Jestem z facetem od ok.3 lat. Od jakiegos czasu nie uklada sie. Rodzice zaczeli ingerowac w ten zwiazek. Moj facet ma malo pieniedzy. Czasem mu nie starcza i zaczelam pozyczac mu pieniadze. Nie oddal nic. Dodam ze nic nigdy od niego nie dostalam. Sobie tez nic nie kupuje. Wsydze sie z nim wyjsc. Rodzicom nie podoba sie. Mowia ze jak bedzie moje zycie wygladac tj. ciagle bez pieniedzy, ze zabroni mi kiedys cos kupowac. Spoznia sie tez. Tlumaczac ze w pracy musial zostac. Jest tak caly czas. Rzadko sie widzimy. Rodzice chca bym sie z nim rozstala. Pilnuja mnie. Mowia ze jestem naiwna bo pozyczam a on nie oddaje i spoznia sie i ma mnie za nic. Jesli wybiore rodzicow to facet powie ze jestem pod ich wplywem. Jesli jego wybiore to rodzice mowia ze zniszcze sobie zycie. Nie wiem juz co robic.
Podobne tematy
2 2017-06-09 12:45:13 Ostatnio edytowany przez Amethis (2017-06-09 12:45:50)
słuchaj co do Ciebie chłopak/rodzice mówią
każdy ma swoją rację/doświadczenie
natomiast nie doradzałbym podejmowania decyzji pod czyjąś presją, relacja rodzinna relacją, związek przyjacielski związkiem
co do chłopaka, swoim "dobrym sercem" uczysz go tak naprawdę braku konsekwencji w relacji z Tobą
to się przedłoży na brak szacunku, itd itp
nad tym można pracować, życie ![]()
pilnuj swoich granic zarówno, względem rodziców jak i chłopaka,
koniec końców, to Ty za to "zapłacisz"
Od trzech lat masz faceta na utrzymaniu? Jestes tak brzydka, że musisz mu dawac kase, by z toba byl?
Brzydka nie. Wygladam lepiej od niego. Pozyczam poniewaz brakuje mu. Nie oddaje i nic wzamian nie dostaje. Czyli powinnam go zostawic bo nie bede miala z nim przyszlosci? Ciagle tez jest spiacy. Chwile pogadamy i idzie spac. Mowie mu zrob to czy tamto to nosem pokreci i zrobi. Mowi o ciaglym czepianiu sie. Rodzice tez w to ingeruja. Chca bym go zostawila. Slyszalam jaki byl w poprzednich zwiazkach. Robi to samo. Nic sie nie nauczyl?
Brzydka nie. Wygladam lepiej od niego. Pozyczam poniewaz brakuje mu. Nie oddaje i nic wzamian nie dostaje. Czyli powinnam go zostawic bo nie bede miala z nim przyszlosci? Ciagle tez jest spiacy. Chwile pogadamy i idzie spac. Mowie mu zrob to czy tamto to nosem pokreci i zrobi. Mowi o ciaglym czepianiu sie. Rodzice tez w to ingeruja. Chca bym go zostawila. Slyszalam jaki byl w poprzednich zwiazkach. Robi to samo. Nic sie nie nauczyl?
A nauczył?
Masz u boku typowego pasożyta. Bez wzgledu na płeć, osoba z odrobiną godności nie pasożytuje na partnerze. Przez 3 lata nic ci nie oddal, nic nie dal, a ty sie zastanawiasz?
Piszesz, że mu "brakuje" a nie, że nie ma w ogole - czyli jak mniemam cos czasami zarabia - chociazby śladowe pozostalosci honoru i dumy wlasnej nakazywalyby w jakis sposob podziekowac osobie pomagajacej, zwlaszcza jezeli jest to osoba, ktora sie kocha. A w to juz śmiem watpic.
I nie, on sie nie zmieni. Twoi rodzice się "czepiaja" bo w odroznieniu od ciebie widza sytuacje klarownie. Masz u boku pasożyta.
Masz ten luksus, ze mama i tata dają kasę. To, że chłopak zarabia mało, bo haruje na siebie, bo może był zdany od małego tylko na siebie... nie znaczy, że jest zły.
