Jak nie zwariować w trakcie przygotowań? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » Jak nie zwariować w trakcie przygotowań?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Jak nie zwariować w trakcie przygotowań?

Dziewczyny, czas przygotowań do ślubu to gorący okres. Załatwianie sali, oprawy muzycznej, urzędy, kościoły, ubiór, dekoracje i wiele wiele innych detali. Do tego dochodzą zaproszenia dla gości i odwiedziny u nich osobiste i... milion "życzliwych" często rad, komentarzy, marudzeń, wymagań bliskich nam osób, znajomych i pozostałych gości jakby mało było kłopotów tongue pomimo tego, że jest to najszczęśliwsze wydarzenie w życiu , to na kilkanaście dni przed (przynajmniej u nas) dało się wyczuć napięcie. Fajnie byłoby gdyby każda/y z nas dał jakieś rady jak przetrwać ten radosny, ale i trudny czas smile co Wam pomogło?

Mi osobiście pomogły rozmowy i wylewanie wszelkich frustracji przyjaciółce. Z innymi ludźmi natomiast nie poruszałam tematu ślubu, jak ktoś coś pytał mówiłam tylko, że wszystko jest dobrze i zmieniałam szybciutko temat smile poza tym warto dać sobie wytchnienie od tematów związanych z weselem, pójść zrobić coś dla siebie : mnie relaksował basen i bieganie. Czymś co mnie uspokajało była lista spraw ważnych do załatwienia : dzięki temu to co zapisałam już mogłam wyrzucić chwilowo z pamięci. I coś co jest bardzo trudne: asertywność. Wielu gości próbowało przeforsować swoje pomysły, wcisnąć nam dodatkowe osoby na weselu.. nie migałam się i nie mówiłam im "dobrze zobaczę co da się zrobić" , tylko od razu komunikowałam: "przykro mi , ale nie mogę się na to zgodzić" - tu uważam, że to nasze wesele, nasz komfort i musimy o niego sami zadbać. Na dziś to tyle z mojej strony, później będę uzupełniać smile

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak nie zwariować w trakcie przygotowań?

My z mężem zaczęliśmy organizować wszystko odpowiednio wcześnie, żeby potem uniknąć "ślubnej gorączki" smile Ponad rok wcześniej załatwiliśmy sobie salę weselną, orkiestrę i fotografa. Później poszliśmy do kancelarii parafialnej zgłosić datę ślubu i zamówić mszę. W tym samym czasie zapisaliśmy się na nauki przedmałżeńskie. Uznaliśmy, że im wcześniej je odbędziemy, tym lepiej smile miesiąc po zarezerwowaniu sali weselnej znaleźliśmy kucharkę oraz firmę, która ubierała nam salę. Zaproszenia i zawieszki na wódkę zamówiliśmy jakoś pół roku przed weselem, a wcześniej stworzyliśmy listę gości i stąd wiedzieliśmy ile zaproszeń zamówić smile w międzyczasie ja poszłam do krawcowej zamówić suknię, a 2 miesiące przed ślubem wybraliśmy się po obrączki, garnitur i dodatki. Znalazłam też fryzjera i makijażystkę oraz kwiaciarnię, z usług której korzystaliśmy.

Nie słuchałam "dobrych rad", chociaż takich było sporo. Problemami czy rozterkami dzieliłam się z siostrą albo z mężem smile moim zdaniem dobrze jest przed rozpoczęciem organizacji wesela spisać sobie listę rzeczy do załatwienia i zacząć od tych najważniejszych, bez których wesele się nie odbędzie. Detale można zostawić na potem, chyba przyjemniej wybierać kwiaty czy makijaż/fryzurę, a nie denerwować się że nie mamy jeszcze fotografa lub kateringu smile

The fu­ture star­ts to­day, not to­mor­row.

3

Odp: Jak nie zwariować w trakcie przygotowań?

Cherry, czyli wszystko dobrze sobie zorganizowaliście odpowiednio wcześniej, żeby móc się cieszyć potem spokojem smile my też załatwialiśmy wszystko 1,5 roku przed ślubem, niestety nie uchroniło nas to od stresu. Ale lista spraw d odhaczenia to świetny pomysł smile

Kochane a jak to jest u innych Netkobiet?? Czy któreś z Was niedługo już biorą ślub i powoli dopada je ślubna gorączka? tongue

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

4

Odp: Jak nie zwariować w trakcie przygotowań?

lista rzeczy do załatwienia jest przetestowanym pomysłem, nie tylko przeze mnie smile i świetnie się sprawdza big_smile dzięki temu można kontrolować co jest już załatwione, a co mamy jeszcze do zrobienia smile ja nawet w dzień ślubu się nie stresowałam smile

The fu­ture star­ts to­day, not to­mor­row.

5

Odp: Jak nie zwariować w trakcie przygotowań?

Tak jak piszecie, bez listy się nie obejdzie. Ważne jest też, żeby jakiś miesiąc przed ślubem obdzwonić wszystkich fotografów, kamerzystów, djów itd. i upewnić się, że wszystko w porządku, potwierdzić termin.

