Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 159 z 159 ]

131

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
anderstud napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Ale ja przecież napisałam co ja bym zrobiła w identycznej sytuacji, więc po co mam to pisać ponownie?

Hmm... A który to wpis? Bo chyba oślepłem...
W sytuacji, gdy jesteś na miejscu tego gościa i ktoś Ci w pracy zostawia wizytówkę?

Pisałam to w kilku postach, albo tak mi się wydaje przynajmniej. big_smile

Ok.

Podoba mi się to co zrobiła Autorka i gdybym była na miejscu tego Faceta to na milion procent bym się odezwała.
Jakby mi się nie podobał facet to podziękowałabym za numer telefonu i przeprosiła, że nie jestem zainteresowana.

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

Okej, ale... wink
Ale załóżmy taki scenariusz, że dzwonisz do typa na numer z wizytówki i po krótkiej wymianie zdań słyszysz,
że to nie jest tak jak myślisz, a facet po prostu zostawił Ci tylko firmową wizytówkę. Trochę słabo, przyznasz sama smile

133

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
anderstud napisał/a:

Okej, ale... wink
Ale załóżmy taki scenariusz, że dzwonisz do typa na numer z wizytówki i po krótkiej wymianie zdań słyszysz,
że to nie jest tak jak myślisz, a facet po prostu zostawił Ci tylko firmową wizytówkę. Trochę słabo, przyznasz sama smile


Ej, no to ponawiam pytanie, czy każdemu o każdej porze rozdawalibyście swoje wizytówki?

Ok. jeżelibym nie była pewna co do intencji to wysłałabym sms'a zapoznawczego i w zależności od otrzymanego sms'a  zwrotnego podjęłabym działanie, albo i nie.  smile

134 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-03-21 12:02:59)

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

A ja bym na firmową wizytówkę nie odpowiadała. Obojętnie, kto i kiedy by mi nie wcisnął... jak firmowa, to znaczy, że chce mi coś sprzedać, a nie umówić się na kawę smile Szkoda, Autorko, że nie była to zwykła karteczka z numerem telefonu smile

A smsa na jakiś firmowy numer? Sorki, Krejzi, ale to kiepski pomysł smile

135

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
santapietruszka napisał/a:

A ja bym na firmową wizytówkę nie odpowiadała. Obojętnie, kto i kiedy by mi nie wcisnął... jak firmowa, to znaczy, że chce mi coś sprzedać, a nie umówić się na kawę smile Szkoda, Autorko, że nie była to zwykła karteczka z numerem telefonu smile

A smsa na jakiś firmowy numer? Sorki, Krejzi, ale to kiepski pomysł smile


No dobra dała plamę z tą wizytówką, to co ma teraz iść i dać karteczkę z numer telefonu i imieniem?

Ale ja nie uważam, że mój pomysł jest superowy, ja tylko pisze co ja bym zrobiła na miejscu tego Faceta. smile

A po za tym serio tak dużo i w każdej okoliczności dostajecie wizytówki?
I jak to wygląda, bo ja tego nie znam więc pytam Was.

136

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
Krejzolka82 napisał/a:

A po za tym serio tak dużo i w każdej okoliczności dostajecie wizytówki?
I jak to wygląda, bo ja tego nie znam więc pytam Was.

Ja dostaję. Sama rozdaję czasem nawet big_smile Ale nie przyszłoby mi do głowy wysyłać jakiegoś zapoznawczego smsa na firmowy numer telefonu big_smile

Ale fakt, raz mi się coś takiego trafiło, jechałam taksówką, zgadało się coś o mojej pracy, gość chciał numer telefonu, dałam wizytówkę, następnego dnia namolnie zapraszał mnie na kawę - więcej tą taksówką nie pojechałam smile

137

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
santapietruszka napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

A po za tym serio tak dużo i w każdej okoliczności dostajecie wizytówki?
I jak to wygląda, bo ja tego nie znam więc pytam Was.

