Rozwód ! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 47 ]

Temat: Rozwód !

Witam serdecznie. Postanowiłam napisac tutaj , bo chyba najzwyczajniej w świecie potrzebuje porady. Po siedmiu latach bycia z partnerem , z czego dwa byliśmy po ślubie postanowiłam odejść. Mamy dwójkę wspaniałych dzieci , ale nie jestem szczęśliwa. Żyłam jak w klatce . Nie wolno było mi nigdzie wyjść , wiecznie byłam ponizana , dzieci patrzyly jak w domu są wieczne awantury. Postanowiłam to zmienić . Decyzje o odejściu podjęłam w sierpniu tego roku. Wyprowadzilam się z dziećmi do wynajetego mieszkania. Mieszkam sama z nimi. Złożyłam pozew o rozwód w październiku  bez orzekania o winie. Sprawy w moim życiu się tak potoczyły , że trzy tygodnie temu poznałam kogoś . Jest cudowny , opiekuńczy , miły. Mój jeszcze mąż dowiedział się o tym i teraz stwierdził , że chce rozwód z orzeczeniem o mojej winie . Czy faktycznie może być tak że bedzie to mialo jakiś wpływ na sprawę ? Przecież nasze małżeństwo rozpadło się zanim kogokolwiek poznałam. Proszę o jakieś rady. Nie mam się do kogo zwrócić. Mąż nawet mojej rodzinie naopowiadal głupot . W tej chwili nikt mnie nie rozumie . Każdy na siłę probuje mnie z nim pogodZić , ale ja nie chcę. Za wszystkie przykrości , które mi robił i ból który mi sprawiał znienawidzilam go.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rozwód !

Jeśli zdobędzie dowody na to,że się z kimś spotykasz (zdjęcia,nagrania),to może chcieć w sądzie przypisać Ci winę za rozpad małżeństwa.
Dlatego najbezpieczniej nie spotykać się z nikim do czasu uzyskania rozwodu,chociaż wiem,że to trudne wink

3

Odp: Rozwód !

Nie powinnaś mieć problemów. Piszesz, że papiery o rozwód złożyłaś w pażdzierniku, a faceta poznałaś niedawno, już po złożeniu papierów.

Mąż może co najwyżej kręcić i kłamać, że pewnie znałaś tamtego już wcześniej, ale powinno dać sie udowodnić prawdę.

Gratuluję zdecydowanej decyzji!

Odp: Rozwód !

Decyzja łatwa nie była , szczególnie że mam z nim dwójkę dzieci . Ale nie mogłabym być z nim tylko ze względu na młodych.

5

Odp: Rozwód !

Po 3 tygodniach znajomości z facetem już wiesz, że jest opiekuńczy i cudowny? Nie obraź się, ale zaborczość męża nie była chyba tak całkowicie bezpodstawna...

Odp: Rozwód !

Znam go ogólnie już z osiem lat , dlatego wiem jaki jest , ale dopiero od trzech tygodni się spotykamy tak na poważnie.  Mówię tylko.że daje mi poczucie bezpieczeństwa. Czuje się przy nim kimś wartościowym. Przy moim mężu byłam co.najwyżej kura domową. Więc proszę nie mówić , ze zaborczosc męża była nie dowiem konca bezpodstawna.

7

Odp: Rozwód !

Jeśli będziesz potrafiła udowodnic, że spotkacie się dopiero od 3 tygodni, to nie masz się czego obawiać. Jeśli nie, to kaplica. Mąż zrobi Ci z tyłka jesień średniowiecza w sądzie, jeśli jest zły i zraniony.

8

Odp: Rozwód !
1994Aleksandra1994 napisał/a:

Znam go ogólnie już z osiem lat , dlatego wiem jaki jest , ale dopiero od trzech tygodni się spotykamy tak na poważnie. Więc proszę nie mówić , ze zaborczosc męża była nie dowiem konca bezpodstawna.

Czyli poznałaś go 3 tygodnie temu, ale znasz go od ośmiu lat.
Obyś w sądzie była bardziej precyzyjna i przekonująca...

