Fazy przeżywania zdrady - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Fazy przeżywania zdrady

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Fazy przeżywania zdrady

Znalazłam na pewnym forum myśle ,.ze tamat dobry w tym dziale .Moze bedzie to pomocne dla zdradzonych i cierpiących.Tym bardziej ,ze kilka osób pytało ,wiec podaje                                                                                              . Pojawia się lęk, żadne miejsce na świecie nie wydaje się nam bezpieczne.
Stan alarmu, w jakim już od pierwszej fazy znajduje się organizm powoduje problemy ze snem i nieustanne Reakcja na zdradę w małżeństwie jest reakcją na stratę, bardzo podobną w swym przebiegu do okresu żałoby. Tutaj co prawda nikt nie umiera, ale tak naprawdę umiera jakieś nasze dotychczasowe wyobrażenie na temat związku i wspólmałżonka.

Etap pierwszy czyli SZOK.
To moment, w którym dowiadujemy się o zdradzie. Czasem wprost, czasem poprzez osoby trzecie, narastające podejrzenia.
Możemy doznać rzeczywistego szoku, możemy krzyczeć, bić, płakać, a później nie pamiętać ani chwili z tych kilku godzin "po". Albo też możemy zapaść się w sobie, w pewnego rodzaju otępienie, trwające, lub narastające przez dłuższy czas.

Tak, czy inaczej,w końcu nasze myśli ogarnia zamęt, wzburzenie i bezradność. Dochodzi do tego,że ZAPRZECZAMY wiadomej prawdzie. (To "nie może być prawda", "on/ona tylko chce mnie nastraszyć"). Szukamy usprawiedliwienia dla kazdej podejrzanej sytuacji. Jednocześnie znajdujemy się (cały nasz organizm) w stanie alarmu, na podwyższonych obrotach. Dla ochrony przed tak gwałtownym cierpieniem wchodzimy w proces dystansowania się ( wydaje się nam ,że patrzymy na siebie z boku, tak jakby nie biorąc udziału w całej sytuacji, tylko oglądając ją jak film w kinie).                       Kiedy szok mija następuje drugi etap, czyli UŚWIADOMIENIE SOBIE STRATY.

Ochronne, izolujące od bólu działanie pierwszej fazy kończy się. Czujemy i cierpimy. Przygniata nas ogromny ciężar, którego nie da się pozbyć prawie ani na chwilę. Zarazem w środku nas kipi wulkan sprzecznych emocji. To wybuchamy gniewem, to poczuciem winy i wstydem. Stajemy się niezwykle drażliwi na wszystko co mówią inni. reagujemy natychmiast i z pełną bezwzględnością. To właśnie na tym etapie wybuchamy (niektórzy) pretensjami pod adresem Kościoła i Boga.
Uświadamiamy sobie, że wszystko, na co w życiu liczyliśmy w związku z drugim człowiekiem jest chwiejne i niepewnepobudzenie (często nawet siedzieć spokojnie przez dłuzszą chwilę się nie da, tak nas "nosi").
Nasze siły powoli wyczerpują się, ale jest to normalna reakcja na przewlekły stres. Dzięki temu dążymy do przejścia do fazy trzeciej.                                                                                                                                                                 Faza trzecia to etap WYCOFYWANIA się z kontaktów i OCHRONY SIEBIE

Zaczyna się wtedy, gdy ciało i umysł czlowieka są na skraju wyczerpania.Energia z poprzednich etapów znika, pojawia się zmęczenie. Dzięki temu przyhamowaniu, wycofujemy się na dłuższy czas z kontaktów z innymi, duzo śpimy i spędzamy samotnie czas. W zasadzie nasza reakcja przypomina depresję, ale tutaj stanowczo jesteśmy nastawieni na odzyskanie sił.
Niestety nie jest to faza zupełnego spokoju, a raczej jest to faza cichej rozpaczy. Nadwątlone siły powodują zapadanie na zdrowiu i poczucie nieustannego zmęczenia.
To jest też czas PRZYPOMINANIA sobie i konfrontowania szczegółów naszego życia "przed zdradą". Brzmi to dosyć sadystycznie, ale to dokładne analizowanie szczegółów i katowanie się wspomnieniami pozwala nam uświadomić sobie, że coś bezpowrotnie minęło. Nie małżeństwo, ale pewne wyobrażenie o nim. Im bardziej sobie to uświadomimy, tym szybciej bedziemy gotowi na wprowadzanie zmian i budowanie od nowa. A także na przebaczenie.

Tak więc faza trzecia to rozpamiętywanie szczegółów, kłótnie z najbliższymi. Żeby móc wejść w następny etap niezbędne jest stawienie czoła trudnym emocjom: żalowi i smutkowi. Nie zaprzeczać napięciom, nie czekać, że się uspokoją, tylko rozmawiać, płakać, roztrząsać. Az do ukojenia, a to może trwać. Kazdy przechodzi przez te fazy we własnym tempie.