Ja dostaję. Sama rozdaję czasem nawet big_smile Ale nie przyszłoby mi do głowy wysyłać jakiegoś zapoznawczego smsa na firmowy numer telefonu big_smile

Ale fakt, raz mi się coś takiego trafiło, jechałam taksówką, zgadało się coś o mojej pracy, gość chciał numer telefonu, dałam wizytówkę, następnego dnia namolnie zapraszał mnie na kawę - więcej tą taksówką nie pojechałam smile


No dobra, ale chyba nie rozdajesz na prawo i lewo, chyba masz konkretny powód, aby dać swoją wizytówkę?

To jeszcze inaczej: gdybym była na miejscu tego Faceta to po prostu z czaiłabym, gdzie najbezpieczniej się do Autorki odezwać. Internet to skarbnica wiedzy o ludziach niestety. big_smile

138

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
Krejzolka82 napisał/a:

No dobra, ale chyba nie rozdajesz na prawo i lewo, chyba masz konkretny powód, aby dać swoją wizytówkę?

To jeszcze inaczej: gdybym była na miejscu tego Faceta to po prostu z czaiłabym, gdzie najbezpieczniej się do Autorki odezwać. Internet to skarbnica wiedzy o ludziach niestety. big_smile

Ja nie rozdaję na prawo i lewo, ale zdarza mi się dostać w dziwnych miejscach tongue

A co do tematu wątku - a może facet po prostu nie chce nawiązywać bliższego kontaktu z Autorką? Po co miałby jej szukać w internecie? Z góry założyłaś, że on by chciał, ale jest ciapa - a on może zaraz po wyjściu Autorki z apteki walnął wizytówkę do kosza, nawet się jej nie przyglądając...

139

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
katarine93 napisał/a:

Ogólnie szkoda, że to była oficjalna, firmowa wizytówka.
Szkoda, bo tak naprawdę nie wiadomo, czy aptekarz zrozumiał to dosłownie, jako próbę reklamy, czy między wierszami, czyli tak jak to pożądane, jako próbę podrywu. I sytuacja dalej nie jest klarowna.

Eee, tak naprawdę i tak wszystko zależało od zainteresowania faceta. Ja gdybym był na jego miejscu i byłbym zainteresowany, to bym sie odezwał i rzucił jakiś żart w stylu: "Ale pani to tak w ramach sprzedaży usług? Eee usługi to może nie, ale za to dobra kawa lub lampka wina zawsze chętnie, co pani na to?". I on pewnie zrobiłby podobnie. Chyba jednak zainteresowania zabrakło.

140

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
santapietruszka napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

No dobra, ale chyba nie rozdajesz na prawo i lewo, chyba masz konkretny powód, aby dać swoją wizytówkę?

To jeszcze inaczej: gdybym była na miejscu tego Faceta to po prostu z czaiłabym, gdzie najbezpieczniej się do Autorki odezwać. Internet to skarbnica wiedzy o ludziach niestety. big_smile

Ja nie rozdaję na prawo i lewo, ale zdarza mi się dostać w dziwnych miejscach tongue

A co do tematu wątku - a może facet po prostu nie chce nawiązywać bliższego kontaktu z Autorką? Po co miałby jej szukać w internecie? Z góry założyłaś, że on by chciał, ale jest ciapa - a on może zaraz po wyjściu Autorki z apteki walnął wizytówkę do kosza, nawet się jej nie przyglądając...

Ale w jakim ja poście napisałam, że on jest ciapą i że na pewno jest zainteresowany Autorką?
Mogłabyś zacytować, proszę.

141

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

Nie musi być ciapą. Może nie być zainteresowany, może miec stała partnerkę i dwójkę dzieci z nią, może cokolwiek.

142 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-03-21 12:39:37)

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
Krejzolka82 napisał/a:

Ale w jakim ja poście napisałam, że on jest ciapą i że na pewno jest zainteresowany Autorką?
Mogłabyś zacytować, proszę.

