To boli - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » To boli

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: To boli

Cześć, 25 lutego będę miała 17 lat. Dlaczego tu się znalazłam? Jak każdy chyba. Potrzebuje rozmowy, przyjaciela, kogoś kto zrozumie, pocieszy.
Od 9 lat mieszkam z moją babcia, ponieważ rodzice są alkoholikami i wybrali wódkę zamiast mnie. To boli i to bardzo. Kocham swoją babcię ale ona ma taki charakter, że nie mogę z nią o niczym porozmawiać, bo ją to nie obchodzi. Nie mam przyjaciółki, bo jestem bardzo nieśmiała i nie umiem rozmawiać o swoich problemach z kimś w oczy. Cały ból trzymam w sobie, coraz częściej zadaje sobie pytanie: jak to jest mieć rodziców, jak to jest być przytulana przez kogoś, jak to jest rozmawiać z mamą o moich problemach, chłopakach itp. Potrzebuję tylko rozmowy.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: To boli

No to porozmawiajmy pisemnie... .

3

Odp: To boli

Tak jest łatwiej...

4

Odp: To boli

Nawet nie umiem sobie wyobrazić tego co czujesz, bo na szczęście tego nie doświadczyłam.

Może taka rozmowa pisana Ci pomoże chodź odrobinę. smile

Więc może od początku: jestem Krejzi i 20 lutego skończę 35 lat. Jaka jestem stara już. tongue tongue tongue

Mój nick bardzo dużo o mnie mówi. tongue tongue tongue

5

Odp: To boli

Hej...
Niestety wiem, co czujesz.
Mój tata był alkoholikiem i agresorem, a po rozwodzie rodziców, zamiast mnie wesprzeć, moja mama zostawiła mnie dziadkom na wychowanie... Niby tylko na jakiś czas, ale później wielokrotnie mnie od nich odbierała i odsyłała z powrotem.

Czułam się jak nikomu niepotrzebna kupa złomu, szmaciana torba podróżna. Mam 26lat i leczę się psychiatrycznie oraz chodzę na terapię. Bywają dni, że zamieniam się w tą opuszczoną dziewczynkę i wyję.
Niestety, nie mam dla Ciebie złotego środka poza zapewnieniem, że tylko Ty sama możesz sobie pomóc. Na Twoim miejscu zaczęłabym od wizyty u pedagoga szkolnego.

6

Odp: To boli

Tak, tak. Myślałam o pójściu do pedagoga szkolnego, ale tak jak mówiłam wcześniej, nie umiem o tym rozmawiać, nie wiem jak zacząć od czego. Od początku o rodzicach? Od sytuacji w domu? A poza tym boje się, że ktoś ze szkoły powiadomi o rozmowie babcie. Ona mnie kocha ale by nie zrozumiała i tylko bym musiała cierpieć.
Moja babcia ma trudny charakter. Nigdy nie powiedziała do nikogo "kocham", a tym bardziej do mnie. Często mnie wyzywa, że jestem durna, popierdolona, popieprzona. Myśli, że to nie boli. Ja ból ukrywam. Boje się okazać słabość i zacząć przy kimś płakać. Zazwyczaj jak płaczę to wychodzę się przejść, lub w nocy w poduszkę.
Moi bracia są już dorośli, u nich również nie mam wsparcia, choć wiedzą co się dzieje u mnie w domu. Mieszkam również z dwoma wujkami, synami babci. Oni piją, dużo. Więc przez całe moje życie mam przed nosem alkohol.
Hmmm to nie ma sensu

7

Odp: To boli

Jeśli nie zaczniesz o tym rozmawiać teraz, to zmarnujesz sobie na własne życzenie kolejne lata życia. Ja też to wiecznie odkładałam i wmawialam sobie, że sama wszystko ogarnę. Myliłam się. Żałuję dziś,  że tak długo zwlekałam i cierpiałam zupełnie bezsensownie.

