Witajcie Kobietki, jestem tutaj nowa, więc przepraszam za wszelkie błędy. Chciałabym Wam przedstawić pewną historię... Proszę o szczere odpowiedzi...
Na początku chcę powiedzieć, że mój ex miał być moim partnerem na studniówce, która będzie miała miejsce za równy tydzień.
Chłopak zerwał ze mną po 1,5 roku związku. Nie walczyłam o to. Wysłał mi zdjęcie, że podarł naszą fotografię na 4 części. Zadzwoniłam do niego kilka minut po jego zerwaniu (napisał mi na fb), zapytałam co się dzieje. On powiedział "podjąłem decyzję" i się rozłączył. Do dziś pamiętam jego głos... taki depresyjny. To było 18 dni temu. Najwyraźniej liczył na to, że będę za nim latała i się pomylił. Cisza. Kilka dni potem napisał do mnie "Czemu nadal masz nasze zdjęcia hm?". Nie odpisałam. Następnego dnia napisał "zablokuj mnie proszę, za dużo wspomnień, nie chcę się kompromitować". Nie odpisałam. Dwie godziny po tej wiadomości usunął mnie ze znajomych i wstawił post, że było mu smutno, ale poćwiczył i mu przeszło. Dziecinne, ale niech będzie... Po rozstaniu wrócił na instagrama i zaczął wstawiać zdjęcia z kolegami jaki to on szczęśliwy. Uderzyło mnie to, ponieważ to, że nie odpisywałam nie oznacza, że nie umieram z bólu. Nie zdołał mnie na tyle sprowokować, bym do niego napisała. Kilka dni później podjechał autem pod monopolowy i w jego aucie były dwie dziewczyny (obie zajęte) i wszedł do sklepu. Tam była moja dobra przyjaciółka, z którą on nie ma kontaktu. Zagadał do niej. Zamiast zapytać się "co u Ciebie?", on od razu zapytał z kim ONA idzie na studniówkę (jakby go w ogóle to obchodziło, prawie obca mu osoba...). Okłamała go i powiedziała że idzie sama (ma nowego chłopaka). Mój ex powiedział że on też był sam na studniówce 3 lata temu i było super. Na tym koniec rozmowy. On nie wie, z kim JA idę i może chciał się dowiedzieć od mojej przyjaciółki. Tego samego dnia wstawił zdjęcie na instagrama (nie wiem co to za miejsce, jakieś miejsce nad wodą). I wpisał "dziękuję, miły wieczór, już tęsknię". Myślałam, że mi serce pęknie. Bo ja nie udostępniam zdjęć, w których piszę takie czułości. Zaczęłam się zastanawiać, z którą był dziewczyną tam... ona napisała pod jego postem " :* :* " i już wiedziałam kto to. Dziewczyna ma złą opinię, łatwej laski. ALE MA CHŁOPAKA. Zdjęcia z nim są, związek na fb.
Tymczasem kwestia jego kolegów. Trzech zaczęło do mnie pisać. Nie mam z nimi nic wspólnego. Prócz tego że się znamy. Wszyscy trzej zapytali mnie jak tam z moim chłopakiem. Jakby nie wiedzieli, że nie jesteśmy już razem, skoro to są jego koledzy! I jeden z nich pyta mnie czy mam już kogoś, bo mu się podobam... Nie wiem co o tym myśleć.
Jaka jest wasza opinia? Przepraszam za tak długi post, ale już głupieję. Nagle jego koledzy zaczęli pytać jak nam się układa, co u mnie, JAKIE LUBIĘ KWIATY itd...
1 2017-01-21 19:15:48 Ostatnio edytowany przez FioletowyŚwiat (2017-01-21 19:26:48)
Jaki był powód zerwania? Bo skoro przyjęłaś to tak spokojnie, to znaczy że czegoś się domyślałaś.
3 2017-01-21 21:09:58 Ostatnio edytowany przez FioletowyŚwiat (2017-01-21 21:11:08)
Jaki był powód zerwania? Bo skoro przyjęłaś to tak spokojnie, to znaczy że czegoś się domyślałaś.
Mam przyjaciela (25 l.) , którego on nie mógł ścierpieć. Skręciłam kostkę. I mimo że mój przyjaciel mieszka w Holandii, przejął się moim stanem i od razu mi napisał co mam zrobić żeby tak nie bolało. Troszczył się. Słowem.
A mój wzruszył ramionami, nawet nie chciał przyjechać do mnie, uznał że mi minie i to nic poważnego. Ma 22 lata...
Wkurzyłam się, że inny chłopak dba o mnie bardziej niż mój prawdziwy! I powiedziałam mu w nerwach, że zauważyłam, że są faceci z lepszym podejściem, niż on ma. I że wolę pisać z Łukaszem (moj przyjaciel) niż z nim... A on odpisał tylko "wszystko jasne". I to był koniec. Złamało go to chyba.
To tylko tak wygląda, że przyjęłam to ze spokojem. Płakałam strasznie Ale przecież to, że tak napisałam, nie oznacza, że go nie kocham ponad życie... Kocham.
