Witam, minęło już troche czasu od naszego rozstania a ja wciąż nie potrafię się z tym pogodzić. To ona ze mna zerwała, ja chciałem o to walczyć mimo że kolorowo nie było. Ona nie chce już do tego wracać, jest jej dobrze. U mnie są dni gorsze i lepsze. Są chwile, że w ogóle o niej nie myśle i są takie jak teraz, że żal mi wspólnie spędzonych wakacji, wyjazdów, czasu razem. Jak gdzieś idę przypomina mi się, że szedłem tędy z nią. To jest straszne i nie wiem co robić. Chciałbym się od tego odciąć, zacząłem chodzić na siłownie, więcej się uczyć, wychodzić ze znajomymi, jest już lepiej ale mimo wszystko tesknię za nią i kocham ją nadal...
Daj sobie więcej czasu. Jak o niej myślisz to mów sobie, że to zamknięty rozdział i nic na to już nie poradzisz.
Tylko że bardzo bym chciał abyśmy do siebie wrócili, ciągle przypominają mi się te dobre momenty mimo że było więcej tych złych
Wypisz sobie te złe i pomyśl obiektywnie, czy to jest tego warte.
Mózg długo urządza takie jazdy, że pokazue dobre momenty. Ale jeżeli przewaga była złych to nie ma się co męczyć dalej.
Nie próbuj walczyć,bo to nie ma sensu,tylko się ośmieszysz...