Jestem z chłopakiem juz 3 lata, po roku bycia razem zamieszkaliśmy. Wcześniej przez rok, byliśmy w związku na odległość (nie była to znajomosc internetowa). Ostatnio trochę spraw się pomiędzy nami pokomplikowało,kilka sprzeczek. Doszedł do wniosku, że dobrze by było abyśmy na jakiś czas zamieszkali w oddzielnych mieszkaniach, dzięki czemu będziemy mogli przełamać rutynę ...jakoś nie przekonuje mnie ten argument..sama nie wiem. Widzie,że on naprawde chce tej wyprowadzki, przykro mi z tego powodu. Cały czas mi mówi, że mnie kocha i właśnie dlatego zdecydował się na ten krok, aby nasz związek nie "umarł". Dodam, że nie jest z Polski, przyjechał tu dla mnie,wszyscy jego bliscy przyjaciele, znajomi i rodzina żyją w innym kraju. Na pytanie skąd ten pomysł powiedział, że jego przyjaciel powiedział mu ze czasem dobrze jest zrobić taką przerwę...
Najbardziej boli mnie to, że gdy dowiedziałam się ,że chce zamieszkać w Polsce proponowałam mu mieszkanie osobno, tak abyśmy mogli "po randkować". Nie wiem co o tym wszystkim myśleć, jest mi bardzo przykro, ale on o tym wszystkim wie....
Ostatnio do naszego związku faktycznie wkradła sie rutyna, bardzo dużo pracujemy, po 10-12 h dziennie, więc po pracy humory są średnie.. ale czy faktycznie spekakularna zmiana moze nastapic tylko gdy zamieszkamy osobno? Bardzo prosze o rady
Już nie wiem co robić i myśleć.