No, i to dobrze o tobie świadczy! My , kobiety, potrzebujemy czuć się potrzebne i potrzebujemy przyjemności z życia! ![]()
Ja też nie miałam. Co może być w tym grzesznego? Przecież nikogo przy tym nie ranię, a wręcz przeciwnie ![]()
ihatemyface - mądre przemyślenia i decyzje. A ciapą wcale nie jesteś. Ale fakt faktem - lepiej nie przeginać z masturbacją, żeby się nie uzależnić..
Według mnie lepiej od czasu do czasu "rozładować się" niż wmawiać sobie, że onanizm to coś złego i przez to potem się schizować.
Dokładnie. Nie to, że miałam wyrzuty sumienia. tylko po prostu..kiedy pierwszy raz dawno dawno to przeżyłam, było mi z tym dziwnie. ![]()
A mi nie tyle dziwnie, co bardzo przyjemnie
Pamiętam, że pomyślałam wtedy: nie dziwię się, że ludzie lubią seks.. ![]()
Oj, ja też nigdy bym nie powiedział, że to grzech. Trzeba mieć dystans, zdrowo podchodzić do sprawy. Ja czasem to tracę i czuję się z tym źle, więc postanowiłem to ograniczyć, a nie z tym walczyć.
Ihatemyface, w Twoich postach jest "głos sumienia", który obudził troszkę i moje sumienie. Dzięki. Już wcześniej pisałam, że ja masturbuję się kilka razy w tygodniu (czasami częściej, czasami wcale). Sęk w tym, że nie jestem tak bardzo przekonana, że to nie grzech. Zostałam tak wychowana. Właśnie przez to czasami czuję się z tym źle.
Witam Was
Czytając wypowiedzi Wasze dziwie się niektórym kobietom iż onanizm rozważają pod kontem grzechu . Nad tym trzeba by się zastanowić głębiej . Słowo onanizm pochodzi od słowa ONAN to jest od nazwiska jednego Pana który żył bardzo dawno temu a że niechciał mieć dzieci więc każde zbliżenie z kobietą kończył wytryskiem na podłogę , co w konsekwencji jest grzechem gdyż katolicyzm uważa iż zbliżenia powinno się robić tylko w w celu powiększania rodziny . A niszczenie w ten sposób " przyszłych dzieci" jest grzechem " 7 przykazanie nie zabijaj " Wyciągając wnioski z tego uznaję iż w przupaku masturbacji grzeszą tylko mężczyźni . My kobiety NIE ! . Nam można przypisać grzech w innej sytuacji - jeśli robimy laskę z połykiem to jest grzech kanibalizmu jeśli wypluwamy to jest zabójstwo . Więc kobitki nie bójcie się tylko jak Wam tego potrzeba to nie zastanawiajcie nad tym . Ja osobiście pomimo iż mam już jakiś czas stałego partnera też lubię to robić a czasami zdaży mi się to zrobić nawet w obecności mojego Sławusia ,on lubi patrzeć , podnieca go to
No, to niezupełnie tak. Nie sądzę, by odnosiło się to do przykazania "Nie zabijaj". Wiadomo przecież, że życie powstaje w chwili poczęcia, czyli połączenia plemnika z kom. jajową. Tak więc same plemniki nie stanowią nowego życia, tak samo jak sama komórka jajowa, która z resztą ulega "samodestrukcji" podczas menstruacji. Poza tym jak w takiej sytuacji można zaszeregować samoczynny wytrysk nasienia podczas snu (nocne polucje, czy coś takiego)? Przecież to nie jest grzech. Moim zdaniem grzech może tu powstać wtedy, gdy skupiając się na własnej sexualności (egoizm w jakimś sensie) krzywdzimy tę drugą osobę (małżonka, małżonkę). Wszystkie akty sexualne pozamałżeńskie są grzechem. Natomiast nie wiem dlaczego rozładowanie napięcia sexualnego przez masturbację (kiedy nie ma partnera) taż jest tak traktowane. Chyba dlatego, że wtedy myśli schodzą na inne osoby, co jest cudzołósterm w myślach.
Witam
Z tym cudzołóstwemto tez nie tak do końca. Mój tata zawsze powtarzał taki dwu wers : Cudze żone w swoje łoże
to nie cudzołoże
Oczywiscie to traktujmy jako żart , po przednią moją wypowiedź też . Po wszczorajszym dniu a właściwie wieczorze mam dobry humor
Pozdrowienia
a trojpalcowka ? jak sie to robi?
trójpalcówka ?
pierwsze słyszę, szczerze powiedziawszy ![]()
Masturbacja jest bardzo przyjemna rzecza !
