Chrzest - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

Temat: Chrzest

Witam

   Mam pytanie odnosnie chrztu . Moja sytuacja jest mianowicie taka : jestem po rozwodzie i po kilku latach weszlam w nowy zwiazek .Urodzilo nam sie dziecko. Nie mamy slubu ,koscielnego nie mozemy wziac poniewaz ja juz raz bralam slub koscielny. Wydaje mi sie ,ze nie powinno byc problemu w tej sytuacji jesli chodzi o sam chrzest pytanie mam odnosnie chresnych czy musza spelniac jakies warunki? Przyszla chrzesna rowniez nie zyje w formalnym zwiazku ,wiec czy moze zostac chrzesna ? Czy jest cos takiego jak uzyskanie tymczasowego rozgrzeszenia ? Chodzi mi oczywiscie o przyjecie komunii.Czy w naszym przypadku to jest niemozliwe?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez a_normalna (2010-03-04 22:28:39)

Odp: Chrzest

Napiszę Ci tak: wszystko tak naprawdę zależy od parafii i księdza. W jednym kościele ksiądz machnie ręką i da chrzest. W innym nie da ani z tego tytułu, że Ty jesteś rozwódką i że chrzestna też nie jest przykładem katolika. A dlaczego? Na naukach przedmałżeńskich ksiądz tak to tłumaczył, że chrzest to danie przez rodziców (i tych właściwych i chrzestnych) "słowa", że będą wychowywać dziecko w wierze i dawać chrześcijański przykład. A jak Wy przykład dajecie? Żyjecie w ciągłym grzechu ciężkim. Ksiądz dał ciekawe porównanie: to tak jakby przyszła sobie kobieta w naturalnym futrze do siedziby Greenpeace'u i powiedziała, że chce się zapisać i propagować naturę i takie tam. Chyba nie ma wątpliwości, że kobieta zostanie wyrzucona za drzwi. I Wy tak samo: chcecie jedno, ale robicie drugie.

I nie ma czegoś takiego jak "tymczasowe rozgrzeszenie". Radzę albo cofnąć się do lekcji religii w szkole albo nie udawać, skoro się nie wierzy.

Komunię będziecie mogli przyjść tylko wtedy gdy się wyspowiadacie. Żeby się spowiedź była ważna musi być rozgrzeszenie. Żebyście dostali rozgrzeszenie musicie albo wziąć ślub kościelny (co w Waszej sytuacji jest niemożliwe) albo nie mieszkać razem.

Jeszcze jedno: po co chcecie chrzcić dziecko?

3 Ostatnio edytowany przez Emilia (2010-03-04 22:30:59)

Odp: Chrzest

Rozumiem Cię, jestem w podobnej sytuacji. Niestety w KK nie dostaniesz tymczasowego rozgrzeszenia, nie ma czegoś takiego. Może się zdarzyć, że ksiądz będzie robił wam jakieś problemy, próbował udowadniać, że nie jesteście w stanie wychować dziecka jako "porządnego" katolika... Możesz wtedy powiedzieć, że chodzicie z mężem do koścoła, modlicie się itd. To że nie możecie pójść do komunii wcale nie znaczy, że jesteście gorsi. Niestety, zdarzają się jeszcze księża, którzy tak właśnie myślą. Nie będę się tu rozpisywać, skąd się tacy biorą, bo to nie miejsce na to, ale moja rada jest taka: zmienić księża i szukać normalnego.

Natomiast w takim wypadku rodzice chrzestni powinni być osobami wierzącymi i praktykującymi, o nienagannej opinii i moralności. Przynajmniej takie są oficjane wtyczne w KK. Sądzę że chrzestna, która żyje w związku nieformalnym raczej nią nie zostanie. Chyba że skłamie, ale wtedy zgrzeszy... i kółko się zamyka.
Po prostu Kościół musi być pewien, że będzie kto miał dać dziecku "dobry" przykład.

a_normalna, napisałaś: "Ksiądz dał ciekawe porównanie: to tak jakby przyszła sobie kobieta w naturalnym futrze do siedziby Greenpeace'u i powiedziała, że chce się zapisać i propagować naturę i takie tam. Chyba nie ma wątpliwości, że kobieta zostanie wyrzucona za drzwi. I Wy tak samo: chcecie jedno, ale robicie drugie".

Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, że taka opinia jest bardzo krzywdząca dla osób takich jak ewzaj i ja. Niestety, wielu tzw. katolików i księży widziałoby nas za drzwiami kościoła, a nie w nim. Poza tym, radzę Ci zapoznać się z wytycznymi KK na temat osób po rozwodzie żyjących w cywilnych ziwązkach. Nie ma tam mowy o tym, że są źli, grzeszni itp., jak zasugerowałaś. Pisze natomiast, żeby otoczyć ich szczególną opieką duszpasterską, stwarzać możliwość czynnego udziału w życiu wspólnoty, do której należą - np. parafii i wspierać w katolickim wychowaniu potomstwa (czyli chrzcić dzieci). Moim zdaniem reprezentujesz bardzo krzywdzący pogląd i w dodatku zupełnie nieprawdziwy.

Edit: żeby dostać rozgrzeszenie, można mieszkać ze soba, ale trzeba obiecać zaniechanie współżycia. Parafrazując Twoje słowa: "radzę Ci uzupełnić wiedzę religijną".

I jeszcze jedno: można wierzyć, nie będąc w związku sakramentalnym, czego jestem najlepszym przykładem. Niczego nie udaję.

4 Ostatnio edytowany przez a_normalna (2010-03-04 22:36:56)

Odp: Chrzest

Emilio, możliwe, że mój komentarz jest za bardzo zjadliwy ale po prostu nie rozumiem ludzi, którzy chcą chrzcić dziecko nie rozumiejąc samej istoty tego sakramentu.
Nie twierdzę, ze osoby żyjące w nieformalnych związkach są gorsze, ale jednak z własnej woli postanawiają wykluczyć się z pełnego uczestnictwa we mszy świętej. Uwierz mi, mam w bardzo bliskiej rodzinie taki przykład młodych osób.

Jeżeli na coś się decydujesz, to jednak pasowałoby chyba mieć pojęcie o co w tym wszystkim chodzi i że to nie jest tylko po to, żeby rodzina nie komentowała, albo potem "jakby co" żeby dziecko nie miało problemów ze ślubem.

Emilio, ja bardzo dobrze wiem, że można mieszkać ze sobą i mieć rozgrzeszenie, ale sytuacja ewzaj świadczy o tym, że oni czystości nie utrzymują i do jej przypadku się cały czas odnoszę.

5

Odp: Chrzest

Tyle tylko, że ewzaj nie dała do zrozumienia, że nie rozumie istoty chrztu, więc nie wiem, skąd ten Twój komentarz... Ja się raczej cieszę z tego, że chce ochrzcić dziecko, że zastanawia się nad chrztem, bo mogłaby po prostu olać sprawę.

Poza tym, to że masz młode rozwiedzione osoby w rodzinie, to nie znaczy że masz prawo tak autorytatywnie oceniać innych.
Nie życzę Ci, żebyś przeszła w życiu takie małe piekiełko, jak ja i wiele innych kobiet. Żadna z nas się nie wykluczyła z KK. Nie wszystko co robimy to w 100% nasza własna wola... Nie powinnaś absolutnie nas przekreślać czy traktować z góry. Owszem, grzeszę i nie mam problemów, żeby się do tego przyznać, ale... to nie znaczy że zasłużyłam na to, żeby ktokolwiek mnie w taki sposób oceniał.

6

Odp: Chrzest

Nie będę się kłócić i wyjaśniać, bo to nie miejsce na to i ponoć tylko winni się tłumaczą.

Ale pragnę zwrócić uwagę, że nigdzie nie napisałam, że ktoś jest lepszy albo gorszy.

Tyle mojego w tym temacie.

7 Ostatnio edytowany przez Emilia (2010-03-04 23:02:40)

Odp: Chrzest

Nie no, nie napisałaś, że ktoś jest gorszy, ale zaczęłaś od zaczepki: "A jak Wy przykład dajecie? Żyjecie w ciągłym grzechu ciężkim. Ksiądz dał ciekawe porównanie...".A potem nas oceniłaś, jakbyś wszystko o nas wiedziała "z własnej woli postanawiają wykluczyć się z pełnego uczestnictwa we mszy świętej". Wiesz, jak ktoś zadaje konkretne pytanie o chrzest, to trzeba mu konkretnie i rzeczowo odpowiedzieć, a nie zaczynać od pw. tekstów.

8

Odp: Chrzest

Emalia dziekuje za odpowiedz i zrozumienie.