Pamiętaj, to Twoje życie. Możesz przejąć nad nim kontrolę. Pytanie tylko, czy w ogóle tego chcesz.

8

Odp: To boli

Cześć, wiem o czym piszesz.
Naprawdę porozmawiaj z pedagog. Teraz w życiu przyda Ci się wsparcie, tym bardziej, że jako DDA de facto musisz zbudować się od nowa i nauczyć żyć. Spokojnie - dasz radę, takich osób jest wiele.
Mam 38 lat, ojciec - alkoholik i przemocowiec, z wielu powodów wychowała mnie ulica. Jestem szczęśliwa, mam cudownego męża, fajną pracę. Da się. smile
Nie zastanawiaj się "dlaczego" - Twoi rodzice to chorzy ludzie, to się zdarza. Buduj swoją przyszłość.

9

Odp: To boli

Na początek proponuję Ci żebyś spróbowała poprawić swoje relacje z babcią. Wiesz, że Cię kocha, zastępuje Ci matkę i ojca. Być może jest już schorowana, brak jej sił, serce ją boli gdy widzi jak jej dzieci się rozpijają. Pewnie stąd się bierze jej trudny charakter, zgorzknienie. Spróbuj jej więcej pomagać, zapytaj czasem jak się czuje, porozmawiaj, wysłuchaj gdy chce ponarzekać, okaż serdeczność, wdzięczność za opiekę, uśmiechnij się do niej.

10

Odp: To boli

Przepraszam, ale uważasz, że jak swoja babcie traktuje? Kocham ją bardzo. Jestem jej wdzięczna, że mnie uratowała przed Domem Dziecka. Pomagam jej jak potrafię, staram się z nią rozmawiać o niej o jej chorobie, jej samopoczuciu, ale o sobie, jak ja się czuję jak mi w szkole idzie nie moge z nią rozmawiać, bo ją to nie obchodzi. Na dzień kobiet, na dzień babci składam jej życzenia, kupuje prezent. Wiem, że dla niej też nie było łatwo jak mnie pod swój dach wzieła i bardzo jestem jej wdzięczna ( powtarzam się ) i może właśnie dlatego nie umiem nic powiedzieć jak ona mnie wyzywa od najgorszych, nie umiem jej odpyskować, nie umiem uciec jak ona mnie wyzywa po prostu stoje i udaje, że mnie to nie rusza. Już naszych kontaktów nie da się naprawić, bo ona uważa, że wszystko jest dobrze.

11

Odp: To boli

Przepraszam, ale uważasz, że jak swoja babcie traktuje? Kocham ją bardzo. Jestem jej wdzięczna, że mnie uratowała przed Domem Dziecka. Pomagam jej jak potrafię, staram się z nią rozmawiać o niej o jej chorobie, jej samopoczuciu, ale o sobie, jak ja się czuję jak mi w szkole idzie nie moge z nią rozmawiać, bo ją to nie obchodzi. Na dzień kobiet, na dzień babci składam jej życzenia, kupuje prezent. Wiem, że dla niej też nie było łatwo jak mnie pod swój dach wzieła i bardzo jestem jej wdzięczna ( powtarzam się ) i może właśnie dlatego nie umiem nic powiedzieć jak ona mnie wyzywa od najgorszych, nie umiem jej odpyskować, nie umiem uciec jak ona mnie wyzywa po prostu stoje i udaje, że mnie to nie rusza. Już naszych kontaktów nie da się naprawić, bo ona uważa, że wszystko jest dobrze.

12

Odp: To boli

W takim razie widzę, że jesteś w porządku wobec babci. Może niepotrzebnie udajesz, że nie rusza Cię to, że Cię wyzywa? Nie chodzi o to, żebyś się z nią kłóciła, ale żeby wiedziała że Ciebie to boli. Dlaczego boisz się płakać?
Czy są między Wami też i dobre chwile? Jakieś dobre słowa, gesty z jej strony? A ze strony wujków z którymi mieszkasz?

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » To boli

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024