netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Potrzebna rada

16 odpowiedzi1 744 wyświetleniazałożony przez Kroxol, 30.07.2017

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: Potrzebna rada

Witam, mam 21 lat, byłem z dziewczyną prawie półtora roku. Studiujemy razem ten sam kierunek, chodzimy do tej samej grupy. Cały 2 rok studiów mieszkaliśmy razem z jej inicjatywy, gdyż plan zajęć był taki, że dojazdy dla niej połączone z nauką byłyby niemożliwe. Wszystko było dobrze, kłóciliśmy się czasami, ale to jak w każdym związku. Jej rodzice bardzo mnie polubili, z resztą jak cała rodzina. Mieliśmy we wrześniu zamówioną wycieczkę. Sprawa wygląda tak, miesiąc temu dziewczyna mówila mi szczerze, że mnie kocha, że jest szczęśliwa ze mną... Na początku lipca pojechała z rodzicami na wycieczkę do Afryki (poznanie kogoś innego odpada, znam ją), a ja pojechałem na miesiąc do Niemiec do pracy. Przyjechałem do niej bez zapowiedzi, chciałem zrobić niespodziankę - zamiast przytulenia byla na mnie zdenerwowana, zaczęła mówić, że myślała juz o rozstaniu, że ja jestem dla niej zbyt powolny i musi mnie cały czas pilnować - fakt, robię czasami coś źlę, powodem rozstania są serio rzeczy dla mnie dziwne - czasami źle umyję talerz, czasami źle wytrę lustro...

Robiłem czasami coś źle w mieszkaniu, które wynajmowaliśmy, a ona zaczęła zawsze się na mnie drzeć, mówila, że jestem cofnięty, zacofany, że mam jakąs chorobę psychiczną. Takie zachowanie tłumaczyła tym, że ma nerwicę.

Nie mówię, że była zła, dbała o mnie, ale nie wiem co mam myśleć. Miesiąc temu było wszystko dobrze, mówiła szczerze, że mnie kocha. Teraz mnie zostawiła mówiąc, że może zmieni zdanie, olewa mnie, nie dobijam się do niej, ale raz na dzien napiszę jakąs wiadomość.

Z wycieczką mieliśmy się dogadać jakoś, a bez mojej wiedzy odwołała ją w biurze...

Proszę o pomoc, co robic?

2

Odp: Potrzebna rada
Kroxol napisał/a:

Witam, mam 21 lat, byłem z dziewczyną prawie półtora roku. Studiujemy razem ten sam kierunek, chodzimy do tej samej grupy. Cały 2 rok studiów mieszkaliśmy razem z jej inicjatywy, gdyż plan zajęć był taki, że dojazdy dla niej połączone z nauką byłyby niemożliwe. Wszystko było dobrze, kłóciliśmy się czasami, ale to jak w każdym związku. Jej rodzice bardzo mnie polubili, z resztą jak cała rodzina. Mieliśmy we wrześniu zamówioną wycieczkę. Sprawa wygląda tak, miesiąc temu dziewczyna mówila mi szczerze, że mnie kocha, że jest szczęśliwa ze mną... Na początku lipca pojechała z rodzicami na wycieczkę do Afryki (poznanie kogoś innego odpada, znam ją), a ja pojechałem na miesiąc do Niemiec do pracy. Przyjechałem do niej bez zapowiedzi, chciałem zrobić niespodziankę - zamiast przytulenia byla na mnie zdenerwowana, zaczęła mówić, że myślała juz o rozstaniu, że ja jestem dla niej zbyt powolny i musi mnie cały czas pilnować - fakt, robię czasami coś źlę, powodem rozstania są serio rzeczy dla mnie dziwne - czasami źle umyję talerz, czasami źle wytrę lustro...

Robiłem czasami coś źle w mieszkaniu, które wynajmowaliśmy, a ona zaczęła zawsze się na mnie drzeć, mówila, że jestem cofnięty, zacofany, że mam jakąs chorobę psychiczną. Takie zachowanie tłumaczyła tym, że ma nerwicę.