Ja nie twierdzę, że napisałaś to dosłownie, tylko że mówisz, co byś zrobiła na jego miejscu big_smile Napisała smsa, poszukała w internecie itd.
A ja bym na jego miejscu wyrzuciła tą wizytówkę - tak, jak napisałam smile

143

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
santapietruszka napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Ale w jakim ja poście napisałam, że on jest ciapą i że na pewno jest zainteresowany Autorką?
Mogłabyś zacytować, proszę.

Ja nie twierdzę, że napisałaś to dosłownie, tylko że mówisz, co byś zrobiła na jego miejscu big_smile Napisała smsa, poszukała w internecie itd.
A ja bym na jego miejscu wyrzuciła tą wizytówkę - tak, jak napisałam smile

Ale to nie oznacza, że uważam, że jest Facet ciapą i że jest Nią zainteresowany.
Uważam, że nie jest zainteresowany niestety, albo stety, jak ma partnerkę.

Po prostu sobie gdybamy tutaj  i tyle.
Wy to widzicie/odbieracie po swojemu a ja po swojemu.

I koniec. smile

Ale i tak jestem pełna podziwu dla Autorki. smile

144

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
santapietruszka napisał/a:

Ja nie twierdzę, że napisałaś to dosłownie, tylko że mówisz, co byś zrobiła na jego miejscu big_smile Napisała smsa, poszukała w internecie itd.
A ja bym na jego miejscu wyrzuciła tą wizytówkę - tak, jak napisałam smile

Bo jesteś kobietą i jesteś przyzwyczajona, że zainteresowani faceci uderzają bezpośrednio, więc gdyby jakiś facet nie uderzał bezpśrednio, lecz wręczył Ci wizytówkę, to byś pomyślała, że akwizytor.

145 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-03-21 12:49:57)

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
T-28 napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Ja nie twierdzę, że napisałaś to dosłownie, tylko że mówisz, co byś zrobiła na jego miejscu big_smile Napisała smsa, poszukała w internecie itd.
A ja bym na jego miejscu wyrzuciła tą wizytówkę - tak, jak napisałam smile

Bo jesteś kobietą i jesteś przyzwyczajona, że zainteresowani faceci uderzają bezpośrednio, więc gdyby jakiś facet nie uderzał bezpśrednio, lecz wręczył Ci wizytówkę, to byś pomyślała, że akwizytor.

To może też, ale generalnie firmowa wizytówka nie kojarzy się z podrywem. A jeszcze dogłębniej - firmowy telefon niekoniecznie musi być osobistym służbowym telefonem delikwenta, może być po prostu ogólnofirmowy - dlatego uważam odzew na takowy za głupi pomysł - a już zwłaszcza sms...

146

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
Krejzolka82 napisał/a:

No dobra dała plamę z tą wizytówką, to co ma teraz iść i dać karteczkę z numer telefonu i imieniem?

Czyli znów taktyka "grzecznej panienki" co to chciałaby i boi się? Skoro ma tam znowu iść, to czemu po prostu nie poprosi o jego numer telefonu z pytaniem czy może zadzwonić po pracy? Będzie od razu wiedziała czy jest zainteresowany czy nie albo od razu się dowie, że może byłby zainteresowany ale ma już kogoś więc sorry...
Tyle stron rozkminiania prostej sprawy. Jak miałem 17 lat, to w kilka dni zdobyłem numer telefonu dziewczyny, która mnie interesowała. Fakt, że potem przez cały dzień przeżywałem katusze usiłują zdobyć się na odwagę wykonania telefonu. W końcu jednak zadzwoniłem smile No ale to były katusze nastolatka...

147

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
Snake napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

No dobra dała plamę z tą wizytówką, to co ma teraz iść i dać karteczkę z numer telefonu i imieniem?

