netkobietyWszystkie działy
Stres, lęk, nerwica, depresja

Nieśmiałość nie daje mi żyć.

1 odpowiedź1 439 wyświetleńzałożony przez Chariessa, 19.03.2017

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Jeśli przeżywasz kryzys, porozmawiaj z kimś od razu: Telefon zaufania dla dorosłych 116 123, w nagłym zagrożeniu 112. Wypowiedzi na forum nie zastępują pomocy specjalisty.


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Nieśmiałość nie daje mi żyć.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 ]

1

Temat: Nieśmiałość nie daje mi żyć.

Celowo piszę tutaj, a nie w dziale o kompleksach, bo to mnie już doprowadza do nerwicy i depresji. Na co dzień dobrze zarabiam, mam dobrą pracę, jak na swój młody wiek. W mojej pracy są jednak osoby przeważnie dużo starsze, które mówią o bardzo górnolotnych sprawach, często okraszając te rozmowy jakimiś wspomnieniami z przeszłości, na których kompletnie się nie znam (nie pamiętam tzw. komuny, choć zawsze mnie interesował ten czas). Jestem bardzo radosną osobą... i tu zaczynają się schody, bo nie mam z kim tej radości dzielić. Na przykład pochwalić się jakiejś "psiapsióle" że kupiłam ciuch, z którego jestem zadowolona, czy omówić nową fryzurę. Potrzebuję osób (najlepiej dziewczyn) do rozmów o pierdołach, o zwykłych banalnych rzeczach, bo o górnolotnych sprawach mam z kim mówić. Tak naprawdę nie mam na kogo liczyć w swoim mieście. Rodzina mieszka daleko (najbliższa ok. 70 km stąd) i nie widujemy się często. Jak zachoruję, to nikt mi szklanki wody nie poda... Jestem zdana sama na siebie.

I tu pojawia się sedno sprawy, czyli moja nieśmiałość. Jakiś czas temu poznałam na ogólnopolskim forum dziewczynę z mojego miasta, z którą pogadałam ze dwa razy. Później spotkałyśmy się na żywo. Padały jakieś deklaracje, że jak coś mi się stanie to zrobi mi zakupy itp. Po spotkaniu mówiła, żebym się do niej odezwała, to pójdziemy na jakieś ciastko, czy coś. Ale ja nie mam śmiałości, mimo że bardzo dobrze nam się gadało, a przynajmniej dla mnie (ale zazwyczaj moje spotkania z różnymi ludźmi wyglądają tak, że gadam tylko ja, a oni słuchają). Za parę dni minie tydzień od naszego spotkania - ona pewnie myśli, że to ja się na nią obraziłam i dlatego się nie odzywam, a ja po prostu nie mam śmiałości sad

Co robić, drogie netkobietki? Jak pokonać nieśmiałość? Czekam na Wasze odpowiedzi.

2

Odp: Nieśmiałość nie daje mi żyć.

Piszesz, że interesuje Cię to o czym mówią znajomi z pracy, ich wspomnienia. Dlaczego więc nie bierzesz udziału w rozmowie w charakterze słuchacza? Myślę, że oni chętnie podzielą się z Tobą swoimi "górnolotnymi" przemyśleniami i wspomnieniami o ile okażesz zainteresowanie. W trakcie rozmów może okazać się, że ktoś w pracy stanie się kimś trochę bliższym, że kogoś zainteresuje Twój nowy ciuch, fryzura, a Ty zapominasz o stresie. Odezwij się do tamtej dziewczyny, bo pomyśli, że Tobie nie zależy.

Posty [ 2 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Nieśmiałość nie daje mi żyć.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026