Masz ten luksus, ze mama i tata dają kasę. To, że chłopak zarabia mało, bo haruje na siebie, bo może był zdany od małego tylko na siebie... nie znaczy, że jest zły.
Sorry, ale bieda nie usprawiedliwia pasozytnictwa, choc w niektorych przypadkach niestety uczy.
Zaden szanujacy sie czlowiek nie poprosi o kolejna pozyczke poki nie odda poprzedniej, a tu sytuacja powtarza sie os trzech LAT.
Rodzice mają sporo racji. Są bardziej doświadczeni życiowo i są twoimi rodzicami więc chcą dla Ciebie jak najlepiej. Widzą też z boku pewne rzeczy których Ty przez pryzmat zakochania nie dostrzegasz.
Miłość miłością Ale rozum też musisz mieć uruchomiony.
A ten twój chłopak to i mnie się nie podoba. Zasada jest prosta. Pożyczysz - oddajesz. Jeśli nie masz pieniedzy nie żyjesz ponad stan lub szukasz pracy ktora jest lepiej płatna.
Jeśli twój chłopak postępuje z tobą tak jak to robi to ewidentnie ma Cię w nosie.
Zakochany człowiek przede wszystkim chce lepiej dla swojej połówki.
Jak przestaniesz pożyczać mu pieniądze, dowiesz się czy jest z Tobą z miłości, czy z wygody.
Może być, że sam odejdzie i problem się rozwiąże.
Ja tez to wszystko widze. Rozmawialam z nim i z rodzicami. Zapewnienia o zmianie siebie i sytuacji w ktore z kazdym dniem maleja. Nie wiem czy dawac mu szanse czy sie rozstac. Mam jednym slowem dobre serce. I co z tego. Widac jak mnie traktuje. Odemnie zawsze cos dostanie. Ja nic. Zapewnia mnie ze jestem najwazniejsza. Slepo wierze w jego zmiane. Mial cos mi dac a wydal na cos innego bo potrzebowal. Nie czuje sie ta najwazniejsza. Ja nie bylam w takiej sytuacji jak on. W momentach gdy brakowalo na zycie. Mowi nie rozumiem tego.
Ja tez to wszystko widze. Rozmawialam z nim i z rodzicami. Zapewnienia o zmianie siebie i sytuacji w ktore z kazdym dniem maleja. Nie wiem czy dawac mu szanse czy sie rozstac. Mam jednym slowem dobre serce. I co z tego. Widac jak mnie traktuje. Odemnie zawsze cos dostanie. Ja nic. Zapewnia mnie ze jestem najwazniejsza. Slepo wierze w jego zmiane. Mial cos mi dac a wydal na cos innego bo potrzebowal. Nie czuje sie ta najwazniejsza. Ja nie bylam w takiej sytuacji jak on. W momentach gdy brakowalo na zycie. Mowi nie rozumiem tego.
Jeśli ktoś przeżył biedę A ma rodzinę na której mu zależy bądź planuje ja założyć to uwierz mi rób wszystko żeby jego rodzina miała zapewniony byt.coś czego on kiedyś tam nie miał. A opowidasz ze on woli wydać na siebie. Tzn ze kiedyś kiedy będziecie mieć dziecko A będzie slabo z pieniazkami to będzie wolał sobie kupić niż dziecku. Ja bym się w coś takiego nie pakowala. Nie widzę tu ani odpowiedzialności , rozsądku ani chęci nawet. Poza oczywiście słowami które wypowiedzieć nie jest trudno ale zrobić już gorzej. Jesli marzy ci się życie z rodzna za która tylko ty będziesz odpowiadać to układaj sobie z nim życie. Jeśli chcesz mieć partnera to myślę ze powinnaś wycofywać się z tego zwiazku
Co powiecie o spoznianiu sie. Notorycznie sie spoznia. Usprawiedliwienie prowadze wlasny biznes. Tak. Z tego powodu pozycza. Brakuje mu poniewaz klienci nie placa. Nie chce slyszec by zmienic na prace " u kogos". Z jednej strony chce zakonczyc zwiazek. Z drugiej strony wierze w zmiane. Slepo wierze?
