Heya(h) dukanowe laski 
Przybyłyśmy, wrocilysmy i znowu zaczynamy konkretnie dukanowo żreć :>
W szpitalu przeżyłam konkretny nerw. Otóż... Na stołówce zero gotowanego drobiu, zero surówek, zero czegokolwiek co z czystym sumieniem można wcinać na naszej diecie.
Dudzikowa Tobie AVE za wysłuchanie moich narzekań nt pożarcia mega tłustych udek z wody, które jadłam ze ściśniętym gardłem... I na ktore zalapal sie również jeden z moich psow.
Rany jak się cieszę, że już jestem, że mam swoją kuchnię, że mam Was 'pod ręką'.
Dziękuję za kciuki za moje małe dziewcze
Leczenie mamy ciężkie, ale była dzielna
mercy 
A gdzie wasze dobowe jadlospisy? Hę?! Opuściłyście się siostry..
28-09-2010 (o rany moja Miśka dziś skonczyla 1,5 roku
)
śniadanie: jajecznica (pożarta na pół z małżem) jajka+cebulka+pomidor+indyk+serek, kawa
obiad: zupa cukiniowa + biust z rosolu podpieczony z przyprawami
kolacja: 3male naleśniczki z nutellą
a ilosc wypitej wody nadrabiam wlasnie...
a propos tagatozy - tez uzywam 