Czyli znów taktyka "grzecznej panienki" co to chciałaby i boi się? Skoro ma tam znowu iść, to czemu po prostu nie poprosi o jego numer telefonu z pytaniem czy może zadzwonić po pracy? Będzie od razu wiedziała czy jest zainteresowany czy nie albo od razu się dowie, że może byłby zainteresowany ale ma już kogoś więc sorry...
Tyle stron rozkminiania prostej sprawy. Jak miałem 17 lat, to w kilka dni zdobyłem numer telefonu dziewczyny, która mnie interesowała. Fakt, że potem przez cały dzień przeżywałem katusze usiłują zdobyć się na odwagę wykonania telefonu. W końcu jednak zadzwoniłem smile No ale to były katusze nastolatka...


Nie mam pojęcia co Autorka ma zrobić, po prostu zadałam pytanie i tyle.

Jasne, że dla Nich obojga byłoby lepiej, jakby tam poszła i wprost powiedziała o co Jej chodzi, ale czy się odważy, o to jest pytanie?

Nie porównuj proszę podrywu faceta do podrywu kobiety.
Niektórzy nie są w tej dziedzinie za równouprawnieniem. tongue

148

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

Autorka zamiast wizytówki mogła po prostu zostawić karteczkę z numerem telefonu i wtedy na 100% byłaby pewna czy facet jest czymś zainteresowany czy nie.
Gość mógł nie skumać o co chodzi, schował do portfela i tyle.

149

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

Prawdziwy facet wie co zrobić jeśli faktycznie chce kogoś poznać. Także pozostaje tylko jedna opcja- nie jest mną zainteresowany:) Nie pójdę tak w najbliższym czasie... ale nie mówię że wcale się tam nie pokaże bo w sumie, przestępstwa nie popełniłam. Gdyby chciał mnie poznać, wystarczyłoby odwiedzić mnie w sklepie i udawać że ma w domu jeża i musi mu kupić jedzenie i że dobrze że dostał tą wizytówkę ode mnie bo mało dobrych i sprawdzonych sklepów dookoła i tyle:) No ale, tego kwiatu pół światu smile

150

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
kate1983 napisał/a:

Prawdziwy facet wie co zrobić jeśli faktycznie chce kogoś poznać. Także pozostaje tylko jedna opcja- nie jest mną zainteresowany:) Nie pójdę tak w najbliższym czasie... ale nie mówię że wcale się tam nie pokaże bo w sumie, przestępstwa nie popełniłam. Gdyby chciał mnie poznać, wystarczyłoby odwiedzić mnie w sklepie i udawać że ma w domu jeża i musi mu kupić jedzenie i że dobrze że dostał tą wizytówkę ode mnie bo mało dobrych i sprawdzonych sklepów dookoła i tyle:) No ale, tego kwiatu pół światu smile

