Konflikt z szefem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: Konflikt z szefem

Kochani potrzebuję naprawdę dobrej rady bo psychika mi siada. Pracuję w firmie przeszło 5 lat i moje początki były pieklem na ziemi. Ale jakoś dałam radę, nieustannie chciałam pokazać, że jestem dobrym pracownikiem któremu zależy żeby wszystko było ok. Nie wymagałam wiele uwagi ale niestety nie potrafiłam zadowolić swojego szefa. Cały czas rzuca mi kłody pod nogi. Nie lubimy się właściwie to nic nowego ale dzisiaj się dowiedziałam, że najchętniej by mnie zwolnił ale na razie nie ma nikogo na moje miejsce. Przyszło mi do głowy żeby może jakoś rozwiązać ten konflikt; może rozmowa by coś dała ale szczerze mówiąc wątpię... Atmosfera jest nie do zniesienia mam ochotę wyjść ale mieszkam w bardzo małym mieście i nie mogę znaleźć czegoś innego zwłaszcza, że całkiem nieźle zarabiam. Poradzicie coś proszę...

Są takie oczy, nie pozna Pan po nich, że płakały. Wystarczy je otrzeć. A są takie, że płacz długo w nich stoi, nawet gdy dawno płakały.
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2018-01-17 20:02:13)

Odp: Konflikt z szefem

Są relacje w firmach które nie ulegną zmianie nigdy.

Np. z dwóch możliwych przyczyn :
-  ponieważ nie są regulowane w normalny sposób i nigdy nie będą (taki przełożony, tak działa i tyle)
-  wynikają z pewnego rodzaju nieudolności , ta nieudolność nie zostanie nigdy naprawiona ponieważ nie jest dostrzegana

Pierwsza przyczyna można inaczej nazwać jako "taki mam styl" druga jako "robię coś ,nie wiem że mogłoby to być zrobione lepiej , z drugiej strony działa wiec OK".

Myślę że chodzi o przyczynę pierwsza "taki mam styl" oraz " to mój cyrk i moje małpy - wiec będzie po mojemu".

Niech pani robi to co musi, ponieważ być może pani szef działa jak działa.
Natomiast opieranie wewnętrznego spokoju na relacjach z szefem nie ma sensu.
Praca to tylko praca.

Pani skupienie na szefie zaburzyło pani perspektywę.

To nie jest perspektywa ja sobie żyje i mam jakieś cele , idę do pracy popracować.
Ale pracuje i mam problem z szefem.
Proponuje skupić się na sobie i swoich sprawach a potem na pracy.

Jedną z nielicznych zalet głupoty jest to , że nie można nią się zarazić.

3

Odp: Konflikt z szefem
Lajla888 napisał/a:

Kochani potrzebuję naprawdę dobrej rady bo psychika mi siada. Pracuję w firmie przeszło 5 lat i moje początki były pieklem na ziemi. Ale jakoś dałam radę, nieustannie chciałam pokazać, że jestem dobrym pracownikiem któremu zależy żeby wszystko było ok. Nie wymagałam wiele uwagi ale niestety nie potrafiłam zadowolić swojego szefa. Cały czas rzuca mi kłody pod nogi. Nie lubimy się właściwie to nic nowego ale dzisiaj się dowiedziałam, że najchętniej by mnie zwolnił ale na razie nie ma nikogo na moje miejsce. Przyszło mi do głowy żeby może jakoś rozwiązać ten konflikt; może rozmowa by coś dała ale szczerze mówiąc wątpię... Atmosfera jest nie do zniesienia mam ochotę wyjść ale mieszkam w bardzo małym mieście i nie mogę znaleźć czegoś innego zwłaszcza, że całkiem nieźle zarabiam. Poradzicie coś proszę...

Co jest powodem waszego konfliktu i co znaczy nie potrafiłam zadowolić swojego szefa?

4

Odp: Konflikt z szefem
ósemka napisał/a:
Lajla888 napisał/a:

Kochani potrzebuję naprawdę dobrej rady bo psychika mi siada. Pracuję w firmie przeszło 5 lat i moje początki były pieklem na ziemi. Ale jakoś dałam radę, nieustannie chciałam pokazać, że jestem dobrym pracownikiem któremu zależy żeby wszystko było ok. Nie wymagałam wiele uwagi ale niestety nie potrafiłam zadowolić swojego szefa. Cały czas rzuca mi kłody pod nogi. Nie lubimy się właściwie to nic nowego ale dzisiaj się dowiedziałam, że najchętniej by mnie zwolnił ale na razie nie ma nikogo na moje miejsce. Przyszło mi do głowy żeby może jakoś rozwiązać ten konflikt; może rozmowa by coś dała ale szczerze mówiąc wątpię... Atmosfera jest nie do zniesienia mam ochotę wyjść ale mieszkam w bardzo małym mieście i nie mogę znaleźć czegoś innego zwłaszcza, że całkiem nieźle zarabiam. Poradzicie coś proszę...

