Witam. Jestem "szczęśliwą" mamą 4 letniej córki. Od dwóch lat wychowuje ją samotnie. Mój ex od ponad roku jest w nowym związku( bardzo kocha swą wybrankę). Jego wizyty z dzieckiem wyglądały różnie. Czasem znikał na dłuższy czas, czasem na krótszy.Aż w końcu powiedziałam dość !
Wszystko pięknie ładnie tylko ojczulek przypomniał sobie jak wiele znaczy dla niego mała, jak to chce ostatniej szansy i.....
I tego bym z małą zapoznała się z jego wybranką (wie ze samej małej mu nie dam ) . Wcześniej Panna była temu przeciwna., więc też wycofywał się z relacji z małą, nie walczył gdy powiedziałam DOŚĆ. A teraz nie wiem co powinnam zrobić, czy taki ukłąd był by dobry dla małej? Jestem też niemal pewna że on i tak za jakiś czas zrezygnuje z kontaktów, że jak urodzi się im własne kiedyś to zniknie całkiem. Czuje się ciemna w tej sprawie. Jak byście postąpili ?
Dziecko nie jest twoja wlasnoscia. Odcinajac ja od ojca, jezeli nie ma ku temu prawdziwych powodow, karzesz swoja corke nie jego.
4-latka to nie 4-miesieczne dziecko. Dlaczego jestes przeciwna by poznal ja ze swoja obecna partnerka?
Czy masz JAKIEKOLWIEK podstawy by sadzic ze opiekowalaby sie zle małą czy przemawia przez ciebie jedynie urazona duma?
Mój ex jest pozbawiony praw. Dziecka na "prywatność " w życiu bym mu nie dała. Jest osobą nieodpowiedzialną. Nie ma tu urażonej dumy, jeśli te rozwiązanie bylo by lepszde dla małej oczywiście jestem w stanie poznać jego wybrankę, jeździć z małą tam i zapraszać ich tu, nawet napisać wiadomość, że nie jestem żadnym zagrożeniem, itd. Ale boje się ze to znowu chwilowa fanaberia, że znów za chwile zniknie, że będzie się umawiał na wizyty nie wstawiał się na nie. Chce już tylko normalnego życia dla mojego dziecka
Zaraz zaraz. Skoro jest pozbawiony praw do dziecka to chyba mozesz mu po prostu odmowic?
Jest, dokładnie. Ale gdy teraz skomle o kontaktu, przeżył oświecenie to nie wiem, czy nie zaryzykować. Ja nie chcę ranić dziecka, a z jakiś wyższych przyczyn nie potrafię racjonalnie ocenić sytuacji
6 2017-01-22 21:30:35 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-01-22 21:33:13)
Pozbawienie władzy rodzicielskiej nie oznacza z automatu zakazu kontaktów...
Wiesz, Autorko, ja myślę, że jak się parę razy spotkacie na tej kawie, to tej pannie szybko znudzi się zabawa w taką rodzinę i dadzą Ci spokój. Kwestia tego, żeby dziecku nie narobić wody z mózgu - to już musisz się sama nad tym zastanowić, jak to córce tłumaczyć. Może porozmawiaj z jakimś psychologiem dziecięcym na ten temat?
Jest, dokładnie. Ale gdy teraz skomle o kontaktu, przeżył oświecenie to nie wiem, czy nie zaryzykować. Ja nie chcę ranić dziecka, a z jakiś wyższych przyczyn nie potrafię racjonalnie ocenić sytuacji
Mysle, ze w tym przypadku podstawa powinno byc bezpieczenstwo dziecka. Kilkoma spotkaniami nie odbuduje na tyle wiezi zeby dziecko cierpialo jezeli zniknie.
Natomiast rownie silnie moze cierpiec kiedys jezeli ta wiez nigdy nie zaistnieje. Sama musisz ocenic czy wykluczyc go w ogole z zycia corki, czy jednak dbac o te wiez?
A moze da sie znalezc jakis zloty srodek? Na pewno o ile ex nie jest przemocowcem to kilka spotkan malej krzywdy nie wyrzadza
Już teraz nie jest. Przy nowej kobiecie troszkę uspokoił się. Natomiast jego słowa często bywają niestosowne. Czyli powinnam się zgodzić na zapoznanie z wybranką,a mam prawo prosić go o zrobienie testu na obecność substancji psychoaktywnych zanim spotka się z dzieckiem ?
Już teraz nie jest. Przy nowej kobiecie troszkę uspokoił się. Natomiast jego słowa często bywają niestosowne. Czyli powinnam się zgodzić na zapoznanie z wybranką,a mam prawo prosić go o zrobienie testu na obecność substancji psychoaktywnych zanim spotka się z dzieckiem ?
Po co Ci to?Chcesz dziecku zafundować drugą mamusię? Nie mieszaj dziecku w głowie , tym bardziej ,że piszesz ,że jest niestabilny.Piszę to jako facet.
Odebranie praw rodzicielskich nie powoduje, że rodzic ma zakaz kontaktu z dzieckiem, chyba że sąd wyda taki wyrok.
Zastanawia mnie dlaczego tak bardzo skupiasz się na wybrance ojca dziecka a nie na nim samym. Tak jakbyś czuła zagrożenie.
Dziecko ma dwoje rodziców, bywają oni różni (lepsi i gorsi). Moim zdaniem na początku powinnaś zaprosić go do Was, żeby dziecko mogło się z nim zapoznać i oswoić. Na pewno nie oddawać małej.
Nie napisałaś dlaczego pozbawiłaś go praw, ja uważam, że dziecko ma prawo mieć kontakt z ojcem.