Podoba mi się Twoje podejście Autorko. smile
I powodzenia. smile

151

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

Ej no weźcie dajcie spokój i nie zwalajcie winy na gostka, który być może mglistego pojęcia nawet nie ma o co z tą wizytówką chodziło.
Sam pracowałem najpierw przez ponad 15 lat w sklepie rowerowym, później przez prawie 5 w zakładzie fotograficznym
i na kilogramy mógłbym liczyć wizytówki, ulotki oraz inne wszelkiej maści badziewie zostawiane przez klientów, które osobiście wyrzuciłem,
ani nie przyglądając się specjalnie co jest na nich wydrukowane, ani tym bardziej nie myśląc o jakichkolwiek próbach kontaktu z laskami,
które to przyniosły i zostawiły, a wierzcie mi na słowo, że przez te 20 lat pracy zawodowej, naprawdę byłoby w czym wybierać wink
Poza naszym gdybaniem (od tego mamy forum) ja nie widzę absolutnie żadnych przesłanek za tym, żeby jechać po gościu, bo się nie odezwał.
Ja sam bym się nie odezwał i jestem gotów się założyć, że większość moich szanownych kolegów przedmówców również by tego nie zrobiła.
O koleżankach to już nawet nie mówię, bo pewnie żadna by nie zareagowała na taki podryw, że jakiś obcy koleś daje im w pracy wizytówkę.
Stało się i trudno. Już się nie odstanie. Ale jeszcze można z tego wybrnąć, dlatego ponawiam mój apel do Autorki, halo skup się teraz big_smile
zapomnij o tej wizytówce, weź się zrób na milion dolarów i jak gdyby nigdy nic idź tam do niego kupić jakieś tabletki na kaca
i niech mimochodem Ci się wyrwie, gdzie wczoraj byłaś z koleżankami, że było super i w ogóle, tylko dyńka Cię teraz napieprza i co by polecił.
On coś tam odpowie, no bo wyjścia raczej nie ma i wtedy tak od niechcenia możesz zapytać, gdzie on chodzi się bawić, czy tam jest fajnie
i czy na przykład w sobotę moglibyście iść razem, bo koleżanka wyjechała, a druga właśnie nogę złamała na nartach i jesteś akurat wolna.
Gadka szmatka bla bla bla, zajmie wam to z minutę może dwie i już wszystko będziesz wiedzieć. Taki mam plan wink

152

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
anderstud napisał/a:

Ej no weźcie dajcie spokój i nie zwalajcie winy na gostka, który być może mglistego pojęcia nawet nie ma o co z tą wizytówką chodziło.
Sam pracowałem najpierw przez ponad 15 lat w sklepie rowerowym, później przez prawie 5 w zakładzie fotograficznym
i na kilogramy mógłbym liczyć wizytówki, ulotki oraz inne wszelkiej maści badziewie zostawiane przez klientów, które osobiście wyrzuciłem,
ani nie przyglądając się specjalnie co jest na nich wydrukowane, ani tym bardziej nie myśląc o jakichkolwiek próbach kontaktu z laskami,
które to przyniosły i zostawiły, a wierzcie mi na słowo, że przez te 20 lat pracy zawodowej, naprawdę byłoby w czym wybierać wink
Poza naszym gdybaniem (od tego mamy forum) ja nie widzę absolutnie żadnych przesłanek za tym, żeby jechać po gościu, bo się nie odezwał.
Ja sam bym się nie odezwał i jestem gotów się założyć, że większość moich szanownych kolegów przedmówców również by tego nie zrobiła.
O koleżankach to już nawet nie mówię, bo pewnie żadna by nie zareagowała na taki podryw, że jakiś obcy koleś daje im w pracy wizytówkę.
Stało się i trudno. Już się nie odstanie. Ale jeszcze można z tego wybrnąć, dlatego ponawiam mój apel do Autorki, halo skup się teraz big_smile
zapomnij o tej wizytówce, weź się zrób na milion dolarów i jak gdyby nigdy nic idź tam do niego kupić jakieś tabletki na kaca
i niech mimochodem Ci się wyrwie, gdzie wczoraj byłaś z koleżankami, że było super i w ogóle, tylko dyńka Cię teraz napieprza i co by polecił.
On coś tam odpowie, no bo wyjścia raczej nie ma i wtedy tak od niechcenia możesz zapytać, gdzie on chodzi się bawić, czy tam jest fajnie
i czy na przykład w sobotę moglibyście iść razem, bo koleżanka wyjechała, a druga właśnie nogę złamała na nartach i jesteś akurat wolna.
Gadka szmatka bla bla bla, zajmie wam to z minutę może dwie i już wszystko będziesz wiedzieć. Taki mam plan wink


Ja bym zareagowała jestem tego pewna. tongue

Kolego, a Ty nie pisałeś przedtem trochę inaczej? big_smile
Tak, jakbym teraz czytała post innej osoby, nie Twój. big_smile

153

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

Ale że tu w tym wątku znaczy?
Musiałbym sobie przewinąć do tyłu, ale o ile pamięć mnie nie myli, to chyba cały czas obstaję przy wersji,
że koleś albo nie zakumał czaczy, albo nie chce się skompromitować, dlatego Ona powinna tam się udać z misją
i naświetlić misiaczkowi problem o co Jej się mniej więcej rozchodzi. Nie? Nie pisałem tak? Aż se muszę sprawdzić...

