7 lat małżeństwa i poczucie porażki, przemoc psychiczna - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » 7 lat małżeństwa i poczucie porażki, przemoc psychiczna

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: 7 lat małżeństwa i poczucie porażki, przemoc psychiczna

Witam forumowiczów,

Trudno jest usiąść i napisać o własnych problemach, nie wiem czy oczekuję porady, nie wiem czy tutaj jakąkolwiek poradę można dać. Najlepiej chyba będzie mi opisać swoje uczucia. Czuje się źle gdy partner wyszydza moją rodzinę, czuje się źle gdy wmawia mi że mam określone myśli albo pobudki, których nie mam, czuje się najgorzej gdy słyszę, że się mną brzydzi, że ze mną mógłby być tylko kolegą. Nie mogę znieść komentarzy:
Ktoś tutaj ma coś z głowa
Jak Ci nie pasuje to pakuj Mandżur i wypierdalaj
Moi starzy przynajmniej nie musza w tajemnicy dawać nic dziecku
Wolałabyś zjeść kupę niż przyznać że z twoimi rodzicami jest coś nie tak
Chamka i prostaczka ale po kim masz być nie chamka, Twoja rodzina to prostacy

Nie jestem bez winy, wybucham, pewnie nie powinnam. Jak słyszę ciągle przytyki w stronę mojej rodziny i obrażanie mnie, nie wytrzymuję. Przy ostatniej wymianie zdań jak usłyszałam hasło o tym, że wolałabym zjeść kupę nie wytrzymałam i odpowiedziałam, że ma spierd... Po tym już było coraz gorzej bo to tylko dało pożywkę dalszej nienawiści.
Czuje się ograniczana i pod ciągłą oceną i nadzorem, nie ma dnia żebym nie zrobiła według męża czegoś nie tak, nie ma dnia żeby nie mówił czegoś na moich rodziców. Szczerze powiedziawszy nie widzę już żadnych pozytywów, nawet gdy były lepsze momenty i tak przekreśliło je zdanie: w dupie mam co tam gadasz i tak za dwa dni przyjdziesz się prosić. Czuję się upodlona, mogłabym przytaczać pomyje wylewane na mnie każdego dnia, o byle jaką rzecz. Czasem płaczę, czasem zaciskam zęby i trwam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: 7 lat małżeństwa i poczucie porażki, przemoc psychiczna
Anna_pea napisał/a:

Witam forumowiczów,

Trudno jest usiąść i napisać o własnych problemach, nie wiem czy oczekuję porady, nie wiem czy tutaj jakąkolwiek poradę można dać. Najlepiej chyba będzie mi opisać swoje uczucia. Czuje się źle gdy partner wyszydza moją rodzinę, czuje się źle gdy wmawia mi że mam określone myśli albo pobudki, których nie mam, czuje się najgorzej gdy słyszę, że się mną brzydzi, że ze mną mógłby być tylko kolegą. Nie mogę znieść komentarzy:
Ktoś tutaj ma coś z głowa
Jak Ci nie pasuje to pakuj Mandżur i wypierdalaj
Moi starzy przynajmniej nie musza w tajemnicy dawać nic dziecku
Wolałabyś zjeść kupę niż przyznać że z twoimi rodzicami jest coś nie tak
Chamka i prostaczka ale po kim masz być nie chamka, Twoja rodzina to prostacy

Nie jestem bez winy, wybucham, pewnie nie powinnam. Jak słyszę ciągle przytyki w stronę mojej rodziny i obrażanie mnie, nie wytrzymuję. Przy ostatniej wymianie zdań jak usłyszałam hasło o tym, że wolałabym zjeść kupę nie wytrzymałam i odpowiedziałam, że ma spierd... Po tym już było coraz gorzej bo to tylko dało pożywkę dalszej nienawiści.
Czuje się ograniczana i pod ciągłą oceną i nadzorem, nie ma dnia żebym nie zrobiła według męża czegoś nie tak, nie ma dnia żeby nie mówił czegoś na moich rodziców. Szczerze powiedziawszy nie widzę już żadnych pozytywów, nawet gdy były lepsze momenty i tak przekreśliło je zdanie: w dupie mam co tam gadasz i tak za dwa dni przyjdziesz się prosić. Czuję się upodlona, mogłabym przytaczać pomyje wylewane na mnie każdego dnia, o byle jaką rzecz. Czasem płaczę, czasem zaciskam zęby i trwam

Nie widać tu miłości, ani nawet szacunku - a szacunek to jest podstawa każdej relacji. Gdyby był, warto ciągnąć tą relację dalej. Widzę za to przemoc psychiczną.

