Niepewność w związku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Niepewność w związku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

1

Temat: Niepewność w związku

Cześć,

mam pewien problem i bardzo liczę na rady osób, które były kiedyś w podobnej sytuacji. Generalnie mój związek wyglądał super, jednak ostatnio odbyłem z dziewczyną rozmowę, w której powiedziała mi co ją gryzie, mianowicie: za mało się o nią starałem, zabiegałem, prawie od samego początku, byłem za mało zazdrosny, niczym się nie przejmowałem, czy wychodzi z kumplem(o którym wiedziałem że nie ma absolutnie powodu, żeby się przejmować) itp. itd. (to wszystko jej słowa mniej więcej). Zrozumiałem to, ponieważ miała rację. Powiedziałem więc, że będę się starał, jednak dopowiedziałem też, że to nie znaczy, że ona ma się już przestać starać. Parę dni po tej rozmowie zapewniłem jej rozrywkę na cały dzień, praktycznie bez przerwy, byliśmy wykończeni, jednak co jakiś czas miałem wrażenie, że jest nieobecna, opuszcza wzrok jak patrzę jej w oczy, rzadziej niż zwykle się uśmiecha, jednak w nocy spaliśmy razem przytuleni do samego rana. Styl pisania przez nią smsów również się zmienił, czasem zdarzy się, że pisze z większym entuzjazmem jednak przez większość czasu jest to takie pisanie na "odwal się" trochę. Jesteśmy w związku już prawie 4 lata. Proszę o jakieś rady jak to naprawić i czy w ogóle się da. Na ten moment myślę nad trzema opcjami: 1) po prostu czekać aż się poprawi i się starać, nie zaczynając żadnej kolejnej rozmowy o tym, bo już wszystko obgadaliśmy, chętnie bym o tym porozmawiał z nią, ale nie chce wyjść na desperata, który chce się tylko pocieszyć i nie może bez niej żyć. 2) Powiedzieć jej wprost o moich wątpliwościach 3) mam przygotowane 3 karteczki, każda zaczyna się od innego słowa na jednej napisałem, że PRZEPRASZAM za to że tak się zachowywałem(w skrócie), na kolejnej DZIĘKUJE, że potrafi ze mną o tym rozmawiać, powiedziała co jej nie pasuje i jest szczera wobec mnie, a na ostatniej PROSZĘ, żeby nadal się starała i nie zachowywała się w stosunku do mnie tak ozięble, bo nie będę się wiecznie starał kosztem własnego szczęścia i że takie coś może prowadzić do końca związku z mojej strony. Oczywiście wszystko to w dużym skrócie, rozpisałem się troche bardziej na tych karteczkach. Proszę o jakieś rady, nie mam pojęcia co robić.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Niepewność w związku

Opuszcza wzrok, jest nieobecna, pisze z mniejszym entuzjazmem ... To może znaczyć, że w jej życiu pojawił się ktoś inny (może ale nie musi). Lepiej z nią porozmawiaj.

3

Odp: Niepewność w związku

Opcje są dwie.
Albo ktoś jest i wymyśla jakieś bzdety (że się nie starasz, że nie jesteś zazdrosny itp) żeby przygotować grunt pod rozstanie. I to takie, że to Twoja wina.
Albo może dopadł ją kryzys i wątpliwości. Może ją nudzi ten związek jako taki, może nie wie co czuje, może czuje że osiadłeś na laurach. I w sygnalizując to próbuje Ci uświadomić, że jest je źle. 4 lata to jednak sporo, motylki już dawno odleciały, zmiany w uczuciach są czymś naturalnym.
Która z tych opcji jest prawdziwa to pytanie do wróżki, ja natomiast za bardziej prawdopodobną obstawiam tą pierwszą. Bo wątpliwości wątpliwościami, znudzenie znudzeniem, ale to że odwraca wzrok, jest nieobecna itp to zbyt dobrze nie rokuje.
O porady ciężko. Sam znasz swoją dziewczynę najlepiej i wiesz czy np. byłaby zdolna mieć kogoś na boku. Natomiast na pewno takie włażenie w pupę (to metafora) jakie uprawiasz niczemu nie służy. Jeśli będzie chciała odejść to jej tymi staraniami nie zatrzymasz, choćbyś stanął na uszach, a potem na dodatek będziesz się czuł jak szmata. Bo dałeś z siebie wszystko, a ona i tak odeszła.
Generalnie porada jest ode mnie jedna - rozmawiajcie. Dużo. O wszystkim. O tym co wam się nie podoba. Co jej, co Tobie. Czemu jest tak jak jest. Rozmowa to klucz do rozwiązania każdej sytuacji w związku. A swoją drogą możesz sobie w głowie przeanalizować od kiedy zaszły takie zmiany, czy były nagłe czy to proces postępujący i co mogło być przyczyną.

