netkobietyWszystkie działy
30 +

Mój mąż ma problem z alkoholem

3 odpowiedzi2 969 wyświetleńzałożony przez agawka, 09.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » 30 + » Mój mąż ma problem z alkoholem

Posty [ 4 ]

1

Temat: Mój mąż ma problem z alkoholem

Witam wszystkie kobiety majace problem z nałogami swoich mężow.Na początku musze wspomniec o tym,ze dwa lata temu mój mąż przezyl wypadek samochodowy,który spowodowal szereg zmian fizycznych jak i w psychice-zwłaszcza te drugie daja znac o sobie do dzisiejszego dnia.O ile zmiany fizyczne-tj.niedowład połowiczy,obrzek mózgu itp.ustąpiły i mąż fizycznie jest zupelnie sprawny,o tyle zmiany w psychice dają znac po dzisiejszy dzien.Mąż z osoby spokojnej zamienil sie w raptusa,jego sposób mówienia przypomina jakąś histerie-on mówi tak jakby wiecznie byl czyms poirytowany i jakby go ktos gonil,nie wspomne o tym,ze bardzo czesto sie powtarza,czemu winna jest zaburzona pamiec.Cieżki jest z nim zywot z powodu tych rzeczy,ale najgorsze jest to,ze naduzywa alkoholu , on powoduje,ze staje sie jeszcze bardziej pobudzony,drazliwy i co najorsze moczy sie po nim.Moje rozmowy z nim nic nie daja,do lekarza nie chce isc,a ja mam go po dziurek w nosie.

2

Odp: Mój mąż ma problem z alkoholem

Jeśli wszystko zaczęło się po wypadku radzę rozważyć PTSD.

3

Odp: Mój mąż ma problem z alkoholem

własciwie to juz kilka lat temu zauwazylam,ze jak pojawialy sie jakies problemy,maż uciekał w alkohol,ale sytuacja sie poprawiala i problem alkoholu znikal.Obecnie jednak po tym wypadku zmniejszyla sie rowniez jego tolerancja na alkohol tzn.widze,ze język mu sie juz placze po jednym piwie,nie mówiac juz o tym co sie dzieje jak pije wódke.No i to moczenie,ostanimi czasy nawet co drugi dzien.Poniewaz moj mąż jest bardzo przebieglym i inteligentnym czlowiekiem przez dlugi czas zylam w przeswiadczeniu,ze skoro pije sobie jeden dzien,a na drugi dzien idzie do pracy,normalnie funkcjonuje ,wszystko jest w normie.Moze to tylko takie wybryki?No ale jak juz po pracy-niedawno zaczal pracowac ,pierwsze co robi to zamyka sie w lazience,wychodzi z kubkiem i czuc od niego alkohol,a faktu tego sie wypiera jak moze-zaczelam przeglądac na oczy.Odnajdowalam coraz czesciej ukrywane przede mna puszki po piwie,piersiowki,a nawet butelki po pol litra wypijane w ciagu jednego wieczora i w samotnosci.Na drugi dzien popija juz mniej,ale jednak to robi.Poniewaz lekarze tlumaczyli,ze po wypadku maż bedzie drazliwy,nerwowy,przez dlugi czas mialam niesamowity mętlik w głowie.No bo niby te jego hustawki nastrojow,rozdraznienie,skrajna zlosliwosc,zwlaszcza w stosunku do mnie to efekt wypadku czy raczej picia alkoholu,a moze jedno i drugie?Dodam,ze jeszcze do tego doszlo to,ze nie za bardzo interesuje sie zyciem rodzinnym,widok bawiacego sie z dzieckim to naprawde rzadkosc.Probowalam roznych metod-zachecic go do uprawiania sportu,aby rozladowal te nerwy,ale oczywiscie czynnosc wymagajaca jakiegos zaangazowania szybko go znieheca.A alkohol jest dostepny w kazdym sklepie.Przezywam z moim mezem na przemian dni,w ktorych mi mowi,jaka jestem wspaniala,jaka dobra zupe ugotowalam,a gdy zwrocie mu uwage,ze sie napil,w ciagu tej samej godziny potrafi zrobic halas na caly dom,ze jestem nierobem,chociaz wasciwie poza praca fizyczna przez wiekszosc czasu moj mąz przespi i jest wylączony od zycia rodzinnego.
Tak jak wspomnialam moj mąż twierdzi,ze pic nie musi ,ale skoro jednak to robi,to jednak cos w tym jest.Najbardziej mylące jest to,ze on wlasnie po takiej akcji z piciem potrafi normalnie wstac,wykapac sie,ogolic,sypac zartami,wszystkim dookola tam zamydlic oczy ,ze naprawde mozna zwatpic co jest z nim grane.Jednakze te ,ze pije,mimo ze sika,a to szkodzi zdrowiu nie mowiac juz o wstydzie,ktorego nie czuje wobec zony czyli mnie,wskazuje wyraznie ,ze trzeba z tym zrobic porządek.Przestalam wierzyc w jego obietnice i postanowilam razem sie z nim wybrac do psychiatry,do ktoremu tez zreszta zamydla oczy od momentu wypadku i powiem ,co mąż robi naprawde.Poniewaz jestem juz bardzo nim zmeczona i jego manipulacjami,daje mu warunek albo idziesz na terapie albo wyprowadzasz sie z domu-poczatek zrobilam taki,ze od jakiegos czasu traktuje go jak powietrze-najpierw probowal krzyczec,wymuszac pewne zachowania,ale coraz bardziej mięknie mu rura ,a juz w prawdziwy szok sie wbije,jak sie dowie,ze bedzie musial uczeszczac na terapie-jako przebiegly z pewnoscia bedzie probowal sztuczek,zeby mnie od tego odciagnac,ale powiedzialam sobie dosc kobieto!To,ze ktos mial wypadek nie oznacza,ze trzeba go ciagle usprawiedliwiac,w koncu to juz dwa lata-cala rodzina przeszla przez pieklo znoszac jego ataki,nerwy i caly czas to tlumaczyla wypadkiem,a ja robilam tak samo,ale doszlam do momentu,ze wiecej nie zniose i mam zamiar zadbac o siebie i dziecko,a mąż musi zrozumiec ,ze czas dac cos z siebie.

Posty [ 4 ]

Forum Kobiet » 30 + » Mój mąż ma problem z alkoholem

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026