9 Ostatnio edytowany przez hehheh (2017-12-25 21:11:46)

Odp: Rozwód !
Cyngli napisał/a:

Jeśli będziesz potrafiła udowodnic, że spotkacie się dopiero od 3 tygodni, to nie masz się czego obawiać. Jeśli nie, to kaplica. Mąż zrobi Ci z tyłka jesień średniowiecza w sądzie, jeśli jest zły i zraniony.

Miałaby mieć przygotowane alibi na każdy moment tych lat, gdy byli razem? Wydaje się nierealne udowodnić, że coś się nie wydarzyło.
To on powinien udowodnić, że spotykała się wcześniej.

Przecież jest zasada domniemanej niewinności. Inna sprawa, że niestety w istocie nie raz jest ona odkładana na bok... tongue

10

Odp: Rozwód !
hehheh napisał/a:

Przecież jest zasada domniemanej niewinności.

Owszem, w postępowaniu karnym :-)

A w ogóle czy Szanowny Małżonek ma zamiar rozwieść się z Tobą, autorko? Bo mimo wszystko On również ma coś do powiedzenia w tej sprawie...

11

Odp: Rozwód !

Wiem, że to cywilne a nie karne.
A co w cywilnym ta zasada nie ma miejsca?

12

Odp: Rozwód !

No przykro mi, ale będzie musiała udowodnić i tyle.

13

Odp: Rozwód !
hehheh napisał/a:

Wiem, że to cywilne a nie karne.
A co w cywilnym ta zasada nie ma miejsca?

Ale co ma do rzeczy cywilne? :-)
Sprawa toczy się w I instancji w sądzie rodzinnym, na podstawie Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego a nie cywilnego :-)

14 Ostatnio edytowany przez hehheh (2017-12-25 21:36:03)

Odp: Rozwód !

No dobra, to w sądzie rodzinnym nie ma miejsca ta zasada? Bo przecież sprawa rozchodzi się o winę.

Wystarczy jego oskarżenie o zdradę bez dowodu żeby sąd orzekł o jej winie? W sumie takie sady jak to nasze społeczeństwo, to potem może w istocie tak bywa.

15 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2017-12-25 21:36:54)

Odp: Rozwód !

Sąd nie mierzy winy.
Jak mąż przedstawi przekonujące dowody na to, że był romans, to sąd prawodpodobnie orzeknie winę obu stron. Nie ważne dla sądu, kto bardziej zawinił.

16 Ostatnio edytowany przez cwany_gapa (2017-12-25 21:39:44)

Odp: Rozwód !
hehheh napisał/a:

No dobra, to w sądzie rodzinnym nie ma miejsca ta zasada? Bo przecież sprawa rozchodzi się o winę.

Heh heh, nie żartuj...:-D Jest jedna zasada: winny jest mężczyzna, chyba że kobieta łaskawie zgodzi się na rozwód bez orzekania o winie :-)

17

Odp: Rozwód !
cwany_gapa napisał/a:
hehheh napisał/a:

No dobra, to w sądzie rodzinnym nie ma miejsca ta zasada? Bo przecież sprawa rozchodzi się o winę.

Heh heh, nie żartuj...:-D Jest jedna zasada: winny jest mężczyzna, chyba że kobieta łaskawie zgodzi się na rozwód bez orzekania o winie :-)

Pierwsze słyszę.

18

Odp: Rozwód !

Cyngli, no właśnie, więc jednak przyznajesz, że tak by się stało dopiero jakby to on by zdobył dowody. A jak wiemy nie może tego zrobić, bo nie spotykała się jeszcze wtedy.

cwany_gapa, ja mówię o tym jak powinno być. smile Niestety to nie to samo, co smutna praktyka, gdzie sądy nie tylko patrzą na sprawiedliwość, ale i stereotypy...

19 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2017-12-25 21:44:43)

Odp: Rozwód !

Jak nie może? Wystarczy że ich teraz razem ktoś zobaczy. Zeznanie świadków to też dowód w sprawie. Może też koloryzować. Niektórzy nie mają żadnych skrupółów. Autorka nie udowodni, że dopiero co zaczęła się spotykać z tym typem.
Ale mąż zasieje ziarko niepewności i to wystarczy...

20

Odp: Rozwód !

Ale to już jest po tym jak złożyła pozew o rozwód w październiku.

21

Odp: Rozwód !
hehheh napisał/a:

Ale to już jest po tym jak złożyła pozew o rozwód w październiku.