4

Odp: Niepewność w związku
zkera napisał/a:

(...) powiedziała mi co ją gryzie, mianowicie: za mało się o nią starałem, zabiegałem, prawie od samego początku, byłem za mało zazdrosny, niczym się nie przejmowałem, czy wychodzi z kumplem(o którym wiedziałem że nie ma absolutnie powodu, żeby się przejmować) itp. itd. (to wszystko jej słowa mniej więcej).

Jesteście razem cztery lata, a teraz stawia Ci zarzuty (w tym o brak zazdrości będącej objawem braku zaufania) o Twe wcześniejsze zachowanie? Dobry pretekst do... .

5

Odp: Niepewność w związku
Wielokropek napisał/a:
zkera napisał/a:

(...) powiedziała mi co ją gryzie, mianowicie: za mało się o nią starałem, zabiegałem, prawie od samego początku, byłem za mało zazdrosny, niczym się nie przejmowałem, czy wychodzi z kumplem(o którym wiedziałem że nie ma absolutnie powodu, żeby się przejmować) itp. itd. (to wszystko jej słowa mniej więcej).

Jesteście razem cztery lata, a teraz stawia Ci zarzuty (w tym o brak zazdrości będącej objawem braku zaufania) o Twe wcześniejsze zachowanie? Dobry pretekst do... .


To nie jest tak, że z dnia na dzień to się stało, dawała mi sygnały już od dłuższego czasu, trochę je bagatelizowałem, jednak też nie do końca. Niedawno dopiero odbyliśmy poważną rozmowę na ten temat.

6

Odp: Niepewność w związku

Albo szuka pretekstu do zerwania albo szuka dziury w całym bo jest znudzona.

7

Odp: Niepewność w związku

Nie dość (lub w ogóle) dbałeś o związek (tak rozumiem owe 'starania się') - rozumiem, ale zarzut o to, że masz do niej zaufanie jest - z mego punktu widzenia - absurdalnym. Poza tym, dojrzałe osoby mówią o tym, jak się czują na skutek zachowania dtugiej osoby, nie zaś dają sygnały.

8

Odp: Niepewność w związku
Wielokropek napisał/a:

Nie dość (lub w ogóle) dbałeś o związek (tak rozumiem owe 'starania się') - rozumiem, ale zarzut o to, że masz do niej zaufanie jest - z mego punktu widzenia - absurdalnym. Poza tym, dojrzałe osoby mówią o tym, jak się czują na skutek zachowania dtugiej osoby, nie zaś dają sygnały.

Z tą zazdrością to w sumie, bardziej chodziło o to, że jak gdzieś wychodziła to bardzo mało dopytywałem z kim i gdzie itd.

9

Odp: Niepewność w związku

To straszne, że miałeś/masz do niej zaufanie i nie prowadziłeś/prowadzisz przesłuchań.

10

Odp: Niepewność w związku

Czyli radzicie, żeby się nie starać teraz też aż tak? Zostać przez chwilę taki jaki byłem? Żeby nie było efektu odwrotnego od zamierzanego.

11

Odp: Niepewność w związku

Nie rozumiem owego 'starania się' - co obydwoje przez ten zwrot rozumiecie, jak wyglądał ten brak starania się, czyli co robiłeś a czego nie robiłeś.
Nadskakiwanie nikomu niczego dobrego nigdy nie przyniosło, podobnie jest z przejęciem odpowiedzialności za czyjeś szczęście. Organizowanie komuś czasu, zapewnianie rozrywki, moim zdaniem jest odpowiednia dla relacji: księżniczka i jej dwór. Dorośli ustalają razem to, co będą razem robili, od czasu do czasu robiąc wzajemnie niespodzianki.

12

Odp: Niepewność w związku
zkera napisał/a:

Generalnie mój związek wyglądał super, jednak ostatnio odbyłem z dziewczyną rozmowę, w której powiedziała mi co ją gryzie, mianowicie: za mało się o nią starałem, zabiegałem, prawie od samego początku, byłem za mało zazdrosny, niczym się nie przejmowałem, czy wychodzi z kumplem(o którym wiedziałem że nie ma absolutnie powodu, żeby się przejmować) itp

Ale jak to ona wychodzi z kumplem? A czemu nie z Tobą?

13

Odp: Niepewność w związku

Autorze lepiej się pośpiesz. Kto wie jakie plany ma wobec niej ten jej kolega.

14

Odp: Niepewność w związku

Kolejna dziewczynka, która uważa że zazdrość to oznaka miłości...

15

Odp: Niepewność w związku
Jacenty89 napisał/a:

Kolejna dziewczynka, która uważa że zazdrość to oznaka miłości...