Twój były chłopak wydaje się być bardzo niedojrzały.
Po 1,5 roku zrywa przez sms-a, , robi jakieś dziwne podchody, których celem jest wzbudzenie w Tobie zazdrości, wysyła kolegów na przeszpiegi...itd.
Chyba zabrakło Wam szczerej rozmowy, Ty zamiast rozmawiać wprost, dałaś mu do zrozumienia, że nie pasuje Ci jego brak zaangażowania, do tego porównałaś go, na niekorzyść, z innym chłopakiem, on też nie wysilił się na rozmowę, zerwał, drąc w teatralny sposób Wasze zdjęcie - dziecinada ![]()
Dobrze, że nie dajesz się wciągać w jego śmieszne intrygi, ale jeżeli zależy Ci na nim nadal, to zaproponuj spotkanie (najlepiej po studniówce) i wyjaśnijcie sobie wszystkie niedopowiedzenia.
Jeżeli jednak on nie wykorzysta tej szansy, będzie robił fochy, to wskazane byłoby odpuścić.
5 2017-01-22 00:18:39 Ostatnio edytowany przez FioletowyŚwiat (2017-01-22 00:31:36)
Twój były chłopak wydaje się być bardzo niedojrzały.
Po 1,5 roku zrywa przez sms-a, , robi jakieś dziwne podchody, których celem jest wzbudzenie w Tobie zazdrości, wysyła kolegów na przeszpiegi...itd.
Chyba zabrakło Wam szczerej rozmowy, Ty zamiast rozmawiać wprost, dałaś mu do zrozumienia, że nie pasuje Ci jego brak zaangażowania, do tego porównałaś go, na niekorzyść, z innym chłopakiem, on też nie wysilił się na rozmowę, zerwał, drąc w teatralny sposób Wasze zdjęcie - dziecinada
Dobrze, że nie dajesz się wciągać w jego śmieszne intrygi, ale jeżeli zależy Ci na nim nadal, to zaproponuj spotkanie (najlepiej po studniówce) i wyjaśnijcie sobie wszystkie niedopowiedzenia.
Jeżeli jednak on nie wykorzysta tej szansy, będzie robił fochy, to wskazane byłoby odpuścić.
Nie wiem czy powinnam... Mam taką dumę. To on odwala. Nie ja... Teraz sobie przypomniałam nasze ostatnie chwile i serce się kraja
słaby moment... Mam nadzieję że się odezwie... A raczej bym się bała że on już nic nie czuje i powiedziałby mi o tym, więc to spowodowałoby kolejne moje Załamanie... Dlatego jeśli on się odezwę to będę wiedziala że coś czuje do mnie.
Nie zastanawiaj się czy powinnaś czy nie powinnaś, tylko się zastanów czego tak naprawdę chcesz i wtedy podejmij jakieś kroki. Co prawda wjechałaś byłemu na ego, porównując go do przyjaciela, ale chyba miałaś jakiś powód tego, co nie? To był pierwszy raz, kiedy on nie uniósł bycia mężczyzną czy wcześniej też mu się zdarzało olewać Ciebie?
Ten jego foch strasznie dziecinny. Zerwanie przez FB? No proszę Ciebie tragedia. Manipulacyjne zagrywki jakie potem stosował, kolejna kategoria katastrofy. Za moich czasów młodości kolegów/koleżanki wysyłało się w podstawówce, potem już ludzie z tego wyrastali. A nie przepraszam, mój były psychol wysyłał na mnie jakiś typków, żeby sprawdzić i kontrolować.
Nie zastanawiaj się czy powinnaś czy nie powinnaś, tylko się zastanów czego tak naprawdę chcesz i wtedy podejmij jakieś kroki. Co prawda wjechałaś byłemu na ego, porównując go do przyjaciela, ale chyba miałaś jakiś powód tego, co nie? To był pierwszy raz, kiedy on nie uniósł bycia mężczyzną czy wcześniej też mu się zdarzało olewać Ciebie?
Ten jego foch strasznie dziecinny. Zerwanie przez FB? No proszę Ciebie tragedia. Manipulacyjne zagrywki jakie potem stosował, kolejna kategoria katastrofy. Za moich czasów młodości kolegów/koleżanki wysyłało się w podstawówce, potem już ludzie z tego wyrastali. A nie przepraszam, mój były psychol wysyłał na mnie jakiś typków, żeby sprawdzić i kontrolować.
Pierwszy Raz mu się zdarzyło. Wcześniej po prostu czyja była wina, ten przepraszał i było ok. Właśnie nie wiem czy to jest nasyłanie kolegów na mnie czy ich własna wola. Ale wątpię że piszą sami z siebie. Ogólnie mój były jest strasznie uczuciowy... Mój przyjaciel mówi że to zwykłe tchórzostwo. I że powinien po prostu przyjechać i pogadać ze mną a nie przez kolegów czy Bóg wie co on jeszcze wymyśli. Na chwilę obecną nie wiem czego chcę... Mam metlik w głowie...