I co z tego? Na rozprawie można wnioskować o włączenie nowych dowodów do sprawy.

22

Odp: Rozwód !

Wiadomo, ale sprawa dotyczy tego, co było wtedy gdy byli razem.

23

Odp: Rozwód !
hehheh napisał/a:

Wiadomo, ale sprawa dotyczy tego, co było wtedy gdy byli razem.

Sprawy rozwodowe mają mało wspólnego ze sprawiedliwością.

24

Odp: Rozwód !
1994Aleksandra1994 napisał/a:

/.../ Proszę o jakieś rady. /.../

1994Aleksandra1994 napisał/a:

/.../, że trzy tygodnie temu poznałam kogoś /.../.

1994Aleksandra1994 napisał/a:

Znam go ogólnie już z osiem lat , dlatego wiem jaki jest , ale dopiero od trzech tygodni się spotykamy tak na poważnie.  Mówię tylko.że daje mi poczucie bezpieczeństwa. Czuje się przy nim kimś wartościowym. Przy moim mężu byłam co.najwyżej kura domową. Więc proszę nie mówić , ze zaborczosc męża była nie dowiem konca bezpodstawna.

Prosząc o radę, o ile ta rada ma do czegoś być przydatna, wypadałoby być choć odrobinę zgodną ze stanem faktycznym.
W każdym razie, Twój mąż może wystąpić na sprawie z wnioskiem o orzeczeniu Twojej winy. Po pierwsze dlatego, że Twoja znajomość z tym człowiekiem trwa dłużej niż od Twojej wyprowadzki. Po drugie, Twoja wyprowadzka może zostać potraktowana jako zerwanie więzi małżeńskiej z Twojej winy.
Zbieraj dowody na usprawiedliwienie swojej wyprowadzki, albo przedstaw świadków przemocy psychicznej.

25

Odp: Rozwód !
Cyngli napisał/a:
hehheh napisał/a:

Wiadomo, ale sprawa dotyczy tego, co było wtedy gdy byli razem.

Sprawy rozwodowe mają mało wspólnego ze sprawiedliwością.

Jakby reszta spraw miała. tongue Ale głupio jest tracić nadzieję. Trzeba chcieć, by było dobrze.

26

Odp: Rozwód !
starr napisał/a:
1994Aleksandra1994 napisał/a:

/.../ Proszę o jakieś rady. /.../

1994Aleksandra1994 napisał/a:

/.../, że trzy tygodnie temu poznałam kogoś /.../.

1994Aleksandra1994 napisał/a:

Znam go ogólnie już z osiem lat , dlatego wiem jaki jest , ale dopiero od trzech tygodni się spotykamy tak na poważnie.  Mówię tylko.że daje mi poczucie bezpieczeństwa. Czuje się przy nim kimś wartościowym. Przy moim mężu byłam co.najwyżej kura domową. Więc proszę nie mówić , ze zaborczosc męża była nie dowiem konca bezpodstawna.

Prosząc o radę, o ile ta rada ma do czegoś być przydatna, wypadałoby być choć odrobinę zgodną ze stanem faktycznym.
W każdym razie, Twój mąż może wystąpić na sprawie z wnioskiem o orzeczeniu Twojej winy. Po pierwsze dlatego, że Twoja znajomość z tym człowiekiem trwa dłużej niż od Twojej wyprowadzki. Po drugie, Twoja wyprowadzka może zostać potraktowana jako zerwanie więzi małżeńskiej z Twojej winy.
Zbieraj dowody na usprawiedliwienie swojej wyprowadzki, albo przedstaw świadków przemocy psychicznej.

Dokladnie.

27

Odp: Rozwód !
Cyngli napisał/a:

Pierwsze słyszę.

Może słuchasz nieuważnie ;-)

"W ponad 2/3 przypadków powództwo o rozwód wnosi kobieta. Natomiast orzeczenie rozwodu z winy żony następuje w niewiele ponad 3% przypadków. Wina męża orzekana jest w 20% przypadków. Zwykle, w ponad 70% rozwodów, sąd nie orzeka winy."