Nie mówię, że była zła, dbała o mnie, ale nie wiem co mam myśleć. Miesiąc temu było wszystko dobrze, mówiła szczerze, że mnie kocha. Teraz mnie zostawiła mówiąc, że może zmieni zdanie, olewa mnie, nie dobijam się do niej, ale raz na dzien napiszę jakąs wiadomość.

Z wycieczką mieliśmy się dogadać jakoś, a bez mojej wiedzy odwołała ją w biurze...

Proszę o pomoc, co robic?

Jeśli postanowiła o końcu relacji to niepotrzebnie robi Ci nadzieję mówiąc, ze możne zmieni zdanie.
Odwołanie wycieczki raczej wskazuje, że związku kontynuować nie chce.

Na prawdę odpowiada Ci dziewczyna, która Cię obraża i nie szanuje?

3

Odp: Potrzebna rada

Były też dobre momenty, nie powiem, dość dużo ich było.

Często staralem się ją zaskakiwać, zabieralem do restauracji, jakieś wycieczki jednodniowe. Motywowaliśmy się wzajemnie na studiach na tym 2 roku, chociaż nie wiem czemu u niej była widoczna rywalizacja - np. potrafiła się denerwować na to, że ja dostanę lepszą ocenę, kiedy dla mnie to bylo bez różnicy, ważne, abyśmy we dwójkę zdali.

Najbardziej co mnie zabolało, to jak przyjechałem, powiedziała mi, że koniec, to rzuciła tekstem, że ona teraz się mnie boi, bo wie, że ja mogę w tej chwili wziąć nóż i ją zabić... Nie wiem czemu tak pomyślała, nigdy nie zrobiłem nic, aby tak mogła mówić. 2-3 dni przed rozstaniem szukała nam nowej stancji, jeździła oglądać. Nie wiem, zdjęć nie usunęła, powiedziała, że musi się namyślić, nic nie obiecuje, ale dla mnie rozstanie przez "talerze, lustra itd" to jest jakieś nieporozumienie..

Kocham ją, nie potrafię sobie wyobrazić, że ktoś może ją przytulić tak ja ja..

4

Odp: Potrzebna rada
Kroxol napisał/a:

rzuciła tekstem, że ona teraz się mnie boi, bo wie, że ja mogę w tej chwili wziąć nóż i ją zabić... .

Bez powodu takich słów się nie mówi.

5

Odp: Potrzebna rada

No właśnie tutaj to było bez powodu, przeanalizowałem sobie wszystko, w życiu na nią nie podniosłem ręki, nie ograniczałem jej, nic z tych rzeczy.

6

Odp: Potrzebna rada

To właśnie ona mówiła mi kilka razy podczas tego związku, że życie jest bez jakiegokolwiek sensu, jak to ona nie chce się zabić itd.

Miewała stany depresyjne, przy których zawsze mogła na mnie liczyć, nie zostawiałem jej samej z problemami. Przed tym jak zaczęliśmy być razem, to ona była w strasznym dołku, wszyscy ją w życiu olali, przyjaciółki się od niej odwróciły. Zaprosiłem ją na kawę, postawiłem ją znowu na nogi. Robiłem to, bo mi na niej zależało, dalej mi zależy.

Nie wiem czemu teraz ona stara się mnie wrzucić to tego "dołka".

Mówiła o tym jaka ona jest perfekcyjna, idealna, ogólnie ochy achy na swój temat.

Wiem, że to poniekąd było toksyczne, ale ja nie potrafię sobie wyobrazić życia bez niej.. Tak jak tego, że będę się budził sam, kiedy wrócimy na 3 rok na studia.

Strasznie spadła mi przez nią samoocena, nasłuchalem się tyle na swój temat, że zacząłem się aż zastanawiać czy może serio ze mną jest coś nie tak

7

Odp: Potrzebna rada

Jezeli nic nie nawywijales, a ona juz gada glupoty na Twoj temat, ze sie Ciebie boi bo rzekomo ja zabijesz to wiej...pomysl co wymysli jak bedzie Twoja zona, dopiero hamulcow nie bedzie miec, oskarzy cie o cos czego nie zrobiles, rozwod, alimenty Twoja wina i tak dolaczysz do grona w prokuraturze daj sobie spokoj z nią powaznie...