To jest poprostu suoper zabawa.
I robi wieksza przyjemnasc niz uprawianie stosunku z merzczyzna !
Poprostu baw sie twoja pisia. Jezdzij palcami na boki itp.
A potem mozesz nawet dalej zajsc.
Ja juz zaszlam.
Mozesz wsadzac sobie palca do srodka. Jest to bardzo przyjemne.
Jak sie robi trójpalcówka... ???
ODP.
Ludzie!!! A w zasadzie prawie same kobiety! Czytam, czytam i oczom nie wierze! Co wy robicie!? Zaspokajacie swoje potrzeby seksualne dla chwili przyjemności???!!!
Zastanawiałyście sie jakie niesie to za sobą konsekwencje? ...może nie tyle w zdrowiu co w waszym dalszym życiu, w waszym małzeństwie... Co z prawdziwą miłością do waszego męża, gdzie seks (bez zabezpieczenia) jest jej przpieczętowaniem... przecież to jest piekne jeżeli dwoje ludzi z miłosci staje sie jedno, wtedy seks jest owocem ich miłosci...
...A wy co robicie... masturbacja... dla mnie jest to tylko grzech przeciwko czystości! okropnosć nie mam pojecia jak mozna coś takiego czynić!
Ciekawa jestem ile osób z was tu piszących uważa się za chrześcijan! bo mi sie niedobrze robi jak to czytam... A nawet nie-chrześcijanie, zastanówcie sie nad swoimi czynami, czy wasze zachowanie jest ok? ...bo jeżeli tak to jaka potem przyjemność płynie ze współzycia z waszym mężem!
Uu! Nie! Nie wnikam w niczyje odczucia religijne. Nie uważam masturbacji za grzech. Nawet nie istnieje w moim słowniku takie pojęcie. Ja staram się unikać masturbacji, bo momentami za bardzo mnie to pochłaniało, zatracałem pewną część mojej osobowości, redukowałem kobietę do przedmiotu i to nie tylko w trakcie, traciłem kontrolę nad swoimi czynami, czego nie lubię. Generalnie jednak masturbacja jest przyjemna i jeżeli tylko nie dominuje taka przyjemność w życiu, jeżeli potrafię doceniać inne ważne sprawy mojego życia, tego świata, to nie mam nic przeciwko niej. Poza tym staram się myśleć racjonalnie, większość księży, którym zależy na czystości, musi się ratować onanizacją. Nie wierzę w większość z nich, są albo wyjątki, dla których musi to być poważne wyzwanie na dłuższą metę, albo przypadki, które tego nie potrzebują, jak to się zdarza również na tym forum. Poza tym grazka, jeśli nas nie prowokujesz, to daj sobie spokój:). Nasze sumienia, nasze grzechy, nasze piekło.
A tak w ogóle, to nieźle mi idzie. Trzeci dzień i czuję się dobrze. ![]()
Tez sobie tu weszlam z przypadku, oczywiscie mysle ze grazka masz racje absolutna tyle ze nikogo tu sie przekonac nie da, ludzie dość skrzywieni moralnie, no ale cóż, niech robią co chcą co nam do tego. Sami sie kiedys przekonają ze racji nie mieli no ale ich sprawa.
Masturbacja to calkiem normalna rzecz ! Grazka nie masz racji, ja tak sadze ! Bo masturbacja to zaden grzech.
no tyle ze okreslenie czy cos jest grzechem czy nie jest nie lezy w naszej kompetencji. Jesli ktos jest niewierzacy to pojecie grzechu go wogole nie dotyczy, a jesli jest wierzacy to nie oze powiedziec "wg mnie to nie grzech", bo grzech nie moze byc "wg kogos", jako ze nie jest to pojęcie względne.
nie weszłam tu aby was prowokować, ale po to by otworzyć wam oczy na to co robicie być może, a raczej na pewno nie mają swiadomości tego wszystkiego złego co niesie ze sobą masturbacja...
