netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Przyjaciel podoba się bardziej niż chłopak?

5 odpowiedzi1 688 wyświetleńzałożony przez Emi.Emi, 13.06.2017

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Przyjaciel podoba się bardziej niż chłopak?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Przyjaciel podoba się bardziej niż chłopak?

Witam, mam na imię Emilka i mam 17 lat. Mam drobny problem, a właściwie trudność z podjęciem decyzji - dlatego piszę tu, by zwrócić się o poradę. Nigdy nie byłam otwartą osobą na związki, nawet gdy mi się ktoś podobał, podchodziłam do tego z dystansem wierząc, że to zwykłe zauroczenie i zaraz mi przejdzie - i zwykle faktycznie tak było. Ile też razy starałam się jak najdelikatniej odmówić innym chłopcom, gdy pytali się, czy zostanę ich dziewczyną. Doszłam jednak do wniosku, że może zbyt dużo się nad tym wszystkim zastanawiam i myślę nad tym, by nikogo nie urazić. Tak więc w końcu po jakimś czasie postanowiłam zacząć się umawiać z kolegą, który się o mnie starał i którego znam już od dość dawna.
Chwilę mi zajęło, żeby podjąć decyzję, ale tak teraz jestem w związku od 7 miesięcy - generalnie wszystko się układa, jest w porządku. W tym roku byłam jego partnerką na studniówce. W Mimo wszystko ostatnio jest czas, gdy ja jestem zajęta szkołą, a chłopak pracuje, jako że jest rok starszy, napisał maturę i chce trochę zarobić. Nie widzieliśmy się już chyba miesiąc, ale nie odczuwam jakiegoś braku/tęsknoty czy jak tam inaczej można to nazwać. Na pewno coś do niego czuję, ale od czasu gdy się nie widzieliśmy zadaje sobie pytania, czy tego wszystkiego nie można robić nawet będąc po prostu przyjaciółmi. W sumie wszystko ciągle wygląda tak samo, często spotkanie kończy się przeglądaniem internetu, zaczyna być to nudne. Sama nie wiem co o tym myśleć i mam mętlik.
I w sumie teraz zaczynam przechodzić do rzeczy - dowiedziałam się, że do tygodnia należy wpłacić pieniążki za studniówkę - oczywiście z dopłatą, jeśli idzie z nami osoba z poza szkoły. Mam w klasie kolegę, z którym jestem dość blisko - mam na myśli, że dobrze się znamy, zawsze jest nowy temat do rozmowy, wspólni znajomi i dużo innych rzeczy. Nieraz gdzieś wychodzimy jako przyjaciele i jest naprawdę świetnie - poza tym ten kolega również kiedyś mi powiedział, że mu się podobam.
SEDNO SPRAWY - czy byłoby to w porządku, gdybym powiedziała, że o wiele bardziej wolałabym iść na studniówkę z kolegą z klasy, niżeli z chłopakiem? Czuję, że o wiele lepiej bym się bawiła z nim, byłoby zabawniej i przyjemniej Dołączona grafika ...ale z drugiej strony na pewno byłoby przykro mojemu chłopakowi, a nie chce nikomu robić przykrości...Czy ten związek ma sens, skoro w ogóle rozprawiam na ten temat? Jeżeli pomyślę, że miałabym z nim zerwać, jest mi strasznie przykro, bo z mojego powodu ktoś będzie smutny...Nie wiem co mam robić, a jak tylko pomyślę, że chyba naprawdę zakochałam się w koledze z klasy, czuje się totalnie zagubiona - chce sobie naprostować tą sprawę, bo to nie może wyglądać w ten sposób...BARDZO proszę o radę ;-;

2

Odp: Przyjaciel podoba się bardziej niż chłopak?
Emi.Emi napisał/a:

Witam, mam na imię Emilka i mam 17 lat. Mam drobny problem, a właściwie trudność z podjęciem decyzji - dlatego piszę tu, by zwrócić się o poradę. Nigdy nie byłam otwartą osobą na związki, nawet gdy mi się ktoś podobał, podchodziłam do tego z dystansem wierząc, że to zwykłe zauroczenie i zaraz mi przejdzie - i zwykle faktycznie tak było. Ile też razy starałam się jak najdelikatniej odmówić innym chłopcom, gdy pytali się, czy zostanę ich dziewczyną. Doszłam jednak do wniosku, że może zbyt dużo się nad tym wszystkim zastanawiam i myślę nad tym, by nikogo nie urazić. Tak więc w końcu po jakimś czasie postanowiłam zacząć się umawiać z kolegą, który się o mnie starał i którego znam już od dość dawna.
Chwilę mi zajęło, żeby podjąć decyzję, ale tak teraz jestem w związku od 7 miesięcy - generalnie wszystko się układa, jest w porządku. W tym roku byłam jego partnerką na studniówce. W Mimo wszystko ostatnio jest czas, gdy ja jestem zajęta szkołą, a chłopak pracuje, jako że jest rok starszy, napisał maturę i chce trochę zarobić. Nie widzieliśmy się już chyba miesiąc, ale nie odczuwam jakiegoś braku/tęsknoty czy jak tam inaczej można to nazwać. Na pewno coś do niego czuję, ale od czasu gdy się nie widzieliśmy zadaje sobie pytania, czy tego wszystkiego nie można robić nawet będąc po prostu przyjaciółmi. W sumie wszystko ciągle wygląda tak samo, często spotkanie kończy się przeglądaniem internetu, zaczyna być to nudne. Sama nie wiem co o tym myśleć i mam mętlik.
I w sumie teraz zaczynam przechodzić do rzeczy - dowiedziałam się, że do tygodnia należy wpłacić pieniążki za studniówkę - oczywiście z dopłatą, jeśli idzie z nami osoba z poza szkoły. Mam w klasie kolegę, z którym jestem dość blisko - mam na myśli, że dobrze się znamy, zawsze jest nowy temat do rozmowy, wspólni znajomi i dużo innych rzeczy. Nieraz gdzieś wychodzimy jako przyjaciele i jest naprawdę świetnie - poza tym ten kolega również kiedyś mi powiedział, że mu się podobam.
SEDNO SPRAWY - czy byłoby to w porządku, gdybym powiedziała, że o wiele bardziej wolałabym iść na studniówkę z kolegą z klasy, niżeli z chłopakiem? Czuję, że o wiele lepiej bym się bawiła z nim, byłoby zabawniej i przyjemniej Dołączona grafika ...ale z drugiej strony na pewno byłoby przykro mojemu chłopakowi, a nie chce nikomu robić przykrości...Czy ten związek ma sens, skoro w ogóle rozprawiam na ten temat? Jeżeli pomyślę, że miałabym z nim zerwać, jest mi strasznie przykro, bo z mojego powodu ktoś będzie smutny...Nie wiem co mam robić, a jak tylko pomyślę, że chyba naprawdę zakochałam się w koledze z klasy, czuje się totalnie zagubiona - chce sobie naprostować tą sprawę, bo to nie może wyglądać w ten sposób...BARDZO proszę o radę ;-;

Jak na 17 latkę to masz szacun, za pisanie poprawną polszczyzną tongue

Związki w tym wieku są jak pierwszy lód w listopadzie na jeziorze... nie mają sensu wink

3

Odp: Przyjaciel podoba się bardziej niż chłopak?

^Związki w wieku 17 lat mają sens, bo jak ktoś nie przeżyje czegoś za młodu to w dojrzałym wieku nie będzie tego potrafił.


Emilko, według mnie powinnaś popracować nad swoim obecnym związkiem. Wkradła się do niego rutyna, jeśli robicie ciągle to samo, to jest po prostu nudno. Natomiast, jeśli przyjaciel jest dla Ciebie 100-krotnie lepszym partnerem niż Twój chłopak, myślę że najlepszym powodem będzie zerwanie z chłopakiem i rozwijanie znajomości z przyjacielem.

P.S Jeśli nie spotykaliście się od miesiąca i nie czujesz z tego powodu jakiegoś braku, to Wasz związek(Na poziomie uczuciowym) praktycznie nie istnieje, bo to nie jest naturalne, aby miesiąc się nie spotykać bez szwanku dla obojga ludzi wink

4 Ostatnio edytowany przez zabpth (2017-06-14 09:31:32)

Odp: Przyjaciel podoba się bardziej niż chłopak?
Emi.Emi napisał/a:

Nigdy nie byłam otwartą osobą na związki, nawet gdy mi się ktoś podobał, podchodziłam do tego z dystansem wierząc, że to zwykłe zauroczenie i zaraz mi przejdzie - i zwykle faktycznie tak było.

Hm tu Ci przyznam że miałem podobnie w twoim wieku. Też nigdy wcześniej nie myślałem o związkach mając 17 lat. A przecież większość 17 latków od zawsze otwarta jest na związki. Dziwnie to brzmi co napisałaś, bo jak 17 latek może stwierdzić że nigdy nie był otwarty na związek. Tak to może napisać ktoś sporo starszy.
A słowo związek w wieku 17 lat to mocno dojrzałe określenie jak dla kogoś kto przedstawia się jako Emilka.
Do tego sporo doświadczenia masz w radzeniu sobie z zauroczeniach które szybko przechodzą, każda typowa 17 latka na pewno tak ma. Przecież od zawsze wiadomo że 17latki są najbardziej odporne na zauroczenia.