154

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

Jakby faceci się tak krygowali, to skończylibysmy na Adamie. Ja nie znoszę jak laski bawią się w jakieś podchody, aluzje itp. chłopie domysl się... No sorry, nie jestem zainteresowany i gdyby padło proste pytanie, to byłaby prosta, szybka odpowiedź. A tak, to można nawet rok udawać, że się nie domyśla. Moja kobita chciała mnie poznać, to znalazła dojście, zaaranzowala spotkanie i dopiero resztę zostawiła mnie ha, ha.

155 Ostatnio edytowany przez katarine93 (2017-03-21 17:38:56)

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
anderstud napisał/a:

Ale jeszcze można z tego wybrnąć, dlatego ponawiam mój apel do Autorki, halo skup się teraz big_smile
zapomnij o tej wizytówce, weź się zrób na milion dolarów i jak gdyby nigdy nic idź tam do niego kupić jakieś tabletki na kaca
i niech mimochodem Ci się wyrwie, gdzie wczoraj byłaś z koleżankami, że było super i w ogóle, tylko dyńka Cię teraz napieprza i co by polecił.
On coś tam odpowie, no bo wyjścia raczej nie ma i wtedy tak od niechcenia możesz zapytać, gdzie on chodzi się bawić, czy tam jest fajnie
i czy na przykład w sobotę moglibyście iść razem, bo koleżanka wyjechała, a druga właśnie nogę złamała na nartach i jesteś akurat wolna.
Gadka szmatka bla bla bla, zajmie wam to z minutę może dwie i już wszystko będziesz wiedzieć. Taki mam plan wink

Eee, jak na Autorkę wydaje mi się nieco za odważne, poza tym on może nie lubić imprez etc. Myślę, że jednak warto raczej byłoby nawiązać do tej wizytówki. Np. coś w stylu:
"A co do wizytówki... Szkoda, że się pan nie odezwał, akurat mamy fajne chomiki. Lubi pan chomiki? big_smile"

No i jak lubi chomiki, to już go masz!

156 Ostatnio edytowany przez Foks (2017-03-21 17:50:03)

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

Raz mi kobieta zarzuciła, że jestem ślepy, bo ona często przechodziła koło mojego stanowiska pracy a ja niczego się nie domyśliłem. Zapytałem czemu nie zagadała, a ona, że nie ma w zwyczaju zagadywać do facetów, których nie zna. Koniec końców wywiązała się z tego całkiem ciekawa znajomość.

Także dziewczyny czasem warto zrobić ten pierwszy krok.

157

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
katarine93 napisał/a:
anderstud napisał/a:

Ale jeszcze można z tego wybrnąć, dlatego ponawiam mój apel do Autorki, halo skup się teraz big_smile
zapomnij o tej wizytówce, weź się zrób na milion dolarów i jak gdyby nigdy nic idź tam do niego kupić jakieś tabletki na kaca
i niech mimochodem Ci się wyrwie, gdzie wczoraj byłaś z koleżankami, że było super i w ogóle, tylko dyńka Cię teraz napieprza i co by polecił.
On coś tam odpowie, no bo wyjścia raczej nie ma i wtedy tak od niechcenia możesz zapytać, gdzie on chodzi się bawić, czy tam jest fajnie
i czy na przykład w sobotę moglibyście iść razem, bo koleżanka wyjechała, a druga właśnie nogę złamała na nartach i jesteś akurat wolna.
Gadka szmatka bla bla bla, zajmie wam to z minutę może dwie i już wszystko będziesz wiedzieć. Taki mam plan wink