Do a normalnej :
napisze krotko moj byly maz zostawil mnie i dziecko dla innej kobiety dlatego jestem rozwodka. Mam z nim dziecko , ktore wychowuje w wierze ,bo jestem osoba wierzaca i nigdy niczego na pokaz nie robilam .Czy ja nie mialam prawa ulozyc sobie zycia z innym mezczyzna?
Jesli jestes osoba wierzaca nie osadzaj mnie .


Wychodzi na to,ze bede musiala zmienic chrzesna ,no ale faktycznie zobaczymy co ksiadz powie.

9

Odp: Chrzest

Mam pytanie : jakie dane mam podac ksiedzu odnosnie chrzesnych ... jesli chodzi o chrzesna czy ja osobiscie musze mowic jaka jest jej sytuacja zyciowa ? Czy ona musi miec jakies  zaswiadczenia ze moze zostac chrzesna ?Pytam bo nie wiem my to my ja slubu koscielnego nie moge wziac bo nie mam uniewaznienia slubu koscielneg ale jak to jest z chrzesnymi ? jak to zrobic zeby bylo ok ?


z gory dziekuje za pomoc

10 Ostatnio edytowany przez a_normalna (2010-03-08 23:44:04)

Odp: Chrzest

Wszystko zależy od parafii. Są takie gdzie ksiądz wymaga zaświadczenia z parafii rodziców chrzestnych (wydaje je jej proboszcz na podstawie wiedzy o nim/niej - czy ma wymagane sakramenty i czy był/a u spowiedzi przed chrztem). W parafii mojej siostry ksiądz powiedział, że on ufa rodzicom i nie wymaga żadnych papierów. Prosi jedynie żeby rodzice chrzestni byli świadomi obowiązków i przyjęli komunię. Tyle.

Musisz iść do Twojej parafii i po prostu spytać się proboszcza czego on wymaga. Pewnie pasowałoby żebyś przy tym powiedziała jaka jest i Wasza sytuacja i przyszłej matki chrzestnej. Just to be on the safe side.

11

Odp: Chrzest

Prawdopodobnie chrzestni będą musieli przedstawić zaświadczenia  parafii, na terenie których mieszkają, że są praktykującymi chrześcijanami. Z tego na ile pamiętam nic się za to nie płaci. Poza tym - muszą mieć zaświadczenie, że się wyspowiadali, po prostu ksiądz po spowiedzi wypisze im taką karteczkę. A najlepiej po prostu zapytaj proboszcza w swojej parafii. BTW: jeśli powiesz, że matka chrzestna ma nieuregulowaną sytuację rodzinną wink, to wątpię, że proboszcz wyrazi zgodę... To w sumie nie jego sprawa, czy ona z kimś sypia czy nie. To tylko kwestia między nią, Bogiem a jej sumieniem.

12

Odp: Chrzest

O, właśnie znalazłam fragment "Instrukcji duszpasterska Episkopatu o udzielaniu sakramentu chrztu świętego dzieciom":

"(...)chrzestni mają być katolikami wyznającymi swą wiarę życiem zgodnym z nauką Kościoła nie wolno np. dopuszczać do pełnienia tej funkcji osób żyjących w niesakramentalnym związku małżeńskim(...)". To chyba wszystko wyjaśnia. Acz jest to z leksza obłudne i niezgodne z Pismem Św., przy chrzcie w Jordanie nie było ojca ani matki chrzestnych, poza tym wcale nie trzeba mieć dwóch rodziców chrzestnych, tylko jednego, a to że dwóch to taka tradycja only...

13 Ostatnio edytowany przez Tunek (2010-03-22 20:02:49)

Odp: Chrzest
Emilia napisał/a:

O, właśnie znalazłam fragment "Instrukcji duszpasterska Episkopatu o udzielaniu sakramentu chrztu świętego dzieciom":

"(...)chrzestni mają być katolikami wyznającymi swą wiarę życiem zgodnym z nauką Kościoła nie wolno np. dopuszczać do pełnienia tej funkcji osób żyjących w niesakramentalnym związku małżeńskim(...)". To chyba wszystko wyjaśnia. Acz jest to z leksza obłudne i niezgodne z Pismem Św., przy chrzcie w Jordanie nie było ojca ani matki chrzestnych, poza tym wcale nie trzeba mieć dwóch rodziców chrzestnych, tylko jednego, a to że dwóch to taka tradycja only...