Co jest powodem waszego konfliktu i co znaczy nie potrafiłam zadowolić swojego szefa?


To znaczy, że chociaż robię wszystko dobrze to i tak jest źle bo robię to ja.

Są takie oczy, nie pozna Pan po nich, że płakały. Wystarczy je otrzeć. A są takie, że płacz długo w nich stoi, nawet gdy dawno płakały.

5

Odp: Konflikt z szefem
kwadrad napisał/a:

Są relacje w firmach które nie ulegną zmianie nigdy.

Np. z dwóch możliwych przyczyn :
-  ponieważ nie są regulowane w normalny sposób i nigdy nie będą (taki przełożony, tak działa i tyle)
-  wynikają z pewnego rodzaju nieudolności , ta nieudolność nie zostanie nigdy naprawiona ponieważ nie jest dostrzegana

Pierwsza przyczyna można inaczej nazwać jako "taki mam styl" druga jako "robię coś ,nie wiem że mogłoby to być zrobione lepiej , z drugiej strony działa wiec OK".

Myślę że chodzi o przyczynę pierwsza "taki mam styl" oraz " to mój cyrk i moje małpy - wiec będzie po mojemu".

Niech pani robi to co musi, ponieważ być może pani szef działa jak działa.
Natomiast opieranie wewnętrznego spokoju na relacjach z szefem nie ma sensu.
Praca to tylko praca.

Pani skupienie na szefie zaburzyło pani perspektywę.

To nie jest perspektywa ja sobie żyje i mam jakieś cele , idę do pracy popracować.
Ale pracuje i mam problem z szefem.
Proponuje skupić się na sobie i swoich sprawach a potem na pracy.


To jest dobry pomysł ale ta sprawa tak strasznie mi ciąży, nie potrafię ot tak się nie przejmować...  Biorę leki na uspokojenie tak źle to wpływa na moje zdrowie.

Są takie oczy, nie pozna Pan po nich, że płakały. Wystarczy je otrzeć. A są takie, że płacz długo w nich stoi, nawet gdy dawno płakały.

6

Odp: Konflikt z szefem
Lajla888 napisał/a:

Kochani potrzebuję naprawdę dobrej rady bo psychika mi siada. Pracuję w firmie przeszło 5 lat i moje początki były pieklem na ziemi. Ale jakoś dałam radę, nieustannie chciałam pokazać, że jestem dobrym pracownikiem któremu zależy żeby wszystko było ok. Nie wymagałam wiele uwagi ale niestety nie potrafiłam zadowolić swojego szefa. Cały czas rzuca mi kłody pod nogi. Nie lubimy się właściwie to nic nowego ale dzisiaj się dowiedziałam, że najchętniej by mnie zwolnił ale na razie nie ma nikogo na moje miejsce. Przyszło mi do głowy żeby może jakoś rozwiązać ten konflikt; może rozmowa by coś dała ale szczerze mówiąc wątpię... Atmosfera jest nie do zniesienia mam ochotę wyjść ale mieszkam w bardzo małym mieście i nie mogę znaleźć czegoś innego zwłaszcza, że całkiem nieźle zarabiam. Poradzicie coś proszę...

Trudno coś poradzić, bo niewiele danych. Co się wydarza, że atmosfera jest nie do zniesienia i co to znaczy, że szef rzuca kłody pod nogi? Wykonujesz swoją pracę, a szef nie jest z niej zadowolony, o jakie zarzuty chodzi?

7

Odp: Konflikt z szefem

Cześć wszystkim,
mam ogromny problem. Nie wiem co zrobić. Od pół roku pracuje w firmie, w której szef a właściwie szefowa wydawałam mi się ideałem. Świetnie nam się współpracowało i było po prostu idealnie. Jednak w życiu szefowej pojawiło się wiele prywatnych problemów i trochę się zmieniła. Już nie była dla mnie tak jak wcześniej. W tym czasie w moim życiu problemy prywatne też zaczęły nawarstwiać i nie dawałam sobie rady. Wczoraj zasłabłam w pracy i musiałam trochę ochłonąć. Szefowa kazała mi iść na zwolnienie lekarskie, a kiedy poszłam z nią porozmawiać na ten temat powiedziała, że powinnam się zwolnić bo ona nie przedłuży mi umowy o pracę.
Chcę pracować, ale nie widzę rozwiązania problemu.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018