Chwała Panu! 'ihatemyface' za to że zrozumiałes do czego moze prowadzić masturbacja... Sam powiedziałeś: "zatracałem pewną część mojej osobowości, redukowałem kobietę do przedmiotu..., traciłem kontrolę nad swoimi czynami" Mamy odpowiedź! I dzieki Bogu że (mama nadzieje) juz z tym kończysz! Gratuluje!
Przecież masturbacja stae sie nałogiem tak jak kazdy inny, uzależnienie od alkocholu, uzaleznienie od nikotyny, narkotyków i wreszcie uzależnienie od masturbacji, a żadnen nałóg nie niesie ze sobą nic dobrego! Wierze i ufam że w końcu to zrozumiecie...
A poza tym ciekawi mnie czy uważacie sie za ludzi wolnych...?
noelle87 - masz racje ! to jest post " masturbacja jak to sie robi " a nie " otweiram ci oczy "
masturbacja to przyjemnosc i bede to robic, czy to grazka powie czy nie. To nasza decyzja !!!!!!!
tak, oczywiście to jest wasza decyzja, ale skoro jesteście 'katolami' to z jakiej racji tak sie nazywacie... bo na pewno nie dlatego że sie masturbujecie! tak otwarcie tu o tym piszecie... a czy wasi bliscy o tym wiedzą... skoro to jest takie fajne to dlaczego sie tym nie chwalicie...
po za tym to do świętości mi jeszcze brakuje i czytanie tych postów jest dla mnie szokujace, a nie jest grzechem!
tak, na swiecie jest dużo rzeczy krzywdzących, ale powiem wam jedno: diabeł tkwi w szczegółach!
wybacz noelle87 ale głupie jest samemu oceniać swoją moralność bo wiadomo jaki bedzie efekt: oczywiście na tak... więc druga osoba robi to bardziej obiektywnie....
uważam że 'moje otwieranie oczu' (jak to ujęłaś) ma jak najbardziej sens! ...być może u kogoś po przeczytaniu mojego posta odezwą sie uczucia zarówno religijne jak i moralne...
tak na pewno bo każdy zaczyna czytać ten wątek myśląc o tym że szuka swoich uczuc moralnych czy religijnych. jeśli chcesz porozmawiać o moralności czy sferze duchowej to poszukaj w innym dziale! TU ROZMAWIAMY O SEKSIE I SEKSUALNOŚCI! umoralnianie kogokolwiek nie należy do Ciebie- szanuję Twoje podejście ale mam prawo żyć i robić co chcę. to jest moja intymność, nie muszę rozmawiać o tym z bliskimi, bo jest to INDYWIDUALNA sprawa. tak jak potrzeby fizjologiczne, grypa czy cokolwiek innego. nie mieszaj w wątkach- i cudzą moralnością się nie zajmuj, każdy zadba o nią sam bez Twoich "świetnych" opinii.
więc wracając do tematu jak tam panie i panowie z tą mastrubacją?
na czym zakończył się temat? ![]()
283 2009-02-22 20:15:13 Ostatnio edytowany przez Leemonka (2009-02-22 20:16:57)
Któraś z osób tutaj się wypowiadających poruszyła bardzo ważny, moim zdaniem, temat- brak kontroli. Zaczęłam jak miałam 12-13 lat. I były takie momenty,że rzeczywiście straciłam kontrolę- 10 razy pod rząd i jeszcze było mało
Potem jakoś się to unormowało. Ale muszę się przyznać,że lubię czasem zaszaleć sama ze sobą. Najlepiej znam swoje ciało
Choć oczywiście to nie zastępuje normalnych kontaktów z partnerem (którego na chwilę obecną nie posiadam). I choć na początku uznawałam to za perwersję i grzech, to teraz z perspektywy lat mam inny pogląd na ten temat. To jest indywidualna sprawa, najważniejsze jest to, aby się nie zatracać.
A "moje" sposoby zostawię dla siebie... ![]()
nie weszłam tu aby was prowokować, ale po to by otworzyć wam oczy na to co robicie być może, a raczej na pewno nie mają swiadomości tego wszystkiego złego co niesie ze sobą masturbacja...
Chwała Panu! 'ihatemyface' za to że zrozumiałes do czego moze prowadzić masturbacja... Sam powiedziałeś: "zatracałem pewną część mojej osobowości, redukowałem kobietę do przedmiotu..., traciłem kontrolę nad swoimi czynami" Mamy odpowiedź! I dzieki Bogu że (mama nadzieje) juz z tym kończysz! Gratuluje!