Gratuluję rozsądku Emilko. 10/10.
Poza tym w Jordanie chrzcili się ci, którzy dokonywali tego wyboru w sposób świadomy. Chrzest w wodzie symbolizuje śmierć i pogrzeb naszego życia oraz narodzenie się w nas życia Chrystusa.
Rz 6:3-7
3. Czyż nie wiadomo wam, że my wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć?
4. Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie - jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca.
5. Jeżeli bowiem przez śmierć, podobną do Jego śmierci, zostaliśmy z Nim złączeni w jedno, to tak samo będziemy z Nim złączeni w jedno przez podobne zmartwychwstanie.
6. To wiedzcie, że dla zniszczenia grzesznego ciała dawny nasz człowiek został razem z Nim ukrzyżowany po to, byśmy już więcej nie byli w niewoli grzechu.
7. Kto bowiem umarł, stał się wolny od grzechu.
(BT)

Baptize my heart / Tak hartowała się stal! / Ekszte masna trapare

14

Odp: Chrzest

Moja przyjaciółka została ochrzczona w wieku 25 lat. Byłam jej matką chrzestną. Był to jej świadomy, niczym nie przymuszony wolny wybór. A niedawno z racji pełnienia przez mego partnera (tak, wiem niezgodne to z instrukcją duszpasterską episkopatu) funkcji ojca chrzestnego, byłam na takich niby naukach. Dowiedziałam się tam, że chrzest to już na wieki i w ogóle, niezmywalny, że apostazji KK nie uznaje (oczywiście w tym momencie niemal nie odgryzłam sobie języka, ale wolałam mojemu facetowi obciachu nie robić). Wszystko pięknie i ładnie, tylko gdzie tu możliwość wolnego wyboru. Wiem, rodzice dokonują wielu wyborów za dzieci, np. szczepienia itp., ale kurcze chrzest od początku był znakiem świadomego wyboru.

Oczywiście to się skądiś wzięło. Chrzest w KK ma charakter inicjacyjny, zmywający grzech pierworodny, niestety wciąż pokutuje przekonanie, że jak dziecko umrze przed chrztem, to do nieba nie pójdzie (masakra nawiasem mówiąc, Kościół już dawno od tego odszedł, ale chyba zapomniał poinformować o tym większości wiernych, wiele osób dalej ma takie średniowieczne poglądy).
KK chrzest niemowląt uzasadnia tym fragmentem: "Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie i nie przeszkadzajcie im". Są jeszcze wzmianki o tym, że ktoś tam ochrzcił się "razem z całym domem". Chrzest w KK nigdy nie był jakąś innowacją - istniał już od pierwszych wieków chrześcijaństwa, np. na synodzie w Kartaginie w III w n.e. stwierdzono, że należy dzieci chrzić jak najszybciej, nie czekać aż skończą ósmy dzień życia. Dobra, nie będę się rozwodzić nad tym problemem, bo mega OT wyjdzie. W każdym razie w wielu różnych kościołach mają na do tego tematu różne podejście.

A propos jeszcze kandydatki na chrzestną koleżanki ewzaj80: jeśli chrzestna jest z Twojej parafii, to nie musi przynosić papierka o "dobrym prowadzeniu się". Do spowiedzi też w sumie nie musi iść, ale jest to wskazane, żeby pełniej uczestniczyć w mszy chrzcielnej. W sumie gdyby poszła do spowiedzi, to głównym grzechem nie byłoby mieszkanie na kocią łapę, ale uprawianie seksu bez ślubu. Musiałaby też postanowić poprawę i trzymać się tego jak długo się da - ale wierz mi, kilkumiesięczna wstzremięźliwość jeszcze nikogo nie zabiła. Da się big_smile.

15

Odp: Chrzest

Moja siostra ochrzciła swojego syna będąc tylko po ślubie cywilnym.
Z tego co wiem to osoby chcące zostać chrzestnymi, muszą mieć bierzmowanie i żyć w formalnych związkach.

16

Odp: Chrzest

Moja siostra cioteczna jest po cywilnym (juz sie rozstali) ale klecha robil im problemy z chrztem i jeszcze w czasie mszy o tm wspomnial. Teoretycznie ochrzcic dziecko moze kazdy chrzescijan, zanurzajac, moczac glowke i mowiac "Ja Ciebie chrzcze w imię Ojca i Syna i Ducha świętego Amen." To zdaje się uwalnia od grzechu pierworodnego. Oczywiście KK tego nie uzna smile

O Kobiete walczy się do końca.
Nie ma końca, walczy się o nią zawsze. NIe, nie mam juz sił...

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018