Myślę, że tu raczej chodziło o leniuszkowanie Autora i wysługiwanie się kumplem. smile Nie zawsze zazdrość oznacza to samo i jest czymś złym.

16

Odp: Niepewność w związku

W fakcie, że dziewczyna posiada kolegę nie ma nic złego, podobnie jak w tym że chłopak ma koleżanki. Dojrzali emocjonalnie ludzie nie bzykają się z kim popadnie tylko dlatego że są znajomymi. Niepotrzebnie go straszycie. Wiadomo, ze ten jej tekst to było wymyślone po coś.

17

Odp: Niepewność w związku
zmartwiony86 napisał/a:

W fakcie, że dziewczyna posiada kolegę nie ma nic złego, podobnie jak w tym że chłopak ma koleżanki. Dojrzali emocjonalnie ludzie nie bzykają się z kim popadnie tylko dlatego że są znajomymi. Niepotrzebnie go straszycie. Wiadomo, ze ten jej tekst to było wymyślone po coś.

Spokojnie, nikt tu nikogo nie straszy. Narazie to Ty szukasz drugiego dna. Trzymajmy się faktów. A są one takie, że faktycznie dziewczyna mogła się poczuć zaniedbywana przez Autora. Nie wiedzieć dlaczego, to nie on wychodził z nią, a jego kolega. Może kolega do niej zarywa, może nie, tego nie wiemy. Pocieszające dla Autora jest to, że jego dziewczyna przyszła z tym do niego i powiedziała, że jej się to nie podoba. Jego reakcja była przesadna, bo potraktował ja jak małe dziecko, co mogło ją zirytować. Ona nie chce całodziennej opieki. Zapewne woli związek partnerski, bez leniuszkowania, ale też bez matkowania.

18

Odp: Niepewność w związku
zkera napisał/a:

Cześć,

mam pewien problem i bardzo liczę na rady osób, które były kiedyś w podobnej sytuacji. Generalnie mój związek wyglądał super, jednak ostatnio odbyłem z dziewczyną rozmowę, w której powiedziała mi co ją gryzie, mianowicie: za mało się o nią starałem, zabiegałem, prawie od samego początku, byłem za mało zazdrosny, niczym się nie przejmowałem, czy wychodzi z kumplem(o którym wiedziałem że nie ma absolutnie powodu, żeby się przejmować) itp. itd. (to wszystko jej słowa mniej więcej). Zrozumiałem to, ponieważ miała rację. Powiedziałem więc, że będę się starał, jednak dopowiedziałem też, że to nie znaczy, że ona ma się już przestać starać. Parę dni po tej rozmowie zapewniłem jej rozrywkę na cały dzień, praktycznie bez przerwy, byliśmy wykończeni, jednak co jakiś czas miałem wrażenie, że jest nieobecna, opuszcza wzrok jak patrzę jej w oczy, rzadziej niż zwykle się uśmiecha, jednak w nocy spaliśmy razem przytuleni do samego rana. Styl pisania przez nią smsów również się zmienił, czasem zdarzy się, że pisze z większym entuzjazmem jednak przez większość czasu jest to takie pisanie na "odwal się" trochę. Jesteśmy w związku już prawie 4 lata. Proszę o jakieś rady jak to naprawić i czy w ogóle się da. Na ten moment myślę nad trzema opcjami: 1) po prostu czekać aż się poprawi i się starać, nie zaczynając żadnej kolejnej rozmowy o tym, bo już wszystko obgadaliśmy, chętnie bym o tym porozmawiał z nią, ale nie chce wyjść na desperata, który chce się tylko pocieszyć i nie może bez niej żyć. 2) Powiedzieć jej wprost o moich wątpliwościach 3) mam przygotowane 3 karteczki, każda zaczyna się od innego słowa na jednej napisałem, że PRZEPRASZAM za to że tak się zachowywałem(w skrócie), na kolejnej DZIĘKUJE, że potrafi ze mną o tym rozmawiać, powiedziała co jej nie pasuje i jest szczera wobec mnie, a na ostatniej PROSZĘ, żeby nadal się starała i nie zachowywała się w stosunku do mnie tak ozięble, bo nie będę się wiecznie starał kosztem własnego szczęścia i że takie coś może prowadzić do końca związku z mojej strony. Oczywiście wszystko to w dużym skrócie, rozpisałem się troche bardziej na tych karteczkach. Proszę o jakieś rady, nie mam pojęcia co robić.

Może liczy na pierścionek smile

19 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2017-05-29 17:58:15)

Odp: Niepewność w związku
balin napisał/a:

(...) Trzymajmy się faktów. A są one takie, że faktycznie dziewczyna mogła się poczuć zaniedbywana przez Autora. Nie wiedzieć dlaczego, to nie on wychodził z nią, a jego kolega. (...)

