...usycham...nie dba o mnie...pomocy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » ...usycham...nie dba o mnie...pomocy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1 Ostatnio edytowany przez misiando (2017-05-13 07:10:14)

Temat: ...usycham...nie dba o mnie...pomocy

Co za świat... usycham... mój facet nie wie, czego mi potrzeba, a ja nie wiem, jak mu to powiedzieć... To dobry chłopak jest, mało pije, nie bije, ale kompletnie mnie nie rozumie...boję się że jak się nie polepszy, odejdę... Dziewczyny, pomóżcie!

http://files.tinypic.pl/i/00900/j76mqm0ik1ee.jpg


Droga moderacjo, sprawa jest poważna, proszę pozwolić pocieszyć się figlem smile No i dać uratować ten krzew, co nawet nie wiem, jak sie nazywa smile

2

Odp: ...usycham...nie dba o mnie...pomocy

To efekt nie podlewania czy był podlewany i samo tak? Czy był przesadzany ostatnio? Czy długo ją masz?

3 Ostatnio edytowany przez Iceni (2017-05-13 09:31:29)

Odp: ...usycham...nie dba o mnie...pomocy

Mnie to wyglada na resztki anturium.

Zakladam wiec, ze kwiatek zdycha z powodu zbyt rzadkiego podlewania i suchego powietrza.

Przede wszystkim trzeba obciac wszystko co suche i zdycha a reszte regularnie podlewac.

W ogole to trzeba wgrzebac sie odrobine w ziemie i sprawdzic jak sie maja korzenie. Jesli korzenie sa chore , przegnite, przesuszone to nie ma sensu sie bawic w ratowanie.

4

Odp: ...usycham...nie dba o mnie...pomocy

Ja Ci radzę oddaj sąsiadce. Weź na litość do kwiatka a sobie sztucznego, kwiatka sztucznego, kup... tongue to dla nas facetów wymyślili te sztuczne i jeszcze do biur ale tam i sztuczny długo nie pozyje...

Panie i panowie, mówi wasz kapitan. Mamy mały problem. Wszystkie cztery silniki przestały działać. Robimy co w naszej mocy, aby je uruchomić. Wierzę, że nie jesteście bardzo zestresowani

5

Odp: ...usycham...nie dba o mnie...pomocy

To chyba jest anturium. Z tego, co czytam, to nie lubi suchego powietrza i zbyt nasłonecznionych miejsc, bo parzy sobie listki, więc zdejmij kwiatek z parapetu. Idź też do kwiaciarni i poproś o jakąś odżywkę do anturium, wieloskładnikową. Musisz ją rozcieńczyć bardziej niż do innych roślin, bo inaczej zasolisz podłoże.

Biedny kwiatek sad

Powodzenia.

6

Odp: ...usycham...nie dba o mnie...pomocy

A co Ty robiłeś w biurze mojego męża? big_smile Oni tam mają same takie ususzone bidusie lol. Osobiście nie widziałam, ale miałam okazję podziwiać te 'wspaniałe' okazy na zdjęciach, szkoda, że już ich nie mam, bo chyba mogłabym nawet w tej rywalizacji wygrać big_smile.


P.S. Nawet przez myśl mi nie przeszło, by ten wątek usuwać. Post jest genialny w swojej dwuznaczności smile.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy status to już historia, z niezależnych ode mnie przyczyn technicznych, właściwy zobaczysz dopiero w moim profilu wink]

7

Odp: ...usycham...nie dba o mnie...pomocy
Olinka napisał/a:

A co Ty robiłeś w biurze mojego męża? big_smile Oni tam mają same takie ususzone bidusie lol. Osobiście nie widziałam, ale miałam okazję podziwiać te 'wspaniałe' okazy na zdjęciach, szkoda, że już ich nie mam, bo chyba mogłabym nawet w tej rywalizacji wygrać big_smile.