Przecież masturbacja stae sie nałogiem tak jak kazdy inny, uzależnienie od alkocholu, uzaleznienie od nikotyny, narkotyków i wreszcie uzależnienie od masturbacji, a żadnen nałóg nie niesie ze sobą nic dobrego! Wierze i ufam że w końcu to zrozumiecie...
A poza tym ciekawi mnie czy uważacie sie za ludzi wolnych...?
A Ty jesteś wolna??? Wątpię....Człowiek wolny nie dość że jest sam wolny....to pozwala na to innym....nie narzuca własnego zdania....nie ocenia....Nikt nikomu nie dał prawa do osądzania innych....A Ty jak widać bardzo sie w to angażujesz....Wyluzuj....Jesli ten temat bezposrednio cie nie dotyczy po co tutaj wchodziłaś??? Po co czytasz wszystkie wypowiedzi??? Kto tutaj jest zniewolony?
Ja jestem wolana, moge to powiedzieć z całą odpowiedzialnością
nie jestem zniewolona przez zaden nałóg. I radziłabym zapoznać sie ze znaczeniem słowa 'wolność' nie tylko w wersji słownikowej...
Ktoś napisał: "to jest moja intymność, nie muszę rozmawiać o tym z bliskimi, bo jest to INDYWIDUALNA sprawa" -...tak napisała noelle87 ...jeżeli to jest indywidualna sprawa to dlaczego w ten wątek angażuje sie tyle ludzi.... czy to nie jest sprawa indywidualna? strefa intymna?
I droga Medlaine zadałaś pytanie po co tu wchodziłam? To ja sie pytam czy nie mam prawa?
Dziewczyny ! Proszę o powrót do wątku i zaprzestanie potyczkom słownym i "zaczepkom".. Każdy ma prawo do swojego zdania, ale nie obrażajmy przy tym innych uzytkowniczek ! Owszem, każdy ma prawo wejść i napisać swoje zdanie- o ile jest pełnoletni. Ale zachowajmy kulturę wypowiedzi i nie atakujmy się nawzajem!
Post przeniesiony:
Ja sie masturbuje i jestem ciekawa co bedzie jak zajde dalej i nie bede bawic sie tylko lachteczka ale wsadzac so inne rzeczy. Robilyscie to juz ? Czy to normalne ? Czy to zadowala i robi przyjemnosc jak sex z mezczyzna ?
Post przeniesiony:
ja nigdy czegoś takiego nie robiłam tzn. niczego tam nie wsadzałam.. i jakoś nie wydaje mi się że kiedyś to zrobię, na chwilę obecną nie ciągnie mnie do tego. Ale wiem że jest wiele kobiet które używają wibratorów czy czegoś podobnego więc możesz spróbować
Masturbacja to chyba jeden z elementów dojrzewania, poznawania własnego ciała i jego potrzeb. Ja nigdy na umyślnie tego nie zrobiłam. Ale od tej wpadki na historii, o której tu pisałam zdarza mi się nie kontrolować mojej nogi i sama się zakłada na drugą i się buja... to nie nałóg, NIE! Dziwne przyzwyczajenie do siedzenia noga na nogę...
ale denerwuje mnie to czasem bo mi z tym źle
Ostatnio kochany szedł do domu kiedy ja najchętniej rzuciłabym się na niego, on powiedział "to spróbuj" ... (chodziło żebym sobie pomogła) i właśnie... trzy kropki, no nie wiedziałam co o tym myśleć źle mi było na myśl, że zrobiłabym coś takiego ...wystarczyło zdanie kochanego żebym spróbowała... od razu mi libido spadło.
grazka, a odpowiedz na pytanie: co ma zrobić dziewczyna np. w wieku 14 lat, która wcześnie zaczęła dojrzewać seksualnie, a co za tym idzie zaczęła fantazjować i myśleć o sferze intymnej/seksie? jej napięcie seksualne nagle zaczęło wzrastać pod wpływem hormonów, aż nagle nie wytrzymała i zaczęła się masturbować. nie mogła inaczej! przecież nie da się zahamować własnych myśli, snów, pragnień!! tak było i ze mną. nie jestem od niczego uzależniona, a masturbuję się tylko sporadycznie. przecież nie będę uprawiać seksu (ani tym bardziej brać ślubu!) w wieku 20 lat tylko dlatego że moje libido jest bardzo wysokie i to już od paru lat! taką już mam naturę i jej nie da się oszukać...
