Witam wszystkich, chce się podzielić moją historią.
Jestem młodą mężatką od około roku, po roku narzeczeństwa i 4 latach być w związku z tym samym mężczyzną. Od zawsze byłam zakompleksiona, ani urody ani nic nie osiągnęłam w życiu. Taka była moja opinia o sobie samej, ale patrząc z perspektywy czasu nie było aż tak źle.
W czasie studiów małe miłostki ale w sumie nic poważnego do czasu aż nie spotkałam A. Najpierw była przyjaźń (jak się okazało z mojej strony) z jego raczej coś więcej iskrzyło. Po długim czasie w końcu się przyznał i potoczyło się wszystko dalej aż do ślubu i teraz. Czy były motylki w brzuchu hmm nie do końca, z rozsądku? Nie wiem.
TO jest bardzo dobry chłopak, bez nałogów i mamy duużo wspólnego ale też trochę nas dzieli. On góry, ja żagle. Nie pijemy, nie palimy, dużo sportu i mole książkowe.
W okolicy ślubu już się psuło, dużo z tym miała wspólnego i jedna i druga rodzina. Każdy miał swoją wersję wesela. A my musieliśmy walczyć o swoje bo robiliśmy po swojemu i za swoje. /niestety mój mąż nadal ma bardzo dużą urazę do mojej siostry i mamy. Ja już teściowej odpuściłam.
Ale chodzi o coś innego.
Po ślubie mam wrażenie że wzrosłą moja samoocena, do tego pewnie dołączyło się to że też w końcu skończyłam studia i pracować w zawodzie. Zarabiać pieniążki. Niestety więcej niż mój mąż bo też więcej pracuję (muszę a nie chcę, najmłodszy w pracy zawsze ma najwięcej).
Nie wiem czy Bóg wystawia mnie na próbę i dlaczego, ale po ślubie mam mojej drodze pojawiają się naprawdę "fajni" faceci. Ułożeni. Pracujący. Inteligentni. Z perspektywą na życie a nie tylko zabawę. Wcześniej z racji moich kompleksów nie umiałam z facetami gadać a w szczególności jak były też inne dziewczyny/kobiety. Zawsze stałam z boku. Teraz nie mam z tym problemów.
Nie wdaję że w żaden flirt mimo (tak mi się wydaję) że czasem prowokują. Opowiadam że z mężem to i z mężem tamto ale gdzieś z tyłu głowy zastanawiam się czemu spotykam ich teraz. Nie porównuję ich z moim mężem ale nie ukrywam że zdarzyło mi się o nich myśleć. Piszę w liczbie mnogiej bo zdarzyło mi się to w stosunku do 2 mężczyzn.
Nie wiem dlaczego tak się dzieje.