Pojechała sama w końcu a panowie niedzielę spędzili każdy ze swoim telefonem.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

37

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach
Snake napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Ta ustawa to populizm w czystej postaci. Gdyby komuś naprawdę zależało to kwestię pracujących niedziel można by rozwiązać naprawdę lepiej. Ci którzy chcą pracować w niedziele mieliby gwarancję lepszej pensji, inni z kolei mieliby gwarancję, że np. dwie niedziele w miesiącu będą mieli na pewno wolne itp. Jestem uczulony na to jak ktoś próbuje mi odgórnie narzucać jak ja mam spędzać swój wolny czas. Zwłaszcza jak robią to politycy.

Obowiązuje 40 godzinny tydzień pracy i nawet ci co pracowali w niedzielę nie pracowali w każdą. Odbierali dzień wolny w tygodniu. Dla poprawienia losu biednych wyzyskiwanych pracowników wystarczyło parę zapisów na ten temat i podniesienie stawki za pracę w niedzielę.

adiaphora napisał/a:

ja chyba mam sentyment do PRLu bo idea niedziel wolnych od handlu dobrze mi się kojarzy. Jakos tak wszystko było na swoim miejscu. W soboty sklepy tylko do 13 były, żadnych marketów i jakoś nie pamiętam, żeby dzikie kolejki były.  Każdy zakupy miał i głodny nie chodził. Az trudno uwierzyc, nie? A dzisiaj ludziom tygodnia za malo. Sklepy do 22, niektóre całodobowe, na każdej prawie stacji jakąś spozywka typu chleb, nabiał i wędlina... I tak za malo...

Jeśli mówić o późnym PRL to tak ale ja jestem tak stary, że pamiętam jeszcze, że do szkoły się chodziło w soboty wink Bo więcej wolnych sobót, to był jeden z postulatów Solidarności. Do lat 80 tych była lista, które soboty są wolne, bo z zasady były pracujące.

Ja też jeszcze chyba do II klasy szkoły podstawowej chodziłem do szkoły w soboty. Potem pamiętam, zaczęły być stopniowo niektóre soboty wolne, aż w końcu wszystkie.
Nie jestem jakimś niesamowitym fanem zakupów w niedzielę, ale lubię mieć po prostu taką możliwość, bo czasem korzystam. Poza tym w naszym klimacie galerie handlowe z przyległymi restauracjami, kafejkami, kinami, kręgielniami są po prostu też jaką opcją spędzania czasu na zimowe, deszczowe dni.
Z PRLem tego się nie da porównywać, bo w PRLu w sklepach nic nie było, więc i tak ludzie nie chodziliby po takich galeriach, nawet gdyby istniały. To tak jakby gadać, że po co tyle kanałów w kablówce jak w PRLu były dwa kanały w telewizji i to wystarczyło. To były kompletnie inne czasy, a teraz są inne.

38 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2018-03-19 12:16:30)

Odp: W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach
Cyngli napisał/a:
summerka88 napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Jestem tak niewymiarowa, że odpuściłam zakupy przez internet, bo wszystko musiałam oddawać big_smile big_smile big_smile

Nie wiem co z tobą nie teges wink ale akurat widziałam, że na zalando mają dział „petit” dla małych kobietek i „plus size”, dla bardziej puszystych pań. Poza tym nie wierzę, że wśród tylu fasonów, wzorów i marek nie znajdzie się coś dla każdego smile

Nie, nie znajdzie się, bo jeśli masz rozmiar powyżej 50, to nic sobie tam nie kupisz.
Poza tym, męska kurtka plus size za prawie 500zł - sorry, ale mnie nie stać. Wolę pochodzić po sieciówkach typu KIK.

Cyngli, mniewam odwrotny „problem”, bo dla mnie rozmiar 34 bywa za duży big_smile
A jeśli chodzi o to, co kto lubi, woli i wybiera jako najlepsze rozwiązanie dla siebie, to na szczęście jeszcze nikt nikogo do niczego nie zmusza wink

Posty [ 1 do 38 z 422 ]

Strony 1 2 3 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » W niedzielę zacieśnianie więzów rodzinnych a nie bieganie po sklepach

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018