Ususzone bidusie... smile Ale Ty dalej o kwiatkach piszesz?! lol

Panie i panowie, mówi wasz kapitan. Mamy mały problem. Wszystkie cztery silniki przestały działać. Robimy co w naszej mocy, aby je uruchomić. Wierzę, że nie jesteście bardzo zestresowani

8

Odp: ...usycham...nie dba o mnie...pomocy

Wiesz, wydawało mi się, że tak, ale teraz to już szczerze zwątpiłam... Co też ta nasza poświadomość z nami wyprawia yikes.   http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiejsie.gif


Ale już stricte w temacie, to proponuję Autorowi przyjrzeć się ziemi czy nie ma w niej jakichś pasożytów albo zgniłych korzeni, w razie potrzeby całość przesadzić do nowej ziemi (akurat mamy wiosnę), usuwając wszystkie uschnięte pędy. Potem oczywiście regularnie podlewać, pamiętając jednak, żeby ziemi ani nie przesuszać, ani nie podlewać - jednym słowem pamiętać o tym żywym stworzeniu big_smile.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy status to już historia, z niezależnych ode mnie przyczyn technicznych, właściwy zobaczysz dopiero w moim profilu wink]

9 Ostatnio edytowany przez misiando (2017-05-21 18:02:38)

Odp: ...usycham...nie dba o mnie...pomocy

Oddałem chabaź sąsiadce smile

O ogrodnictwie wiem mniej, niż o historii Mezopotamii, i wolałem krzak przekazać w ręce kompetentne smile

@rh72
kogo ty tam masz w miejsce Jacka w awatarze?

10

Odp: ...usycham...nie dba o mnie...pomocy

No to mogłeś zrobić ogromny błąd... smile Jeśli masz fajną sąsiadkę to mogłeś zapraszać kobietę do 'opieki' nad kwiatkiem, a tak... big_smile Chociaż z drugiej strony możesz go 'poodwiedzać' tongue

Panie i panowie, mówi wasz kapitan. Mamy mały problem. Wszystkie cztery silniki przestały działać. Robimy co w naszej mocy, aby je uruchomić. Wierzę, że nie jesteście bardzo zestresowani

11

Odp: ...usycham...nie dba o mnie...pomocy

Sąsiadka kompletnie nie w moim typie smile

@rh72
kogo ty tam masz w miejsce Jacka w awatarze?

12

Odp: ...usycham...nie dba o mnie...pomocy
misiando napisał/a:

@rh72
kogo ty tam masz w miejsce Jacka w awatarze?

Kurcze.. jaśniej musisz pytać... smile Mój avatar jest najsuperniejszy tongue Najsuperfajniejszy... Jeszcze mi papę smerfa proponowali albo marudę czy innego ciamajdę big_smile Jack rules!!! tongue

Panie i panowie, mówi wasz kapitan. Mamy mały problem. Wszystkie cztery silniki przestały działać. Robimy co w naszej mocy, aby je uruchomić. Wierzę, że nie jesteście bardzo zestresowani

13

Odp: ...usycham...nie dba o mnie...pomocy

Chodzi mnie o to się rozchodzi, że twarz w awatarze nie przypomina Jacka, więc pytam, czy w jego miejsce jest tam wklejona?

Here's Johnny:
http://natashaleitedemoura.com/wp-content/uploads/sites/10/2014/11/horror_2382351b.jpg

Here's not Johnny:
http://www.netkobiety.pl/img/avatars/296940.jpg

14

Odp: ...usycham...nie dba o mnie...pomocy

aaaa... to... sympatyczniejszy jest, co? photoshop działa nie tylko na kobiety tongue właśnie na portalu ironizującym znalazłem i się taki spodobał... ale widzę fana samotnego hoteliku spotkałem smile

Panie i panowie, mówi wasz kapitan. Mamy mały problem. Wszystkie cztery silniki przestały działać. Robimy co w naszej mocy, aby je uruchomić. Wierzę, że nie jesteście bardzo zestresowani

15 Ostatnio edytowany przez misiando (2017-05-21 18:38:41)

Odp: ...usycham...nie dba o mnie...pomocy

Czasem by się człowiek zaszył z kobietą (ale bez dziecka) na jakimś zadupiu na pół roku, odciął od netu, telewizji, radia, świata, za to biblioteką, filmoteką i piwniczką smile


EDIT:
Jednakowoż, zaszyłby się z ładniejszą. Chociaż, po kilku tygodniach i paru lampkach...

