Cześć. Facet podjął decyzję o rozstaniu ze mną. Nie będę opisywała co i jak, bo to nie ma sensu, decyzja jest niezmienna. Ja jestem w totalnej rozsypce... oczywiście funkcjonuję,ale w środku jestem roztrzaskana. Świadomość,że on niedługo zakocha się, że pozna kogoś, że będzie wracał nie do mnie. Że nigdy więcej nie spotkam się z nim, nie zjemy wspólnej kolacji, nie będziemy rozmawiali , nie zadzwoni do mnie ze swoimi problemami i radościami, że nie dotknę go nigdy, że dla niego to jest koniec i on ruszył dalej. Nie miałam szansy żadnej naprawy czegokolwiek, on spotykał się ze mną, ale powiedział mi teraz,że nie czuł tego, tylko chciał dać sobie szansę,że może coś się w nim obudzi. Jest mi tak cholernie ciężko. Nie jestem zainteresowana poznawaniem nikogo innego, nie mam ochoty na żadne portale itp. Mam w sobie uczucia szoku, nienawiści, tęsknoty, miłości...dosłownie wszystko. Pociesza mnie tylko perspektywa,że będzie szczęśliwy, bo jednak życzę mu jak najlepiej i chcę ,żeby było mu dobrze. A ja jak zawsze okazałam się za słaba,żeby mnie wybrać na partnerkę.
Moze to i dobrze ze teraz to sie skonczylo a nie za pare lat.Ochloniesz po tym bardzo szybko poniewaz nie trwalo to zbyt dlugo.Uszka do gory i wszystko jeszcze sie ulozy ![]()
Trwało rok. Mam strasznie duży problem z rozstawaniem się i przyjęciem odrzucenia... strasznie boli świadomośc, że to koniec i nic nie da się zrobić...
Trwało rok. Mam strasznie duży problem z rozstawaniem się i przyjęciem odrzucenia... strasznie boli świadomośc, że to koniec i nic nie da się zrobić...
Moja Droga kazdy tak ma kto zostal odrzucony.To tak samo jak odlozyc pluszowego misia na polke bo sie znudzil.Musisz teraz pomyslec tylko o sobie choc poczatki beda ciezkie ale z czasem bedzie lzej.Podejrzewam ze jestes jeszcze mlodziutka takze wszystko przed Toba,oczywiscie to co najlepsze ![]()
Hej, sama obecnie jestem po rozstaniu, więc rozumiem Twój ból. Nie da się ukryć, że to boli kiedy ktoś nas odrzuca, ale nie załamuj się :-) I na pewno, nie mów że jesteś słaba. Każdy ma swoje wady oraz zalety. Zaczął z Tobą być, więc na pewno Ty, twój charakter, osobowość musiały być dla Niego atrakcyjne, pomyśl że za jakiś czas ktoś inny też to doceni, a tu po prostu nie byłaś dla Niego.
Na pewno teraz bardzo tego żałujesz, ale wierz mi kiedyś tak już nie będzie. A poza tym czy w ogóle warto żałować, że opuścił Cię ktoś kto nie chciał być z Tobą i próbować dalej?
Nie wiem ile minęło czasu od rozstania, dawanie Ci nadziei, zablokuje Twoją możliwość wyleczenia się jak dla mnie, ale pamiętaj że w końcu emocje opadną i proszę tylko nie podejmuj żadnych gwałtownych działań. Ja tak zrobiłam, i nadal mam jakieś desperackie myśli,a wydaje mi się, że to pogorszyło wszystko.
Wyluzuj Kochana, pomyśl że jesteś cudowna, że to kolejna rzecz do Twojego bagażu doświadczeń i że gdzieś tam czeka na Ciebie facet, z którym nigdy do czegoś takiego nieprzyjemnego nie dojdzie :-*
Czy to ten sam chłopak, co z Twojego poprzedniego wątku ?
http://www.netkobiety.pl/t108801.html
W związku z tym, że sprawy jednego związku/ jednej relacji omawiamy w jednym wątku, powyższy temat zostaje zamknięty. Proszę zapoznać się z regulaminem forum i kontynuować dyskusję w wątku, który powstał jako pierwszy. Pozdrawiam, Cslady