Po co w tym trwasz?

Nie wiem, czy nie najlepiej byłoby faktycznie spakować Mandżur i sobie pójść...

3

Odp: 7 lat małżeństwa i poczucie porażki, przemoc psychiczna

Na co liczysz, trwając w takim związku? W końcu się pozabijacie.

4 Ostatnio edytowany przez stokrotka88 (2017-12-23 00:57:52)

Odp: 7 lat małżeństwa i poczucie porażki, przemoc psychiczna

Po co z kimś takim być?
Kopiesz w tylek, jesteś wolna i cieszysz się na nowo życiem.
W ogóle nie rozumiem tkwienia w czymś takim. Jedyne usprawiedliwienie to kredyt, wspólne mieszkanie i brak możliwości, aby się wyprowadzić. W innym przypadku sprawa jest prosta.

5

Odp: 7 lat małżeństwa i poczucie porażki, przemoc psychiczna

Dwuletni syn, brak mieszkania, brak pracy. Otrzymałam wypowiedzenie na urlopie wychowawczym z powodu likwidacji pracodawcy, jestem w trakcie rehabilitacji na poważny uraz kręgosłupa. Nie mam gdzie spakować Mandżuru i On dobrze o tym wie.

Nie mogę spać, boje się co przyniesie kolejny dzień. Na wiele zaczepek już nie reaguje, ale zawsze znajdzie się coś nowego. Chyba szukam wsparcia

6

Odp: 7 lat małżeństwa i poczucie porażki, przemoc psychiczna
Anna_pea napisał/a:

Dwuletni syn, brak mieszkania, brak pracy. Otrzymałam wypowiedzenie na urlopie wychowawczym z powodu likwidacji pracodawcy, jestem w trakcie rehabilitacji na poważny uraz kręgosłupa. Nie mam gdzie spakować Mandżuru i On dobrze o tym wie.

Nie mogę spać, boje się co przyniesie kolejny dzień. Na wiele zaczepek już nie reaguje, ale zawsze znajdzie się coś nowego. Chyba szukam wsparcia

Nie taki diabeł straszny jak go malują. Z tego co piszesz to wszystko jest lepsze od tkwienia w tym związku. Mnie by było szkoda życia. Jeśli jesteś w trakcie rehabilitacji, mogłabyś  się postarać o zasiłek rehabilitacyjny albo rentę.
Jak kto nie masz gdzie. A domy samotnej matki? Chyba boisz się ryzyka?
Zamiast myśleć nocami co on powie na to czy tamto, pomyśl jak ułożyć sobie resztę życia. Kiedy coś wymyślisz, od razu poczujesz się lepiej.

7

Odp: 7 lat małżeństwa i poczucie porażki, przemoc psychiczna

A rodzina? Nie możesz wrócić do rodziców?

8

Odp: 7 lat małżeństwa i poczucie porażki, przemoc psychiczna
Summerka napisał/a:
Anna_pea napisał/a:

Dwuletni syn, brak mieszkania, brak pracy. Otrzymałam wypowiedzenie na urlopie wychowawczym z powodu likwidacji pracodawcy, jestem w trakcie rehabilitacji na poważny uraz kręgosłupa. Nie mam gdzie spakować Mandżuru i On dobrze o tym wie.

Nie mogę spać, boje się co przyniesie kolejny dzień. Na wiele zaczepek już nie reaguje, ale zawsze znajdzie się coś nowego. Chyba szukam wsparcia

Nie taki diabeł straszny jak go malują. Z tego co piszesz to wszystko jest lepsze od tkwienia w tym związku. Mnie by było szkoda życia. Jeśli jesteś w trakcie rehabilitacji, mogłabyś  się postarać o zasiłek rehabilitacyjny albo rentę.
Jak kto nie masz gdzie. A domy samotnej matki? Chyba boisz się ryzyka?
Zamiast myśleć nocami co on powie na to czy tamto, pomyśl jak ułożyć sobie resztę życia. Kiedy coś wymyślisz, od razu poczujesz się lepiej.

