Cześć,
mam pewien problem i bardzo liczę na rady osób, które były kiedyś w podobnej sytuacji. Generalnie mój związek wyglądał super, jednak ostatnio odbyłem z dziewczyną rozmowę, w której powiedziała mi co ją gryzie, mianowicie: za mało się o nią starałem, zabiegałem, prawie od samego początku, byłem za mało zazdrosny, niczym się nie przejmowałem, czy wychodzi z kumplem(o którym wiedziałem że nie ma absolutnie powodu, żeby się przejmować) itp. itd. (to wszystko jej słowa mniej więcej). Zrozumiałem to, ponieważ miała rację. Powiedziałem więc, że będę się starał, jednak dopowiedziałem też, że to nie znaczy, że ona ma się już przestać starać. Parę dni po tej rozmowie zapewniłem jej rozrywkę na cały dzień, praktycznie bez przerwy, byliśmy wykończeni, jednak co jakiś czas miałem wrażenie, że jest nieobecna, opuszcza wzrok jak patrzę jej w oczy, rzadziej niż zwykle się uśmiecha, jednak w nocy spaliśmy razem przytuleni do samego rana. Styl pisania przez nią smsów również się zmienił, czasem zdarzy się, że pisze z większym entuzjazmem jednak przez większość czasu jest to takie pisanie na "odwal się" trochę. Jesteśmy w związku już prawie 4 lata. Proszę o jakieś rady jak to naprawić i czy w ogóle się da. Na ten moment myślę nad trzema opcjami: 1) po prostu czekać aż się poprawi i się starać, nie zaczynając żadnej kolejnej rozmowy o tym, bo już wszystko obgadaliśmy, chętnie bym o tym porozmawiał z nią, ale nie chce wyjść na desperata, który chce się tylko pocieszyć i nie może bez niej żyć. 2) Powiedzieć jej wprost o moich wątpliwościach 3) mam przygotowane 3 karteczki, każda zaczyna się od innego słowa na jednej napisałem, że PRZEPRASZAM za to że tak się zachowywałem(w skrócie), na kolejnej DZIĘKUJE, że potrafi ze mną o tym rozmawiać, powiedziała co jej nie pasuje i jest szczera wobec mnie, a na ostatniej PROSZĘ, żeby nadal się starała i nie zachowywała się w stosunku do mnie tak ozięble, bo nie będę się wiecznie starał kosztem własnego szczęścia i że takie coś może prowadzić do końca związku z mojej strony. Oczywiście wszystko to w dużym skrócie, rozpisałem się troche bardziej na tych karteczkach. Proszę o jakieś rady, nie mam pojęcia co robić.