a co do zasad katolicyzmu w tej kwestii, to niestety się z nimi nie zgadzam. te reguły są bardzo uproszczone i nijak się mają do prawdziwym pragnień człowieka i brutalnej rzeczywistości. każdy ma prawo do życia zgodnego z własnym sumieniem i póki nikogo nie krzywdzi jest dobrze!
dodatkowo mogę powiedzieć, że uważam, iż seks dopiero po ślubie nie jest gwarancją zachowania wierności w małżeństwie. odrzućmy stereotypy i zacznijmy żyć w zgodzie z sobą - tak będzie najlepiej...
pozdrawiam ![]()
291 2009-02-23 01:36:52 Ostatnio edytowany przez ihatemyface (2009-02-23 01:45:21)
nie weszłam tu aby was prowokować, ale po to by otworzyć wam oczy na to co robicie być może, a raczej na pewno nie mają swiadomości tego wszystkiego złego co niesie ze sobą masturbacja...
Chwała Panu! 'ihatemyface' za to że zrozumiałes do czego moze prowadzić masturbacja... Sam powiedziałeś: "zatracałem pewną część mojej osobowości, redukowałem kobietę do przedmiotu..., traciłem kontrolę nad swoimi czynami" Mamy odpowiedź! I dzieki Bogu że (mama nadzieje) juz z tym kończysz! Gratuluje!
Przecież masturbacja stae sie nałogiem tak jak kazdy inny, uzależnienie od alkocholu, uzaleznienie od nikotyny, narkotyków i wreszcie uzależnienie od masturbacji, a żadnen nałóg nie niesie ze sobą nic dobrego! Wierze i ufam że w końcu to zrozumiecie...
A poza tym ciekawi mnie czy uważacie sie za ludzi wolnych...?
Mam wrażenie, że Pani jakoś dziwnie wciągnęła mnie na swoją stronę. A ja tam nie pasuję. Ja nie mam zamiaru z tym kończyć. Tak jak nie zrezygnuję ze zjedzenia paczki cukierków od czasu do czasu. Chciałem to tylko ograniczyć. Uważam, że u niektórych to zwykła potrzeba fizjologiczna. Stworzyliśmy cywilizację(uff, na szczęście za nami już pewne etapy rozwoju), w której nie zaspokoję pewnych potrzeb ot tak, od ręki(hehe, taki żarcik słowny), tzn. nie mogę podejść do kobiety, kiedy mi się chce i zrobić, co mi się chce. Staram się nie negować natury, a zarazem być człowiekiem. Stąd moja wola, by się ograniczyć. Stąd też brak woli, by zupełnie się masturbacji wyzbyć. Nie jestem katolikiem, co nie znaczy, że nie mogę być moralny(upominam Panią, by nie uzurpowała sobie Pani prawa do narzucania mi wszystkich swoich reguł etycznych). I choć wiele moich zasad pewnie pokrywa się z Pani zasadami, bo nie jestem relatywistą, lecz wciąż szukam uzasadnienia tego, że zasady moralne są obiektywne. W związku z tym zaglądam do nauki, nie kierując się mniemaniami dotyczącymi istnienia Boga. A nauka mówi jasno i wyraźnie. Każdy człowiek ma potrzebę rozładowania napięcia seksualnego. Zignorowanie tego prowadzi nierzadko do autodestrukcji, do choroby po prostu. Wpływając nawet do pani obszaru poznawczego, do koncepcji świata z bogiem(to może pomoże niektórym osobom wierzącym rozwikłać pewne wątpliwości), uważam, że: 1) Bóg stworzył naturę; natura człowieka wymaga, by rozładowywał on napięcie seksualne, więc negowanie natury jest grzechem, bo to przecież dzieło boskie, 2) człowiek, który nie rozładuje napięcia seksualnego, doprowadza się do choroby, więc jednoznacznie działa przeciwko sobie, a to grzech, tak jak choćby samobójstwo. Moja konkluzja jest taka: Trzeba żyć w zgodzie ze sobą, nie popadać w skrajności, czyli nie doprowadzić się do nałogu(nie każdy, kto się masturbuje wpada w nałóg, a że robi to większość, to po prostu wynika z faktu naukowego, że ludzie mają takie, a nie inne potrzeby fizjologiczne; częstotliwość też często zależy od indywidualnych predyspozycji), a zarazem nie zaprzeczać sobie samemu, czyli jeśli potrzebuję, to czemu nie, przy warunku, że rzeczywiście nie krzywdzi to mnie, ani nikogo innego. Uprzedzając Pani argument, który mógłby się pojawić, napiszę jeszcze, że fakt, iż Pani się nie masturbuje nie obala całości mojej argumentacji. Wyjątki są naukowcom dobrze znane. I wyjątek wcale nie znaczy, że jest Pani odmieńcem. Bynajmniej, należy on do systemu i tworzy go.