Co powiecie o spoznianiu sie. Notorycznie sie spoznia. Usprawiedliwienie prowadze wlasny biznes. Tak. Z tego powodu pozycza. Brakuje mu poniewaz klienci nie placa. Nie chce slyszec by zmienic na prace " u kogos". Z jednej strony chce zakonczyc zwiazek. Z drugiej strony wierze w zmiane. Slepo wierze?
Jeśli się spóźnia i Cię i tym informuje że się spozni to uważam ze zachowuje się odpowiedzialnie. Czasami tak w życiu jest. Jeśli Cię nie informuje tylko przyjeżdża przyjeżdża wtedy się tłumaczy to okazuje brak szacunku do Twojego czasu a to już fajne nie jest bo zakłada ze Ty masz być dla niego A nie dla siebie nawzajem
Prowadząc swój interes trzeba się liczyć z tym ze czasem jest pod górkę. Rozumiem ze pożycza nie małe pieniądze bo jeśli małe to co to za interes? Ale sam fakt że pożycza i nie oddaje daje sporo do myślenia. Ja bym się w T nie pchala Ale co Ty zrobisz to już musisz sama przemyśleć
Nie spieszy mu sie. W ten sposob odpowiada. Mozna kilka razy spoznic sie. Jednak nie caly czas.
Nie doswiadczylam tego co on. By mi brakowalo. Staram sie robic by bylo lepiej a nie gorzej. Gdy jest zle zmieniam to.
natkana, fatalnie o nim świadczy to, że pożycza od Ciebie pieniądze i nie oddaje. Można pożyczyć raz i nawet jeśli nie udaje sie dotrzymać terminu spłaty, przeprosić za opóźnienie i spłacać chociażby w małych ratach. Bezczelnością jest wyłudzanie kolejnych pożyczek, gdy nie splaciło się żadnej z poprzednich.
Jesteś naiwna, nie dostrzegasz tego, co widzą Twoi rodzice.
On Cię wykorzystuje, a do tego lekceważy, bo czymże jest odpowiedź na spóźnienie "nie śpieszyło mi się"?
Otwórz oczy.
A ja stoję po stronie faceta.
Skoro od 3 lat jakąś laska go utrzymuje, robi prezenty mimo ze on ma na nią wyrąbane, toleruje jego spoźnianie się to znaczy że jest od niej 3 razy inteligentniejszy.
Ja tam dla głupich ludzi nie mam litości więc w sumie niech on ją jeszcze powykorzystuje ile może. Usługi sexualne też ma na życzenie zapewne.
17 2017-06-10 08:58:11 Ostatnio edytowany przez Amethis (2017-06-10 09:00:34)
pannapanna,
skoro autorka się wstydzi z nim gdzieś wyjść, to nie do końca "mądrzejszy" jest ![]()
jakoś wyczulony być może jestem, przez to tracę obraz
przewija się temat pożyczania, nieoddawania długotrwałego usprawiedliwiania tegoż stanu, zrzucania odpowiedzialności na klientów. it itp
senność,
mi to źle pachnie,
z drugiej strony co to za ciepłe kluchy, jeśli pracuje, wykonuje prace
to co jest ciągłym problemem braku płynności finansowej??
wystarczy zmienić kolejność działań na jakiś czas,
zacisnąć pasa, po odawać nawet w częściach, wyjść spod kreski zwanej "minus"
całe to działanie rozsądku i szacunku do pieniędzy nauczy, i egzystowanie pond kreską zwaną "minus" będzie zdrowe
bez oczyszczenia podwórka, brnie się w bagno na własne życzenie
nie jest tu wina jednego, czy drugiego
wspólne decyzje, wspólna aprobata stanu jaki jest, aprobata oparta na czym?? w ciemno zaufaniu, na jakoś będzie??
czas dorastać
kochani
Milej Soboty
Co powiecie o spoznianiu sie. Notorycznie sie spoznia. Usprawiedliwienie prowadze wlasny biznes. Tak. Z tego powodu pozycza. Brakuje mu poniewaz klienci nie placa. Nie chce slyszec by zmienic na prace " u kogos". Z jednej strony chce zakonczyc zwiazek. Z drugiej strony wierze w zmiane. Slepo wierze?