16

Odp: ...usycham...nie dba o mnie...pomocy

Taaaaa.... Roślinki na prostą nie umie wyprowadzić a by się zaraz zaszywał w hoteliku, gdzie i posprzątać i ugotować i ... tongue ale nie dałbyś rady bez internetu... chociaż jakby filmoteka była 'bogata' to kto wie... kto wie big_smile

Panie i panowie, mówi wasz kapitan. Mamy mały problem. Wszystkie cztery silniki przestały działać. Robimy co w naszej mocy, aby je uruchomić. Wierzę, że nie jesteście bardzo zestresowani

17

Odp: ...usycham...nie dba o mnie...pomocy

W filmie "28 dni" z Sandrą Bullock był taki motyw, że pacjentom ośrodka odwykowego zalecano, aby zanim wejdą z kimś w związek, najpierw zaopiekowali się roślinką, potem (jeśli im ta roślinka przez jakiś dłuższy czas nie zmarnieje) jakimś zwierzątkiem, a dopiero na końcu związali się z drugim człowiekiem. Dłuuuuga droga przed Tobą big_smile.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy status to już historia, z niezależnych ode mnie przyczyn technicznych, właściwy zobaczysz dopiero w moim profilu wink]

18

Odp: ...usycham...nie dba o mnie...pomocy
Olinka napisał/a:

W filmie "28 dni" z Sandrą Bullock był taki motyw, że pacjentom ośrodka odwykowego zalecano, aby zanim wejdą z kimś w związek, najpierw zaopiekowali się roślinką, potem (jeśli im ta roślinka przez jakiś dłuższy czas nie zmarnieje) jakimś zwierzątkiem, a dopiero na końcu związali się z drugim człowiekiem. Dłuuuuga droga przed Tobą big_smile.

Kurczę, Olinka... A wiesz, że ten motyw znam. Dlatego Leona Zawodowca szanowałem i wierzyłem, że kochał tongue Mój kompleks, znaczy się najpierw kwiatek utrzymaj i to: nie sztuczny, nie kaktus i nie z pomocą kobiety... Trafiła! big_smile

Panie i panowie, mówi wasz kapitan. Mamy mały problem. Wszystkie cztery silniki przestały działać. Robimy co w naszej mocy, aby je uruchomić. Wierzę, że nie jesteście bardzo zestresowani

19

Odp: ...usycham...nie dba o mnie...pomocy

O tak, Leon Zawodowiec i jego słynny kwiatek-towarzysz - jak ja kocham ten film! smile

Nie dawało mi to spokoju i trochę pogrzebałam, aby upewnić się jakie były konkrety kolejnych stopni wtajemniczenia:

28 dni" to film o alkoholizmie. Nie głębokie studium jak "Pod wulkanem", bo w dzisiejszym kinie nie ma na to czasu. Zwykły hollywoodzki film o pijaństwie.
Alkoholiczkę, Gwen Cummings, gra Sandra Bullock, kuratora w zakładzie odwykowym Steve Buscemi. Jest jeszcze chłopak Sandry, też imprezowy, no i dziwni pacjenci zakładu. Nie wiem jak ogląda się ten film jeśli nie ma się problemów z alkoholem. Niżej podpisany ma więc oglądał z zainteresowaniem. Szczególne wrażenie zrobiła na mnie scena, gdy jeden z pacjentów pyta kiedy po wyjściu z zakładu można robić "te rzeczy". Trzeba kupić kwiatka w doniczce, obojętnie jakiego - odpowiada na to kurator - jeśli kwiatek przeżyje rok, trzeba kupić sobie jakieś zwierzątko, jeśli zwierzątko też przeżyje rok, można się umówić na randkę. Uff. Trochę długo. (...)
Dla pijaków jazda obowiązkowa, wolni od tego nałogu mogą sobie "28 dni" podarować i kupić najbliższemu alkoholikowi kwiatka w doniczce.
(źródło: film.onet.pl)

To co, komu kupić kwiatka? big_smile Od tego momentu liczymy równo dwa lata - pod warunkiem oczywiście, że kwiatek nie uschnie, a futrzak nie odejdzie za tęczowy most. Potem już będzie można robić "te rzeczy" cool.