Acha, i przepraszam, ze tak ciągnę ten wątek, ale przecież nie można rozmawiać o przyjemnościach
, gdy takie zarzuty się na nas sypią.
292 2009-02-23 11:08:18 Ostatnio edytowany przez karol_cia_s (2009-02-23 11:08:53)
wybacz noelle87 ale głupie jest samemu oceniać swoją moralność bo wiadomo jaki bedzie efekt: oczywiście na tak... więc druga osoba robi to bardziej obiektywnie....
uważam że 'moje otwieranie oczu' (jak to ujęłaś) ma jak najbardziej sens! ...być może u kogoś po przeczytaniu mojego posta odezwą sie uczucia zarówno religijne jak i moralne...
krótko i na temat: "Widzisz drzazgę w oku bliźniego ale belki w swoim już nie widzisz"
A wracając do tematu. Przygodę z onanizmem zaczęłam bardzo późno ale to może przez to że chodziłam do Lo które prowadziły zakonnice (szkoła z internatem) i miałam "trochę" zlansowany mózg. Teraz nadrabiam zaległości i muszę powiedzieć że wolę jak robi to mój R a nie ja sama bo mam wrażenie że on zna lepiej moje ciało i moje potrzeby niż ja. Choć muszę przyznać że ja sama się uczę "siebie samej powoli". A oporów nie miałam bo nie jestem już wierząca, a ślub kościelny wezmę tylko wtedy gdy będzie na nim zależało partnerowi lub gdy moja matka będzie mi bardzo płakała(chcę mieć od niej święty spokój).
ihatemyface życzę CI powodzenia
No, to teraz jestem między młotem a kowadłem. Z jednej strony wychowanie katolickie, które bardzo silnie jest we mnie zakorzenione (czyli argumenty grazki), z drugiej moja fizjologia, potrzeby (czyli argumenty naukowe ihatemyface. I znów jestem w stresie...
Witam
Czytając wypowiedzi grazki doszłam do wniosku że weszłaś tu przypadkiem i czytając nasze wypowiedzi poprostu się mocno podnieciłaś , a że " wiara " nie pozwala ci się zaspokoić i nakazuje wam robić to w celu prokreacji a nie również dla przyjemności to prubujesz nas pouczać . Jak to mapisał pewien poeta " Wolnoć Tomku w swoim domku "
295 2009-02-23 12:43:28 Ostatnio edytowany przez dominika15044 (2009-02-23 13:09:02)
Witam jestem nowa... Czytam wasze wypowiedzi... i uwazam ze tutaj sie pisze o masturbacji a nie o tym czy jestes katolikiem czy nie...
wiec moze powrocmy do tego tematu ... Wyjasni ktos jak sie robi ta trojpalcowke..??
Ciekawi mnie ta metoda ![]()
dominika 15044 - wsadzasz sobie trzy palce, i robisz sobie dobrze....
297 2009-02-23 13:16:54 Ostatnio edytowany przez paUlaa (2009-02-23 17:55:04)
masturbacja jest rzecza bardzo przyjemna.
a jak dlugo sie masturbujesz..? jesli mozna wiedziec..??
Dziewczyny nie zawsze wiedzą jak asturbacja kręci facetów, w 95% przypadków jak dziewczyna się przyzna do tego chłopakowi to on jest raczej "podniecony" a nie oburzony, faceci wręcz wyobrażaja sobie nawet takie scenki z motywem masturbacji. Mozna to wyjaśnić tak: lubimy widoki, działa na na sama nagość, striptiz jeszcze mocneij a widok masturbacji czy wyboprażenei nawet jeszcze mocneij, to swego rodzaju najlepszy widok dla mężczyzny. Mało który facet poglądałby kochajacą się pare, wielu oparłoby się pokusie oglądania nagiej dizewczyny gdyby istnaiło ajkieś ryzko przyzlpanai ale zaden facet czy ma lat 15 czy 115 nie oparłby się pokusie popatrzenia na zabawiajacą się dziewczyne.
odpowiedz na pytanie: co ma zrobić dziewczyna np. w wieku 14 lat, która wcześnie zaczęła dojrzewać seksualnie, a co za tym idzie zaczęła fantazjować i myśleć o sferze intymnej/seksie?