6

Odp: Jak nie zwariować w trakcie przygotowań?

Ryukk o tak to bardzo ważne! ja gdybym nie zadzwoniła tak, to zostałabym bez kosmetyczki i fryzjera w dniu ślubu , bo w salonie się pomyliły i mnie nie zapisały hmm

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

7

Odp: Jak nie zwariować w trakcie przygotowań?
chomik9911 napisał/a:

Ryukk o tak to bardzo ważne! ja gdybym nie zadzwoniła tak, to zostałabym bez kosmetyczki i fryzjera w dniu ślubu , bo w salonie się pomyliły i mnie nie zapisały hmm

ja byłam świadkiem, jak w sobotę rano do salonu fryzjerskiego przyszła mama z córką na fryzurę ślubną, a okazało się, że obsługa ich nie zapisała i nie mają gdzie ich "upchnąć" żeby uczesać... Nie było wolnych stanowisk ani fryzjerek. W efekcie dziewczyna była czesana na jakimś krześle gdzieś z boku i to w dodatku przez praktykantki... Z jej mamą nie wiem co było, bo potem wyszłam, ale faktycznie dobrze jest podzwonić miesiąc wcześniej i upewnić się że jesteśmy zapisani smile

The fu­ture star­ts to­day, not to­mor­row.

8

Odp: Jak nie zwariować w trakcie przygotowań?
cherry_dance napisał/a:
chomik9911 napisał/a:

Ryukk o tak to bardzo ważne! ja gdybym nie zadzwoniła tak, to zostałabym bez kosmetyczki i fryzjera w dniu ślubu , bo w salonie się pomyliły i mnie nie zapisały hmm

ja byłam świadkiem, jak w sobotę rano do salonu fryzjerskiego przyszła mama z córką na fryzurę ślubną, a okazało się, że obsługa ich nie zapisała i nie mają gdzie ich "upchnąć" żeby uczesać... Nie było wolnych stanowisk ani fryzjerek. W efekcie dziewczyna była czesana na jakimś krześle gdzieś z boku i to w dodatku przez praktykantki... Z jej mamą nie wiem co było, bo potem wyszłam, ale faktycznie dobrze jest podzwonić miesiąc wcześniej i upewnić się że jesteśmy zapisani smile

O matko.. współczuję biedaczce, umarłabym. Czas i notes jest w tym wypadku sprzymierzeńcem - warto zanotować przypomnienie o tym, żeby jednak podzwonić i się upewnić co do wszystkiego. smile przypomniało mi się, że np. dla mojej przyjaciółki ogromną pomocą było wynajęcie osoby, która organizowała w porozumieniu z nią wszystko co było potrzebne do ślubu i wesela. Mówi, że w ten sposób nie stresowała się, bo zapłaciła profesjonaliście, który pilnował wszystkiego. Co sądzicie o takim rozwiązaniu? pomijając już może finanse, bo nie każdego na to stać

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

9

Odp: Jak nie zwariować w trakcie przygotowań?

Problem dzisiejszych czasow to fakt ze balanga, ktora powinna towarzyszyc najwazniejszemu wydarzeniu w zyciu, stala sie najwazniejszym wydarzeniem tego zycia.
Ja mialem wesele w stodole, moja luba szla do oltarza w sukience szytej przez babcie, catering zalatwila tesciowa i trzy sasiadki. Nie bylo fryzjera, kosmetyczki, pedicuru, manicuru. Na rekach panny mlodej byly siniaki od dloni po pachy po kluciu na krzywa cukrowa. Ja mialem garnitur z PDTu. Fotki robil jej kolega z podstawowki.
Do dzis (28 lat) jest to najpiekniejszy dzien w moim zyciu. Bo to byla ona.

10

Odp: Jak nie zwariować w trakcie przygotowań?

Troll każdy ma inną wizję swojego najpiękniejszego dnia w życiu ,ale organizacja wesela w domu weselnym, pójście do fryzjera i kosmetyczki - nie oznacza, że ten dzień jest mniej ważny od Twojego czy że impreza sama w sobie stanowi największą wartość a nie wybranek / wybranka - ot po prostu każdy ma inną wizję i pragnienia.
Może powiesz nam, jako mężczyzna, jak sobie radziłeś ze stresem? smile

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

11

Odp: Jak nie zwariować w trakcie przygotowań?
troll napisał/a:

Bo to byla ona.

Pięknie napisane, ale zgadzam się z Chomikiem, że jedno drugiego absolutnie nie wyklucza wink. Można przecież swojej wybrance stworzyć wspaniałą oprawę i dostarczyć dodatkowych emocji, które zapamięta na całe późniejsze życie.
Jak przez mgłę, ale pamiętam wesela z okresu, jaki opisujesz i wówczas one tak po prostu wyglądały - inne czasy, oczekiwania, ale i inne możliwości.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » Jak nie zwariować w trakcie przygotowań?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018