Mam pytanie odnośnie nerwicy natręctw (to podejrzewamy, ale nie mamy pewności) na tle czystości.
Chodzi o takie zachowanie: osoba ta, od wielu lat, obsesyjnie sprząta. I nie byłoby w tym nic niepokojącego gdyby nie to, że robienie porządków (sprzątanie mieszkania) ma dla niej najważniejsze znaczenie. Mimo to osoba ta sprzątając nie zachowuje podstawowych zasad higieny, ale to nawet nie o to już chodzi. Chodzi o to, że rozpoczęcie czynności sprzątania powoduje diametralną zmianę jej nastroju. Osoba robi się niemiła, niegrzeczna, opryskliwa. Tak jakby była o coś obrażona. Najpierw zaczyna się nie odzywać. Potem zaczyna się awanturować. Staje się agresywana. Nie panuje na emocjami, nad złością. Zdarza się, ze przechodzi do rękoczynów, typu popychanie domowników, bicie, wyzywanie, grożenie. Czynność sprzątania wyzwala w tej osobie niebywałe pokłady niczym nieuzasadnionej złości i wrogości. Osoba zachowuje się jakby była w amoku. Zdarza się, ze sprząta powierzchnie czyste, np. wcześniej posprzątane, ale których sprzątania nie widziała. Twierdzi że jest na nich brud. Zachowanie tej osoby robi się wulgarne. Problem rzekomego brudu jest wyolbrzymiany. Próby rozmowy nad zachowaniem w trakcie owych porządków kończą się awanturami, pretensjami, oskarżeniami o gnębienie, pogłebiają problem. Dochodzi do awantur z absurdalnymi oskarżeniami ze strony tej osoby, do zachowań mściwych.
Jeżeli to pomoże w ocenie. Osoba ta nie potrafi żyć w zgodzie także z obcymi osobami. Nie potrafi ustąpić, iść na kompromis. Jest osobą bardzo, bardzo nerwową i kłotliwą. Czy to po prostu obrzydliwy charakter takiej osoby, czy jakieś zaburzenia?
Zastanawiam się, co jest pierwsze - zaczyna sprzątać i robi się zła, czy robi się zła, więc zaczyna sprzątać? Może nie widać tego zezłoszczenia na początku, ale ta osoba je odczuwa, więc zaczyna sprzątać?
Haha jaki opis ![]()
Normalnie nigdy się z czymś takim nie spotkałem.
Może jakieś negatywne wspomnienia z dzieciństwa kiedy to rodzice kazali sprzątać swój własny pokój codziennie i teraz wpada w jakiś straszny amok podczas ścierania stolika wilgotną szmatką ![]()
Takie obsesyjne sprzątanie mieszkania może być nerwicą natręctw.
Ja np. sprzątam swój pokój raz na miesiąc bo nikt do niego nie wchodzi więc nie muszę wszystkiego polerować na błysk ![]()
Ja np. mam takie nerwice natręctw, że sprawdzam x5 czy na pewno zamknąłem drzwi i przed wyjściem z domu co najmniej muszę z x3 sprawdzić czy na pewno wszystkie okna są zamknięte ![]()
A to co jest opisane można podpiąć pod jakieś zaburzenia psychiczne.
Zapatrzyłeś się na kolegów i też robisz wykopki? ![]()
Niee
Po prostu bardzo zaciekawił mnie opis tego tematu, że ktoś może dostawać szajby tylko w momencie jak zaczyna sprzątać.
O czymś takim jeszcze nie słyszałem ![]()
Niee
Po prostu bardzo zaciekawił mnie opis tego tematu, że ktoś może dostawać szajby tylko w momencie jak zaczyna sprzątać.
O czymś takim jeszcze nie słyszałem
Szajba, to może za dużo powiedziane
Ale podobno lepiej było schodzić z drogi podczas tych porządków ![]()
Myślę, że to zaburzenia. Znam coś podobnego z własnej rodziny ![]()
Ja np. mam takie nerwice natręctw, że sprawdzam x5 czy na pewno zamknąłem drzwi i przed wyjściem z domu co najmniej muszę z x3 sprawdzić czy na pewno wszystkie okna są zamknięte
Witaj w klubie. Gaz w domu masz? ![]()
Czy to już chore jak dwie osoby w domu toczą cichą wojnę o sposób zakładania rolki papieru toaletowego do uchwytu? Jedna zakłada żeby papier rozwijał się od góry, a druga co skorzysta, to przekłada rolkę żeby papier rozwijał się od dołu.
Witaj w klubie. Gaz w domu masz?
Czy to już chore jak dwie osoby w domu toczą cichą wojnę o sposób zakładania rolki papieru toaletowego do uchwytu? Jedna zakłada żeby papier rozwijał się od góry, a druga co skorzysta, to przekłada rolkę żeby papier rozwijał się od dołu.
Całe szczęście nie mam w domu gazu bo bym sprawdzał co minutę ![]()
A to z rolką papieru toaletowego to kiedyś toczyłem właśnie taką cichą wojnę z własnym wujkiem haha ![]()
Ja zawsze ustawiałem tak by papier rozwijał się od dołu a on żeby rozwijał się od góry i tak całymi dniami była niewypowiedziana wojna na zmienianie tej rolki za każdym razem ![]()
Znałam kiedyś osobę owładniętą manią czystości, też uważam że to jakieś zaburzenie
Lepsza mania czystości niż mania nie mycia się ![]()
Pytanie podstawowe: czy ta osoba sprząta sama po sobie czy też po bandzie brudasów, którzy mieszkają w tym samym mieszkaniu i się nią wysługują? Jeśli opcja numer dwa to się nie dziwię. Jeszcze ścierą powinna przy....ć.
Snake napisał/a:(...)
Czy to już chore jak dwie osoby w domu toczą cichą wojnę o sposób zakładania rolki papieru toaletowego do uchwytu? Jedna zakłada żeby papier rozwijał się od góry, a druga co skorzysta, to przekłada rolkę żeby papier rozwijał się od dołu.(...)
A to z rolką papieru toaletowego to kiedyś toczyłem właśnie taką cichą wojnę z własnym wujkiem haha
Ja zawsze ustawiałem tak by papier rozwijał się od dołu a on żeby rozwijał się od góry i tak całymi dniami była niewypowiedziana wojna na zmienianie tej rolki za każdym razem
Zdecydowanie lepiej jak papier odwija się od góry. U mnie górna klapka pojemnika ma na zakończeniu ząbki, więc łatwiej się urywa papier.
Odnośnie awersji do mycia...to można się przecież wietrzyć. ![]()
Nie do końca w temacie, ale przypomniał mi się dość zabawny filmik.
"Dla kogoś z nerwicą dobrze jest mieć psa, ponieważ psy są niechlujne i musisz żyć z tym bałaganem. Tak samo jeśli masz partnera." :D
https://www.youtube.com/watch?v=vJu1thsrdMg
Odnośnie awersji do mycia...to można się przecież wietrzyć. :lol:
Właśnie, poza tym brud po osiągnięciu pewnej grubości sam odpada (tak mówią) ;)