-otóż Marika taka dziewczyna, dla której jest to nowe powinna porozmawiać o tym z kimś komu ufa i z kim sie nie wstydzi rozmawiać, no a jeżeli tego nie robi no to własnie konsekwencje są takie jakie są...
krótko i na temat: "Widzisz drzazgę w oku bliźniego ale belki w swoim już nie widzisz"
...A oporów nie miałam bo nie jestem już wierząca
-skoro nie jesteś już wierząca to jakim prawem przytaczasz słowa z Biblli?! Czyżby ona dla ciebie coś znaczyła? Poza tym aby takie coś pisac powinnaś pierwsze mnie poznać... a nie przypominam sobie żebyśmy zawierały jaką kolwiek znajomość...
Czytając wypowiedzi grazki doszłam do wniosku że weszłaś tu przypadkiem i czytając nasze wypowiedzi poprostu się mocno podnieciłaś , a że " wiara " nie pozwala ci się zaspokoić i nakazuje wam robić to w celu prokreacji a nie również dla przyjemności to prubujesz nas pouczać .
-w jednym twój wniosek jest poprawny: weszłam tu przez przypadek, reszta jest nietrafna...
Witam jestem nowa... Czytam wasze wypowiedzi... i uwazam ze tutaj sie pisze o masturbacji a nie o tym czy jestes katolikiem czy nie...
-tak to jest watek o masturbacji ale czy ktoś jest katolikiem ma tu duże znaczenie... bo zaprzecza sam sobie...
ja chce skonczyc z masturbacja, bo zaczelam uwazac ze to co robie jest ZLE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-i Chwała Panu za to! ![]()
Wchodząc tu nie miałam zamiaru was atakować a tym bardziej obrażać... Jeśli jednakże tak sie poczuliście - przepraszam...
dość tu o tej religii!! tu piszemy o mastrubacji i jak to się robi!!!!! jeśli w końcu nie przestaniecie pisać o kwestii religijnej itd. to moderatorki zamkną nam temat i tak to się skończy!!! więc:
PROSZĘ o kontynuację tematu!!!
ja co do masturbacji nie jestem wcale przekonana skonczylam z tym w wieku 14lat bo kiedys nie powiem ale robilam to
teraz wcale nie sprawia mi to zadnej przyjemnosci
Może problem w tym , że nie potrafisz.? No właśnie! To nie RELIGIA.
PRZESTANMY GADAC O RELIGII I ZACZNIJMY O MASTURBACJI. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jeśli ktoś ma wewnętrzen przekonanie że to coś złego to też nie ma co go nawracać na to. To że ktos niechce jeść słodyczy bo się boi że wypadna mu zeby odrazu moze się wydac dziwny ale w sumie nie straci na tym jakoś. Czy są jakieś realne wskazówki że wskazne jest się masturbować? Szczególnie jeśli ktoś ma w miarę udane życie seksaulne.
jak ktoś nie ma do tego przekonania, to niech tegio nie robi.
ale ten wątek dotyczy własnie mastrubacji, dfokładniej jak to się robi, a nie co kto o tym mysli.
Ok, sposoby spsoobami ale ciekawe jest to że kobieto w amsturbacji więcej wolno. bo choć kobiety przyznaja się do tego opronie to ejdnak eskeprymentują w kestii masturbacji, z koeli facet który masturbowałby się ianczej niz "klasycznie" byłby uznwany za ajkiego totalnego zboczeńca, bo jak dziewczyna ma powiedzmy kilka wibratorów to jest "wzywolona", facet przyznajacy się do uzywanai jakiegkolowiek gadżetu do masturacji wywołałby totalnie negatywne reakcje. Ciekawe dlaczego tak jest.
ja tak nie uważam.