Naprawdę tylko 3% kobiet ponosi całkowitą winę za rozpad małżeństwa? Pewnie tak, bo nikt nie udowodnił, że jest inaczej. I broń borze nie ma to związku z faktem, iż w sądach rodzinnych orzekają prawie wyłącznie kobiety, dla których jak widać, nie ma istotnej różnicy pomiędzy stwierdzeniem "poznałam go 3 tygodnie temu" a "poznałam go 8 lat temu" :-)

28 Ostatnio edytowany przez hehheh (2017-12-25 21:52:56)

Odp: Rozwód !

No tak, to racja, co napisał starr.

29 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2017-12-25 21:55:29)

Odp: Rozwód !

Faceci są leniwi. Sprawdź, ilu z nich w ogóle nie odbiera pozwu ani wezwań na sprawę. Zraniona kobieta jest zawzięta i gotowa na "wszystko".

A reszta to już kwestia psychiki.

30 Ostatnio edytowany przez hehheh (2017-12-25 21:57:47)

Odp: Rozwód !

"Lenistwo" to deprymujące mężczyzn określenie. Inaczej można to jednak ująć, że są wychowani w tradycji, w której nie wypada walczyć zawzięcie z kobietą. smile

31

Odp: Rozwód !
hehheh napisał/a:

"Lenistwo" to deprymujące mężczyzn określenie. Inaczej można to jednak ująć, że są wychowani w tradycji, w której nie wypada walczyć zawzięcie z kobietą. smile

Deprymujące jest poddanie się dla "świętego spokoju".

32

Odp: Rozwód !
Cyngli napisał/a:

Faceci są leniwi

No pewnie! Gdyby nie byli leniwi, kobiety nie chciałyby się z nimi rozwodzić ;-)

33

Odp: Rozwód !
cwany_gapa napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Faceci są leniwi

No pewnie! Gdyby nie byli leniwi, kobiety nie chciałyby się z nimi rozwodzić ;-)

Nie o to mi chodziło.

34

Odp: Rozwód !
cwany_gapa napisał/a:

/.../
"W ponad 2/3 przypadków powództwo o rozwód wnosi kobieta. Natomiast orzeczenie rozwodu z winy żony następuje w niewiele ponad 3% przypadków. Wina męża orzekana jest w 20% przypadków. Zwykle, w ponad 70% rozwodów, sąd nie orzeka winy."

Pozostało 7%... co z nimi?
To wycofane i zawieszone sprawy?
Z forum znam tylko jedną zawieszoną sprawę rozwodową, Piotra74. Wycofanej żadnej. Z reala, nie znam żadnej zawieszonej i żadnej wycofanej. Skąd są te dane?

cwany_gapa napisał/a:

Naprawdę tylko 3% kobiet ponosi całkowitą winę za rozpad małżeństwa? Pewnie tak, bo nikt nie udowodnił, że jest inaczej. I broń borze nie ma to związku z faktem, iż w sądach rodzinnych orzekają prawie wyłącznie kobiety, dla których jak widać, nie ma istotnej różnicy pomiędzy stwierdzeniem "poznałam go 3 tygodnie temu" a "poznałam go 8 lat temu" :-)

Relatywizm czasoprzestrzenny zapewne... big_smile

35

Odp: Rozwód !
starr napisał/a:

Skąd są te dane?

Podobno z GUS: http://www.rozwodpoczekaj.org.pl/statystyki/

...ale co zafałszował świadomie lub nie autor artykułu, nie wiadomo :-)

36 Ostatnio edytowany przez cwany_gapa (2017-12-25 22:25:45)

Odp: Rozwód !

Sprawdziłem bezpośrednio na stronie GUS. W 2016 r. orzeczono 2 388 rozwodów z wyłącznej winy żony, 10 282 z wyłącznej winy męża, 3 101 z winy obu stron i 47 726 bez orzeczenia winy. Jest lepiej :-) Tzn gorzej, bo żony coraz winniejsze...!!! ;-)

37

Odp: Rozwód !
cwany_gapa napisał/a:

Sprawdziłem bezpośrednio na stronie GUS. W 2016 r. orzeczono 2 388 rozwodów z wyłącznej winy żony, 10 282 z wyłącznej winy męża, 3 101 z winy obu stron i 47 726 bez orzeczenia winy. Jest lepiej :-) Tzn gorzej, bo żony coraz winniejsze...!!! ;-)

Dane realne wskazują tendencje do wyrównywania przyczyn 50/50. A ponadto z zacytowanej przez Ciebie strony:
Wśród akceptowalnych przyczyn rozwodów znajdują się: przemoc w rodzinie (94%), alkoholizm (77%), opuszczenia rodziny przez jednego z członków z małżonków (85%), zdrada (63%), niezgodność charakterów (59%), niedobranie seksualne (56%).