Wiem, że masz rację, brakuje mi siły i odwagi, boje się o mojego syna, ciągle słyszę, że będę najgorszą matką jeśli zabiorę go od ojca. Na razie jestem na urlopie wychowawczym, który jest ponad wszystko, ale oczywiście przerwałam go, żeby uzyskać zasiłek. Wiem, że będę najgorsza jeśli się wyprowadzę, rodzice na pewno mi pomogą, teściowie nie pojmą. Ale boli mnie też to, że będę skazana z synem na tułaczkę

Odp: 7 lat małżeństwa i poczucie porażki, przemoc psychiczna
Anna_pea napisał/a:
Summerka napisał/a:
Anna_pea napisał/a:

Dwuletni syn, brak mieszkania, brak pracy. Otrzymałam wypowiedzenie na urlopie wychowawczym z powodu likwidacji pracodawcy, jestem w trakcie rehabilitacji na poważny uraz kręgosłupa. Nie mam gdzie spakować Mandżuru i On dobrze o tym wie.

Nie mogę spać, boje się co przyniesie kolejny dzień. Na wiele zaczepek już nie reaguje, ale zawsze znajdzie się coś nowego. Chyba szukam wsparcia

Nie taki diabeł straszny jak go malują. Z tego co piszesz to wszystko jest lepsze od tkwienia w tym związku. Mnie by było szkoda życia. Jeśli jesteś w trakcie rehabilitacji, mogłabyś  się postarać o zasiłek rehabilitacyjny albo rentę.
Jak kto nie masz gdzie. A domy samotnej matki? Chyba boisz się ryzyka?
Zamiast myśleć nocami co on powie na to czy tamto, pomyśl jak ułożyć sobie resztę życia. Kiedy coś wymyślisz, od razu poczujesz się lepiej.

Wiem, że masz rację, brakuje mi siły i odwagi, boje się o mojego syna, ciągle słyszę, że będę najgorszą matką jeśli zabiorę go od ojca. Na razie jestem na urlopie wychowawczym, który jest ponad wszystko, ale oczywiście przerwałam go, żeby uzyskać zasiłek. Wiem, że będę najgorsza jeśli się wyprowadzę, rodzice na pewno mi pomogą, teściowie nie pojmą. Ale boli mnie też to, że będę skazana z synem na tułaczkę

Twój syn patrzy na to,jak mąż cię traktuje. Pojmuje coraz więcej. Wychowacie go na takiego samego chama,jak twój mąż, tak samo będzie miał cię za nic. To lepsze niż mieszkać z rodzicami?

10

Odp: 7 lat małżeństwa i poczucie porażki, przemoc psychiczna
Anna_pea napisał/a:

Wiem, że masz rację, brakuje mi siły i odwagi, boje się o mojego syna, ciągle słyszę, że będę najgorszą matką jeśli zabiorę go od ojca. Na razie jestem na urlopie wychowawczym, który jest ponad wszystko, ale oczywiście przerwałam go, żeby uzyskać zasiłek. Wiem, że będę najgorsza jeśli się wyprowadzę, rodzice na pewno mi pomogą, teściowie nie pojmą. Ale boli mnie też to, że będę skazana z synem na tułaczkę

Bardzo dobrze, że masz wsparcie w rodzicach - nie każda kobieta ma. To jest bardzo wiele na początek.

Na początku łatwo nie będzie, ale przecież z czasem staniesz na nogi? Kręgosłup wyzdrowieje, znajdziesz pracę. Może w międzyczasie jakiś kurs? Będzie trudno, ale warto spróbować. Szkoda życia na tkwienie w czymś takim. Syn na to patrzy, ża 10-12 lat zacznie Cię traktować tak, jak ojciec. Ciebie, albo swoją przyszłą dziewczynę. Nie funduj piekła sobie, jemu i jego przyszłej.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » 7 lat małżeństwa i poczucie porażki, przemoc psychiczna

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024