Cześć! W sumie to nie oczekuję żadnych porad, ale chcę się komuś anonimowo wyżalić...
Otóż, jestem 32 letnim facetem i w zasadzie całe życie jestem sam. Znajomi pamiętają o mnie tylko jak czegoś chcą. Najbardziej brakuje mi jednak tej drugiej połówki. Próbowałem już wszystkich metod jakie przychodziły mi do głowy. Próbowałem dyskotek, muzeów, konferencji naukowych, portali randkowych, facebooka itp. i nic. Nie jestem jakiś szpetny. Mam względnie dobrą pracę. Szerokie zainteresowania. U każdej poznanej dziewczyny od razu trafiam do fiendzone. Nie mam już siły do mojej samotności. Coraz bardziej boję się przyszłości, bo wiem, że będzie tylko gorzej... Serio, nie wiem po co ja to piszę. Chyba tylko faktycznie po to aby się wygadać... ![]()
Próbowałem dyskotek, muzeów, konferencji naukowych, portali randkowych, facebooka itp. i nic. Nie jestem jakiś szpetny. Mam względnie dobrą pracę. Szerokie zainteresowania. U każdej poznanej dziewczyny od razu trafiam do fiendzone.
Weź mnie kolego nie zniechęcaj ![]()
3 2017-11-21 00:00:42 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-11-21 00:01:02)
W takich przypadkach jak twój gdy udziela się rad, to wchodzimy w taką retorykę, że przedstawiamy Ci rozwiązania, a Ty nam tłumaczysz dlaczego one są niedobre. Zatem zostawiam twoje flirty z dziewczynami na boku, bo pewnie jesteś szarmanckim rycerzem, aby ona nie daj boże pomyślała że chcesz seksu.
Moja rada brzmiałaby abyś udał się do fachowca -- Marcin Adept Szabelski. Pewnie wydasz na to parę tysięcy, ale bardzo go lubię i uważam, że jest szalenie doświadczony i mądry...
Możesz też przeczytać "Grę" Neila Straussa -- mam w PDF.
4 2017-11-21 11:03:29 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2017-11-21 11:04:40)
Na pewno robisz jakiś błąd. Otwierasz drzwi uparcie nie tym kluczem. zamiast robić to samo, odkryj ten błąd najpierw. Mozesz czytać poradniki, lub zapytać kogoś życzliwego z zewnątrz, kto Cię zna, najlepiej kobietę.
A jakie masz te hobby, bo ja piszę hobby, może jakieś nieprzystępne?
Myślę, że tę Twoją beznadzieję i zrezygnowanie widać gołym okiem, a kobiety to wyczuwają - po czym dają nogi za pas, albo robią z Ciebie przyjaciela.
Masz jakieś zainteresowania, co lubisz robić w wolnym czasie?
Tytuł wątku: Mam już dość... i chcę się tylko wyżalić
Pierwszy i jedyny post autor zakończył tak:
(...) Serio, nie wiem po co ja to piszę. Chyba tylko faktycznie po to aby się wygadać...
Wielokropku, gdzieś kiedyś proponowałam taki dział pt Same Żale- bez mozliwosci komentowania
Olinko, rozważ to ![]()
Może spróbuj Tindera?
Może spróbuj Tindera?
Tam nie ma nic wartościowego poza lansem i plastikami ![]()
Wielokropku, gdzieś kiedyś proponowałam taki dział pt Same Żale- bez mozliwosci komentowania
Olinko, rozważ to
ale to nie ma szansy zadziałać. Raz, kto chciałby się wczytywać w same żale, jakby własnych problemów nie miał, a po drugie, skąd osoba żaląca się będzie wiedziała, że ktokolwiek to przeczytał? Jeżeli siedzisz przy kimś i pozwalasz mu się wyżalić, to nawet jeśli nic nie mówisz, mowa ciała pokazuje, że jesteś skupiona na drugim człowieku, na forum tego nie będzie.
Poza tym, jeśli ktoś tylko chce wyrzuć same żale, to może założyć osobistą książkę skarg i żali do życia, ale jeśli robi to na publicznym forum, to chyba po to, by jednak jakiś odzew był - choćby w stylu głowa do góry, baby są głupie, znajdziesz swoją drugą połówkę, itp
Zapisz się na kurs tańca, najlepiej tanga, jeśli Ci to odpowiada - na kursach zawsze jest brak panów a nadmiar, i to spory, pań. I to fajnych. ![]()
Ela210 napisał/a:Wielokropku, gdzieś kiedyś proponowałam taki dział pt Same Żale- bez mozliwosci komentowania
Olinko, rozważ to
ale to nie ma szansy zadziałać. Raz, kto chciałby się wczytywać w same żale, jakby własnych problemów nie miał, a po drugie, skąd osoba żaląca się będzie wiedziała, że ktokolwiek to przeczytał? Jeżeli siedzisz przy kimś i pozwalasz mu się wyżalić, to nawet jeśli nic nie mówisz, mowa ciała pokazuje, że jesteś skupiona na drugim człowieku, na forum tego nie będzie.
Poza tym, jeśli ktoś tylko chce wyrzuć same żale, to może założyć osobistą książkę skarg i żali do życia, ale jeśli robi to na publicznym forum, to chyba po to, by jednak jakiś odzew był - choćby w stylu głowa do góry, baby są głupie, znajdziesz swoją drugą połówkę, itp
No licznik poczytności można zamontować...
Cześć! W sumie to nie oczekuję żadnych porad, ale chcę się komuś anonimowo wyżalić...
Otóż, jestem 32 letnim facetem i w zasadzie całe życie jestem sam. Znajomi pamiętają o mnie tylko jak czegoś chcą. Najbardziej brakuje mi jednak tej drugiej połówki. Próbowałem już wszystkich metod jakie przychodziły mi do głowy. Próbowałem dyskotek, muzeów, konferencji naukowych, portali randkowych, facebooka itp. i nic. Nie jestem jakiś szpetny. Mam względnie dobrą pracę. Szerokie zainteresowania. U każdej poznanej dziewczyny od razu trafiam do fiendzone. Nie mam już siły do mojej samotności. Coraz bardziej boję się przyszłości, bo wiem, że będzie tylko gorzej... Serio, nie wiem po co ja to piszę. Chyba tylko faktycznie po to aby się wygadać...
Jeśli to Cię pocieszy, to ja mam 34 lata i także jestem sam. Mam nadzieję, że już Ci lepiej ![]()