Kompleksy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: Kompleksy

Witam,
pół roku temu rozstałam się z mężem, odszedł do innej. Już się powoli przyzwyczaiłam do myśli, że zostałam samotną matką, matką 9-miesięcznego dziecka.  Ale nie w tym rzecz. Odkąd mąż odszedł, spędzałam wieczory sama, dziecko poszło spać, wypłakiwałam się w  poduszkę. Po trzech miesiącach uświadomiłam sobie co ja robię?? On jest szczęśliwy w ramionach innej kobiety, a ja mam być sama, przecież mam tylko 25 lat...? Ciągle się wypłakiwać i cierpieć? Powiedziałam sobie dość, zaczęłam dbać o siebie, bo nie powiem zapuściłam się odkąd mąż mnie zostawił, zresztą po ciąży też swoje zostało... Weszłam kiedyś na czat, w sumie z nudów. Poznałam faceta, piszemy ze sobą 2 miesiące. Powoli rozmawiamy o spotkaniu, chcielibyśmy się w końcu spotkać, ale... Ja się boję.... Wstydzę się... Bo gdyby doszło do zbliżenia... Mam straszne rozstępy na brzuchu i nie ukrywajmy się, nie należy on do idealnych, jest trochę obwisły... Mam strasznie kompleksy z tego powodu, boje się, że gdy każdy facet zobaczy ten mój okropny brzuch to ucieknie... Nie tylko on, ale każdy inny. Ćwiczę, używam maści, olejków, masaży. Niby troszkę mniej widoczne są te rozstępy, jaśniejsze, ale jednak nadal widoczne... I tu pytanie dla kobiet, które rodziły, miały problemy z brzuchem po ciąży - czy miałyście też takie kompleksy? Jak sobie z tym radziłyście? Czy powinnam uprzedzić faceta, z którym zamierzam pójść do łóżka?? Dopiero gdy poznałam tego faceta z czatu uświadomiłam sobie, że jak ja mam się pokazać komukolwiek nago...

Dzięki za wszystkie odpowiedzi.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kompleksy

Ja nie mam takich problemów ,ale koleżanka która ma słoneczko z rozstępów na brzuchu kompletnie się tym nie przejmuje i jej partnerzy również nie robią z tego problemu.
Czy ten czatman wie ,że niedawno urodziłaś dziecko?

3

Odp: Kompleksy
wrobelkarolina napisał/a:

.Czy ten czatman wie ,że niedawno urodziłaś dziecko?

Tak, wie.

Odp: Kompleksy
Flammable napisał/a:
wrobelkarolina napisał/a:

.Czy ten czatman wie ,że niedawno urodziłaś dziecko?

Tak, wie.

Więc, jeśli ogarnięty, to wie, czego się może spodziewać i ma to w nosie smile A jeśli okaże się nieogarnięty, to nie ma czego żałować big_smile

Swoją drogą - jeszcze się nie spotkaliście, a Ty już rozkminiasz, co będzie, jak Cię zobaczy nago? Wyluzuj smile

5

Odp: Kompleksy
santapietruszka napisał/a:

Swoją drogą - jeszcze się nie spotkaliście, a Ty już rozkminiasz, co będzie, jak Cię zobaczy nago? Wyluzuj smile

Nie chodzi mi tylko o niego, tylko jak zaczęliśmy mówić o spotkaniu zdałam sobie sprawę, że wstydzę się własnego ciała. I tu nie chodzi czy tego faceta, czy innego. Ale ogólnie wstydzę się swojego wyglądu, brzucha. Nie wiem czy z tym się spotkam, czy nie. Może kiedyś kogoś poznam.

6

Odp: Kompleksy

Jak można wstydzić się brzucha, który wygląda tak tylko i wyłącznie dlatego, że w środku rozwijało się pewne cudowne stworzenie, które tak kochasz?

Okej, wiem, wiem, są pewne "ale", tylko nie chciałabym, żebyś na tym punkcie wariowała. Mężczyźni wiedzą, co dzieje się z większością brzuchów kobiet po ciąży, no nie róbmy z nich już takich nieczułych, ślepych i zakochanych w idealnym obrazie kobiety dupków (którzy ideał swój często określają jako taki, który ma rozstępy też...). Ale, konkretnie to - co z usuwaniem laserowym rozstępów? Myślałaś o tym? Jakieś konsultacje ze specjalistami? Jakieś ćwiczenia, które też ktoś Tobie ustali? Niejedna kobieta rodziła, niejedna się zaniedbała nieco, niejedna dzisiaj świeci brzuchem, kiedy tylko może.

A, jeszcze jedno - to Ty musisz zaakceptować siebie najpierw. No i... oj tam, od razu nie musisz się przy świetle pokazywać... ;-)

7

Odp: Kompleksy
interlokutorka napisał/a:

Jak można wstydzić się brzucha, który wygląda tak tylko i wyłącznie dlatego, że w środku rozwijało się pewne cudowne stworzenie, które tak kochasz?

Można się wstydzić. Moja żona miała, choć właściwie to nadal ma, straszny problem ze swoim wyglądem. Trzy porody swoje zrobiły. Mi to kompletnie nie przeszkadza, ale w kwestii swojego wyglądu kobiety są nieracjonalne.

8

Odp: Kompleksy
troll napisał/a:
interlokutorka napisał/a:

Jak można wstydzić się brzucha, który wygląda tak tylko i wyłącznie dlatego, że w środku rozwijało się pewne cudowne stworzenie, które tak kochasz?

