Czesc,
rok temu napisalem do Was wiadomosc z prosba o pomoc. Historia jest dluga wiec podsumuje:
Poznalem dziewczyne, ktora byla z problemami i twierdzila ze jest po probie gwaltu z ktorego ledwo uciekla. Przez kilkanascie miesiecy bylem caly dla niej i chodzilismy ze soba. Jak sie pozniej dowiedzialem ona w tym czasie latala z innymi, ale gdy przyszlo co do czego to chciala zostac ze mna. Po ktoryms klamstwie zbuntowalem sie i zerwalem kontakt.
Od tego czasu jak juz powiedzialem minal rok.
Po wakacjach zauwazylem mimochodem zdjecia na ktorych pije z jakims facetem wino. Za Wasza namowa zaczalem sie bawic zyciem, znajomi czesto mnie oznaczali na zdjeciach i na kazda moja fote z kolezanka(mam jedna mega kolezanke z ktora lubie sie wyglupiac) ona wysylala fote z jakims gosciem. Za Wasza sugestia nie odzywalem sie. Gdy wypadly Jej urodziny zlozylem zyczenia i zaczelismy rozmawiac. Powiedzialem Jej, ze tak wlasciwie to na Nia czekalem. Ona wypalila cos w stylu "dlaczego wlasnie teraz o tym piszesz?". Pozniej pokazala mi ze nadal ma moje zdjecia, prezenty odemnie. Po paru dniach zaczela sie pytac o tematy seksualne, typu co mysle o analu. Ja wielki szok, bo czegos takiego sie nie spodziewalem.
Minal tydzien. Ona wrocila na studia i nagle zrobila sie chlodna. Od znajomych dowiedzialem sie, ze ma chlopaka. Zdjecia to potwierdzily - jej boy co chwile cos wrzucal, a ona rzeczy malo wazne. Napisalem ostatnia wiadomosc w ktorych podziekowalem Jej za wszystko i zaczalem ukladac sobie zycie.
Znalazlem np dziewczyne. Jak sie pozniej okazalo z problemami, ale to inna historia. Mimo ze piekna i dobra, to miala zagrywki ktore mnie mega odpychaly. Po pol roku w sumie fajnie spedzonego czasu sie rozstalismy, ale mimo to caly czas sie siebie trzymamy. Ten wlasnie zwiazek dal mi do zrozumienia, ze ja sobie nie poradze z tym wszystkim co byla mi zrobila nawet jesli poznam kogos cudownego. Zawsze bede mial zal, ze karma nie wrocila. Chce cos z tym zrobic.
Ex sledzila moje konta spolecznosciowe jeszcze dlugi czas. Zrobila miesiac przerwy i znow sie zaczelo w maju. Na juwenaliach zobaczylismy sie na zywo. Byla z chlopakiem, a ja z moja dobra kolezanka. Bylo Jej wstyd bo troche przytyla i by to ukryc zalozyla sukienke, ale niestety wszystko bylo widac. Wiec zaslaniala sie kurtka. Nie potrafila spojrzec mi w oczy, a gosc nie bardzo wiedzial co sie dzieje. Pozniej nie wiem co robila bo bylem zajety zabawa i niespecjalnie o niej myslalem. Po wszystkim gdy wracalismy do domu przez bramke zobaczylismy, ze oni tez poszli. Szli za nami w odstepie jakichs 6-7 metrow. Zdecydowalismy, ze pojdziemy na koniec przystanku by sobie normalnie pogadac. Niestety, nie udalo sie bo ex stanela 3 metry od nas i ilekroc kolezanka patrzyla na zegar z elektronicznym planem tylekroc ex nawiazywala kontakt wzrokowy. Po powrocie do domu wrzucila zdjecie ze swoim boyem ze jest mega szczesliwa. Czas mijal, a ja wyjechalem za granice. Zwiedzilem pol europy. Co jakis czas wrzucalem zdjecia z roznych miejsc, a ona wrzucala ze sie swietnie bawi u swojego chlopala miejscowosci.
Tu chcialbym prosic Was o rade. Majac na uwadze moj pierwszy temat(jesli ktos mial oczywiscie czas czytac) i to co tu napisalem to co radzicie? Mi tak wlasciwie dadza szczescie dwie rzeczy - albo mimo wszystko Jej powrot do tego co bylo dawniej lub ukojenie meskiej dumy. Pierwsze jest proste - mimo wszystko nadal za Nia tesknie. A drugie to mnie boli. Zostalem skreslony bo nie mialem pieniedzy by dac Jej to co razem marzylismy. Cholernie mi to ciazy.
Jesli ukoic meska dume to doradzcie co zrobic by "dopieprzyc". Obecnie robie rzezbe na silowni(i robilem Ja kiedys dla niej), kupilem dobre ciuchy i zdecydowanie lepiej wygladam. Zapisalem sie tez do szkoly muzycznej na lekcje - zawsze o tym marzylem, a ona ma na tym punkcie slabosc. Ale co jeszcze moze zabolec? Caly czas sprawdza wszystko co wrzucam, wiec nie jestem Jej obojetny - jest ciekawa co u mnie.
Wiem, ze to co robie jest podle, ale mimo to prosze Was o porade.