Faza druga i trzecia będą przeplatać się. Po okresie wycofania znów może nadejść okres wzmożonych emocji (nieco słabszych niż poprzednio) i znów okres ochrony. Jest to niezwykle mądrze pomyślane, bo gdyby nie te zmniejszające się dawki, to doznanie całego bólu na raz byloby nie do wytrzymania. Ta cyklicznośc prowadzi do wygaszenia emocji i bólu. Kiedy to nastąpi, możemy wkroczyć w fazę czwartą,                        FAZY CZWARTEJ NIE MA OPISANEJ DOKŁADNIE ,ale myśle ,ze to jest ruszenie do przodu z partnerem lub bez niego to jest myslę układanie życia wg swoich zasad.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Fazy przeżywania zdrady

jakbym siebie widziała :-)

ale to już na szczęście za mną :-)

3

Odp: Fazy przeżywania zdrady

Po części większość się sprawdza.Co do fazy czwartej to pewnie część na podjęcie własnej decyzji,czy chcemy żyć razem,czy też osobno.Czy potrafimy się w tym wszystkim odnaleść i mieć siły na dalsze funkcjonowanie w związku.Zastanowienie się czy podjeliśmy słuszny wybór.Znam paru ludzi,którzy żyją razem po zdradzie,znam też pewne osoby,które odeszły,a na dzień dzisiejszy zastanawiają się czy dobrze zrobiły,tęsknią i żałują swojej decyzji.Zdrada,trudne fazy w naszym życiu,które musimy przejść pewnymi etapami...długa i ciężka droga przez życie...

Ja obecnie chyba kończę etap trzeci i wchodzę w czwarty...

4

Odp: Fazy przeżywania zdrady

Co do słuszności wyboru tylko czas pokarze jednak trzeba się zastanowic co na tą chwile dla nas najlepsze.Bo wiadomo ,że nie przewidzimy wszystkiego.Rutyna życia tez może nas złamać,w chwilach trudnych pomyślimy wtedy było lepiej.Tyle tylko ,ze to tez iluzja bo przecież lepiej nie jest i na tą chwile nie umiemy inaczej ,chodż bardzo sie staramy. .Tak myśle ,że to jest ogromną tragedią zdrady ,ze psuje tak wiele i niekiedy na całe życie.Ja chciałbym ,żeby po częsci było inaczej ale jak ????Trzeba o tym pamiętać.

5

Odp: Fazy przeżywania zdrady

Ja już rok jestem w fazie trzeciej:( i nabieram sił na fazę czwartą smile razem czy osobno ? zobaczymy

6

Odp: Fazy przeżywania zdrady

prawda smile

7

Odp: Fazy przeżywania zdrady

Piszcie dziewczyny w tym wątku ,żeby nie znikł przyda się innym....

8

Odp: Fazy przeżywania zdrady

prawda..... chociaz nieprzyjemna...

9

Odp: Fazy przeżywania zdrady
Karina73 napisał/a:

Ja już rok jestem w fazie trzeciej:( i nabieram sił na fazę czwartą :) razem czy osobno ? zobaczymy

ja tez jestem rok w fazie trzeciej,nie mysle przejsc do innej nie ufam zadnemu facetowi,postrzegam wszystkich tak samo-

10

Odp: Fazy przeżywania zdrady

jestem pod wrazeniem bo ja tez odnoszę wrażenie jakbym widziała siebie, bardzo trafne spostrzeżenia. faza 4 może to akceptacja tego co się stało, podsumowanie, zamkniecie pewnego rozdziału albo jak nie jednokrotnie wspominałam przyzwyczajenie do bólu? zamyslona tak nie stety się dzieje że chcemy się odizolować i do tego problem z zaufaniem. przechodziałam podobny etap w swoim życiu i nie ufałam wszystkim, ważyłam każde słowo, czepiałam sie, doszukiwałam się wszędzie podstępu, ale to przeminie tylko musisz być i czuć się gotowa zrobić krok dalej ale na to przyjdzie czas.

11

Odp: Fazy przeżywania zdrady

Ja sie miotam między drugą a trzecią. Pułapka

12

Odp: Fazy przeżywania zdrady

elefantka, to jest pułapka, człowiek nie wie co ma zrobić, ponieważ została zaburzona cała hierachia wartości którą buduję sie całe życie. nie wiemy co mamy jak mamy postąpić bo wydaje się że co kolwiek nie zrobimy i tak będzie źle. Bierze się to z tego że staramy się zrobić wszystko dobrze, naprawić, a i tak wszystko szlag trafia. Tkwimy w błędnym kole i co do tej pory zawsze sie nam wydawało ze ma sens raptownie wszystko traci. To boli....całe życie budowaliśmy , poświecałyśmy się aby zwiazek był idealny i nie zdąrzy człowiek się nawet obrócić jak to wszystko legnie w gruzach, cała nasza praca idzie na marne...dlatego zawsze to tak przezywamy

13

Odp: Fazy przeżywania zdrady

Swieta prawda apoteoza. Każdy ma swój czas na ochłoniecie elefantka ja chodziłam na terapie było lzej

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Fazy przeżywania zdrady

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024