Można się wstydzić. Moja żona miała, choć właściwie to nadal ma, straszny problem ze swoim wyglądem. Trzy porody swoje zrobiły. Mi to kompletnie nie przeszkadza, ale w kwestii swojego wyglądu kobiety są nieracjonalne.

Ale nie wstydzi się na tyle, że przeszkadza jej to w jakichkolwiek kontaktach z Tobą, jak rozumiem?
Ja tak do tego nie podchodzę, jakoś nie potrafię. Wiem, że nie można mieć wszystkiego, ale można z czasem pewne rzeczy "naprawić".

9

Odp: Kompleksy
interlokutorka napisał/a:
troll napisał/a:

Można się wstydzić. Moja żona miała, choć właściwie to nadal ma, straszny problem ze swoim wyglądem. Trzy porody swoje zrobiły. Mi to kompletnie nie przeszkadza, ale w kwestii swojego wyglądu kobiety są nieracjonalne.

Ale nie wstydzi się na tyle, że przeszkadza jej to w jakichkolwiek kontaktach z Tobą, jak rozumiem?
Ja tak do tego nie podchodzę, jakoś nie potrafię. Wiem, że nie można mieć wszystkiego, ale można z czasem pewne rzeczy "naprawić".

Wiesz. To jest tak, że pewne rzeczy są dla mnie oczywiste. Skoro w krótkim czasie trzykrotnie ciało zostało wystawione na taki stres i taki wysiłek, to ślady muszą być.
Na początku to miała ogromne opory żeby mi się pokazać, ale ja nie z tych. Lubię na nią patrzeć, podoba mi się właściwie od zawsze, więc byle czym nie dam się zbyć. Jak nie chce się kochać przy świetle, to ją zdybałem, że to niby umyć plecy. I tak powolutku, powolutku. Ale wiem że dla kobiety wygląd to trudny temat i jak sobie wbije coś do głowy, to nie ma takiego mędrca który by jej wytłumaczył.

Miałem w pracy przyjaciółkę. Przegadaliśmy długie godziny na wszystkie możliwe tematy. Była bardzo atrakcyjna. Niewysoka, bardzo szczupła, z dużym biustem. I co? Całe życie narzekała że jest za chuda, wszystkich wypytywała jak to zrobić żeby przytyć. Mężowi się podobała, kolegom w pracy też. Na ulicy niejeden nadwerężył sobie szyję oglądając się za nią. A ona miała problem z wyglądem, bo za chuda.

10

Odp: Kompleksy

Troll - przemiło się Ciebie czyta big_smile

11

Odp: Kompleksy
interlokutorka napisał/a:

Jak można wstydzić się brzucha, który wygląda tak tylko i wyłącznie dlatego, że w środku rozwijało się pewne cudowne stworzenie, które tak kochasz?


Dobre pytanie.. Nigdy nie myślałam pod tym katem.

interlokutorka napisał/a:

Ale, konkretnie to - co z usuwaniem laserowym rozstępów? Myślałaś o tym? Jakieś konsultacje ze specjalistami? Jakieś ćwiczenia, które też ktoś Tobie ustali?

Myślałam o tym, ale kwestia finansowa od tych myśli mnie oddala. Odkąd mąż odszedł nie jest łatwo, płaci alimenty, ale się nie wysila przy tym. Ja dostaję 60% zasiłku rodzicielskiego, a muszę utrzymać dziecko, siebie i mieszkanie. Nawet nie mam z czego odłożyć, a takie zabiegi do tanich nie należą.

Może rzeczywiście przesadzam, nie ukrywam, że mam dziecko, że niedawno rodziłam, więc w sumie można się domyślać, że mój brzuch do idealnych nie należy.

12

Odp: Kompleksy

Nie przejmuj się rozstępami ! smile ĆWICZYSZ więc powoli dojdziesz do tego co chcesz smile  A on skoro wie ze urodziłaś to nie bedzie zwracać na to uwagi nawet ze tu masz brzuszek czy rozstęp smile

13

Odp: Kompleksy
Flammable napisał/a:

Może rzeczywiście przesadzam, nie ukrywam, że mam dziecko, że niedawno rodziłam, więc w sumie można się domyślać, że mój brzuch do idealnych nie należy.

Nie wiem co się dzieje z tym światem. Wprawdzie kobiety zawsze były nieco próżne. Uwielbiały dobrze wyglądać, ukrywały swoje niedoskonałości. Ale jeśli facet faktycznie chce być z kobietą, to drobne, a czasem i te wielkie niedoskonałości nie mają kompletnie żadnego znaczenia. Poznaję człowieka. Fajnie mi się z nim rozmawia, jest to "coś", ta więź dusz. Jakie znaczenie ma w tej sytuacji to że ten człowiek ma mniejsze piersi niż laski z pornoli, że ma milion pieprzyków, trochę cellulitu, czy właśnie obwisły brzuch?
Chcecie być jak lalki z żurnala? Photoshop działa tylko na zdjęcia. Na żywych ludziach się nie sprawdza. Każda ma coś co ją wyróżnia z tłumu. Niekształtny, nierówny biust, wady cery, lekką nadwagę, czy jeszcze coś innego. To właśnie jest normalne. Jeśli facet przez to się zrazi, to nie jest wart czasu który mu poświęciłyście. Czy któryś z Waszych facetów wygląda jak model z okładki MensHealth? Wątpię. To czemu wymagają od Was wyglądu modelki?

14

Odp: Kompleksy
interlokutorka napisał/a:

Jak można wstydzić się brzucha, który wygląda tak tylko i wyłącznie dlatego, że w środku rozwijało się pewne cudowne stworzenie, które tak kochasz?

Dzięki za te słowa, piękne smile .

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024