Bo facetów z zasady uważa sie za "zboczenców", kobiet nie wolno krytykować, pisma kobiece lansują masturbacje jako za wszechmiar pozytywne zjawisko o milionach zalert a wibratory są wprost rekalmowane. Męska masturbacja nawet w psimach typu ckm czy palyboy jest tematem pomijanym, takim trochę "żenującym", pornograficznym, prymitywnym do bólu.
a mi się wydaje, że mężczyźni między soba nawet o tym nie mówią, bo im duma nie pozwala.
natomiast kobiety sa bardziej otwarte między sobą.
Marika napisał/a:odpowiedz na pytanie: co ma zrobić dziewczyna np. w wieku 14 lat, która wcześnie zaczęła dojrzewać seksualnie, a co za tym idzie zaczęła fantazjować i myśleć o sferze intymnej/seksie?
-otóż Marika taka dziewczyna, dla której jest to nowe powinna porozmawiać o tym z kimś komu ufa i z kim sie nie wstydzi rozmawiać, no a jeżeli tego nie robi no to własnie konsekwencje są takie jakie są...
Czyli jakie? Nie miałam ani nadal nie mam takiej osoby, z którą na takie tematy mogłabym porozmawiać. U mnie w domu temat seksu to temat tabu, koniec kropka.
Przepraszam, a jakie są tego konsekwencje? Bo ja na razie żadnych nie widzę, poza sprawianiem sobie przyjemności. Nie uwłacza mi to. Gorzej bym się czuła, gdybym tego nie robiła, tylko schizowała się i dusiła potrzeby w sobie. ![]()
grazka, szkoda, że nie odpowiedziałaś w ogóle na mojego posta.
Dziewczyny, macie trochę racji, ale jako kontrprzykład podam spojrzenie na kobietę, która zdradzi faceta. Nazywana jest dziwką, no i takie tam inne, a facet, który zalicza kolejne panienki jest 'superboyem'. Niestety, to takie narosłe w cywilizacji schematy myślenia.
Bo chłopacy myślą że są święci . ;/.
ja wiem jak sie to robi bo jestesm chłopakiem ,kto chciałby porozmawiac niehc pisze
ja co do masturbacji nie jestem wcale przekonana skonczylam z tym w wieku 14lat bo kiedys nie powiem ale robilam to
teraz wcale nie sprawia mi to zadnej przyjemnosci
aaaaaa mi sprawia
nie chodzi o to, że myślą, że są święci tylko w ich gronie, w towarzystwie mężczyzn jest to dość wstydliwy temat.
dla nich jak facet się mastrubuje to jest niemęski, dlatego zatrzymują to najczęściej dla siebie.
a więcej facetów się mastrubuje niz kobiet.
Znacie jakies fajne nowe sposoby? Bopalcówki i prysznica juz uzywalam a chce nowych doznan XDDD
witam
Proponuję wizytę w sexshopie jest tam duży wybór różnych akcesoriów lub spróbuj ogórkiem - wężem
Robiąc to kobiety mają na celu przyjemność w postaci orgazmu. Jeżeli nie wiesz co to jest orgazm to doczytaj w internecie albo zaprzestań bo po co robić coś o czym nie masz pojęcia.
No jak się uzależniłaś to staraj sie tego nie robić. Męcz się żeby Cię przed snem nie korciło.
dokładnie, ja pisałam o mężczyznach ;]
Witam:)
bodzik91- by się przedstawić, można napisać parę słów w dziale "Poznajmy się" .. Tutaj piszemy o masturbacji, więc proszę o wypowiedzi na temat
pozdrawiam !
ja równiez witam ![]()
i na temat masturbacji tez chyba mam cos do powiedzenia
mam 19 lat i pierwszy raz sie masturbowałam kilka miesiecy temu zupełnie przez przypadek(podczas czytania ksiazki dla dorosłych w nocy bardzo sie podnieciłam) , sama nie wiedziałam co robie a gdy to poczułam było mi cudownie i chciałam to powtorzyc
poczatkowo robiłam to co kilka dni ale ze jestem osoba bardzo religijna a wiem ze to grzech to musze sie bardzo czesto powstrzymywac i walczyc z ze soba...
to bardzo uzaleznia ale ciekawi mnie jedna rzecz i moze bardziej doswiadczeni mi odpowiedza bo mimi wszytsko jestem dziewica,
czy podczas seksu z facetem jest tak samo jak podczas masturbacji? czy to nie jest tak, ze masturbacja jest tylko przedsmakiem tego co mnie czeka??
A jo myslol ze o dziolchach;/