Mam kumpla, którego w sumie znam od zawsze, nigdy nie byliśmy jakoś bardzo ze sobą zaprzyjaźnieni, czasami po prostu wychodziliśmy razem wspólnie ze znajomymi. 4 miesiące temu coś sie zmieniło, bo zaczął sie o mnie starać, pisał dzień w dzień, niestety w wakacje sie mijaliśmy i zaczęliśmy sie spotykać, dopiero jak oboje byliśmy w mieście w którym studiujemy, mówił że od dawna dla niego byłam osobą wartą uwagi, zawsze też pisał swojej kuzynce, aby mnie zabierała, jak mieli gdzieś razem wyjść. Ja nie byłam nim aż tak bardzo zainteresowana, jednak przez to jakim był fajnym facetem i to jak sie starał urzekło mnie, że zaczęłam sie do niego przekonywać. Oczywiście na spotkaniach sie całowaliśmy, przytulaliśmy wszystko szło w dobrym kierunku. Aż nagle tak po prostu z dnia na dzień, napisał mi że on nie chce sie angażować, że nie chce związku i byłam w szoku, przez cały czas było wszystko tak jak zawsze, poza ostatnim dniem, w którym mi to napisał. Po 2 dniach napisałam do niego na spokojnie, aby to jakoś wyjaśnić, spytać czy coś sie stało, ze względu na to, że mamy wspólnych znajomych i bedziemy sie widywać, ale w sumie nic mi nie powiedział, unikał tematu, jako powód podał, że nie chce sie angażować, bo on kończy niedługo szkołe i wraca do naszego miasta rodzinnego, a ja zostaje, ale jakoś wcześniej mu to nie przeszkadzało. I nie wiem co mam o tym myśleć, bo szkoda mi go jednak jako kumpla, przyzwyczaiłam sie do tych codziennych naszych rozmów ![]()
Może mu się odwidziało?
Może mu się odwidziało?
Może i tak, ale jednak dziwne, aby komuś po paru miesiącach tak po protu się odwidziało, bez żadnego konkretnego powodu, skoro cały czas ubiegał ![]()
Oczywiście na spotkaniach się całowaliśmy, przytulaliśmy wszystko szło w dobrym kierunku.
===
Właśnie że nie szło w dobrym kierunku. Normalna relacja rozwija się powoli, bez dotykania się, bo chodzi o to żeby poznać swoje charaktery i mieć pewność że pasujecie do siebie psychicznie. Zmieniliście kolejność więc musiało się tak skończyć.
Oczywiście na spotkaniach się całowaliśmy, przytulaliśmy wszystko szło w dobrym kierunku.
===
Właśnie że nie szło w dobrym kierunku. Normalna relacja rozwija się powoli, bez dotykania się, bo chodzi o to żeby poznać swoje charaktery i mieć pewność że pasujecie do siebie psychicznie. Zmieniliście kolejność więc musiało się tak skończyć.
Znamy sie już kilka lat, znajomość bliższa trwała 4 miesiące, na początku głównie pisaliśmy, dopiero po jakimś czasie zaczęliśmy sie spotykać, ale może masz rację, że za szybko, ale z drugiej strony jakbym go odrzuciła, jak chciał mnie pierwszy raz pocałować, to czy by nie pomyślał, że nie jestem zainteresowana? Poza całowaniem i przytulaniem do niczego więcej nie doszło