Emi.Emi napisał/a:

Ile też razy starałam się jak najdelikatniej odmówić innym chłopcom, gdy pytali się, czy zostanę ich dziewczyną.

No biorąc pod uwagę twój zaawansowany wiek i fakt że od zawsze unikałaś związków, to podejrzewam że spławiłaś co najmniej kilka setek, może będzie łatwiej jak podasz jakąś średnia ilość na rok, no i mniej więcej od ilu to już lat spławiasz tychże chłopców. Młoda damo.
Jestem blisko prawie 2 razy starszy niż Ty ale wyraźnie pamiętam że jak byłem w twoim wieku to nawet wtedy już nie operowało się zwrotami żywcem wyjętymi z epoki młodej polski.
Zastanawiam się czy nie zostałaś wykopana z jakąś kapsułą czasu czy coś.

Emi.Emi napisał/a:

Doszłam jednak do wniosku...

Zauważyłem że dochodzisz do zaskakująco dojrzałych wniosków, jak na 17 latkę, może jesteś nad wyraz dojrzała, albo przestarzałą 17 latką. Może ze względu na swoją dojrzałość idziesz do matury rok szybciej niż twoi rówieśnicy.
Za to dziwi mnie fakt, że czyniąc dość roztropne wnioski jak na 17latkę, nie jesteś sama wstanie sobie odpowiedzieć na banalne pytanie, czy będzie w porządku jak pójdziesz na studniówkę z kolega a nie z chłopakiem.
No cóż, na wszelki wypadek gdybyś nie była trollem, to odpowiem Ci że to mega nie w porządku wobec twojego chłopaka. To świetnie że tak bardzo się przejmujesz jego niedoszłym jeszcze cierpieniem. Jak wolisz kolegę, to chłopaka musisz spławić jak najszybciej, tak żeby nie było to w okolicach studniówki, odczuje to wtedy 2X bardziej.
Kto wie co wtedy wymyśli, może trafi do jakiegoś lokalu GoGo. I co wtedy?
Studniówki to chyba styczeń/luty to masz jeszcze sporo czasu, ale lepiej szybciej jak później, lepiej mieć taki bufor, bo co jak kolega też się odwidzi, zawsze będzie czas żeby obłaskawić kogoś nowego.
Co do płacenia zadatku na studniówkę, przed wakacjami, kiedy nawet nie jesteś jeszcze w klasie maturalnej trochę mnie dziwi, dopytaj się innych czy też tak mają, może ktoś chce Cie oszukać. Albo nas.
Pisz dalej jak sprawy się mają, zakładam że będzie sporo zaskakujących zwrotów akcji.
Pozdrawiam

5

Odp: Przyjaciel podoba się bardziej niż chłopak?
Leonard napisał/a:

Natomiast, jeśli przyjaciel jest dla Ciebie 100-krotnie lepszym partnerem niż Twój chłopak, myślę że najlepszym powodem będzie zerwanie z chłopakiem i rozwijanie znajomości z przyjacielem.

P.S Jeśli nie spotykaliście się od miesiąca i nie czujesz z tego powodu jakiegoś braku, to Wasz związek(Na poziomie uczuciowym) praktycznie nie istnieje, bo to nie jest naturalne, aby miesiąc się nie spotykać bez szwanku dla obojga ludzi wink

Dziękuję za odpowiedź - spróbuję się jak najszybciej zobaczyć z chłopakiem...jeśli wtedy na pewno uznam, że to nie ma sensu i będę co do tego pewna, to z nim zerwę. W każdym bądź razie jeśli już do tego dojdzie - jak zrobić, by wszystko jak najmniej go dotknęło? Jakich argumentów użyć, a może raczej jakich unikać? Bo nie wiem, czy "nie widzę tego dalej" lub "znudziło mnie to wszystko" będą wystarczające - a kwestię "spodobał mi się ktoś inny" może lepiej zachować dla siebie...

6

Odp: Przyjaciel podoba się bardziej niż chłopak?
zabpth napisał/a:

Zauważyłem że dochodzisz do zaskakująco dojrzałych wniosków, jak na 17 latkę, może jesteś nad wyraz dojrzała, albo przestarzałą 17 latką.

Co do płacenia zadatku na studniówkę, przed wakacjami, kiedy nawet nie jesteś jeszcze w klasie maturalnej trochę mnie dziwi, dopytaj się innych czy też tak mają, może ktoś chce Cie oszukać. Albo nas.

Jednak wolę określenie 'nad wyraz dojrzała' - i dziękuję za wszelkie rady i krytykę.
A co do studniówki - moja klasa organizuje ją już od 1 klasy, gdyż później napotykamy duże problemy z dostępnością sal - w mojej okolicy to normalne ^^

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Przyjaciel podoba się bardziej niż chłopak?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026