Slepo.
Znam takich pozal sie boze "biznesmenow". Bedzie krzyczal ze on nie bedzie zapierda...l u kogos i na kogos bo jego stac na bycie szefem samego siebie a w praktyce wyglada to tak ze groszem nie smierdzi, wyciaga kase od rodziny i znajomych ale podgrywa do konca niezaleznego "byznesmena". Gdyby Twoj facet Autorko mial za grosz honoru to nie musialabys sie zastanawiac czy sie zmieni czy nie zmieni, czy odda czy nie odda tylko on sam widzac ze jego biznes niestety jest klapa poszukalby jakiejkolwiek pracy nawet na zmywaku zeby dlugi splacic a dopiero potem myslalm o podgrywaniu przedsiebiorcy. Ale jemu jest wygodniej pasozytowac na Tobie i narzekac na zlych klientow. Cos musi w Tobie byc, jakies niskie poczucie wartosci ze juz drugiego takiego "skarba" nie znajdziesz ze sie go trzymasz kurczowo i dajesz cyckac z forsy za glupie nic nie znaczace obietnice ze "jestes najwazniejsza". Pitu pitu ktore nic go nie kosztuje i nie ma pokrycia w zadnych gestach.
Dla Twojego dobra mam nadzieje ze jak juz sie zdecydujesz wspierac dalej "skarba " ( a pewnie zdecydujesz) to Twoi rodzice beda na tyle konsekwentni by Cie nie wspierac finansowo i dac poczuc watpliwa slodycz tego zwiazku. Moze wtedy szybciej otrzezwiejesz.
Zostaw go. Szkoda życia. Ewidentnie na Tobie pasożytuje.
Ma oddac kase ta co pozyczyl. Tak powiedzial. Nie umiem juz z nim rozmawiac np. o codziennych sprawach oraz czy mi zalezy. On ciagle zapewnia jak to jestem wspaniala najwazniejsza. Tylko mnie zastanawia dajac mu szanse czy w przyszlosci gdy nie bedzie mial pieniedzy bedzie ciagle pozyczal i praca bedzie wazniejsza niz ja i dzieci jesli sie one pojawia.
Ma oddac kase ta co pozyczyl. Tak powiedzial. Nie umiem juz z nim rozmawiac np. o codziennych sprawach oraz czy mi zalezy. On ciagle zapewnia jak to jestem wspaniala najwazniejsza. Tylko mnie zastanawia dajac mu szanse czy w przyszlosci gdy nie bedzie mial pieniedzy bedzie ciagle pozyczal i praca bedzie wazniejsza niz ja i dzieci jesli sie one pojawia.
Na 20 postow w tym watku przynajmniej w 10 powiedziano ci ze to pasozyt i powinnas go zostawic. Pozostale sa albo twoje, albo nie zawieraja jasnej odpowiedzi. Ale ty dalej rozkminiasz.
Zawsze mnie zastanawia po co ludzie zadaja pytania, skoro nie sluchaja odpowiedzi. Zrobisz co bedziesz chciala, ale nie zadawaj ciagle jednego pytania bo to do niczego nie prowadzi.
22 2017-06-21 21:55:15 Ostatnio edytowany przez Sylwia_93 (2017-06-21 21:58:35)
To już przerobiłam.
Chłopak pożyczył ode mnie już na naszym drugim spotkaniu. Wtedy mnie to nie przejęło, bo stwierdziłam, że ludzie czasem sobie pożyczają.
Ale nie oddał.. już za tym pierwszym razem. Taki facet to zwykła szmata i żadnego pożytku. Chociaż by się szanował.
Uciekaj z daleka od takich ludzi.
Wybierz rodziców. Oni na pewno Cię kochają. A chłopak niech się zeszmaca, ale z inną lub sam.