No dobra, koniec [OT] z mojej strony smile

38 Ostatnio edytowany przez hehheh (2017-12-26 00:35:10)

Odp: Rozwód !

Wcale nie musiał zaraz zafałszować! Napisał, że ponad 70% i ponad 3%. Statystycznie daje to jeden procent dodatkowy a mogłoby nawet prawie 2%. Więc nie zostaje 7%, ale 6% mniej więcej - może trochę ponad, ale może i nawet w kierunku 5%. Co prawda można się sugerować, że gdyby ułamek był powyżej połowy, autor dodałby jeden i użył określenia "niemal" zamiast "prawie", ale wtedy nawet mamy 6,5% a nie 7%.
Z resztą nawet jeśli to "ponad" to było więcej niż 1%, to nie można nazwać takiego stwierdzenia fałszywym. tongue

No i oczywiście jeszcze jest kwestia tego, czy osobiste badania starr były miarodajne. Napisał, że jedną sprawę poznał z tych domniemanych 6,5%. 6.5% to jeden na ponad 15. Ile tymczasem ich poznał?

39

Odp: Rozwód !
starr napisał/a:
1994Aleksandra1994 napisał/a:

/.../ Proszę o jakieś rady. /.../

1994Aleksandra1994 napisał/a:

/.../, że trzy tygodnie temu poznałam kogoś /.../.

1994Aleksandra1994 napisał/a:

Znam go ogólnie już z osiem lat , dlatego wiem jaki jest , ale dopiero od trzech tygodni się spotykamy tak na poważnie.  Mówię tylko.że daje mi poczucie bezpieczeństwa. Czuje się przy nim kimś wartościowym. Przy moim mężu byłam co.najwyżej kura domową. Więc proszę nie mówić , ze zaborczosc męża była nie dowiem konca bezpodstawna.

Prosząc o radę, o ile ta rada ma do czegoś być przydatna, wypadałoby być choć odrobinę zgodną ze stanem faktycznym.
W każdym razie, Twój mąż może wystąpić na sprawie z wnioskiem o orzeczeniu Twojej winy. Po pierwsze dlatego, że Twoja znajomość z tym człowiekiem trwa dłużej niż od Twojej wyprowadzki. Po drugie, Twoja wyprowadzka może zostać potraktowana jako zerwanie więzi małżeńskiej z Twojej winy.
Zbieraj dowody na usprawiedliwienie swojej wyprowadzki, albo przedstaw świadków przemocy psychicznej.

Dodałabym jeszcze kwestie rozpadu małżeństwa - w ocenie sądu rozpad małżeństwa nastąpił jedynie wtedy gdy nastąpił trwały i zupełny rozpad więzi emocjonalnych i gospodarczych i fizycznych .  Jeżeli wyprowadziłas się zanim nastąpił taki rozpad wszystkich tych trzech więzi - to będziesz uznana winnej rozpadu, ponadto weszłas w związek z innym mężczyzna po ok. 2 miesiącach od wyprowadzki - z reguły sąd przyjmuje ze okres 6 miesięcy rozpadu wszystkich trzech więzi świadczy o trwałości rozpadu. Dlatego również Twój nowy związek może zostać uznany za element Twojej winy. Ponadto macie małe dzieci, sąd może uznać ze dla dobra małoletnich dzieci Wasz rozwód nie powinien zostać orzeczony.

Tak na marginesie , po 3 miesiącach wiesz ze facet jest wspaniały ?
To , ze znasz go 8 lat nic nie znaczy.
Przecież nie byłaś z nim do tej pory w związku , nie znałaś go na tyle blisko by z pełna odpowiedzialnością tak o nim powiedzieć . A 3 miesiące na bliższe poznanie człowieka .... to jak przepis na to jak wpaść z deszczu pod rynnę .

40

Odp: Rozwód !