Trzymajmy się faktów, a dokładniej tych informacji, które przekazał autor wątku. On zaś napisał m.in. o wyjściach z kumplem, nie napisał nic o tym, że razem (on i jego dziewczyna) nie wychodzili.

(...) Pocieszające dla Autora jest to, że jego dziewczyna przyszła z tym do niego i powiedziała, że jej się to nie podoba. (...)

Faktycznie, pocieszające po 4 latach dawania sygnałów. Każdy ma swoje tempo.

(...) Zapewne woli związek partnerski, bez leniuszkowania, ale też bez matkowania. (...)

Osoba, dla której ważny jest związek partnerski mówi wprost a nie 'daje sygnały'. Osoba taka nie stawia zarzutów partnerowi o brak zazdrości z jego strony (czyli, jak autor wyjaśnił, brak wypytywania o to, dokąd i z kim idzie).



ósemka napisał/a:

Może liczy na pierścionek smile

I jak każda osoba 'ceniąca partnerstwo' znowu daje sygnały.

20

Odp: Niepewność w związku
Wielokropek napisał/a:

Osoba, dla której ważny jest związek partnerski mówi wprost a nie 'daje sygnały'. Osoba taka nie stawia zarzutów partnerowi o brak zazdrości z jego strony (czyli, jak autor wyjaśnił, brak wypytywania o to, dokąd i z kim idzie).

Też nie wiadomo, co Autor miał na myśli, mówiąc dawała sygnały. smile Reakcja Autora z dniem opieki tez nie była partnerska, to mogło irytować.

21

Odp: Niepewność w związku

Z tym kolegą to był tylko przykład, akurat jeśli chodzi o spotkania to były bardzo częste, później trochę rzadsze ze względu na nasze studia, jednak nadal 3-4 razy w tygodniu. Z tym staraniem, chodziło raczej o jakieś zaskoczenie jej, zabranie gdzieś, zrobienie czegoś własnoręcznie itp. To co robić? Tak jak mówicie takie na siłę teraz zabieranie, czy robienie czegoś często może nie pomóc, ale z kolei nie robienie niczego też hmm W ogóle bardzo zmieniło się jej podejście, powiedziała że zawsze ją traktowałem z dystansem takim, więc ona też tak będzie robić, wcześniej chciała ze mną nawet już zamieszkać, jednak ja nie bardzo byłem jeszcze na to gotowy, teraz mówi wprost, że jeszcze nie chce, bo chce sama przeprowadzić się do większego miasta, gdzie studiuje(i gdzie ja pomieszkuje przez część tygodnia) i chce się wyszaleć.

22

Odp: Niepewność w związku
zkera napisał/a:

(...) powiedziała że zawsze ją traktowałem z dystansem takim, więc ona też tak będzie robić, wcześniej chciała ze mną nawet już zamieszkać, jednak ja nie bardzo byłem jeszcze na to gotowy, teraz mówi wprost, że jeszcze nie chce, bo chce sama przeprowadzić się do większego miasta, gdzie studiuje(i gdzie ja pomieszkuje przez część tygodnia) i chce się wyszaleć.

O czym tu jeszcze dyskutować?
Co tu jest jeszcze niejasne?

23

Odp: Niepewność w związku

Co masz na myśli? Znaczy, że już nie mam co się starać naprawić, bo nie da rady?

24

Odp: Niepewność w związku

Do tanga trzeba dwojga. Zapytaj dziewczynę, czy tańczycie razem ten sam taniec.
Zapytaj ją (chyba że wiesz), co oznacza jej tekst o chęci wyszalenia się i tego, że sama chce przeprowadzić się do innego miasta.


Mam wrażenie, że to, z czym macie kłopot, to wzajemne słuchanie i rozumienie tego, co 'autor chciał powiedzieć'. Być może jest to przyczyną waszych problemów, być może objawem czegoś innego.

25

Odp: Niepewność w związku
zkera napisał/a:

teraz mówi wprost, że jeszcze nie chce, bo chce sama przeprowadzić się do większego miasta, gdzie studiuje(i gdzie ja pomieszkuje przez część tygodnia) i chce się wyszaleć.

Wciska Ci kity, ale sprawa jest jasna. To koniec. Ona myślami jest już poza waszym związkiem.

26

Odp: Niepewność w związku

Nie wiem po co się pchasz w relacje oparte wyłącznie na seksie. Od samego początku było źle.

27

Odp: Niepewność w związku
balin napisał/a:
zkera napisał/a:

teraz mówi wprost, że jeszcze nie chce, bo chce sama przeprowadzić się do większego miasta, gdzie studiuje(i gdzie ja pomieszkuje przez część tygodnia) i chce się wyszaleć.

Wciska Ci kity, ale sprawa jest jasna. To koniec. Ona myślami jest już poza waszym związkiem.

Klasyka.

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Niepewność w związku

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024