8

Odp: Potrzebna rada
Kroxol napisał/a:

No właśnie tutaj to było bez powodu, przeanalizowałem sobie wszystko, w życiu na nią nie podniosłem ręki, nie ograniczałem jej, nic z tych rzeczy.

Może byłeś zbyt zazdrosny, na początku mogło jej to imponować, z czasem męczyć.

9

Odp: Potrzebna rada

No właśnie też nie byłem zazdrosny, nie mialem problemów z tym, aby sobie ona mogła wyjść z koleżankami, mimo tego nie wychodziła.

To właśnie ja miałem problem z tym, aby wyjść z kolegami na piwo, bo już byly wyzwiska od alkoholików itd, dlatego nie wychodziłem po pewnym już po pewnym czasie, chciałem mieć zdrową psychikę.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ja rozumiem, że jej zachowania były łagodnie mówiąc dziecinne, ale mnie dalej do niej ciągnie i bez wahania bym do niej wrócił.

10

Odp: Potrzebna rada

Uciekaj jak najprędzej.

11

Odp: Potrzebna rada
Kroxol napisał/a:

  bez wahania bym do niej wrócił.

ale po co, żeby znowu usłyszeć:

Kroxol napisał/a:

jestem cofnięty, zacofany, że mam jakąs chorobę psychiczną.

12

Odp: Potrzebna rada
ósemka napisał/a:
Kroxol napisał/a:

  bez wahania bym do niej wrócił.

ale po co, żeby znowu usłyszeć:

Kroxol napisał/a:

jestem cofnięty, zacofany, że mam jakąs chorobę psychiczną.


Nie wiem czemu, ale mnie strasznie ku niej ciągnie, te półtora roku też ma na to wpływ, a wspólne mieszkanie mnie tylko przykleszczyło do niej. Nie potrafię sobie wyobrazić, że mogę być z inną, no i dołuje mnie myśl, że od października będę musiał na nią patrzeć na uczelni.

13 Ostatnio edytowany przez authority (2017-07-30 15:03:10)

Odp: Potrzebna rada

A mi jednak coś tu nie pasuje. "rzuciła tekstem, że ona teraz się mnie boi, bo wie, że ja mogę w tej chwili wziąć nóż i ją zabić... .
" takich rzeczy nie mówi się bez powodu bo jeśli nie jest prawdą, jak autor pisze, to nie wzbudza w nikim poczucia winy.

14 Ostatnio edytowany przez authority (2017-07-30 15:03:23)

Odp: Potrzebna rada

x

15

Odp: Potrzebna rada
ósemka napisał/a:
Kroxol napisał/a:

  bez wahania bym do niej wrócił.

ale po co, żeby znowu usłyszeć:

Kroxol napisał/a:

jestem cofnięty, zacofany, że mam jakąs chorobę psychiczną.


W punkt.

To zrozumiałe, że po 1,5 roku jestes z nia zżyty, a i z innych powodow jest dla Ciebie atrakcyjna. Ale taki brak szacunku, zmiennosc nastrojow i wszystkie inne patologiczne zachowania źle rokują dla związku. Ona ma problemy ze sobą i najłatwiej jej przeżucić wine na Ciebie. To co mówi o Tobie odnosi sie do jej samej: słyszałeś o efekcie przeniesienia?

Za jakis czas znowu jej sie odwidzi i zateskni, sama będzie Ciebie szukała, także wystarczy poczekać.

16

Odp: Potrzebna rada

No faktycznie czytając ten fragment ona wydaje się bluszczem ale czemu tak powiedziała musiał być jakiś incydent.

17 Ostatnio edytowany przez Kroxol (2017-07-30 15:40:59)

Odp: Potrzebna rada

To jak zapomnieć o tym wszystkim? jak się odciąć, kiedy jest świadomość tego, że się tak czy siak będziemy widzieć już w październiku?

Nie było żadnego incydentu hmm, to jest właśnie najgorsze, bo nie wiem o co chodzi.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026