Trochę bawi mnie, że sąd aż tak skrupulatnie, będzie roztrząsał wszystko przy sprawie rozwodowej. Sędziowie mają inne problemy np. reforma sądownictwa, czy własne problemy rodzinne. Pytanie podstawowe, to podział majątku i opieka nad dziećmi, z tym sąd musi się zmierzyć. Mam nadzieje, że przy ustaleniu decyzji o rozwodzie te sprawy zostały przez małżonków ustalone i spisane na piśmie. Jeśli tak no to rozwód zostanie klepnięty bez orzekania o winie i do widzenia.

41 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2017-12-26 12:08:23)

Odp: Rozwód !

A nie orientujecie się jak to jest z zeznawaniem świadków? Zawsze mnie to ciekawiło. Wiem, że są wzywani po kolei, ale jak już zeznają,  to mogą normalnie iść do domu? Czy muszą czekać do końca rozprawy?

42

Odp: Rozwód !

Reforma sądownictwa to nie jest wymówka, żeby rozpatrywać sprawy pobieżnie.

Mogą iść.

Robimy offtop. smile

43 Ostatnio edytowany przez EeeTam (2017-12-26 16:53:40)

Odp: Rozwód !
balin napisał/a:

Trochę bawi mnie, że sąd aż tak skrupulatnie, będzie roztrząsał wszystko przy sprawie rozwodowej. Sędziowie mają inne problemy np. reforma sądownictwa, czy własne problemy rodzinne. Pytanie podstawowe, to podział majątku i opieka nad dziećmi, z tym sąd musi się zmierzyć. Mam nadzieje, że przy ustaleniu decyzji o rozwodzie te sprawy zostały przez małżonków ustalone i spisane na piśmie. Jeśli tak no to rozwód zostanie klepnięty bez orzekania o winie i do widzenia.

Ale bzdury piszesz... Jeśli jedna ze stron domaga się rozwodu z orzekaniem o winie, sąd nie ma możliwości "klepnąć" bez orzekania o winie. Zostają tylko trzy warianty: wina strony A, wina strony B, wina obopólna.

W tym przypadku sądzę, że będzie albo wina pani, albo obopólna. Bo sorry, ale to wygląda na szyte grubymi nićmi - porzuca męża (bo tak należy określić wyprowadzkę), po czym "prowadza się" z facetem, którego zna od dawna. Z zasady sąd nie bada co było po rozpadzie pożycia, ale w tym konkretnym przypadku może dojść do wniosku, że nowy pan nie jest skutkiem, tylko przyczyną owego rozpadu. Sąd nie siedzi w czyjejś głowie, więc wygrywa nie ten, kto ma rację, tylko ten, kto ma dowody.

Swoją drogą to autorka nawet nas tutaj próbuje czarować. Pierwsza wersja:
trzy tygodnie temu poznałam kogoś

Druga wersja:
Znam go ogólnie już z osiem lat

Jeśli takie czary będzie uprawiać w sądzie, to sama się pogrzebie.

44

Odp: Rozwód !
EeeTam napisał/a:

Z zasady sąd nie bada co było przed rozpadem pożycia, ale w tym konkretnym przypadku może dojść do wniosku, że nowy pan nie jest skutkiem, tylko przyczyną owego rozpadu.

Nie bada tego, co było przed rozpadem? To co niby bada Twoim zdaniem? W ogóle coś?

45

Odp: Rozwód !
hehheh napisał/a:

Nie bada tego, co było przed rozpadem? To co niby bada Twoim zdaniem? W ogóle coś?

Edytowałem. I nie będę się z tobą wdawał w dziecinne przepychanki - jeśli własnie na to liczyłeś, to pudło, szukaj kogoś innego do nawalania się łopatką w piaskownicy.

46

Odp: Rozwód !

Trzeba było pisać poprawnie. Zanim to zrobiłeś musiałem sam prostować tą bzdurę. Przecież edytowałeś dopiero później, co widać po dacie.

Dziecinne przepychanki są poniżej mojego poziomu.

47

Odp: Rozwód !
hehheh napisał/a:

Dziecinne przepychanki są poniżej mojego poziomu.

Mało zabawny żart, bo ja akurat widzę wyłącznie przepychanki w twoim wykonaniu. I skończ już, bo naprawdę nie mam ochoty dyskutować z tobą.

Posty [ 47 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024