Eee, jak na Autorkę wydaje mi się nieco za odważne, poza tym on może nie lubić imprez etc. Myślę, że jednak warto raczej byłoby nawiązać do tej wizytówki. Np. coś w stylu:
"A co do wizytówki... Szkoda, że się pan nie odezwał, akurat mamy fajne chomiki. Lubi pan chomiki? big_smile"

No i jak lubi chomiki, to już go masz!



hahaha podryw na chomiki smile Kochani, ja tam chodziłam dwa razy w tyg, usmiechałam się, wychodząc zawsze zerkałam na niego  żeby sprawdzić czy on tez jako tako zainteresowany, nie byłam obojętna więc powinien to wyczuć i nie trudno było zauważyć te moje podchody..tak mi się przynajmniej wydaje.  Wie gdzie pracuję więc gdyby tak ciężko chciał mnie poznać to jak już wspomniałam mógłby przyjść i udawać że chce kupić akwarium!  i że  dzięki pozostawionej przeze mnie wizytówce wie już gdzie może kupić ładne i zdrowe rybki..... albo udawać że chce kupić siostrzenicy królika, i że wszedzie szuka i nie możne znaleźć takiego jakiego sobie wymarzyła.. no wymyślić cokolwiek!  ja już swoje wychodziłam. Mam zapasy witaminek i tabletek na migrenę:) Ale ja się kiedyś zrobię  na milion dolarów, pójdę coś kupić i niech widzi i żałuje co stracił ! ! big_smile big_smile big_smile Samo to, że odkąd dostał wizytówkę ja tam nie łażę..takie coś też powinno raczej dać do myślenia

158

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

Coś mi się wydaje, że teraz górę bierze nie rozsądek, a urażona duma smile
No zrobisz jak uważasz. Ja Ci mogę tylko jako facet powiedzieć, że będąc na jego miejscu też bym wolał nie ryzykować
w myśl starego porzekadła - czasami lepiej siedzieć cicho i udawać idiotę, niż raz się odezwać i rozwiać wątpliwości...

159 Ostatnio edytowany przez Alberto Salazar (2017-03-24 15:20:01)

Odp: Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?
kate1983 napisał/a:

hahaha podryw na chomiki smile Kochani, ja tam chodziłam dwa razy w tyg, usmiechałam się, wychodząc zawsze zerkałam na niego  żeby sprawdzić czy on tez jako tako zainteresowany, nie byłam obojętna więc powinien to wyczuć i nie trudno było zauważyć te moje podchody..tak mi się przynajmniej wydaje.

Kluczowe słowa - "Tobie się wydaje..."
Swoją drogą to ciekawe, że ludzie wymagają od innych nierzadko tego czego sami nie posiadają. Ciekawe...
Pójdę o krok dalej. Istnieje w naszym kraju ogromna ilość facetów, dla których kobiecie "podchody" są kompletnie niezrozumiałe z racji tego, że nie zwracają uwagi na tego rodzaju sygnały, nie potrafią ich nierzadko odczytać, poprawnie zinterpretować... że już o odpowiedniej reakcji nie wspomnę...
Tak więc kiedy piszesz że bodajże pół roku chodziłaś tam dwa razy w tygodniu, uśmiechałaś się i zerkałaś... zamiast raz najnormalniej w świcie zagadać to ogarnia mnie pusty śmiech. Facet mógł być nieśmiały, mógł być ciapą a mógł kompletnie nie czytać Twoich sygnałów... podobnie jak mógł być zajęty. Tego się nie dowiesz bo sprzedajesz sobie swoje domysły.
"Powinien to wyczuć" - jak znam życie to powinien się też domyślić. Większość facetów się nie domyśli i często nie ma zamiaru.
Wybacz ale to co napisałaś w swojej ostatniej wypowiedzi ( a raczej opis Twoich wielomiesięcznych podchodów) świadczy o tym, że emocjonalnie troszkę siedzisz w wieku nastoletnim. Mógłbym odbić piłeczkę, że Tobie również nie zależało tak bardzo skoro poszłaś na łatwiznę po tylu miesiącach śmiesznych podchodów wręczając wizytówkę ( a nie karteczkę z imieniem i numerem, tudzież dodatkowo małą adnotacją - albo zwyczajnie zagadując).