Może to nie całkiem na temat, ale skoro jesteśmy w dziale "Nasza Społeczność", to nam wolno wink.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy status to już historia, z niezależnych ode mnie przyczyn technicznych, właściwy zobaczysz dopiero w moim profilu wink]

20

Odp: ...usycham...nie dba o mnie...pomocy
Olinka napisał/a:

Trzeba kupić kwiatka w doniczce, obojętnie jakiego - odpowiada na to kurator - jeśli kwiatek przeżyje rok, trzeba kupić sobie jakieś zwierzątko, jeśli zwierzątko też przeżyje rok, można się umówić na randkę..

Generalnie po kwiatku akwarium malutkie wystarczy smile

Panie i panowie, mówi wasz kapitan. Mamy mały problem. Wszystkie cztery silniki przestały działać. Robimy co w naszej mocy, aby je uruchomić. Wierzę, że nie jesteście bardzo zestresowani

21

Odp: ...usycham...nie dba o mnie...pomocy

Mam az dwa lata czekać?

No dobra, zadzwonię dzisiaj do swej panny i jej powiem, ze niestety trafia do friendzone - bo mnie tak na forum napisali, bo kwiatka zabiłem  smile

Do wieczora pojawi sie pewnie jej temat, ze facet ze mną zerwał, bo nie ma kwiatka smile

22

Odp: ...usycham...nie dba o mnie...pomocy
misiando napisał/a:

Mam az dwa lata czekać?
No dobra, zadzwonię dzisiaj do swej panny i jej powiem, ze niestety trafia do friendzone - bo mnie tak na forum napisali, bo kwiatka zabiłem  smile
Do wieczora pojawi sie pewnie jej temat, ze facet ze mną zerwał, bo nie ma kwiatka smile

Ale czekaj misiando... Które z Was nie ma kwiatka? Ty czy Ona i dla kogo to ma być problem? Kto komu kwiatek skradł? Tak 'przedwojennie'? tongue Pogubiłem się big_smile Przebolejesz? lol

O, nieznajoma i piękna damo
Wytworna z pani jest i ja tak samo
Że tu podchodzę się pani nie bój
Ja nie chcę nic, ja chcę zaśpiewać przebój

Niech pan nie patrzy tak, jak wróg
Pan tyż byś śpiwał, gdybyś mógł

Całuję ciebie w dłoń, madame
Śniąc, że to pani mnie
Ze szczęścia rżę, jak koń, madame
Bo dobry ton tak chce

Ja czułe serce mam, madame
Me oczki - gwiazdki dwie
Niech pani zajrzy tam, madame
Czy taki wzrok ma cham, madame
Ja widzę, kochasz mnie, madame
I chcesz całować mnie

Madame, ty płoniesz, ponosi krew cię
Lecz mnie nie uwodź, jestem skromne dziewczę
Pod twem spojrzeniem spiekłem buraczka
Uszami wstyd cichego nieboraczka

Ja wiem, chcesz skraść mej cnoty kwiat
A potem z dzieckiem puścisz w świat

Całuję ciebie w dłoń, madame
Ewentualnie w dwie
Lecz w usta Boże broń, madame
Choć wiem, że pani chce

Bo z tego bywa kram, madame
Wianuszek traci się
Ja was, kobitki, znam, madame
Ja o swą cnotę dbam, madame
I diri diri di, dadam
Nie dla was usta me

Marian Hemar, Całuję Twoją dłoń madame

Panie i panowie, mówi wasz kapitan. Mamy mały problem. Wszystkie cztery silniki przestały działać. Robimy co w naszej mocy, aby je uruchomić. Wierzę, że nie jesteście bardzo zestresowani

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » ...usycham...nie dba o mnie...pomocy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021