Witajcie. Potrzebuję porady. Mam portal randkowy i jakiś tydzień temu napisał do mnie chłopak od razu zaproponował kawe, napisał że bardzo się cieszy że odpisałam i żebym podała numer telefonu to zadzwoni bo nie lubi pisać. Ogólnie chłopak z Warszawy tyle że akurat tydzień temu był na obozie z dzieciakami niedaleko mojego domu rodzinnego jako trener. Numer podałam ale powiedziałam że nie mogę gadać więc dostałam kilka smsów. Dość dobrze się pisalo i znów chciał zadzwonić niestety nie mogłam rozmawiać ale tylko kiedy miałam taką możliwość zadzwoniłam do niego. Ucieszył się chwilę porozmawialiśmy i umówiliśmy się na spotkanie tylko zastrzegł że musi ogarnąć coś w pracy. Niestety nie udało mu się więc się nie spotkaliśmy. Na początku wysyłał mi nawet swoje zdjęcia mówił jak mu się podobam a teraz prawie nie pisze wymieniamy może 4 czy 5 smsów dziennie. Przez telefon ostatnio rozmawialiśmy ponad godzinę i fakt to on nie chciał się jeszcze rozłączyć ale w czasie tej rozmowy zostały poruszone 2 kwestie. Pierwsza - kiedy zapytałam od kiedy jest sam powiedział że od pół roku ale że to trudny temat i chce mnie uprzedzić ze dalej coś czuję do tej dziewczyny, druga- powiedzialam mu że jeśli tak ma wyglądać nasz kontakt 3 smsy na dzień to nie wiem czy będę chciała się spotkać bo przecież jak mam go jakkolwiek poznać skoro nie rozmawiamy. Tlumaczyl że jest staroświecki,, że woli rozmawiać z przez tel,
i że i nie lubi pisać,że ma a teraz stary i telefon i źle mu się na z nim pisze. Ale tego dnia troszkę poprawił częstotliwość smsów tyle że i przyszedł i kolejny w dzień i znowu to samo....Tak jesteśmy umówieni na spotkanie za 2 tyg jak wrócę z wakacji. Teraz moje pytanie do Was - czy w to brnąć? Mimo tego że coś czuję do tej dziewczyny i mimo tak słabego kontaktu? Chciałabym więcej z nim rozmawiać ale nie mogę go do tego zmuszać...
2 2017-07-30 09:42:10 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2017-07-30 10:29:00)
Teraz moje pytanie do Was - czy w to brnąć? Mimo tego że coś czuję do tej dziewczyny i mimo tak słabego kontaktu? Chciałabym więcej z nim rozmawiać ale nie mogę go do tego zmuszać...
Jeśli zakładasz, że znajomości tego typu mogą pozostać po prostu znajomością, niekoniecznie związkiem to możesz brnąć. Człowiek potrzebuje czasu by wygasło uczucie do innej osoby. To w końcu forma uzależnienia.
Wiesz Kochana, każdy związek to w pewnym sensie ryzyko. Ja swojego (niebawem już męża) poznałam , gdy był po rozstaniu kilka miesięcy i bardzo mocno to przezył, bolało mnie jak czasem opowiadał, wspominał, mówiłam Mu o tym, ale okazało się, że na początku tego potrzebował,z czasem przeszło.
Też się trochę martwiłam, ale wyszło ok. Moim zdaniem, jeśli facet Ci się podoba , ma to "coś" próbuj, daj szansę. Wiem, że z czasem bardziej żałuje się znacznie mocniej tego czego się NIE zrobiło.Życie mamy jedno. Także powodzenia. Warto spróbować - jak wyjdzie - super, jeśli nie - lekcja od życia gwarantowana. Częstotliwością kontaktu aż tak się nie martw, dobrze , że chce niemal codziennie rozmawiać przez tel, u mnie też tak było i to nas zbliżyło bardziej niż smsy ![]()
Życzę Ci z serca wszystkiego dobrego, czuję że fajne z Ciebie stworzonko ![]()
Skoro jesteś z nim umówiona za 2 tygodnie to się z nim spotkaj. Spotkanie w cztery oczy wiele może zmienić, zarówno z jego jak i z Twojej strony.