kate1983 napisał/a:

Wie gdzie pracuję więc gdyby tak ciężko chciał mnie poznać to jak już wspomniałam mógłby przyjść

On mógłby powiedzieć, że skoro Ci się spodobał to wystarczyło mu o tym zwyczajnie powiedzieć... a nie robić podchodów rodem z podstawówki...
ale to hipoteza.

kate1983 napisał/a:

i udawać że chce kupić akwarium!

Pewnie, po co mówić prawdę albo iść na spontana kiedy można udawać, prawda?
A potem co niektóre kobiety się dziwią, że faceci ich okłamują...


kate1983 napisał/a:

i że  dzięki pozostawionej przeze mnie wizytówce wie już gdzie może kupić ładne i zdrowe rybki..... albo udawać że chce kupić siostrzenicy królika, i że wszedzie szuka i nie możne znaleźć takiego jakiego sobie wymarzyła..

Jak wyżej...

kate1983 napisał/a:

no wymyślić cokolwiek!

Ciekawe, że wymagasz od niego kreatywności i  wymyślenia pretekstu oraz sposobu, skoro przez pół roku bawiłaś się tylko w spojrzenia i podchody - sama nie potrafiąc niewinnie zagadać.
Jakoś sama niczego nie wymyśliłaś... poza chodzeniem.
Druga strona medalu jest taka - że "kumaty" tudzież zainteresowany facet odczytałby sygnały i pewnie wiedział co robić. Pytanie czy jest zielony czy niezainteresowany... ale tego się już raczej nie dowiemy.

kate1983 napisał/a:

ja już swoje wychodziłam.

Padnę, ze śmiechu zaraz... to tak jakbym chodził co tydzień do klubu i widział w nim dziewczynę, która się do mnie uśmiecha ale jednocześnie bym nie podszedł i nie zagadał... tylko wciąż tańczył i przechodził obok czekając na dalsze sygnały... po czym usprawiedliwiał się sam przed sobą, że nie podejdę  bo przecież nie mam pewności czy nie ma chłopaka albo czy mnie mimo tego nie spławi... bo może wszak tylko bawić się tym flirtem...litości...


kate1983 napisał/a:

Mam zapasy witaminek i tabletek na migrenę:)

Szkoda, że nie można kupić rozsądku i spontaniczności...

kate1983 napisał/a:

Ale ja się kiedyś zrobię  na milion dolarów, pójdę coś kupić i niech widzi i żałuje co stracił ! ! big_smile big_smile big_smile Samo to, że odkąd dostał wizytówkę ja tam nie łażę..takie coś też powinno raczej dać do myślenia

Uwielbiam głaskanie swojej urażonej dumy, niezależnie czy to w męskim czy damskim wydaniu... jak jest zajęty to będzie to miał głęboko w d...
Nie rozumiem takiego chorego szczypania swojego ego... kosztem innych albo odgrywania się na kimś.
Idąc dalej powinno ale nie musi... im Ty dla niego byłaś, że miałby o Tobie rozmyślać i się przejmować albo sobie w brodę pluć..?
Zdajesz sobie sprawę jaka Ci tymi słowami słoma z butów wychodzi (przynajmniej w moich oczach)?
W tym momencie zachowujesz się niewiele lepiej od odrzuconego faceta, który rzuca dziewczynie w twarz, że ma "kij w d...."

Ale to moje skromne zdanie. Czekam na hejt frustratów w odpowiedzi na szczerość. big_smile

Posty [ 131 do 159 z 159 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Sposób na poderwanie faceta..czy wypada kobiecie coś zaproponować?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024